Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

Czerniak złośliwy jest często występującym nowotworem złośliwym skóry. Niestety wyniki leczenia czerniaka w Polsce należą do najgorszych w Europie. Niezrozumiałe pozostają przyczyny późnego rozpoznawania czerniaka skóry, którego diagnostyka jest najprostszą i najtańszą w całej onkologii.

Kierujemy do Ciebie prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety, która pozwoli na ocenę naszej wiedzy o czerniaku skóry, a w szczególności o profilaktyce i leczeniu tej choroby.
Czas jaki to zajmie - około 10-15 minut.

Czy chcesz pomóc w badaniach naukowych - odpowiedzieć na nasze pytania?

TAK, wypełniam
NIE, odmawiam

Zebrane informacje wykorzystane zostaną wyłącznie do celów naukowych
Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku RSS RSS
  auto?
Piątek, 18 maja 2012
Edwin, Liboriusz, Eryk, Wenancjusz
 1974: ukończono budowę masztu radiowego w Konstantynowie
 1980: wybuch wulkanu Mount Saint Helens
 1498: Vasco da Gama dobił do portu w Kalikut w Indiach
Dodaj do: 
Dodaj link do serwisu Facebook   Dodaj link do opisu GG  Dodaj link do serwisu Wykop   Dodaj link do serwisu Google   Dodaj link do serwisu Twitter  Dodaj link do serwisu Wyczaj.to   Dodaj link do serwisu Gwar  

Dodaj link do serwisu Delicious  Dodaj link do serwisu Digg   Dodaj link do serwisu Furl   Dodaj link do serwisu Reddit   Dodaj link do serwisu Slashdot  Dodaj link do serwisu Technorati   Dodaj link do serwisu YahooMyWeb
Nowe publikacje
Artykuły
Wydarzenia
Kompendium
Skocz do:  
71% oceanów, reszta lądy...
Przesunięty przez: idgi - |1 Wrz 2008|, 2008 21:55
Post dodany: |24 Paź 2006|, 2006 08:52
Data rejestracji: 09 Lis 2005 postów: 130
cytuj
" "

Witam,
Chciałbym zaproponować pod rozwagę pewien problem. Dotyczy on w dużym stopniu geologii. Jeśli procesy wewnątrz Ziemi uległyby zatrzymaniu, to czy w wyniku procesów erozyjnych wszystkie lądy zostałyby zmyte do morza? Nawet jeśli objętość oceanu światowego jest mniejsza od obiętości mas lądowych (wobec czego morza nie "mogłyby pomieścić lądów") "wystających" ponad 0 m n.p.m. to działa jeszcze siła wyporu - woda byłaby wypierana przez erodowany materiał skalny.

Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Post dodany: |26 Paź 2006|, 2006 20:03
Data rejestracji: 14 Wrz 2005 postów: 209
cytuj
" "

możemy domniemać ,że taka sytułacja mogłaby zaistnieć, choć to erodowanie trwało by bardzo długo-względem czasu geologicznego, zapewne doprowadzilo by to do stanu o jakim wspominasz,

A co by się stąlo z lodowcami ,gdyby jak to wspominasz procesy wewnętrzne ziemi uległy zatrzymaniu ?


Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Post dodany: |27 Paź 2006|, 2006 08:40
Data rejestracji: 09 Lis 2005 postów: 130
cytuj
" "

Pewnie lodowce też by zniknęły nie mając bazy, na której mogłyby powstać. Pozostałyby może czapy lodowe na biegunach. Bez lądów zupełnie inna byłaby cyrkulacja wód oceanicznych i krążenie mas powietrza. System prądów upodobniłby się do modelu teoretycznego. Czapy lodowe pływałyby może sobie w okolicach biegunów, zależy to pewnie jeszcze jak głębokie byłyby wody, no i jak by nowy system wpływał na temperaturę itd. Właściwie gdyby ustały procesy geologiczne to Antarktyda pozostałaby na stałe tam gdzie jest i erodowana byłaby przez lądolód bo deszcz tam raczej nie pada - a jeśli to musi to być niezła anomalia.

Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Post dodany: |27 Paź 2006|, 2006 11:48
Data rejestracji: 14 Wrz 2005 postów: 209
cytuj
" "

a skąd pana ,panie Przemku wzieło na takowe abstrahowanie? :D

Co do lodowców to zapewne byłby jak mówisz. Jak sądzisz ile Mln lat mógłby trwać ten proces?


Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Post dodany: |27 Paź 2006|, 2006 14:06
Data rejestracji: 09 Lis 2005 postów: 130
cytuj
" "

Zapewne moje myślenie wynika z pesymizmu. W ogóle z tego co mi wiadomo to Ziemia "stygnie", czyż nie tak? Zostało nam jeszcze około 4 mld lat życia (wg. obecnej wiedzy) jeśli nic złego się nie przydarzy; np. samounicestwienie bronią nuklearną; to można zakładać nawet i taki scenariusz o jakim napisałem w pierwszym poście. Z drugiej strony Ziemia nie ostygła za bardzo przez ostatnie 4 mld lat i możliwe, że nie zdąży ostygnąć do końca zamin "eksploduje" Słońce. Oczywiście mechanizm utrzymywania się dużej temperatury wewnątrz nie jest do końca poznany i niczego nie należy wykluczać ;)

Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Post dodany: |27 Paź 2006|, 2006 14:15
Data rejestracji: 14 Wrz 2005 postów: 209
cytuj
" "

szczerze mowiąc nie interesuje mnie czy ludzkość będzie egzystować za te 4mln lat czy też nie, Mnie już tam napewno nie będzie,
No chyba ,że buddyzm i reinkarnacja jest prawdziwą "teorią", bo jak to Einstein kiedyś powiedział " Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm." No chyba ,że do tego czasu doznam oświecenia,a świat ludzki będize mi obcy:)
Pozatym rozwój ludzkości i przemysłu kosmicznego doprowadzi w pewnym czasie do zasiedlenia nowych planet, nie wiadomo czy nie zostaną odkryte planety podobne do ziemi :)
Zanim ziemia ostygnie nas już tu nie będzie, "nas" ludzi:]Pozdrawiam


Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Post dodany: |27 Paź 2006|, 2006 17:40
Data rejestracji: 09 Lis 2005 postów: 130
cytuj
" "

Jeśli jednak nie będziemy w stanie przenieść się w inne miejsce w kosmosie to zaleje nas woda.
Teraz odnośnie:
Cytat
szczerze mowiąc nie interesuje mnie czy ludzkość będzie egzystować za te 4mln lat czy też nie, Mnie już tam napewno nie będzie

Kurcze, nie można być takim egoistą, przez to ludzkość jest jaka jest - przez nadmierny egoizm :) To, że umrzemy za kilkadziesiąt prawdopodobnie lat to nie znaczy, że nie jest wskazane zastanawiać się także nad tą dalszą przyszłością (może nie aż tak jak w naszym przykładzie z erozją) lub wręcz nie przejmować się nią w ogóle. Bardziej bliższy przykład dotyczy stanu środowiska. W skrajnym przypadku może okazać się, że na naszej planecie w wyniku naszych egoistyczno/bezmyślnych działań nie będzie możliwe życie, nas ludzi. Niestety z moich obserwacji jak się rzeczy mają, okazuje się, że zdecydowana większość homo sapiens wybierze zawiezienie się 1,5km i spalenie powiedzmy 1l benzyny niż spacer przez park jesienną porą. Chodzi mi o to, że nadużywamy wszystkiego co się da chociaż wcale nie musimy. Nie znaczy to też, że samochody nie są dla ludzi, ale po prostu dzieje się coś strasznego i nie mam na myśli tylko samochodów ale o samo podejście ogólnie. Odbiegam coraz bardziej od tematu, więc kończę posta. Pozdrawiam :) Ja też niestety jestem trochę egoistą.

Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Skocz do:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych





Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group