Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Poniedziałek, 21 maja 2012
Wiktor, Donata, Pudens, Donat
 2006: trzęsienie ziemi w Polkowicach
 2002: początek Narodowego Spisu Powszechnego
 Światowy Dzień Kosmosu
Nowe publikacje
Post dodany: |13 Paź 2006|, 2006 13:16
Data rejestracji: 17 Wrz 2006 postów: 172
Wg. mnie dominacja jednego języka (angielski) jest nie sprawiedliwa, gdyż naturalnie mówący tym językiem zawsze mają przewagę nad resztą, czy to w czytaniu prawa, czy dyskusjach. Zwsze może się odwołać do bliżej nieokreślonych skojarzeń narosowych. itp. spowoduje (i powoduj) to przejmowanie kultury tegoż narodu w innych państwach.
Co w tym dziwnego? Język angielski to najprostszy(według mnie) język na świecie. Odmiany są łatwe i pisownia też prosta. Ale ten język, że jest łatwy nie musi oznaczać już dominacji całej kultury świata. Każdy kraj ma swoją kulturę i taka u niego pozostanie.
Post dodany: |17 Paź 2006|, 2006 13:22
Data rejestracji: 05 Maj 2006 postów: 52
| oczykota napisał/a | | Wg. mnie dominacja jednego języka (angielski) jest nie sprawiedliwa, gdyż (...) |
To na co czekasz? Rusz cztery litery i zmień ten stan rzeczy!
Najlepiej wymyślając swój własny język, bo to da przewagę stosunkowo najmniejszej liczbie ludzi (konkretnie tylko Tobie - bo to Ty będziesz pierwszym, który będzie ten język znał), a więc - idąc dalej Twoim tokiem rozumowania - będzie najmniej niesprawiedliwe.
| Kati napisał/a | | Angielski jest jako jezyk latwy..poniewaz jest najczesciej slyszalny na calym swiecie. |
A ja myślałem, że dlatego, że ma prostą gramatykę, nie jest językiem fleksyjnym i używa alfabetu łacińskiego, najbardziej rozpowszechnionego na świecie...
Bo gdyby to Twój argument był słuszny, to by oznaczało, że swego czasu najprostszym językiem była łacina, kiedy indziej znów francuski...
Najprostszy język może być zaś tylko jeden. Z wszystkich współczesnych języków będących w powszechnym użyciu (angielski, hiszpański, francuski, niemiecki, rosyjski, chiński, dialekty arabskie i pewnie jeszcze kilka innych) miałem styczność z tymi pierwszymi pięcioma i uważam, że to właśnie angielskiego uczyło mi się (i nadal uczy) najszybciej, właśnie z tych wymienionych przeze mnie powodów. Myślę, że jest on dużo prostszy od polskiego (który jest, swoją drogą, dosyć trudnym językiem).
Weźmy choćby taki niemiecki - spróbujcie tam zapamiętać te wszystkie rodzajniki, formy liczby mnogiej, rzeczowniki silne itp.. W angielskim nie ma żadnego z tych problemów (niestandardowa liczba mnoga rzeczowników występuje niezwykle rzadko). I takich przykładów można podać więcej.
Post dodany: |17 Paź 2006|, 2006 14:48
Data rejestracji: 28 Kwi 2006 postów: 1749
Co tak na oczykote wjezdzacie?? jak mu sie cos nie podoba, to po to m.in. jest forum zeby to powiedziec.
Co do Anglikow Anneke ma racje. tam tez sie ucza jezykow obcych, moze nie polskiego..(wcale sie nie dziwie, bo to b. trudny jezyk) ale ucza sie ucza, mozecie wierzyc.
Ja np nie cierpie uczyc sie jezykow obcych, nudzi mnie to poprostu, ale wiem ze musze i koniec nie ma bata.
i pamiętaj, że to ja pierwsza zjechałam Twój wiersz (:
Post dodany: |17 Paź 2006|, 2006 15:25
Data rejestracji: 17 Wrz 2006 postów: 172
| majka0503 napisał/a | | Co tak na oczykote wjezdzacie?? jak mu sie cos nie podoba, to po to m.in. jest forum zeby to powiedziec. |
Wjeżdżamy? Z całym szacunkiem, my tylko WYRAŻAMY swoją opinię. To, że wyrażamy to, co myślimy nie musi odrazu oznaczać tekstu "a ch** ci w cztery litery". nie oto chodzi. LOL
A najgorsze jest to, że kiedy straciłem sens życia, to nic się wtedy nie zmieniło...
Post dodany: |18 Paź 2006|, 2006 06:09
Data rejestracji: 05 Sie 2006 postów: 852
[quote/] | Kati napisał/a | | Angielski jest jako jezyk latwy..poniewaz jest najczesciej slyszalny na calym swiecie. |
A ja myślałem, że dlatego, że ma prostą gramatykę, nie jest językiem fleksyjnym i używa alfabetu łacińskiego, najbardziej rozpowszechnionego na świecie...
Bo gdyby to Twój argument był słuszny, to by oznaczało, że swego czasu najprostszym językiem była łacina, kiedy indziej znów francuski...
No wiesz mi chodzilo bardziej o to , iz ja np. bardzo czesto mam stycznosc z niemieckim i angielskim...i sadze ze angielski jestbardzo prosty...w porownaniu z niemieckim....
Zreszta jak bylam mlodsza..moze te 12-13 lat..to duzo umialam z samych filmow...a niemieckiego wogole..a wiedz, ze ogladalam filmy niemieckie i angielskie.
Moze to tylko ja tak mam...bo nie mam iskierki do niemieckiego...nie znosze tego jezyka!
Czyń tak jakbyś chciał by inni czynili.

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: inna, niż każdy...
Wiek: 24 Pomogła: 11 razy
Post dodany: |18 Paź 2006|, 2006 07:09
Data rejestracji: 05 Maj 2006 postów: 52
Kati, całkowicie się z Tobą zgadzam co do tego, że angielski jest prostszy od np. niemieckiego. Nie zgodziłem się jedynie z Twoją argumentacją, ale mniejsza o to.
Niemieckiego uczyłem się... Nie, inaczej: chodziłem na lekcje niemieckiego przez wiele lat, a wciąż niewiele umiem. Najwięcej nauczyłem się oglądając moje ulubione "Star Treki" na niemieckojęzycznych stacjach satelitarnych (to było jeszcze w czasach, kiedy nie miałem dostępu do tych seriali w wersji oryginalnej, po amerykańsku). Dzisiaj coś tam z tego języka rozumiem... Powiedzieć nie potrafię w zasadzie nic (poza bardzo prostymi zdaniami).
Ale język ten stanowi dla mnie wyzwanie. Jak tylko nauczę się do porządku angielskiego (przewiduję, że uda mi się to zrobić do końca przyszłego roku, teraz mnie czeka ok. rok przerwy), to moim kolejnym celem stanie się właśnie niemiecki. Lubię wyzwania, a poza tym rozwijać się trzeba.
Języka niemieckiego można nie znosić, ale nie da się zaprzeczyć faktowi, że jest to język niezwykle praktyczny w Europie. Poza tym - i to mogę Wam, moi mili młodsi forumowicze, powiedzieć z całą pewnością - jeden język obcy to za mało. Dopiero biegła znajomość dwóch języków może stanowić kiedyś o Waszej wartości na rynku pracy... (Co nie znaczy, że wystarczy znać biegle dwa języki obce, żeby dostać pracę!)
I nie nastawiajcie się na to, że angielskiego nauczycie się w szkole. Nie twierdzę, że się nie da, ale... Miałem okazję rozmawiać z wieloma ludźmi, którzy po ukończeniu szkół średnich, nawet po zdaniu matury z angielskiego, twierdzili, że angielski znają. IMHO twierdzić mogli. Ale skoro mieli problemy z oglądaniem filmów (i nie chodzi mi tutaj o te młodzieżowe, w których używa się jakiegoś slangu - nb dla mnie kompletnie niezrozumiałego), to moim zdaniem angielskiego po prostu nie znali.
O tym, że ktoś zna dany język, można - moim zdaniem - mówić dopiero wówczas, kiedy ta osoba jest się w stanie tym językiem porozumiewać na co dzień: rozumieć język mówiony, czytać, mówić i pisać. Prosty test to obejrzenie filmu po angielsku, albo wysłuchanie wiadomości na BBC lub CNN (swoją drogą można się więcej dowiedzieć, niż z polskojęzycznych stacji - polecam). Inny test - przeczytanie tekstu po angielsku (ale nie czytanki z podręcznika). Jeśli komuś jest już obojętne, czy ogląda film/program po angielsku czy po polsku, alby czy dany tekst jest po angielsku czy po polsku, to można mówić o tym, że język angielski się zna. Co nie znaczy, że nie można władać nim lepiej.
Natomiast nawiązując do tematu tego wątku (na koniec postu wypada...  ), to napiszę tak: nie ma sensu wynajdywać nowego koła, skoro jest stare, które świetnie się sprawdza. Właśnie z tego powodu esperanto nigdy się nie przyjął - jest to język, który posiada znacznie prostszą gramatykę od angielskiego, ale zarazem jest to język sztuczny. Nikt nigdzie na świecie nie uczy się od małego esperanto jako swego języka ojczystego - i dlatego esperanto nigdy nie stanie się językiem międzynarodowym. Angielski nie rozpowszechnił się dlatego, że jest prostszy od niemieckiego, od francuskiego i pewnie jeszcze od wielu, wielu innych. Rozpowszechnił się dlatego, że swego czasu istniało Imperium Brytyjskie, a w wieku XX prym w świecie wiodą Stany Zjednoczone, w których mówi się po amerykańsku (język BARDZO zbliżony do angielskiego). Nie ma sensu wymyślać czegoś nowego, skoro to stare świetnie się sprawdza.
Prosty przykład: jaki jest sens wymyślać nowy system operacyjny, skoro istnieje już wiele dobrych i bardzo rozpowszechnionych? Owszem - są i tacy, którzy nowe systemy operacyjne wymyślają i tworzą, ale kto o tych systemach słyszał, kto ich używa? Pewnie tylu ludzi, ilu zna esperanto (w porównaniu do liczby ludzi, którzy esperanto nie znają)...
Mnie też się nie podoba, że Windows jest taki powszechny, bo tego systemu po prostu nie trawię (swoją drogą - mam zdecydowanie większe problemy z obsługą rzekomo prostszego Windowsa, niż z obsługą GNU/Linuksa). Ale fakt jest taki, że to jest najpopularniejszy system operacyjny, i chcąc tworzyć oprogramwanie dla innych, muszę go posiadać, muszę od czasu do czasu go poużywać.
Podobnie jest z angielskim - można go nie lubić, można się boczyć, ale nie zmieni się faktu, że język ten dominuje w nauce, technice, handlu, turystyce, a w dużym stopniu również w dyplomacji. Zmiana tego stanu rzeczy byłaby dla wielu, wielu ludzi bardzo niewygodna.
Post dodany: |18 Paź 2006|, 2006 10:15
Data rejestracji: 17 Wrz 2006 postów: 172
| TPJ napisał/a | | Mnie też się nie podoba, że Windows jest taki powszechny, bo tego systemu po prostu nie trawię (swoją drogą - mam zdecydowanie większe problemy z obsługą rzekomo prostszego Windowsa, niż z obsługą GNU/Linuksa). Ale fakt jest taki, że to jest najpopularniejszy system operacyjny, i chcąc tworzyć oprogramwanie dla innych, muszę go posiadać, muszę od czasu do czasu go poużywać. |
To może ja odpowiem na temat i na to z Windowsem pierw.
Jeśli zdążyłeś zauważyć Microsoft to największa korporacja tworząca systemy operacyjne już sporo latek. Więc nie dziwota, bo gdyby Linuks był pierwszy to wtedy on by rządził. Tego , że Windows obsługuje wszystkie gry i programy to też BARDZO wielki plus. A Linuks? Ten system ma jedyny plus, że chroni ci bardzo dobrze dysk twardy, natomiast do niego muszą być wyznaczone programy i gry. Jest różnica?
No dobra odpowiadam na temat bo się kogel mogel robi
To może ja znów odpowiem tak jak wtedy. Język angielski nie jest trudny, odmiany są prościutkie ( jeśli można nazwać odmianą czasownik np. "to be" ). Nikogo to nie dziwi, natomiast jeśli ktoś to za dziwne uważa, proponuje gdzieś się douczyć i porównać. Ja się uczę trzech języków: Angielksiego, niemieckiego i francuskiego. Zauważyć da się jedno: Angielski Rulez. Dlaczego uważasz to, za niesprawiedliwe? Także język angielski wogóle nie jest związany z kulturą całego świata, że zaraz go opanuje i Anglicy będą rządzić. Coś mi się zdaję, że osoba pisząca ten temat miała małą styczność z tym językiem. Albo gorzej- nie chciało się uczyć
A najgorsze jest to, że kiedy straciłem sens życia, to nic się wtedy nie zmieniło...
Post dodany: |14 Mar 2007|, 2007 13:44
Data rejestracji: 10 Sie 2006 postów: 127
Język angielski jest łatwy.Lubię mówić po angielsku.W mojej rodzinie jestem jedyną osobą, która mówi biegle w tym języku no i mój kuzyn.No to jest nas dwoje.Kiedy byłam w Holandii miałam niezły ubaw kiedy patrzyłam na reszte rodzinki jak gimnastykuje język i próbuje coś powiedzieć.Niestety kiedy raz pokazałam na co mnie stać każdego ranka chodziłam do sklepu po zakupy  no i wszedzie byłam łącznikiem kontaktów międzyludzkich.Lubie śpiewac po angielsku, mówić.To dla mnie jak drugi język.Czasem nawet myslę po angielsku
Nienawidze natomiast języka niemieckiego.Sam akcent sprawia,ze mysle o niemcach " zimni i twardzi z nich ludzie".Ucze sie go 7 lat i to tlko dlatego,że muszę:)
Zazdroszcze osobom które mówią po francusku.Ten język wydaje mi się przeciwieństwem o niemieckiego.Płynny , delikatny  Moja Kuzyneczka pięknie mówi po francusku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|