Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Środa, 23 maja 2012
Leontyna, Jan, Iwona, Symeon
 Światowy Dzień Żółwia
 1911: została otwarta Nowojorska Biblioteka Publiczna
 2006: pojawił się system operacyjny Microsoft Windows Vista w wersji Beta 2
Nowe publikacje
Post dodany: |31 Sty 2008|, 2008 15:18
Na pytanie które zadam jest odpowiedz. kiedyś na nią przypadkiem natrafiłem ale czas zdziałał swoje i najprościej zapomniałem.
Biorąc pod uwagę niewyobrażalny ogrom wszechświata logiczne jest stwierdzenie że każda linia obserwacji nocnego nieba powinna kończyc sie na gwieździe. dlaczego tak nie jest? Czyżby fotony traciły amplitude swojej fali przez co stają sie promieniowaniem tła?
jest ktoś w stanie odpowiedziec mi na te pytanie?
Post dodany: |29 Lut 2008|, 2008 22:14
Data rejestracji: 29 Lut 2008 postów: 256
Na razie wybrałam książki: Zbrodnia i kara, Ziemia obiecana, Ludzie bezdomni i Lalka, z czym Lalkę chcę omówić raczej tylko szczątkowo i o niej po prostu wspomnieć (wydaje mi się, że szerokie omawianie jednocześnie Ziemi obiecanej, Ludzi bezdomnych i Lalki byłoby już nudne i niepotrzebne). Dlatego szukam jeszcze 2, może 3 książek (może nawet coś z kanonu lektur przyjdzie Wam do głowy), z czego jedno chcę omówić dokładnie, co do reszty tylko zasygnalizować znajomość ( może jakaś nowelka?), przy czym wolałabym, aby propozycje były z początków XX wieku (te już wybrane powstały pod koniec XIX (chyba?)). Jako koncepcję czy tezę prezentacji przyjęłam wielkie miasto jako miejsce destrukcji człowieka i człowieczeństwa. Do literatury przedmiotu na razie udało mi się tylko znaleźć "Warszawę naturalistów" Jana Detki. Co możecie mi jeszcze polecić?
[ Dodano: 29 Luty 2008, 22:17 ]
uups, nie tu gdzie tyrzeba to napisałam... Co do twojego pytanie to twoje rozumowanie jest całkowicie poprawne, zakładając, że wszechświat jest nieskończony (czyli zakładasz nieskończony ogrom wszechświata). To, że w dzień niebo nie świeci się jednorodną powierzchnią gwiazd jest dowodem na skończonośc wszechświata (prymitywnym wprawdzie, utworzonym bodajże w XVIII lub XIX w.
Post dodany: |20 Lis 2008|, 2008 18:48
Data rejestracji: 20 Lis 2008 postów: 1
Jest to tzw. paradoks Olbersa. Rozumowanie to dowodzi, że Wszechświat jest młody lub rozszerza się.
więcej informacji
Post dodany: |1 Gru 2008|, 2008 18:01
Data rejestracji: 01 Gru 2008 postów: 5
Dowodzi jedynie, że Wszechświat nie zawiera nieskończonej ilości gwiazd.
Post dodany: |18 Gru 2008|, 2008 03:37
Data rejestracji: 14 Sty 2006 postów: 124
Może być nieskończona liczba gwiazd, bo one wcale nie produkują nowej energii!
Jedna świeci inne to pochłaniają, potem znika, a powstaje inna - wynik netto jest zawsze zerowy.
Te nowe teoryjki o balonikach dmuchanych głupki wymyślają...
Napisał taki jeden: ma2, mb2, mc2 - a tu raptem masa się zapaliła!
Ostatnio zmieniony przez wil |18 Gru 2008|, 2008 03:43, w całości zmieniany 1 raz
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|