Panowie... panowie...panowie....zamało ... powtarzamy.....
ciekawy temat...dlaczego gwiazdy sie nie poruszaja??? dziwne pytanie....
ale co tam niebede sie wypowiadał...poprostu wejdzcie w tę stronę...jest tam film...trwa może z minutę...ale zaskoczy was mocno jesli chodzi o omawiane zagadnienie....
http://www.liveleak.com/view?i=b55_1187218263
panowie z NASA sfotografowali ciekawą gwiazdkę
Pozdrawiam.
[ Dodano: 29 Listopad 2007, 19:21 ]
widze że przedmówca jest ogarnięty jeśli chodzi o ogół astronomi...to fascynujący przeedmiot...powinien byc w szkole podstawowej na równi z geografią.
termin wielki wybuch jest nie poprawny....wybuch jest wydażeniem ( czas to odstęp między wydażeniami,,,wydażenie zachodzi w czasie ) Wybuch następuje tylko w przestrzeni...
tutaj właściwiej byłoby wprowadzic termin : wielka ekspansja
Czarne dziury ??? ( niekiedy nazywane kolapsar-ami z ang kolaps...zapadnięcie ) albo Astre Occlu - jak mój nick - z francuskiego Gwiazda ukryta....w związku z tzw choryzontem zdażeń kolapsaru....czarne dziury sa niewidzialne gdyż nie emitują światła ani go nie odbijaja ( chociaż nie są doskonale ciemne bo paróją na płaszczyźnie fizyki kwantowej ) jedynym sposobem na sfotografowanie kolapsaru....jest kilka zdjec z habla ( fonicznie ;] ) załamanie światła przez jej niesamowicie wielkie pole grawitacyjne emitowanego przez gwiazdy znajdujące sie bezpośrednio za kolapsarem w lini prostej....sfoisty efekt halo ;]
co najbardziej imponujące w kolapsarach??
to punkty osobliwe...tzw punkty zerowe,,,gwiazdy neutronowe mają niekiedy 20 kilometrów na równiku i kosmicznie wielką rotację..."zwykłe gwiazdy" osiągaja różne wielkości...największą znaną nam obecnie jest ...V V Cephei A....ponad trzy miliardy kilosów na równiku....to chyba odległośc słońce uran?? a kolapsary??? objekty o największej grawitacji posiadają najmniejsze kształty...jakie??? może czubek igły...ale to było by chyba przesadzone...punkt zerowy ...oscyluje pewnie w dlugości "plancaka"
ahhh....
życie???? jakim cudem we wszechświecie pojawiło sie zycie??? Bóg?? no tak i wszystko jasne. ;];]....
skoro nieznamy siły która jest inicjatorem wielkiej ekspansji musimy przyjąc ze jest tak egzotyczna że można a nawet trzeba ją nazwac "palcem boba"
ewolucja wszechświata : Fizyczna...:::: anichilacja materji i anty materji
chemiczna....gwiazdy przekształcają wodór w chel i w inne ilościowo " śladowe" pierwiastki....wypromieniowane fotony pomagają powstawac kolejnym pierwiastką.
biologiczna....
ktoś kiedys powiedział że prawdopodobieństwo przypadkowego powstania życia jest równe ułożeniu sie druku w 40 tomową encyklopedie podczas pojedynczego wybuchu w drukarni która wyjątkowo mocno przestrzega norm przeciw pożarowych...której infrastruktura nieposiada podłączenia do gazu a jej pracownicy przychodza do pracy tylko raz w roku i to w sam środek roku kiedy jest znikome prawdopodobieństwo że mają laske dynamitu czy nawet petardę zagubiona w kieszeni z sylwestra;];];] mało tego ;];]] bu hahaha 100 % haha hihi hoho hehe
jednak
kałóżę na pierwotnej ziemi traktowane niemiłosiernie elektrycznoscią błyskawic zeusa mogły coś zdziałac w kwestji złozonych struktór atomowych.
Ewolucja Mentalna wszechswiata.
Spójrz się na własny palec, , na ściany swojego pokoju, na te drzewo nieopodal ławki na której zwykło ci czytać książki lub bezkarnie chwalić się laptopem. Wszystko to co cię otacza kiedyś bo miliardy lat temu wytworzyło się, powstało we wnętrzu gwiazd, dosłownie. To nie fikcja tylko najszczersza prawda. Wszystko co cię otacza powstało w gigantycznych niewyobrażalnych temperaturach, w “piecach chemicznych” o gigantycznym ciśnieniu niezliczonych miliardów megagramów. Wszystko co cię otacza jest zrodzone z “Płomieni”, fuzji jądrowych.
Gwiazdy przekształcały wodór ( kwintesencję materii po anihilacji z antymaterią w naprawdę krótkim czasie po "wielkim wybuchu" ) w hel i inne obecnie znane nam pierwiastki z których jest wszystko złożone, dosłownie wszystko co możesz tylko zauważyć. Nie istnieje nic materialnego co niebyło by zrodzone z gwiazd w naszej rzeczywistości, prócz czystego wodoru, przestrzeni i czasu który jednak poddaje się ich wpływom.
Kiedy ktoś pyta ile masz lat, właściwiej byłoby odpowiedzieć: tyle co ty bo 15 miliardów. Taki około wiek mają atomy które cię tworzą.
Stojąc na przeciwko Np. Piramid, nie zastanawiaj się jaka jest różnica czasu pomiędzy nimi a tobą, bo składacie się z atomów które powstały w tym samym czasie, w tym samym ułamku sekundy we wnętrzu wielkiego wybuchu, które następnie przetworzyły gwiazdy na materiał z jakiego się składasz.
CO ROBI CZŁOWIEK WE WSZECHŚWIECIE?
Wszechświat poprostu znalazł sposób na poznanie samego siebie...oprucz gwiazd mgławic galakty ( wszystkiego co oscyluje pomiędzy grawitacją, elektromagnetyzmem, słabymi i silnymi oddziaływaniami jądrowymi, czasem i przestrzenią) wytworzył swój najwiekszy i najbardziej skomplikowany najwspanialszy twór... życie .... czyli możliwosc doświadczania.
zadaj sobie pytanie po co istnieje wszechświat? i juz spełniasz swoją rolę w tym kosmosie względem jego samego albo siebie samego. gdyby nie świadomośc która obserwuje wszechswiat ten równie dobrze mógłby niesistniec. ( omawiana powyżej ciemna energia według mnie jest poprostu świadomością istot żyjących we wszechuniversum...to kolejne odpowiedzi na kolejne pytania rosnące wykładnikowo do wiedzy...wystarczy dodac czas) Gdyby nie świadomość zawarta wewnątrz rzeczywistości ta równie dobrze mogła by nie istnieć....człowiek jest mówiąc dosadnie i prawdziwie czescia wszechswiata....zastanow sie nad tym. zastanow sie nad nasza rolą.
Ewolucja wirtualna wszechświata....ostanie stadium życia wszechswiata.
Rzeczywistość wirtualna stadium istnienia wszechświata? Oczywiście.
Już teraz człowiek umie łączyć układy scalone z aktywnymi neuronami. Dziś zamożni całkowicie sparaliżowani ludzie w ten sposób mogą za pomocą myśli sterować kursorem po klawiaturze wizualnej przez co mogą dalej komunikować się z otoczeniem. Za kilka set lat człowiek w ten sposób znajdzie cudowne lekarstwo na wszystkie choroby. Z początku jego poszczególne uszkodzone organy będą zastępowane układami mechanicznymi. Dlatego w niedalekiej przyszłości na paraolimpiadach będą bite rekordy zdrowych olimpijczyków aż zdrowie i medycyna przestanie być jakimkolwiek zbiorem tematów a rozpocznie się era cybernetyki. Nic nie będzie stało na przeszkodzie by ludzki umysł, ludzką świadomość umieścić albo całkowicie przenieść w maszynę. Wojsko rzecz jasna dokona tej kontrowersyjnej rewolucji jako pierwsze lecz ludzie nie będą mieli wyboru. Zmusi ich do tego nawet sama ekonomia.
Wyobraź sobie. Niema żadnych chorób, bo jesteś maszyną, żadnych granic fizycznych, bo niepotrzebne ci środowisko do życia, intelektualnych ponieważ miałbyś bezpośrednie podłączenie do światowych baz danych, żadnych różnic językowych jedynie kodowanie kodu binarnego. Brak pragnienia, brak głodu, zapotrzebowania na energię jeśli udało by się cybernetycznej ludzkości wydobycie energii z tak zwanego punktu zerowego przestrzeni.
To jest nieuniknione. Biorąc pod uwagę to że za około 15 miliardów lat kosmos przestanie bezpośrednio promieniować energią. Cybernetyka będzie miała jednak swoje bardzo, bardzo złe strony. Człowiek po prostu będzie szczęśliwy. To nieszczęście i potrzeba jest głównym prowodyrem progresu. Bez nieszczęść i potrzeb nie wyszli byśmy z jaskiń. Cybernetyczny człowiek w tym czasie zacznie doświadczać przyjemności które nie będą niczym innym jak symulacją, niczym innym jak odpowiednim ułożeniem sekwencji zer i jedynek. Dlaczego? Bo wszechświat najprawdopodobniej umrze najstraszniejszą śmiercią jaką tylko można sobie wyobrazić. Skoro ekspansja wszechświata przyspiesza swe tempo z sekundy na sekundę znaczy to że niema siły która by to powstrzymała. Odpada wielki kolaps więc w bardzo odległej przyszłości nastąpi super rozcieńczenie jego zawartości. To bardzo smutna wizja, jeszcze straszniejsza niż wielkie zapadnięcie czy wielkie rozdarcie z ewentualnych końców naszego uniwersum. Dlatego cybernetyczny człowiek stworzy swój własny wirtualny raj, wciśnie zapadkę detonatora wielkiego wybuchu raz jeszcze. stanie sie bogiem.
tutaj wkroczyłem już w filozofie.. ;];];]
mam nadzieje że ktos wysle mi sensowny ripost.
przepraszam za błędy ortograficzne...
Pozdrawiam Astre Occlu