Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 24 maja 2012
Zula, Jan, Maria, Joanna
 1945: utworzono Uniwersytet Łódzki, Politechnikę Łódzką, Politechnikę Gdańską i Politechnikę Śląską
 1543: zmarł Mikołaj Kopernik, astronom polski
 1931: w Raszynie uruchomiona zostaje najsilniejsza w Europie stacja radiofoniczna (moc 120 kW), która swym zasięgiem obejmuje całą Polskę
Nowe publikacje
Post dodany: |2 Maj 2009|, 2009 11:56
Data rejestracji: 11 Cze 2007 postów: 5113
| Cytat | | i Lucyfer krzyczy: Za swe złe czyny- oddaj mi szczyny! |
Kreatywny koleś
Post dodany: |11 Wrz 2009|, 2009 18:51
Data rejestracji: 11 Paź 2007 postów: 1421
Jak widzę po datach wszyscy uwielbiaja tu się śmaić xD
Coś dla rozbudzenia...
Ojciec pyta syna:
- Co robiliście dziś na matematyce?
- Szukaliśmy wspólnego mianownika.
- Coś podobnego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy wspólnego mianownika! Że też nikt go do tej pory nie znalazł...
***
Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?
- A z jakiej racji?
- No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?
***
Rabbi i ksiądz spotykają się na corocznym miejskim pikniku. Starzy znajomi zaczynają się przekomarzać.
- Ta pieczona szynka jest wyśmienita - mówi ksiądz do rabbiego - Naprawdę powinieneś jej spróbować. Wiem, że to wbrew twojej religii, ale nie rozumiem, dlaczego takie smaczne jedzenie może być zabronione! Nie wiesz, co tracisz. Nie zaznałeś uroków życia, jeśli nie poznałeś smaku pieczonej szynki. Powiedz, rabbi, kiedy się przełamiesz i jej spróbujesz?
Rabbi spojrzał na księdza i szeroko się uśmiechnął:
- Na twoim ślubie.
***
Idzie misjonarz przez pustynię i spotyka lwa. Przerażony modli się "Boże spraw aby to zwierze miało chrześcijańskie uczucia". Na to lew: "Boże pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał".
Post dodany: |24 Wrz 2009|, 2009 14:48
Data rejestracji: 02 Paź 2005 postów: 960
Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
nie czytam i nie odpowiadam na pytania zadawane poprzez pw!
proszę nie spamować mi skrzynki! bo nie znam się na żartach!

Profil PW www
»więcej
Opis: histeryk sztuki
Wiek: 29 Pomogła: 135 razy
Post dodany: |24 Wrz 2009|, 2009 17:48
Data rejestracji: 11 Paź 2007 postów: 1421
| dudu21 napisał/a | Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem? |
Haha, dobre
Wreszcie ktoś odświeżyl ten wątek!!
***
- Przepiszę pani tabletki - mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią nadwagą.
- Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?
- Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej.
***
Archeolog to wymarzony mąż. Im kobieta jest starsza, tym bardziej się nią interesuje
Post dodany: |24 Wrz 2009|, 2009 18:31
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
Ja na wykładzie słyszałem ostatnio taką historię:
Po amerykańskiej drodze jedzie znający dobrze język angielski polski kierowca.
Po kilku chwilach jazdy dostrzega na drodze znak:
Jako że nasz bohater był bardzo roztropny postanawia zwolnić do 60.
Po pewnym czasie jednak ku jego zdziwieniu widzi tabliczkę z napisem:
No nic - pomyślał. Jak karzą, to zwolnię.
I tak jechał nasz biedny polski kierowca z porażającą prędkością 40km/h.
Jakież okazało się jego zdziwienie gdy zobaczył znak:
Wyobraźcie sobie jaki ból musiał przeszyć serce naszego dobrodusznego i szlachetnego kierowcę, kiedy na jego liczniku wskazówka pokazywała już tylko prędkość 10km/h... Lecz on jechał... Jechał tak i jechał. Nogi i oczy bolały od kontroli wskaźnika, ludzie uprawiający jogging szyderczo się śmiali wyprzedzając samochód w pełnym biegu, myśli wędrowały w stronę odpowiedzi dlaczego tak musi być, gdy nagle...
ujrzał tabliczkę z napisem:
Post dodany: |24 Wrz 2009|, 2009 18:39
Data rejestracji: 11 Paź 2007 postów: 1421
| przem_as napisał/a | Ja na wykładzie słyszałem ostatnio taką historię:
Po amerykańskiej drodze jedzie znający dobrze język angielski polski kierowca.
Po kilku chwilach jazdy dostrzega na drodze znak:
Jako że nasz bohater był bardzo roztropny postanawia zwolnić do 60.
Po pewnym czasie jednak ku jego zdziwieniu widzi tabliczkę z napisem:
No nic - pomyślał. Jak karzą, to zwolnię.
I tak jechał nasz biedny polski kierowca z porażającą prędkością 40km/h.
Jakież okazało się jego zdziwienie gdy zobaczył znak:
Wyobraźcie sobie jaki ból musiał przeszyć serce naszego dobrodusznego i szlachetnego kierowcę, kiedy na jego liczniku wskazówka pokazywała już tylko prędkość 10km/h... Lecz on jechał... Jechał tak i jechał. Nogi i oczy bolały od kontroli wskaźnika, ludzie uprawiający jogging szyderczo się śmiali wyprzedzając samochód w pełnym biegu, myśli wędrowały w stronę odpowiedzi dlaczego tak musi być, gdy nagle...
ujrzał tabliczkę z napisem:
|
Ja słyszalam w wersji "Reduction" ;P Chyba lepiej, bo "Speed limit" śmieszne na nazwę miasta
Post dodany: |22 Paź 2009|, 2009 14:38
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jeb...e! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kur...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kur...a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp....dole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy
koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier...lam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!
Post dodany: |23 Paź 2009|, 2009 22:53
Data rejestracji: 11 Cze 2007 postów: 5113
Małżeństwo matematyków rozmawia podczas romantycznej kolacji przy świecach. Mąż zwraca się do żony:
- Kochanie, czy myślisz o tym samym co ja?
- Mhm...
- I ile ci wyszło?
Post dodany: |24 Paź 2009|, 2009 00:11
Data rejestracji: 11 Paź 2007 postów: 1421
W samolocie rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?
***
Tak wielu literatów zmarło przedwcześnie zupełnie niepotrzebnie... Na przykład, nie można podnosić głosu wyjaśniając Chuckowi Norrisowi, że "Noce i dnie" to nie kalendarz.
***
- Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się kanały przełączają w telewizorze.
***
Starszy gość na emeryturze miał problemy ze słuchem. W końcu trafił na lekarza, który bardzo mu pomógł. Miesiąc później facet wraca do lekarza na kontrolę. Lekarz mówi:
- Pański słuch jest w znakomitej formie. Pańska rodzina musi być bardzo zadowolona, że znowu pan słyszy.
Facet na to:
- Och, jeszcze im nie powiedziałem. Po prostu siedzę i słucham rozmów. Już trzy razy zmieniałem mój testament!
***
Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie.Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
- Napij się, synu...
- Tata, daj spokój, ja nie pije...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!!!
Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy?!
- Prymusi, synu, prymusi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|