Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

Czerniak złośliwy jest często występującym nowotworem złośliwym skóry. Niestety wyniki leczenia czerniaka w Polsce należą do najgorszych w Europie. Niezrozumiałe pozostają przyczyny późnego rozpoznawania czerniaka skóry, którego diagnostyka jest najprostszą i najtańszą w całej onkologii.

Kierujemy do Ciebie prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety, która pozwoli na ocenę naszej wiedzy o czerniaku skóry, a w szczególności o profilaktyce i leczeniu tej choroby.
Czas jaki to zajmie - około 10-15 minut.

Czy chcesz pomóc w badaniach naukowych - odpowiedzieć na nasze pytania?

TAK, wypełniam
NIE, odmawiam

Zebrane informacje wykorzystane zostaną wyłącznie do celów naukowych
Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku RSS RSS
  auto?
Czwartek, 24 maja 2012
Zula, Jan, Maria, Joanna
 1945: utworzono Uniwersytet Łódzki, Politechnikę Łódzką, Politechnikę Gdańską i Politechnikę Śląską
 1543: zmarł Mikołaj Kopernik, astronom polski
 1931: w Raszynie uruchomiona zostaje najsilniejsza w Europie stacja radiofoniczna (moc 120 kW), która swym zasięgiem obejmuje całą Polskę
Dodaj do: 
Dodaj link do serwisu Facebook   Dodaj link do opisu GG  Dodaj link do serwisu Wykop   Dodaj link do serwisu Google   Dodaj link do serwisu Twitter  Dodaj link do serwisu Wyczaj.to   Dodaj link do serwisu Gwar  

Dodaj link do serwisu Delicious  Dodaj link do serwisu Digg   Dodaj link do serwisu Furl   Dodaj link do serwisu Reddit   Dodaj link do serwisu Slashdot  Dodaj link do serwisu Technorati   Dodaj link do serwisu YahooMyWeb
Nowe publikacje
Artykuły
Wydarzenia
Kompendium
Skocz do:  
Dowód dla teorii reinkarnacji ?
Post dodany: |26 Cze 2009|, 2009 00:54
Data rejestracji: 25 Cze 2009 postów: 8
cytuj
" "

"Były dwie siostry: noc i śmierć
Śmierć większa, a noc mniejsza
Noc była piękna jak sen, a śmierć
Śmierć była jeszcze piękniejsza. "

- Konstanty Ildefons Gałczyński, Ballada o dwóch siostrach


„Sen i śmierć to bracia bliźniacy”

– Homer



Podobieństwo snu i śmierci dostrzegane jest od dawna. Wyraz temu dawali niejednokrotnie poeci i filozofowie, czego przykładem mogą być dwa powyższe cytaty. Czy przypadkiem jednak analiza podobieństw między nimi oraz skorelowanie snu i śmierci z dwoma kosmicznymi cyklami – o czym mowa będzie dalej – nie daje naukowych podstaw dla DOWODU PRAWDZIWOŚCI TEORII REINKARNACJI ?


1. PODOBIEŃSTWA

Pierwsze skojarzenie może być dość oczywiste. Nasze organizmy zmuszone są zapaść w sen po to, aby m.in. zregenerować siły (jak przypuszczają naukowcy - nie tylko - np. konsolidacja pamięci). I tak jak budzimy się ze snu, tak zestawiając sen ze śmiercią spodziewać się możemy następującego po śmierci odrodzenia. Ale czy jest to tylko poetycka metafora, czy mająca naukowe podstawy analogia dwóch zjawisk ?
Porównując oba te fenomeny natrafiamy de facto na wiele podobieństw. Podzielić je można na zewnętrzne i wewnętrzne. Do podobieństw zewnętrznych należy niewątpliwe znieruchomienie ciała. Wykluczając stosunkowo rzadkie przypadki somnambulizmu człowiek śpiący, oznacza człowieka nie poruszającego się, gdzie w większości przypadków pozycja ciała jest pozycją leżącą. Śmierć oznacza dla organizmu również unieruchomienie ciała i choć może on umrzeć np. w pozycji siedzącej to bezwładne ciało wykazuje tendencję do upadku, a koniec końców nie chowa się nieboszczyka w pozycji stojącej. Również okres przed zaśnięciem jak i okres przedśmiertny wiąże się z utratą sił. Ktoś, kto przepracował cały dzień a wstał wcześnie rano może późną nocą słaniać się na nogach i marzyć jedynie o ciepłym, wygodnym łóżku. Podobnież człowiek sędziwy, w podeszłym wieku nie ma tyle energii by wykazywać dużą aktywność i zajmować się różnymi sprawami. Spędza on znacznie więcej czasu w pozycji siedzącej lub leżącej (=> znieruchomienie ciała). Inną kwestią jest temperatura ciała. Jak powszechnie wiadomo temperatura ciała nieboszczyka jest niższa niż człowieka żyjącego. Faktem jest również, że ciepłota osoby śpiącej jest również niższa niż za dnia. Słabszymi podobieństwami, leżącymi bardziej na granicy analogii zewnętrznych i wewnętrznych są tętno, oddech i praca mózgu. Serce i płuca pracują wolniej a aktywność mózgowa jest niższa w trakcie snu, co jest bliższe ustaniu ich działania po śmierci, niż wzmożonej działalności tych głównych systemów podtrzymujących życie podczas przebywania na jawie.
Przejdźmy teraz do podobieństw wewnętrznych. Zarówno sen jak i śmierć wiążą się z nieświadomością. Zasypiając wchodzimy w nieświadomość i zagłębiamy się w zawarte w niej treści. Przeżywamy różne sny, przykre lub przyjemne, mniej lub bardziej dla nas sensowne, a kiedy budzimy się, okazuje się, że większości z tego co nam się śniło nie pamiętamy. Czasem nie pamiętamy niczego. Czy kiedy zastanawiamy się co działo się z nami przed narodzinami albo co dziać się będzie po śmierci to przypadkiem również nie mamy do czynienia z nieświadomością a nie brakiem egzystencji ? Czy wchodzenie w umieranie oznacza wchodzenie w nieświadomość a potem nawet i jej utratę czy pozostanie w niej ? Znane są skądinąd przypadki wspomnień z poprzednich wcieleń, które pojawiają się w trakcie głębszych medytacji (jak np. u Buddy) albo podczas hipnozy. Zresztą drugie podobieństwo wewnętrzne przemawia na rzecz nieświadomości a nie niebytu. Otóż śmierć chyba we wszystkich kulturach i wierzeniach jest konfrontacją z naszym wnętrzem. Chrześcijanie wierzą, że to co uczyniliśmy z naszą osobą, z naszym "ja” zostaje poddane ocenie przez Boga i udajemy się podług naszych uczynków do nieba albo do piekła. Szkoły wschodnie i ezoteryczne (np. teozofowie) wyznają pogląd, że po śmierci najpierw przechodzimy przez kamalokę (czyli czyściec) a potem trafiamy do dewakanu (nieba) na tak długo i tak głęboko jak pozwalają nam na to nasze dobre i pozytywne uczynki czy cechy. Śmierć powszechnie uznawana jest za spotkanie z tym co głębsze, duchowe, psychiczne a nie zewnętrzne, fizyczne i pozorne. I podobnie sen – porzucając na pewien czas swoje ciało – spotykamy się z naszą psyche, następuje spotkanie z sennym odzwierciedleniem tego, co robiliśmy na jawie. Nasze uczynki, nasze myśli, lęki i radości materializują się pod postacią sennych przeżyć. Trafiamy do piekła (koszmar) lub do nieba (np. ejdetyczne, jasne i kolorowe sny). Czy analogia konfrontacji z tym co wewnętrzne i głębsze, co psychiczne i duchowe zarówno po śmierci (jak wierzy kultura) jak i po zaśnięciu jest przypadkiem ?
Do tej listy podobieństw, niejako podsumowując można dodać jeszcze jedno : w obu przypadkach mamy do czynienia z nieuchronnością i koniecznością.

2. SEN I ŚMIERĆ – CYKL DOBOWY I CYKL ROCZNY

W pierwszej części analizy stwierdziłem wiele podobieństw łączących zapadanie w sen jak i wchodzenie w śmierć. Starałem się przez to pokazać, iż ich analogiczność nie jest przypadkowa. W części drugiej chciałbym przedstawić ich korelację z dwoma kosmicznymi cyklami.
Nie wiem jak statystycznie wygląda zbieżność pory nocnej i snu u zwierząt. O ile mi wiadomo, różnice międzygatunkowe są znaczne co do długości snu i jego pory. Nie ulega jednak wątpliwości, iż człowiek przeznaczył porę nocną właśnie na ten stan. Po prostu większość ludzi na naszej planecie wraz z nadejściem mroku udaje się w objęcia morfeusza.
Mamy tu zbieżność dni i nocy oraz czuwania i snu. Oba te zjawiska zachodzą cyklicznie.
Tymczasem występuje jeszcze jeden kosmiczny cykl – cykl roczny. Niewątpliwe związany jest on z obumieraniem (zasypianiem) przyrody i jej odradzaniem się. Choć widoczne jest to głównie w sferze roślinnej (w naszej sferze geograficznej rośliny schną i gubią liście) to występują też pewne inne symptomy. Zimą spada temperatura i natężenie światła a brak ciepła i światła mógłby być tu analogiem śmierci. Wiele gatunków zwierząt zapada w sen zimowy (tu odwołanie jest do analogii snu i śmierci). U ludzi przejawia się to nierzadko utratą wigoru, melancholią i smutkiem (wydaje mi się że smutek wiąże się z utratą czegoś a pierwotnie emocja ta związana jest ze śmiercią – tak jak strach jest pierwotnie lękiem przed nią).
Co ciekawe zarówno cykl dobowy i cykl roczny oraz cykl snu-jawy i cykl życia-śmierci - 4 cykle - możemy podzielić na 4 fazy :

CYKL ROCZNY : WIOSNA – LATO – JESIEŃ – ZIMA
CYKL ŻYCIA-ŚMIERCI : REINKARNACJA I MŁODOŚĆ– ŻYCIE DOJRZAŁE – STAROŚĆ I UMIERANIE - ZAŚWIATY

CYKL DOBOWY : PORANEK – DZIEŃ – WIECZÓR – NOC
CYKL SNU-JAWY : BUDZENIE SIĘ – AKTYWNOŚĆ – ZASYPIANIE – SEN

Inną zbieżnością jest analogia rachuby czasu dla tych cykli – zarówno cykl dobowy jak i cykl snu-jawy liczony jest w dniach a z kolei cykl roczny jak i cykl życia-śmierci liczony jest w latach, tak jak w latach (w większości przypadków) liczony jest czas naszego życia.
Z pewnością kontrargumentem przeciwko powyższemu zestawieniu cykli jest fakt, że choć śpimy i działamy we względnej harmonii z cyklem dobowym nie jest tak, że umieramy z każdym przejściem cyklu rocznego (że żyjemy jeden rok). Jest to na pewno słaby punkt tej teorii, ale może jest jakieś jego rozwiązanie ?


3. REASUMUJĄC...


Nie ulega wątpliwości wiele podobieństw między snem a śmiercią. Intuicyjnie też, wiążemy cykl dobowy z cyklem snu-jawy. Pewnikiem jest cykliczność roczna i pozostaje pytanie czy w świetle wyżej podanych faktów do tych 3 cykli-części układanki – dla pewnej równowagi i symetrii nie należy dodać 4 elementu – cykliczności życia i śmierci, gdyż zbieżności są moim zdaniem zbyt silne.

Na zakończenie mam pytanie - prośbę. Jeśli czyta ten tekst ktoś kto para się nauką na co dzień i / lub nie obce są mu kwestie metodologiczno-empiryczne to pytanie moje brzmi : na ile naukowe jest takie wnioskowanie ? Czy dostrzeganie takich analogii (czym jest analogia w nauce ? jakie miejsce zajmuje ?) : sen – śmierć ze względu na podobieństwa oraz korelacja przedstawionych tu 4 cykli (3 empirycznych i 1 domniemanego) może znaleźć swoje uznanie w nauce ? Jeśli nie – to dlaczego ? Jeśli tak – dlaczego ?

Dziękuję i pozdrawiam
 
^
Post dodany: |5 Sie 2009|, 2009 16:14
Data rejestracji: 05 Sie 2009 postów: 14
cytuj
" "

To w ogóle nie jest naukowe rozumowanie.

Reinkarnacja nie jest teorią, bo żeby w nauce coś zostało ogłoszone teorią musiało być najpierw testowane przez wiele lat, udowodnione empirycznie i wielokrotnie, a żeby było tego mało przez te wszystkie lata nie mogło pojawić się nic, co by tą teorię podkopało.

Zaczyna się od obserwacji. Coś Pan zauważył, fajnie. Ale potem dorobił Pan ZA DUŻO.

"Czy kiedy zastanawiamy się co działo się z nami przed narodzinami albo co dziać się będzie po śmierci to przypadkiem również nie mamy do czynienia z nieświadomością a nie brakiem egzystencji ?"

Nie. Dobrze Pan wie, że śmierć ogłasza się, gdy aktywność mózgu ustaje i jej po prostu nie ma, nic, zero, null. Nie ma potem nic. I tu nie ma co rozumieć, że może nieświadomość połowiczna, może całkowita, albo tymczasowa. Świadomość można tracić i zyskiwać będąc żywym, ale później to już tylko gdybanie.

Nauka to ogromne słowo, i Pana post nie zawierał jej wcale.

Czy zna Pan historię odkrywania geocentryzmu na przestrzeni dziejów? Kiedyś naprawdę sądzono, że Ziemia jest w środku wszystkiego, a cała reszta krąży dookoła przyczepiona do wielu sfer i okręgów. I widziano duuużo podobieństw, niezaprzeczalnych zbieżności, bardzo silnych korelacji itd itp

Dopóki ktoś nie spojrzał dokładnie i nie wyliczył, że to nieprawda. To jest dowód. Po wielu setkach lat.

To, że coś jest podobne i zdaje się, że to to samo, to stanowczo za mało na jakikolwiek naukowy argument.

Czy potrafi Pan przeprowadzić próbę, powtarzalną, która niezaprzeczalnie pokaże, że reinkarnacja jest tożsama ze snem, a potem wykaże jej istnienie w realnym świecie?

Tak szczerze, to na temat snu są pokaźne ilości publikacji, i sądziłem, że w naszych czasach akurat ta sfera jest pozbawiona jakiegokolwiek mistycyzmu. Pozdrawiam

Profil
PW
»więcej


 
^
Skocz do:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych





Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group