Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 24 maja 2012
Zula, Jan, Maria, Joanna
 1945: utworzono Uniwersytet Łódzki, Politechnikę Łódzką, Politechnikę Gdańską i Politechnikę Śląską
 1543: zmarł Mikołaj Kopernik, astronom polski
 1931: w Raszynie uruchomiona zostaje najsilniejsza w Europie stacja radiofoniczna (moc 120 kW), która swym zasięgiem obejmuje całą Polskę
Nowe publikacje
Eksperci: można lepiej wykorzystać antybiotyki
Dodano:
|18 Paź 2011|, 2011 00:25
|
|
|
Mycie rąk i nowe metody diagnostyki pozwalają ograniczyć podawanie antybiotyków pacjentom szpitali - mówili specjaliści podczas sympozjum "Optymalizacja antybiotykoterapii w szpitalu", które odbyło się w piątek w Centrum Zdrowia Dziecka.
"W szpitalach zbyt często mamy do czynienia ze szczepami bakterii odpornymi na większość leków. Antybiotyki powinny być stosowane racjonalnie - wtedy, kiedy trzeba"- mówiła prof. Danuta Dzierżanowska, konsultant do spraw klinicznych w Centrum Zdrowia Dziecka. Wielu lekarzy wciąż popełnia podstawowy błąd - najpierw podaje gorączkującemu pacjentowi antybiotyk, a dopiero później pobiera krew do badań.
Jak zaznaczyli eksperci, nawet u pacjentów w ciężkim stanie nie należy podawać antybiotyku przed pobraniem krwi do badań, ponieważ może to zafałszować wyniki. Wczesne rezultaty badań krwi - jak liczba leukocytów czy poziom prokalcytoniny - pozwalają ustalić, czy to rzeczywiście wygląda na zakażenie - tłumaczyli.
Jeśli tak, podaje się silnie działający antybiotyk - nie przypadkowy, a taki na którego skuteczność wydaje się wskazywać obraz kliniczny. W dalszym postępowaniu pomagają wyniki posiewów. Ważne, by leczenie przerwać odpowiednio wcześnie - lepiej leczyć krócej, ale odpowiednio wysoką dawką i we właściwych odstępach - dłuższa przerwa pomiędzy dawkami może zniweczyć skuteczność antybiotykoterapii. Także profilaktyka przedoperacyjna powinna być podawana we właściwym czasie, mniej więcej razem ze znieczuleniem - podkreślała profesor Dzierżanowska.
Dr Paweł Płudowski z CZD zwrócił uwagę na zalety oznaczania stężeń prokalcytoniny - białka, którego poziom zwiększa się w przebiegu zakażeń bakteryjnych, a zwłaszcza przy rozwijającym się zakażeniu uogólnionym (sepsie). Poziom prokalcytoniny można oznaczyć za pomocą większości dostępnych urządzeń do diagnostyki laboratoryjnej, zatem to kosztujące około 50 złotych badanie mogłoby być dostępne zarówno na poziomie przychodni, jak i szpitala.
Jednak - zauważali specjaliści - to właśnie w szpitalach, a konkretnie na OIOM-ach oznaczanie prokalcytoniny może dać największe korzyści. Rosnący poziom tego białka może ostrzec przed grożącą sepsą, co pozwala podjąć odpowiednie leczenie, natomiast spadek do określonego poziomu wskazuje, że można już odstawić antybiotyk. Lepsza kontrola leczenia obniża jego koszt, zwiększa skuteczność i przyspiesza wypisanie pacjenta ze szpitala.
"W Polsce używa się zbyt wiele antybiotyków - to zwiększa koszty leczenia i sprzyja powstawaniu lekoopornych szczepów" - przypomniał dr Płudowski.
Każdy zakażony pacjent rozsiewa w swoim najbliższym otoczeniu szkodliwe bakterie, które mogą być groźne dla kolejnych osób. Jak zaznaczali obecni na sympozjum specjaliści, bardzo prostą, a jednocześnie wciąż zbyt rzadko stosowaną metodą zapobiegania szpitalnym zakażeniom jest mycie rąk - wodą z mydłem lub alkoholem w postaci pianki, żelu czy cieczy.
Wbrew pozorom - zaznaczono na konferencji - lekarze i pielęgniarki miewają z tym problemy. Pomocne mogą być zaprezentowane na sympozjum filmy szkoleniowe i metoda pozwalająca precyzyjnie ocenić skuteczność odkażania rąk - wystarczy przetrzeć je zawierającym fluorescencyjny barwnik alkoholem i włożyć do skrzynki z lampą emitującą ultrafiolet, by widzieć, które miejsca pominęliśmy.
W warunkach szpitalnych bardzo praktyczne jest trwające około pół minuty odkażanie rąk preparatami alkoholowymi (które zawierają dodatki chroniące skórę rąk). Ręce należy odkażać tuż przed dotknięciem pacjenta bądź przedmiotu z jego otoczenia, a następnie przed odejściem od pacjenta - by pozbyć się jego bakterii - radzili eksperci.
Problemem bywa dającą schronienie drobnoustrojom biżuteria (bransoletki, pierścionki), zbyt długie paznokcie czy tipsy - osoby stykające się z pacjentami powinny się ich pozbyć. Nie tylko dla dobra pacjentów - szpitalne bakterie łatwo w ten sposób przynieść do własnego domu - podkreślali uczestnicy spotkania.(PAP)
pmw/ agt/
Czy wiesz że...?
wersja BETA
Oporność na antybiotyki jest to cecha części szczepów bakteryjnych, która umożliwia im przeciwstawianie się wpływowi antybiotyku. W zależności od pochodzenia, dzieli się ją na pierwotną (naturalna struktura bakterii uniemożliwiająca działanie leku) lub nabytą na skutek nabycia genów oporności od innych bakterii lub spontanicznych mutacji. Częsta oporność wśród bakterii wiąże się z nieracjonalną antybiotykoterapią oraz zbyt dużym zużyciem tych leków w przemyśle spożywczym.
pełny tekst
Zależność bakterii od antybiotyku rzadkie zjawisko, polegające na adaptacji drobnoustrojów do zmienionego środowiska, w którym obecny jest antybiotyk. Bakterie zależne od antybiotyku albo są naturalnie niewrażliwe na niego, albo wykształciły jeden z mechanizmów oporności.
pełny tekst
Efekt inokulum - zjawisko obniżenia skuteczności antybiotyków ze względu na zwiększoną liczbę (inokulum) bakterii. Oporność na antybiotyki (zwłaszcza beta-laktamy) często polega na wytwarzaniu enzymu inaktywującego lek, a zwiększona jego ilość jest przyczyną powstania tego efektu.
pełny tekst
Moduł "Czy wiesz że...?" (wersja testowa, beta): definicje/pojęcia wygenerowane w obrębie tego modułu pochodzą z Wikipedii i udostępniane są na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń.
Dostęp do pełnej wersji każdego hasła (oraz dokładnch informacji na temat licencji, autora oraz edycji) możliwy jest po kliknięciu w odnośnik opisany jako "pełny tekst".
|
|
|
^ |
|
 |
|
Komentarze: brak |
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|