Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
NOWE PUBLIKACJE
Artykuły
Doniesienia
Wydarzenia
Twoja wyszukiwarka
Szukasz pomocy lub dodatkowych informacji?
Zadaj pytanie na naszym Forum:
1) wybierz z górnego menu odpowiednią dziedzinę
2) następnie założ temat w dziale Dyskusje albo Zadania...
Jeśli nie posiadasz konta - zarejestruj się w kilka chwil :)

Dodaj do: 
Dodaj link do serwisu Facebook   Dodaj link do opisu GG  Dodaj link do serwisu Wykop   Dodaj link do serwisu Google   Dodaj link do serwisu Twitter  Dodaj link do serwisu Wyczaj.to   Dodaj link do serwisu Gwar   Dodaj link do serwisu Delicious  Dodaj link do serwisu Digg   Dodaj link do serwisu Furl   Dodaj link do serwisu Magnolia  Dodaj link do serwisu Reddit   Dodaj link do serwisu Simpy   Dodaj link do serwisu Slashdot  Dodaj link do serwisu Technorati   Dodaj link do serwisu YahooMyWeb
Ważne pojęcia
Zobacz także
Zagadnienie


To hasło encyklopedii posiada podstrony: 1 [2], [3]

Francisco Rizi, Prado

Inkwizycja (łac. Inquisitio – śledztwo, badanie) – potoczna nazwa systemu śledczo-sądowniczego powołanego w Kościele katolickim w XIII wieku do tropienia, nawracania i karania heretyków, działająca w oparciu o postanowienia ujęte w dokumentach soborowych, synodalnych oraz bullach papieskich. W skład systemu wchodziły trybunały biskupie i urzędy inkwizytorów mianowanych bezpośrednio przez papieża, oraz współpracujące z nimi władze świeckie. W ściślejszym sensie procedura śledcza, którą posługiwali się inkwizytorzy, oparta na oskarżeniu publicznym, starannym śledztwie i archiwizowaniu wyników dochodzeń. W czasach nowożytnych zbiorcza nazwa osobnych instytucji powołanych przez papieża, królów Hiszpanii i Portugalii, formalnie w tym samym celu co inkwizycja średniowieczna. W mowie potocznej termin ten bywa używany jako synonim kontroli sumień i poglądów przez władzę. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów z historii Kościoła katolickiego, obecny w polemikach antyreligijnych i antyklerykalnych.

//

Historia

Geneza

Jak podaje Encyklopedia Katolicka, „Inkwizycja” (łac. inquisitio – badam, dochodzę), to instytucje kościelne zwane trybunałami wiary, powoływane od 1215 roku do wykrywania, nawracania i karania opornych heretyków (inquisitio haereticae pravitatis); od czasów papieża Grzegorza IX (1231) autonomiczne wobec władzy świeckiej i lokalnych władz kościelnych, wyposażone w szerokie kompetencje, powoływane przez papieży i przed nimi odpowiedzialne, działające w niektórych krajach katolickich do początków XIX wieku (w Hiszpanii do 1834 roku); inkwizycją nazywa się też specjalny rodzaj jurysdykcji sprawowanej przez przedstawicieli papieża w celu zwalczania herezji; w języku potocznym terminu Inkwizycja używa się do określenia wszelkich form ucisku, zwłaszcza w sytuacjach, gdy instytucje władzy stają się stróżami ideologii” .

W Kościele katolickim inkwizycja została powołana jako odpowiedź na szerzące się w całej Europie ruchy heretyckie oraz falę samosądów (np. król Francji Robert II Pobożny w 1022 roku rozpoczął wbrew woli Kościoła ściganie heretyków, a w 1028 roku w Mediolanie władze miejskie doprowadziły do podpalenia stosu pod heretykami). Inkwizycja stawiała sobie za cel umocnienie władzy religijnej Kościoła poprzez prowadzenie procesów w miejsce samosądów. Środkiem stosowanym w tym celu było sukcesywne ściganie przedstawicieli ruchów religijnych przeciwstawiających się kościelnej doktrynie wiary. W szczególności dotyczyło to ruchów albigeńskich, w których uczestniczyli m.in. katarzy. Procedura prawna opierała się na prawodawstwie rzymskim, wypracowanym w I wieku n.e. Sądy inkwizycji katolickiej na większą skalę ustanowił papież Lucjusz III w 1184 roku podczas synodu w Weronie. Papież Grzegorz IX w 1231 roku rozszerzył działalność inkwizycji na wszystkie kraje katolickie i wprowadził oficjalnie urząd inkwizytorów. Powoływano ich przede wszystkim spośród dominikanów i franciszkanów. Od XV wieku inkwizycja została przekształcona w stałe trybunały kościelno-państwowe.

Imperatorzy rzymscy, zgodnie ze starożytną tradycją rzymską, według której cesarz był najwyższym kapłanem (pontifex maximus), chcieli być zwierzchnikami Kościoła i ingerowali również w kwestie doktrynalne. Wszelkie próby podważenia autorytetu religii państwowej cesarze traktowali jako zamachy na cały porządek państwowy. Przykładowo już w 387 roku prawa cesarskie przewidywały śmierć na stosie dla przywódców manichejczyków. Codex Teodosianus przyrównywał herezję do najcięższej ze zbrodni, za jaką uważano obrazę majestatu władcy, podobne stanowisko znalazło swój wyraz w prawodawstwie cesarzy Leona i Justyniana. W 453 r. cesarz Teodozjusz II uznał herezję za przestępstwo równe zdradzie stanu i przewidział za nie karę śmierci przez spalenie żywcem. Podobne postanowienia zawierał słynny kodeks Justyniana z 534 r. (Corpus Iuris Civilis). Było to jednak ustawodawstwo świeckie, a nie kościelne. Duchowieństwo często krytycznie odnosiło się do cesarskich ingerencji w sprawy wewnątrzkościelne, a za takie uważano sprawy herezji. Tym niemniej, Kościół chrześcijański poszedł w ślady innych religii państwowych i opierając się na władzy świeckiej, zaczął sam stosować przemoc wobec swych przeciwników i odszczepieńców.

Część wybitnych przedstawicieli Kościoła dopuszczała czy nawet zalecała stosowanie przymusu państwowego w walce z ruchami heretyckimi. Należał do nich Święty Augustyn, który przyjął taką postawę w związku z zamieszkami wywołanymi przez donatystów i ich brutalnymi napadami na chrześcijan. Byli i tacy, którzy opowiadając się za formami przymusu byli przeciwni zbyt surowym metodom uważając, że lepiej nawracać heretyków niż ich karać. Pierwsze stosy z heretykami zapłonęły, pomimo stanowczych protestów dostojników kościelnych, za panowania i z polecenia króla Roberta II w Orleanie w 1022 roku.

Przed ustanowieniem Inkwizycji przez Izabelę i Ferdynanda Katolickich w roku 1478, instytucja ta miała już swoją historię. Zanim chrześcijaństwo nie stało się oficjalną religią Imperium Rzymskiego, Kościół chrześcijański dysponował takimi środkami w walce z herezją jak perswazja, pokuta i ekskomunika. Legalizacja chrześcijaństwa w 313 roku, a następnie ogłoszenie go rzymską religią państwową w 380 r. nie zmieniły tych metod, zmieniło się jednak w zasadniczy sposób położenie Kościoła w państwie.

Inkwizycja średniowieczna

Do przełomu XII i XIII w. Kościół w zwalczaniu herezji stosował wobec heretyków środki przewidziane przez prawo kościelne, czyli pokuty i ekskomuniki. W XII wieku rozwinęły się odłamy religii chrześcijańskiej, jednoczące duchownych i wyznawców w niezależne od papieża, samoistne zakony, z których najsłynniejszymi byli waldensi (zwani również Biedakami z Lyonu) i katarzy, zwani inaczej albigensami – od miasta Albi w południowej Francji. Na niektórych obszarach, takich jak południowa Francja, północne Włochy, i Szwajcaria, zakony heretyckie zdobyły tylu wyznawców, że władze Kościoła odczuły to jako zagrożenie dla katolicyzmu jako wyłącznej religii państwowej.

Dziewięćdziesiąt lat między synodem biskupów w hrabstwa Tuluzy dwóch legatów - Arnolda Amalrica i Piotra de Castelnau - którzy mieli zwalczać wpływy albigensów. Jednak trwająca kilka lat misja przyniosła mizerne rezultaty. Rajmunda VI, hrabiego Tuluzy, zabili Piotra de Castelnau, co papiestwo odebrało jako prowokację.

Zabójstwo Piotra stało się momentem zwrotnym w polityce kościelnej wobec herezji. Krucjata przeciw katarom przyśpieszyła proces kształtowania się inkwizycji średniowiecznej. W roku 1215 zebrał się w Rzymie IV Sobór Laterański, który zajął się na dobre problemem herezji. Mianowicie stwierdzał: tych, którzy odmówią przyjęcia zasad wiary katolickiej należy ekskomunikować i przekazać w ręce władz świeckich, by te wymierzyły karę. Rodzaj kary nie był jeszcze określony, ale w każdym przypadku pociągała ona konfiskatę całego mienia. Podejrzanych, którzy nie zdołali się oczyścić w ciągu roku od chwili oskarżenia, ekskomunikowano i traktowano jako skazanych za herezję. Ludzie mający powiązania z heretykami mogli zostać aresztowani i ukarani jako obrońcy i wspólnicy heretyków. Walki z katarami trwały do 1229 roku i wtedy po raz pierwszy na wielką skalę zastosowano postanowienia dekretów Lucjusza (bulla Ad abolendam). W roku 1216 Papież Honoriusz III powołał do życia zakon Dominikanów, którego szczególnym zadaniem miała być walka z herezjami, i z którego wywodziła się większość inkwizytorów. Ponieważ trybunały biskupie nie działały zbyt sprawnie i okazywały się podatne na kumoterstwo i różne zewnętrzne naciski, za pontyfikatu Grzegorza IX ukształtowała się instytucja inkwizytorów, czyli niezależnych od miejscowych biskupów działających w imieniu Papieża i tylko jemu podległych sędziów delegowanych.

W 1231 roku papież Grzegorz IX ogłosił konstytucję Excomunicamus et anathematisamus. Bulla ta miała ogromne znaczenie dla instytucjonalizacji Inkwizycji średniowiecznej, bowiem podnosiła do rangi powszechnie obowiązujących praw wszystkie dotychczasowe dekrety antyheretyckie powstałe przed rokiem 1231.

Wiele inkwizytorów odznaczało się sprawiedliwością i umiarem w karaniu, uważając za swoje zadanie bardziej nawrócenie heretyka niż jego ukaranie, lecz niemało było i fanatyków. Szczególną brutalnością i bezwzględnością wyróżniał się francuski inkwizytor (były katar) Robert Bougre. Mianowany inkwizytorem w Konrad Dorso, który deklarował: "Spaliłbym i stu niewinnych, gdyby między nimi znalazł się choć jeden winny" i także masowo skazywał na stos, został zabity przez możnowładcę, który dowiedział się, że Dorso podejrzewa go o herezję i w obawie o własne życie postanowił zlikwidować Dorsa. Działalność inkwizytorów średniowiecznych często wywoływała konflikty z miejscowymi biskupami, a zwłaszcza z władzą świecką, która pragnęła podporządkować sobie Inkwizycję, co na ogół udało się na początku XIV w.

Końcowy etap formowania się Inkwizycji średniowiecznej wyznaczyła pochodząca z 1252 roku bulla Innocentego IV Ad extirpanda, zbierająca i kodyfikująca wszystkie wcześniejsze rozporządzenia na ten temat. Bulla ta ustanawiała stałe trybunały inkwizycyjne we wszystkich diecezjach. W ich skład miało wchodzić dwóch inkwizytorów, lokalny biskup bądź jego reprezentant oraz dwunastu, dobranych przez nich, prawowiernych katolików (boni viri), rekrutujących się najczęściej spośród miejscowego kleru. Przy podejmowaniu decyzji obowiązywała zasada kolegialności, choć głos decydujący należał do inkwizytorów. Trybunał miał prawo zatrudniać dwóch notariuszy i parę osób niższego personelu - lekarza, woźnych, gońców, etc. Ponieważ był on właściwe bezradny bez technicznej i organizacyjnej pomocy władz świeckich, bulla nakazywała tym ostatnim, pod karą ekskomuniki, ścisłą współpracę z trybunałem. Ponadto w bulli tej porównywano heretyków do kryminalistów, co zostało zinterpretowane jako zgoda papieża na torturowanie w sprawach o herezję. W przeciwieństwie do późniejszej Inkwizycji hiszpańskiej, Inkwizycja średniowieczna nie torturowała dzieci, starców ani kobiet w ciąży. Od czasów bulli Ad extirpanda inkwizycja papieska uległa już tylko nieznacznym modyfikacjom. Podporządkowana już władzy świeckiej Inkwizycja często była wykorzystywana do procesów politycznych czego najbardziej znanymi przykładem jest sfingowany proces templariuszy toczący się w latach 1305 - 1314. Proces przeciw zakonowi był możliwy, bo królowi Francji Filipowi IV Pięknemu i jego doradcy Wilhelmowi de Nogaretowi udało się przekupić Wilhelma Imberta z Paryża.

Inkwizycja średniowieczna naprawdę sprawnie działała tylko we Francji, Włoszech, Aragonii i krótko w Niemczech. Apogeum jej aktywności przypadało na wiek XIII, będący zarazem okresem jej formowania się i krzepnięcia. Wiek XIV przyniósł stopniową dekadencję inkwizycji średniowiecznej we Francji, Aragonii i we Włoszech, gdzie została poddana kontroli urzędników królewskich.

Inkwizycja nowożytna

W 1542 roku papież Paweł III zreorganizował inkwizycję. Powołał Kongregację Kardynalską Świętej Rzymskiej i Powszechnej Inkwizycji, tzw. Święte Oficjum (Sacrum Officium), które składało się z 6 kardynałów i miało nadzorować działalność sądów inkwizycyjnych w walce z reformacją.

Z inkwizytorów rzymskich szczególną bezwzględnością i okrucieństwem wyróżniał się Gian Pietro Carafa (późniejszy papież Paweł IV), który deklarował: "Gdyby mój własny ojciec popadł w najmniejszą choćby herezję, własnoręcznie zebrałbym drewno na stos dla niego".

Działalność inkwizycji w większości krajów Europy trwała do Inkwizycja Rzymska, której najbardziej znanym ostatnim wyczynem było w 1858 r. zabranie od rodziców i porwanie sześcioletniego żydowskiego chłopca Edgardo Mortary, ochrzczonego nieopatrznie przez 14-letnią niańkę.

Czasy współczesne

W 1908 papież Pius X przekształcił ją w Kongregację Świętego Oficjum, zaś w 1965 Paweł VI w Kongregację Nauki Wiary.

Metody śledztwa i procesu

Hiszpański inkwizytor podczas torturowania mężczyzny

Termin inquisitio zasadniczo odnosi się do wywodzącej się ze starożytnego Rzymu procedury sądowej służącej wykrywaniu przestępstw, charakteryzującej się skupieniem w rękach jednej osoby (inquisitor) wszystkich istotnych funkcji procesowych. Inquisitor (inkwizytor, inkwirent) był jednocześnie oskarżycielem, obroncą i sędzią, który, działając z urzędu, miał dążyć do ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego za pomocą racjonalnych środków dowodowych (zeznania świadków, dokumenty). Procedura ta zanikła niemal całkowicie po upadku Cesarstwa rzymskiego, ale począwszy od przełomu XII/XIII wieku była stopniowo przywracana do życia, do czego walnie przyczyniło się zaadaptowanie jej przez sądownictwo kościelne do walki z herezją. Całkowicie niesłuszne jest łączenie inkwizycji z tzw. (łac.) ordaliami, zwanych potocznie „sądami bożymi” — czyli próbami niewinności lub prawdomówności oskarżonego opartymi o przeświadczenie, że Bóg nie dopuści do skazania niewinnego, jak np. próba wody czy próba rozgrzanego żelaza. Ordalia zostały zakazane oficjalnie przez Kościół w 1215 r., a w przepisach dotyczących inkwizycji kładziono duży nacisk na konieczność ustalenia prawdy za pomocą racjonalnych dowodów. Procedura stosowana przez kościelną inkwizycję w swych zasadniczych zrębach oparta była na owej rzymskiej procedurze inquisitio, która zdominowała następnie całe europejskie sądownictwo w sprawach kryminalnych, jednak z uwagi na charakter czynów podlegających jej jurysdykcji nabrała pewnych cech specyficznych.

Zadaniem inkwizycji było zwalczanie herezji, rozumiane jako wykrywanie, nawracanie i karanie heretyków. Z faktu tego wypływały dwa następstwa. Po pierwsze, jej jurysdykcja dotyczyła tylko chrześcijan, rozumianych jako wszystkie osoby ochrzczone, gdyż tylko ktoś, kto był już chrześcijaninem, mógł się dopuścić herezji – odstępstwa od prawd wiary. Po drugie, od inkwizytorów wymagano bycia jednocześnie sędziami i spowiednikami. Inkwizytor powinien był dążyć do skłonienia heretyka do wyznania swych grzechów i sprowadzenia go z powrotem na łono Kościoła katolickiego, a dopiero w razie niepowodzenia stosować kary kryminalne. Wyrazem takiego podejścia było ustanowienie okresu łaski jako wstępnego etapu działalności trybunału w danej okolicy. Inkwizytorzy, zamierzając wszcząć śledztwo na danym obszarze musieli najpierw wygłosić kazanie, w którym zobowiązywali ludność do ujawnienia wszystkich znanych sobie faktów i informacji dotyczących herezji (zarówno swojej, jak i innych ludzi) w określonym terminie zwanym "okresem łaski" (8 do 40 dni). Osoby które w tym okresie dobrowolnie przynały się do winy i złożyły zeznania z reguły otrzymywały jedynie karę pokutną, np. odbycie pielgrzymki, noszenie żółtych krzyży na odzieniu, grzywna, jałmużna na określony cel (np. na obronę Ziemi Świętej), odmawianie modlitw itp. W czasach nowożytnych praktyka dotycząca okresów łaski została w znacznej mierze (choć nie całkowicie) zaniechana. Ustalana była po prostu lista przestępstw podlegających denuncjacji, rokrocznie odczytywana w danym okręgu ("edykt wiary"), bez ustanawiania jakichś szczególnych terminów. Osoby które przyznawały się do opisanych w niej czynów uzyskiwały pokutę na zasadach, jak dawniej w okresach łaski.

Po upływie okresu łaski wszczynano właściwą procedurę sądową. Osoby podejrzane o herezję były wzywane do stawiennictwa przed trybunałem; uporczywe uchylanie się od tych wezwań traktowano jako dowód herezji i skutkowało ekskomuniką. Osoby, co do których istniało jedynie podejrzenie herezji, nie poparte wiarygodnymi dowodami, mogły oczyścić się z zarzutu za pomocą uroczystej przysięgi oczyszczającej (purgatio) popartej przez poręczycieli o nieposzlakowanej reputacji. W innych przypadkach podejrzany z reguły trafiał do aresztu, który inkwizytorzy uważali za skuteczny środek wymuszania od heretyków przyznania sie do winy z jednej strony i zapobiegający matactwom oraz zorganizowanemu oporowi wspólnot heretyckich z drugiej strony.

Podstawowymi dowodami były zeznania świadków oraz samych oskarżonych. W sprawach o herezję dopuszczano do zeznań osoby, które nie mogły świadczyć w innych sprawach np. krzywoprzysiężców, Żydów, osoby ekskomunikowane itp., choć ich zeznania traktowano jako mniej wartościowe niż ludzi o nieposzlakowanej opinii. Przesłuchania prowadził inkwizytor w obecności co najmniej dwóch innych duchownych. Przesłuchiwani, niezależnie od tego, czy byli podejrzanymi czy tylko świadkami, musieli przysiąc na Ewangelię, że będą mówić prawdę co do związków z herezją swoich oraz innych osób, także już zmarłych. Zeznania były protokołowane. Przesłuchania podejrzanego miały na celu skłonienie go do przyznania sie do winy; publikowane od lat 40. XIII wieku podręczniki dla inkwizytorów poświęcone są w głównej mierze temu, jak osiągnąć ten cel. Przyznanie się do winy postrzegano z jednej strony jako koronny dowód w sprawie, a z drugiej - jako wstęp do nawrócenia heretyka. Jeśli oskarżony się nie przyznawał, do jego skazania wymagano zeznań co najmniej dwóch wiarygodnych świadków. Imiona świadków zatajano przed oskarżonym. Regulacja ta została wprowadzona w okresie, gdy inkwizycja walczyła z mającą w Langwedocji silną pozycję i możnych protektorów herezją katarów i miała służyć ochronie denuncjatorów przed zemstą, została jednak utrzymana także po ustaniu tych przyczyn i była jednym z najczęściej krytykowanych elementów procedury inkwizycyjnej.

Oskarżonemu przysługiwały pewne środki obrony, z których najważniejszym było prawo do sporządzenia listy swoich "śmiertelnych wrogów" - ich zeznania nie mogły stanowić dowodu w jego sprawie. Mógł też powoływać własnych świadków, co jednak w praktyce było utrudnione, gdyż osoby zeznające w obronie oskarżonych o herezję ściągały na siebie ryzyko podejrzenia o sprzyjanie herezji, zwłaszcza jeśli osoba, której broniły zostawała ostatecznie skazana. Miał wgląd w obciążające go zeznania, jednak protokoły te udostępniano mu dopiero po usunięciu z nich informacji mogących ujawnić tożsamość świadków. Osoby podejrzane o herezję mogły korzystać także z pomocy prawnej, a od XV wieku było przyjęte, że każdy oskarżony musi mieć wyznaczonego obrońcę z urzędu. Reguły udzielania pomocy prawnej były jednak obwarowane licznymi restrykcjami, które znacznie osłabiały znaczenie tego uprawnienia. Zadaniem adwokata nie była bowiem obrona jego klienta, lecz pomoc w ustaleniu prawdy i zapobieżenie ewentualnemu skazaniu osoby niewinnej. Z tego względu, z chwilą, gdy adwokat doszedł do wniosku, że oskarżony jest winny zarzucanych mu herezji, zobowiązany był odstąpić od dalszej obrony; ponadto inkwizytor mógł cofnąć zgodę na udział obrońcy, jeśli uznał, że wina oskarżonego jest w dostateczny sposób udowodniona. Prawo kanoniczne zabraniało bowiem udzielania pomocy prawnej heretykom. W sprawach o herezję adwokatów nie obowiązywała tajemnica zawodowa, wręcz przeciwnie, byli oni zobowiązani ujawnić inkwizytorom obciążające oskarżonego informacje, które uzyskali udzielając mu pomocy prawnej. Ponadto oskarżony z reguły nie miał możliwości wyboru prawnika, lecz musiał zaakceptować osobę wyznaczoną mu przez inkwizytora. Począwszy od XVI wieku obrońcami zostawali najczęściej urzędnicy trybunału inkwizycyjnego.

W 1252 r. Papież Innocenty IV zrównał heretyków ze zwykłymi kryminalistami, co otwarło drogę stosowaniu tortur w celu uzyskania przyznania się do winy. Tortury należało stosować tak, aby uniknąć spowodowania śmierci lub trwałego kalectwa. Zastosowanie tortur musiało być podjęte przez aklamację całego składu sędziowskiego, łącznie z obrońcą. Trzeba było uzyskać zgodę miejscowego biskupa i niezależnego konsultanta. Zasadą było, że należy je stosować tylko raz, choć później niekiedy obchodzono ten zakaz, traktując kolejne sesje tortur jako "kontynuację", a nie powtórne zastosowanie. Podobnie jak w sądach świeckich, zeznania uzyskane w ten sposób mogły stanowić dowód tylko, gdy zostały dobrowolnie potwierdzone przez oskarżonego już po zakończeniu tortur. W świetle zachowanych protokołów wydaje się, że kościelna inkwizycja rzadko uciekała się do tego sposobu uzyskiwania zeznań. Średniowieczni inkwizytorzy preferowali raczej stosowanie takich środków przymusu jak areszt, pozbawienie snu czy ograniczenie pożywienia, niż zadawanie bezpośrednich cierpień fizycznych oskarżonemu. Wielu inkwizytorów (np. Mikołaj Eymeric) otwarcie wyrażało swój sceptycyzm wobec użyteczności tortur w procesie, uważając, że prowadzą one raczej do łamania ludzi słabych, ale niekoniecznie do ustalenia prawdy. Także w epoce nowożytnej trybunały inkwizycyjne nie szafowały torturami. Co więcej, stosowany przez nie asortyment tortur był znacznie skromniejszy niż w sądach świeckich. W Hiszpanii zauważalny jest jednak dość wysoki (rzędu ponad 30%) odsetek torturowanych w przypadku niektórych kategorii przestępstw, zwł. judaizantów oraz sodomitów. Choć inkwizycja generalnie rzadko uciekała się do tortur, to jednak dość późno, bo dopiero w 1816 r., wycofała się całkowicie z ich stosowania.

Karą przewidzianą za herezję, zgodnie z ustawodawstwem cesarza Fryderyka II, zaakceptowanym następnie przez papieży Grzegorza IX i Innocentego IV, było zasadniczo spalenie żywcem na stosie, jednak odnosiło się to tylko do tych heretyków, którzy uparcie trwali przy swoich poglądach. Jeżeli jednak oskarżony okazał skruchę i wyrzekł się herezji, otrzymywał rozgrzeszenie. Jako karę wymierzano wówczas typowe środki pokutne, które mógł nałożyć także zwykły kapłan w przypadku popełnienia przez penitenta grzechu śmiertelnego, jak np. odmawianie modlitw, post, noszenie oznak hańby, pielgrzymka, kara pieniężna, chłosta itp. W cięższych przypadkach skazywano na więzienie. Istniały dwa rodzaje kary więzienia murus largus oraz murus strictus. W tym pierwszym przypadku więzień miał swobodę poruszania się w obrębie więzienia i spotykania z rodziną, w tym drugim pokutnik przebywał w pojedynczej celi o zaostrzonym rygorze. W średniowieczu kara więzienia była prawdopodobnie najczęściej stosowaną karą przez inkwizycję, przynajmniej w Langwedocji. Karę tę orzekano na ogół bezterminowo, przeważnie jednak uchylano ją już po kilku miesiącach i zamieniano na wolnościowe środki pokutne. Często inkwizytorzy udzielali też zgody na przerwę w wykonywaniu kary ze względów zdrowotnych. Niezwykle rzadko zdarzało się, by skazaniec przebywał w więzieniu dłużej niż kilka lat, choć znane są przypadki heretyków, którzy spędzili w nim nawet ponad 30 lat.. W czasach nowożytnych do katalogu kar inkwizycyjnych doszły jeszcze galery

Dopiero jeśli oskarżony nie chciał odwołać swoich herezji lub mimo udowodnienia winy dalej zaprzeczał zarzutom, inkwizycja skazywała go na śmierć. Z reguły na karę śmierci skazywano także recydywistów, niezależnie od tego, czy okazali skruchę czy też nie. Teoretycznie inkwizytorzy, jako osoby duchowne, nie mieli prawa do orzekania kary śmierci, toteż formalnie jedynie przekazywali skazańca władzy świeckiej w celu wymierzenia mu "stosownej kary". Ustawy papieża Innocentego IV z lat 1243-1252, recypujące prawodawstwo antyheretyckie cesarza Fryderyka II z lat 1220-1239, nie pozostawiały jednak wątpliwości, że pod tym eufemizmem kryje się kara śmierci. Choć znane są przypadki, że osoby przekazane władzom świeckim ostatecznie nie zostały skazane na śmierć (np. w 1302 król Aragonii zamienił kilku heretykom karę stosu na wygnanie), należy je traktować wyłącznie jako wyjątki potwierdzające regułę. Jeśli skazany w ostatniej chwili okazał skruchę, to w zależności od tego, czy wcześniej był już karany za herezję czy też nie, albo zamieniano mu karę śmierci na więzienie, albo sposób wykonania egzekucji zamieniano ze spalenia żywcem na uduszenie.

Zbiegłych podejrzanych automatycznie uznawano za heretyków i skazywano zaocznie na śmierć (in absentia). W czasach nowożytnych, w przypadku wydania wyroku na zbiegów, palono na stosie ich kukłę lub portret (spalenie in effigie), co nie wykluczało oczywiście realnego wykonania egzekucji |(in persona) w razie ich ujęcia; liczba wyroków zaocznych była szczególnie duża w ciągu pierwszych lat działalności inkwizycji hiszpańskiej. Szczątki zmarłych heretyków były ekshumowane i najczęściej palone.

Wyroki ogłaszano na publicznych ceremoniach pokutnych, w średniowieczu zwanych sermones fidei, a nowożytnej Hiszpanii i Portugalii autos da fe.

Słynne procesy inkwizycyjne

  • Templariusze - w 1307 król Francji, Filip IV Piękny wykorzystał inkwizycję celem likwidacji zakonu Templariuszy. Najsłynniejszym wydarzeniem było skazanie i spalenie na stosie w 1314 roku Wielkiego Mistrza Zakonu Jacques'a de Molay
  • Miguel Servet - zadenuncjowany przez Kalwina, i uwięziony przez inkwizycję, zbiegł i został spalony in effigie (spalenie kukły) - pojmany ponownie w Genewie przez Kalwina i spalony po procesie przed trybunałem protestanckim w 1553. Jedyna ofiara spalona przez katolików i protestantów, przez pierwszych symbolicznie
  • Tommaso Campanella - w 1594 wytoczono mu pierwszy proces, podczas którego był torturowany, później kilkakrotnie uwalniany i więziony ponownie, oskarżany o herezję, w związku ze skłonnościami polityczno-millenarystycznymi, ostatecznie uwolniony w 1634
  • Giordano Bruno – skazany na więzienie oraz uroczyste odwołanie i potępienie swoich heretyckich pism w 1592 roku, a w 1599 na śmierć. Spalony na stosie 17 lutego 1600 roku na rzymskim Campo de' Fiori, po zatwierdzeniu wyroku przez papieża Klemensa VIII;
  • Lucilio Vanini - oskarżony o ateizm i spalony na stosie w Tuluzie w 1619
  • Galileusz1633 skazany początkowo na areszt domowy, zakaz kontaktów z innymi myślicielami i cotygodniowe odmawianie siedmiu psalmów pokutnych; ostatecznie tylko tę ostatnią karę utrzymano w mocy (na trzy lata). Wbrew obiegowym opiniom, Galileusz otrzymał możliwość obrony poglądów w trakcie procesu, lecz owej szansy nie wykorzystał, błędnie uzasadniając swoją tezę (która de facto była poprawna); zrehabilitowany dopiero w roku 1992 przez Jana Pawła II.

Wbrew głoszonym powszechnie opiniom Joanna d'Arc nie była ofiarą trybunałów Inkwizycji. Została skazana na śmierć i spalona na stosie 30 maja 1431 na mocy wyroku kościelnego sądu biskupiego.



czytaj dalej: [2], [3]






Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group