|
|
|
Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Warto przeczytać: Do końca lutego można zgłaszać tematy wystąpień na jubileuszową konferencję "Broń i wojna w dziejach człowieka" poświęconą upamiętnieniu 600-lecia bitwy pod Grunwaldem. Sesja odbędzie się w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego 16 i 17 kwietnia ... Niepublikowany dotąd meldunek sytuacyjny z 1 września 1939 r. z godz. 4.49 informuje o niemieckich bombowcach lecących w kierunku Wielunia. Ten pierwszy polski dokument II wojny światowej udostępniło PAP Centralne Archiwum Wojskowe. "Nad nami w tej chwi... Darmowe, roczne warsztaty literackie w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, wydanie tomiku poetyckiego oraz publikacja wierszy w ogólnopolskim magazynie ,,Bluszcz" - to wybrane nagrody, które można zdobyć w pierwszej ed... Blisko 13 tys. zakażeń wirusem HIV i ponad 2,3 tys. zachorowań na AIDS wykryto w Polsce od początku epidemii w połowie lat 80. Szacuje się, że zakażeń jest co najmniej dwa razy więcej. 1 grudnia obchodzimy Światowy Dzień AIDS. Od 1985 r., ... Ostatnie posiedzenie Komisji Krajowej przebiegało w gorącej atmosferze. Członkowie najwyższego statutowego ciała „Solidarności” mieli poczucie, że polityka szukania kompromisu z władzami komunistycznymi nie sprawdza się... Piotr O...
Ostatnio na Forum:
Dyskusje
8
odp.
4
odp. Reklama:
Karol Wilhelm SeeligerCzy wiesz że...? Jednoroczny ochotnik (niem. Der Einjährig-Freiwilliger, wcześniej der Einjährige) - w armii austro-węgierskiej osoba, posiadająca wykształcenie średnie (matura) lub wyższe, która zgłosiła się samodzielnie do służby wojskowej. Służba trwała jeden rok (tzw. Präsenzdienst) w wybranym przez ochotnika rodzaju broni (w Austrii była to rezerwa oficerska). Służba mogła być przedłużona z inicjatywy ochotnika jak i armii, za zgodą ochotnika. Później, gdy nasiliło się (szczególnie w Galicji) uchylanie od służby wojskowej, zdarzały się przypadki przymusowego wcielania do armii w charakterze jednorocznych ochotników. Podobne rangi posiadały inne armie, w tym Armia Niemiecka. Łódź – miasto wojewódzkie w środkowej Polsce, położone na Wzniesieniach Łódzkich, na dziale wodnym I rzędu Wisły i Odry. Przejściowa siedziba władz państwowych w 1945 roku. Siedziba władz województwa łódzkiego oraz powiatu łódzkiego wschodniego. Wyższa Szkoła Rzemieślnicza w Łodzi. Wbrew nazwie, była to średnia szkoła techniczna, która powstała w 1869 na bazie likwidowanego Gimnazjum Realnego (poprzednio, od 1843 Powiatowej Szkoły Realnej nazywanej przez łodzian "niemiecko-rosyjską" z uwagi na język wykładowy i narodowość większości uczniów a następnie 7-klasowym Gimnazjum Realnym o profilu humanistycznym) jako pierwsza nie tylko w Łodzi ale i w imperium rosyjskim. Kolejna taka państwowa szkoła techniczna powstała w 1880 w Irkucku. Obie wzorowały się mocno na niemieckich szkołach technicznych o takim samym profilu, szczególnie w Chemnitz, aczkolwiek w ówczesnych opracowaniach podnoszono wyjątkowość ich programu i nowatorstwo założeń. Pierwszy dyrektor tej szkoły Iwan Anopow w wydanej w 1889 w języku rosyjskim monografii szkolnictwa zawodowego w Rosji tak pisał: Łódzka szkoła zasadniczo się wyróżnia od wszelkich innych szkół technicznych, iż począwszy od czasu swojego założenia znajduje się w zarządzie ministerstwa oświaty i utrzymywana jest z funduszy skarbu państwa. Dyrektorem (wówczas zwanym inspektorem) szkoły zgodnie ze statutem mógł być tylko Rosjanin. Mimo braku zastrzeżeń odnośnie narodowości nauczycieli stosowano zazwyczaj zasadę obsady etatów przez Rosjan sprowadzanych z głębi Rosji. Grono pedagogiczne było stabilne, z ok. 80 nauczycieli, 12 przepracowało w szkole 20 lat i więcej. Ci ludzie, o wysokich kwalifikacjach, tworzyli grono miejscowej inteligencji rosyjskiej, do których zaliczano także kilkudziesięciu urzędników i oficerów 37. pułku piechoty. Przez tyle lat pożenili się tutaj, stając się łodzianami, wielu tu zmarło. Budynek szkoły powstał dla ówczesnej Szkoły Powiatowej przy Rynku Nowego Miasta (obecny Plac Wolności) w 1857 po 3 latach budowy. Koszt budowy szkoły pokryły składki od łódzkich rzemieślników, głównie Niemców. Po przebudowie służył Wyższej Szkole Rzemieślniczej. Kolejna przebudowa w 1884 pozwoliła na zwiększenie ilości sal lekcyjnych. Budynek szkoły po tej przebudowie wg planów Hilarego Majewskiego pokazują zdjęcia łódzkiego fotografa Eliasza Stummanna i z porównania ze zdjęciami tego samego fotografa przed przebudową wynika, że budynek uzyskał jedno piętro i zupełnie nową, boniowaną elewację, a teren przed szkołą uporządkowano sadząc na nim drzewa, choć Rynek Nowego Miasta nadal był używany jako targowisko. Mimo przebudowy, budynek był za ciasny, za mały na potrzeby szkoły, choć służył do 1903. Po opuszczeniu przez szkołę, stał się siedzibą kilku wydziałów Magistratu, które dotąd gnieździły się przy ul. Konstantynowskiej (obecnie ul. Legionów). W 1880 zwiększono z 26 do 28 ilość godzin nauczania (łącznie we wszystkich klasach) języka rosyjskiego i literatury "na skutek wyjątkowych warunków miejscowych" co można rozumieć jako objaw zwiększającej się rusyfikacji a także uzupełnienie niewystarczającej znajomości języka urzędowego, obowiązującego w szkole, przez uczniów, którzy w domu mówili po niemiecku, po polsku lub w jidisz. Do 1890, w ciągu 20 lat istnienia wykształciła 287 fachowców w dziedzinie włókiennictwa i mechaniki. Łódzka szkoła była jedyną w Rosji, w której uczono włókiennictwa wypuszczając fachowców na wysokim poziomie, a otrzymywała 3 razy mniejsze fundusze niż odpowiadająca jej poziomem szkoła w Irkucku. Uczniowie (przez cały czas istnienia szkoły tylko chłopcy ) mieli zajęcia w laboratoriach szkolnych nie tylko chemicznym i fizycznym, ich program był rozszerzany - zajmowali się także farbowaniem bawełny i wełny, poznawali sposoby topienia kruszców i lutowania, posrebrzania metali i szkła, poznawali galwanoplastykę, malarstwo na porcelanie i szkle, fotografię, przygotowywanie mydła i krochmalu. Uczniowie trzech ostatnich klas zobowiązani byli połowę wakacji letnich spędzać na praktykach w miejscowych przędzalniach, tkalniach i farbiarniach. Czasem były to wyjazdy do odleglejszych miast np. w 1872 zapoznawali się z pracą fabryki włókienniczej w Żyrardowie. Problemem dla dyrekcji szkoły i ówczesnych władz oświatowych była mała liczba synów miejscowych włókienników, dla których szkoła została założona. Rodzice chłopców narodowości niemieckiej wykazywali, szczególnie w pierwszym okresie istnienia szkoły, niechęć do niej, i jeżeli już decydowali się kształcić synów, to wybierali szkoły w Niemczech. Zadaniem szkoły nie było kształcenie techniczne synów ziemian, względnie ich pracowników, a takich uczniów było wielu. Negatywny stosunek fabrykantów niemieckich do szkoły był widoczny poprzez ich nieobecność na każdym zakończeniu roku szkolnego. Np. w 1888 było ich zaledwie kilku, natomiast wielu przyjechało z Sosnowic (obecnie Sosnowiec), trzeciego pod względem ilości mieszkańców miasta w Królestwie Polskim, w którym były liczne fabryki włókiennicze a ich właściciele byli chętni przyjąć absolwentów na praktyki. Ofertę pracy złożył także właściciel fabryki w Moskwie, żaden natomiast fabrykant łódzki. Koszty utrzymania szkoły w roku szkolnym 1885-1886 wynosiły 33 405 rubli, z których tylko 27 777 rubli uzyskano z budżetu państwa. Reszta funduszy to 5 590 z wpisowego, 6 038 z ofiar mieszkańców miasta (choć część protestowała, że nie będzie płaciła na uczniów zamiejscowych, których było 138 (35%) zaś łodzian 259). 10 rubli uzyskano ze sprzedaży zdjęć wykonanych przez nauczyciela Wasyla Bielenkowa. Jeden z łódzkich fabrykantów, producent sukna Fryderyk Abel ofiarował bezpłatnie tkaninę, z której uszyto mundurki dla 22 uczniów. W 1884 zebrano od 1610 mieszkańców Łodzi 6 012 rubli, 1895 od 1792 osób - 8 037 rubli, 1898 od 2852 osób kwotę 10 037 rubli. W 1887 przyjęto 75 uczniów spośród 163 kandydatów. Wśród nich było 49 (30%) synów łodzian. Niezamożni uczniowie uzyskiwali pomoc finansową m.in. w postaci stypendiów fundowanych głównie przez prywatne osoby, m.in. fabrykantów łódzkich Juliusza Heinzla, Karola Wilhelma Scheiblera. Także Towarzystwo Kredytowe m. Łodzi przekazało część swoich dochodów dla niezamożnych uczniów. Władze w Petersburgu ufundowały w 1889 stypendia dla uczniów 3 szkół średnich Łodzi (Wyższa Szkoła Rzemieślnicza, Gimnazjum Męskie i Gimnazjum Żeńskie) a okazją było "cudowne" ocalenie carskiej rodziny w czasie katastrofy kolejowej pod Borkami. Wszystkie te informacje były dostępne łodzianom, publikowały je łódzkie gazety - Dziennik Łódzki wydawany w latach 1884-1892, Rozwój oraz niemieckojęzyczny Lodzer Zeitung. Zwyczajowo po egzaminach końcowych podawano w prasie nazwiska absolwentów i nagrodzonych za wyniki w niższych klasach. Niemal każdemu zakończeniu roku szkolnego towarzyszyła wystawa rysunków uczniów i absolwentów. Najlepsze prace wysyłano na konkurs organizowany w petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie wyróżniano je medalami. W 1886 nagrodzono nim rysunki Karola Adamieckiego. Niechętny stosunek części przemysłowców niemieckich do miejscowej inteligencji powodował wzmożoną chęć wysyłania swoich synów na studia wyższe. W Rosji absolwenci szkoły mogli studiować tylko na 3 wydziałach Instytutu Technologicznego w Petersburgu, pozostałe wyższe uczelnie przyjmowały legitymujących się państwową maturą, co łodzianie traktowali jako brak dostępu do studiów. W 1878 było 6 absolwentów Instytutu Technologicznego. W dziesięcioleciu 1878-1888 było 27 absolwentów Instytutu Technologicznego i 9 absolwentów Instytutu inżynierów cywilnych. Z tego z byłych uczniów Wyższej Szkoły Rzemieślniczej studiujących w Instytucie Technologicznym 14 uzyskało dyplom inżyniera mechanika, a 13 inżyniera chemika, w innych zawodach 33, razem 60 dyplomów łodzian w ciągu tych 10 lat. Do 1882 tylko 5 łodzian uzyskało dyplomy za granicami cesarstwa rosyjskiego. Szkoła nie miała internatu, ograniczało to ilość uczniów spoza Łodzi, gdyż niezbyt wielu rodziców było stać na umieszczenie snów w "prywatnych stancyjach, pozostających pod dozorem władzy szkolnej". Jedna ze "stancji" - A. Berga przy ul. Średniej (obecnie ul. Pomorska) ogłaszała się po polsku w niemieckiej gazecie, że "proponuje mniej zamożnym uczniom mieszkanie, stół i rodzicielską opiekę" (Lodzer Zeitung 1870 nr 86 s. 3 cyt za Jackiem Strzałkowskim). Aby zabezpieczyć się przed epidemią ospy, w październiku 1890 zaszczepiono uczniów klas pierwszych. Karol Wilhelm Seeliger, (ur. 1 grudnia 1877 w Łodzi, zm. 6 października 1904 w Harbinie) – inżynier elektryk, potomek łódzkich fabrykantów, pierwszy pochodzący z Łodzi oficer i pierwszy łódzki elektryk - ofiara wojny rosyjsko-japońskiej 1904-1905. RodzinaSyn Emila Seeligera (1842-1879), wnuk Ferdynanda Seeligera (1804-1877) który w 1840 przy ul. Piotrkowskiej 184-186 w Łodzi założył apreturę bawełny i wełny. Nauka i studia24 maja 1896 ukończył Wyższą Szkołę Rzemieślniczą w Łodzi. Do 1 grudnia 1897 pracował jako elektryk w zakładach elektrycznych Hüffnera. Potem studiował na Wydziale Elektrycznym Wyższej Szkoły Technicznej w Dreźnie [Darmstad], gdzie 5 marca 1904 obronił pracę dyplomową i otrzymał tytuł inżyniera elektryka. Zdobytej wiedzy nie zdążył wykorzystać w rodzinnej fabryce (był jednym z pierwszych pochodzących z Łodzi elektryków, i rodzice liczyli. że rozwinie przedsiębiorstwo), bowiem został powołany do wojska i wysłany na wojnę Rosji z Japonią. Wojna rosyjsko-japońska - wojna pomiędzy Imperium Rosyjskim a Imperium Japonii toczona w okresie od 8 lutego 1904 do 5 września 1905 na Dalekim Wschodzie zakończona Traktatem z Portsmouth i zwycięstwem Japonii, która dzięki temu awansowała do grona światowych potęg. Japońska armia o stosunkowo małym doświadczeniu bojowym uzyskała druzgocące zwycięstwo nad siłami Rosji, co było dużym zaskoczeniem dla wielu obserwatorów konfliktu. Poniżający szereg klęsk armii rosyjskiej w ogromnym stopniu przyczynił się do niezadowolenia społecznego w Rosji i był główną przyczyną Rewolucji w 1905. Wojna była jednym z lokalnych konfliktów wybuchających przed I wojną światową.
Służba wojskowaJako jednoroczny ochotnik, po krótkim szkoleniu na letnim obozie został wraz z tysiącami Polaków wysłany na Daleki Wschód w szeregach 24 Wschodniosyberyjskiego Regimentu Strzelców, jako dowódca 4 Roty. Z każdego miasta w którym był postój, na trasie trwającego kilka tygodni i liczącego 9 000 km transportu wysyłał do rodziców pocztówki z pozdrowieniami. Zachorował na tyfus 12 września, i wkrótce (prawdopodobnie 6 października) zmarł w szpitalu w Harbinie. I to była ostatnia wiadomość. Był pierwszym pochodzącym z Łodzi oficerem i pierwszym łódzkim elektrykiem - ofiarą wojny rosyjsko-japońskiej 1904-1905. W zbiorach wnuka jego brata - Jacka Lahmana pozostały zdjęcia w mundurze i oryginał świadectwa ukończenia Wyższej Szkoły Rzemieślniczej w Łodzi. BibliografiaJacek Strzałkowski Wyższa Szkoła Rzemieślnicza w Łodzi i jej absolwenci (materiały do dziejów inteligencji technicznej), Łódź 2009, ISBN 83-906647-7-12 Powyższa treść oraz zamieszczone w niej powiązane definicje/pojęcia - udostępniane są na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń.
Zobacz szczegółowe informacje o warunkach korzystania
Wszystkie hasła znajdujące się w naszym mirrorze Wikipedii mają znaczenie informacyjne i edukacyjne. Nie mogą być traktowane jako porady. |