Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

Czerniak złośliwy jest często występującym nowotworem złośliwym skóry. Niestety wyniki leczenia czerniaka w Polsce należą do najgorszych w Europie. Niezrozumiałe pozostają przyczyny późnego rozpoznawania czerniaka skóry, którego diagnostyka jest najprostszą i najtańszą w całej onkologii.

Kierujemy do Ciebie prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety, która pozwoli na ocenę naszej wiedzy o czerniaku skóry, a w szczególności o profilaktyce i leczeniu tej choroby.
Czas jaki to zajmie - około 10-15 minut.

Czy chcesz pomóc w badaniach naukowych - odpowiedzieć na nasze pytania?

TAK, wypełniam
NIE, odmawiam

Zebrane informacje wykorzystane zostaną wyłącznie do celów naukowych
Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku RSS RSS
  auto?
Dodaj do: 
Dodaj link do serwisu Facebook   Dodaj link do opisu GG  Dodaj link do serwisu Wykop   Dodaj link do serwisu Google   Dodaj link do serwisu Twitter  Dodaj link do serwisu Wyczaj.to   Dodaj link do serwisu Gwar   Dodaj link do serwisu Delicious  Dodaj link do serwisu Digg   Dodaj link do serwisu Furl   Dodaj link do serwisu Magnolia  Dodaj link do serwisu Reddit   Dodaj link do serwisu Simpy   Dodaj link do serwisu Slashdot  Dodaj link do serwisu Technorati   Dodaj link do serwisu YahooMyWeb
Warto przeczytać:
 
Wystawa o śląskiej szlachcie w Muzeum Górnośląskim
Portrety, meble, fotografie będzie można oglądać na ekspozycji "Szlachta śląska. Historie pałacowe" poświęconej znanym i najbogatszym rodom. Wystawa zostanie otwarta w piątek w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. Powstała we współpracy z niemiec...
 
Eksperci: leczenie zawału serca nie kończy się w szpitalu
Leczenie pacjentów po zawale serca nie kończy się w szpitalu. Zmiana stylu życia, regularne stosowanie leków, rehabilitacja kardiologiczna są niezbędne, by zapobiec kolejnym zawałom i zmniejszyć śmiertelność w tej grupie chorych - przypominają eksperci.Mówi...
 
Pierwszy przeszczep serca w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie
Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu przeszczepili serce dwuletniej dziewczynce. Jak poinformowała w czwartek rzeczniczka szpitala Magdalena Oberc, był to pierwszy taki zabieg w tym ośrodku.Dwuletnia Zuzia, cierpiąca na ciężką niewydolność ...
 
Nowe metody szkolenia lekarzy w Śląskim Centrum Chorób Serca
Śląskie Centrum Chorób Serca wzbogaciło się o nowoczesny sprzęt do szkolenia przyszłych lekarzy, specjalistów z zakresu kardiologii, kardiochirurgii i intensywnej terapii. Ośrodek zakupił trzy biosymulatory, które imitują objawy wielu chorób, w tym zawał serca...
 
Prototyp wszczepialnego sztucznego serca dla dorosłych - w przyszłym roku
Prototyp całkowicie wszczepialnego polskiego sztucznego serca dla dorosłych ma być gotowy do prób na zwierzętach pod koniec przyszłego roku, na koniec tego roku naukowcy z Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii zapowiadają prototyp kliniczny sztucznej komory serca dla dzieci. C...

Reklama:


ST Brda

Czy wiesz że...?
Stocznia Gdańska (pełna nazwa: Stocznia Gdańsk Spółka Akcyjna) – jedna z największych polskich stoczni. Znajduje się w Gdańsku na lewym brzegu Martwej Wisły i na Ostrowiu. Powstała po 1945 na terenach gdzie przedtem istniała niemiecka Stocznia Cesarska (od 1844) i Stocznia Schichaua (od 1890).

Streptomycyna (streptomycinum, ATC: A 07 AA 04, J 01 GA 01) - lek należący do grupy antybiotyków aminoglikozydowych, o wąskim zakresie działania na niektóre bakterie Gram-ujemne oraz na prątka gruźlicy który jest bakterią Gram-dodatnią

Zapalenie ucha środkowego – częsta choroba wieku dziecięcego. W pierwszym okresie zazwyczaj jest infekcją wirusową. Jeżeli się przedłuża, najczęściej wywoływane jest przez bakterie należące do gatunków Streptococcus pneumoniae, Haemophilus influenzae i Moraxella catarrhalis.
Miejsce zatonięcia- duński port Hanstholm

ST Brda (GDY-261)-polski trawler typu B10, zbudowany w Stoczni Gdańskiej . Należał do Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich Dalmor . Zatonął 10 stycznia 1975 roku wraz z 10 członkami załogi (jedenasta ofiara zmarła w szpitalu na skutek zawału serca) w Duńskim porcie Hanstholm.

Trawlerstatek rybacki przystosowany do połowu ryb dennych przy pomocy włóków dennych i pelagicznych (do polowu w toni) ciągnionych za statkiem. W Polsce budowane były głównie trawlery, trawlery przetwórnie i trawlery zamrażalnie.

Rufa – ogólne pojęcie całości tylnej części jednostki pływającej, zarówno w jej części nawodnej, jak i podwodnej. Rufa może być zakończona prostopadle względem lustra wody, pochylać się do przodu jednostki, lub wystawać do tyłu, tworząc tym samym nawis rufowy.

Katastrofa

Do katastrofy doszło w nocy z 9 na 10 stycznia 1975 r. podczas wchodzenia do portu Hanstholm.

8 stycznia 1975 r. pierwszy oficer zachorował na zapalenie ucha środkowego i ponieważ próby leczenia streptomycyną dostępną na kutrze (zlecenie wydał lekarz z Gdyni konsultujący przez radio) nie przyniosły skutku, to kapitanowi następnego dnia polecono wpłynąć do portu i przekazać pierwszego oficera do szpitala na lądzie. Chory był również radiooficer.

Statek dopłynął do portu wieczorem i kapitan zdecydował się na próbę wpłynięcia. Izba Morska w Gdyni później uznała to za błąd, gdyż po pierwsze stan pierwszego oficera pozwalał na czekanie do rana, a po drugie warunki hydrograficzne w porcie Hanstsholm są ciężkie. Dlatego też uznano, że kapitan, który nie znał za dobrze tego portu, nie powinien podejmować próby wpłynięcia w nocy.

Podczas wpływania do portu statek został zniesiony przez prąd na lewo od toru wodnego w stronę główki falochronu i uderzył o dno, co doprowadziło do uszkodzenia steru i jego zablokowania w pozycji prawo na burt. Izba Morska uznała tu winę kapitana, który niewłaściwie prowadził nawigację schodząc z linii nabieżnika portowego. Ponadto wg map portu głębokość wody była większa o kilka metrów niż w rzeczywistości, ale i tak wystarczająca dla zanurzenia statku — jednakże kierownictwo portu rzadko uaktualniało mapy w przypadku miejsc poza wyznaczonymi torami wodnymi, co wiązało się z tym, że mogły tam znajdować się miejsca o znacznie mniejszej głębokości.

W tej sytuacji kapitan Andrzej Zieliński rzucił kotwicę oraz poprosił kapitana portu o holowniki. Próbował także prosić o pomoc siostrzany statek „Barycz” przebywający w porcie, ale jego kapitan odmówił wypłynięcia motywując to zmęczeniem załogi po długim rejsie — Izba Morska nie podważyła tej decyzji. Port Hantsholm nie dysponował etatowymi holownikami i statkami ratowniczymi (Izba Morska uznała to za zaniedbanie kierownictwa), więc holowania podjął się duński trawler przebywający w porcie. Wypłynięcie tego statku uległo opóźnieniu, bo wpierw negocjowano warunki zapłacenia za akcję ratowniczą. Wcześniej proponowano podjęcie załogi, na co nie chciał zgodzić się kapitan „Brdy” — nie zdążono przed katastrofą dojść do porozumienia.

Zanim trawler, który miał holować „Brdę”, zdążył podać hol, sztormująca „Brda” zerwała się najpierw z jednej, a potem z drugiej kotwicy. Kapitan nie zdecydował się na ratowanie sytuacji manewrami maszyną, co Izba Morska uznała potem za poważny błąd. „Brda” zdryfowała rufą na gwiazdobloki falochronu wewnętrznego, obróciła się na nich jak na zawiasie, ustawiła się równolegle do tego falochronu a następnie położyła na boku nadbudówką na zewnątrz. Cała 27-osobowa załoga zdołała opuścić wnętrze kadłuba i zgromadziła się w dwóch grupach: na dziobie oraz na śródokręciu w okolicach mostka. Wezwany helikopter ratowniczy podjął najpierw siedmiosobową grupę z dziobu. W czasie odstawiania jej na ląd około godziny 1.30 wielka fala sztormowa uderzyła w kadłub i zmyła z niego 10 członków załogi między kadłub a falochron, na zalane mazutem łamacze fal.

Mimo podejmowanych z lądu prób udzielenia pomocy od strony falochronu, żadnego ze zmytych marynarzy nie udało się uratować, ponieważ siła fal była tak wielka, że marynarze zginęli rozbici o betonowe bloki, a z wody wydobyto tylko pięć okaleczonych ciał. Z pozostałej części załogi podjętej przez śmigłowiec jeden z uratowanych zmarł w szpitalu na atak serca.

W momencie zerwania się „Brdy” z kotwicy załoga „Baryczy” proponowała kapitanowi, aby natychmiast wypłynął w celu próby ratowania załogi „Brdy”, ale ten odmówił — część członków załogi „Baryczy” próbowała potem z własnej inicjatywy razem z Duńczykami ratować z falochronu marynarzy „Brdy” zmytych przez falę.

Wrak „Brdy” został w ciągu niedługiego czasu po katastrofie doszczętnie rozbity falami w porcie.

Konsekwencje dla kapitanów

Kapitan „Brdy” został uznany przez Izbę Morską za winnego katastrofy, a kapitan „Baryczy” za winnego nieudzielenia pomocy załodze „Brdy” (nie chodziło o niepodjętą próbę holowania, tylko o nieudzielenie pomocy w trakcie katastrofy). Podobne wyroki zapadły później w sądzie, obaj kapitanowie skazani zostali na kary z warunkowym zawieszeniem ich wykonania.

Bibliografia

  • Tadeusz Kucharski: Tragedia Brdy. Iskry, Warszawa 1981
  • Henryk Mąka: "Kapitan schodzi ostatni". KAW, Warszawa 1979





  • Powyższa treść oraz zamieszczone w niej powiązane definicje/pojęcia - udostępniane są na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń. Zobacz szczegółowe informacje o warunkach korzystania

    Wszystkie hasła znajdujące się w naszym mirrorze Wikipedii mają znaczenie informacyjne i edukacyjne.
    Nie mogą być traktowane jako porady.