Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Etnograf: Wigilia to kwintesencja polskości
Dodano:
|24 Gru 2010|, 2010 00:19
|
|
|
Wieczór wigilijny i jego zwyczaje to kwintesencja polskości i naszej kultury - uważa etnograf z Muzeum Wsi Kieleckiej Małgorzata Imiołek. "Tradycja świąteczna to ogromny konglomerat i zwyczajów przedchrześcijańskich, i wprowadzonych przez Kościół chrześcijański, i zwyczajów pogańskich zaadaptowanych przez Kościół" - podkreśliła w rozmowie z PAP Imiołek. Jak wyjasniła, z tego konglomeratu wynikły zwyczaje, które stały się wyróżnikiem naszej kultury ludowej.
Zwyczaje na dawnej wsi kieleckiej nie odbiegały od tych, które były powszechne w całej centralnej Polsce. Wigilia była wieczorem magiczno-wróżebnym, z wielką liczbą tradycyjnych nakazów i zakazów. Wynikało to stąd, że w kulturze przedchrześcijańskiej przesilenie słońca, koniec i początek roku agrarnego i obrzędowego, czyli etap przejściowy, był czasem niezwykłym. Wtedy - jak wierzono - na ziemi pojawiali się goście z zaświatów.
Duchy wiedziały więcej od śmiertelników, dlatego w tym czasie powszechne były praktyki wróżebne. W Wigilię wróżono na temat plonów, losu człowieka, planów matrymonialnych. Wyciągano źdźbło siana spod obrusa; jeśli było długie, wróżyło dobry rok i długie życie. Krótkie czy czarne źdźbło oznaczało złą wróżbę. Panny z sianka wróżyły, jaki będzie kawaler.
Na Kielecczyźnie powszechny był zwyczaj, zgodnie z którym po wieczerzy gospodarz i inni mężczyźni kładli się na słomie rozłożonej na podłodze w pomieszczeniu, gdzie odbywała się Wigilia. Brali po garści słomy i usiłowali dorzucić ją do powały. Jeśli się te słomki na górze zatrzymały się, to znaczyło, że będzie urodzaj.
W innej wróżbie agrarnej wykorzystywano opłatek. Kładziono go w Wigilię na noc pod chleb leżący na stole. W pierwszy dzień świąt sprawdzano, czy opłatek przykleił się do chleba. Jeśli tak się stało, to oznaczało urodzaj w nadchodzącym roku.
Po Wigilii dziewczyny wybiegały z domu i liczyły kołki w płocie, żeby zgadnąć, czy za męża dostaną kawalera, czy wdowca.
Cały dzień wigilijny był wyjątkowy. Bardzo źle było spotkać w tym dniu jako pierwszego człowieka kobietę. Kazano więc dziewczynom i kobietom siedzieć w domu. Do balii służącej do mycia wrzucano pieniądze, co miało zapewnić urodę, dostatek i pomyślność w nadchodzącym roku. Trzeba było wystrzegać się pożyczania czegokolwiek.
Imiołek powiedziała, że wigilijne akecsoria sięgają korzeniami głęboko w tradycje pogańskie. Słoma i siano były obecne jako symbol plonów, czyli podstawy egzystencji chłopów. W izbie stawiano snop słomy z niewymłóconym ziarnem lub rozciągano tę słomę po podłodze. Ze słomy robiono też małe krzyżyki lub pęczuszki, które mocowano przy ławie lub na belkach stropowych. Kościół zaadoptował obecność siana kojarząc je ze stajenką, w której przyszedł na świat Jezus. Nawet na dworach jeszcze w XVIII wieku stawiano snop słomy, mimo że już obecne były choinki.
Kielecczyzna jest regionem, gdzie zwyczaje długo były kultywowane. Jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego na kieleckich wsiach choinka nie była popularna. W chałupach u powały wieszano podłaźniczkę, czyli czubek drzewka iglastego, ubrany w łańcuchy z bibuły, orzechy i jabłka. Etnografka zaznaczyła, że zielona gałąź jest symbolem życia w wielu kulturach.
Dawniej wierzono, że pod postacią wędrowca może przyjść do domu dusza przodka, dlatego stawiano puste nakrycie. Dla dusz zmarłych pozostawiano resztki kolacji wigilijnej.
Uczta wigilijna pochodzi od uczty zadusznej, na której podawano konkretne składniki: mak, orzechy, ziarna zbóż i roślin strączkowych, jabłka, grzyby. Z tych składników przygotowywano potrawy. Z czasem wygląd wieczerzy zmieniał się w zależności od klasy społecznej, ale pewne potrawy były jednakowe: kluski z makiem czy kapusta z grochem. To właśnie potrawy - zdaniem Imiołek - stanowiły o ogólnonarodowym charakterze wigilii.
PAP - Nauka w Polsce, Agnieszka Gołębiowska
hes/bsz
Czy wiesz że...?
wersja BETA
Kolędnicy w tradycji polskiej przebierańcy, którzy w okresie Święta Godowego, a następnie bożonarodzeniowym, chodzili po wsiach od domu do domu z życzeniami pomyślności w Nowym Roku. Zwyczaj (zachowany jeszcze obecnie w niektórych regionach) obchodzony był od Wigilii (lub drugiego dnia świąt) do Trzech Króli, a zdarzało się, że dodatkowo w ostatki (zapusty).
pełny tekst
Moduł "Czy wiesz że...?" (wersja testowa, beta): definicje/pojęcia wygenerowane w obrębie tego modułu pochodzą z Wikipedii i udostępniane są na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń.
Dostęp do pełnej wersji każdego hasła (oraz dokładnch informacji na temat licencji, autora oraz edycji) możliwy jest po kliknięciu w odnośnik opisany jako "pełny tekst".
|
|
|
^ |
|
 |
|
Komentarze: brak |
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|