Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |30 Cze 2007|, 2007 13:14
Data rejestracji: 30 Cze 2007 postów: 19
ja zaczełam od zakupienia dobrego sprzętu, nikon coolpix 7600.. ale powiem że nawet to cudo bez przeczytania instrukcji obsługi na niewiele się zdaje.
Post dodany: |15 Lip 2007|, 2007 21:26
Data rejestracji: 13 Cze 2007 postów: 115
ja w tym roku tez troche zaczynam sie fotografia interesowac. i wlasnie na ten poczatek mam uzywanego analoga (canon eos 3000 cz jakos tak ;d ) i tak mysle ze poki zaczynam roznicy miedzy aparatami nie bede widziala. problem mam ogromny z wywolywaniem zdjec bo z reguły jak gdzies jestem w jakims nowym miejscu np cz cos, robie po szescfilmow, a zgranie na plytke kosztuje mnie kolo 70 dych ( nie mysle tu nawet o wywolaniu, bo bym rodzine z torbami puscila). wiec polecam cyfre, zrzucasz na kompa, wyrzucasz co chcesz i masz porzadek, naparwde ulatwia zycie. chociaz analog fajny klimacik - w koncu nie jest to taki banał zeby zrobic dobra fotke prawda? nigdy nie wiesz co wyjdzie.
mysle ze jesli chodzi o fotografie jeszcze wiele przede mna, bo czesto mam tak ze wydaje mi sie ze fota jest genialna, a tu albo przeswietlone albo zła kompozycja, krzywo, cos obcielam, komus nagle cos z glowy wyrasta, za jasne, za ciemne - horror!!! ale bylam juz na kursie i poniekad mi sie rozjasnilo. pojde jeszcze na jakies nowe, potem sama bede kombinowac i uczyc sie na bledach, jak juz poznam podstawy.
a co do czytania o fotografii super pomysł, tylko zawsze lepiej jest jak ktos komus pokaze, wytlumaczy, a potem dobrze jest zabrac sie do lektury. bo w tych wszystkich specjalistycznych ksiazkach jest tyle pojec ze mozna sie zakopac. ja jak na poczatek kupuje sobie magazyny o fotografii - tez ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec;)
zycze powodzenia w fotografii
Post dodany: |27 Wrz 2007|, 2007 18:03
Data rejestracji: 27 Wrz 2007 postów: 14
moim zdaniem warto zacząć od nabycia aparatu. ale nie od razu jakieś mega, czyt. drogiego za kilka tysięcy. lepiej zakupić jakąs dobra cyfrówkę, bo nigdy nie wiadomo, czy fotografia Ci się w najbliższym czasie nie znudzi:) a cyfrówka przyda się zawsze:)
ja własnie takową posiadam. i póki co nie narzekam. bawię się nia rok, uczę się robić zdjęcia[ sądzę, że jestem w tym coraz lepsza  ] i może w przyszłości sobie kupię jakąs lustrzankę  no ale nie rozpisuje się na swój temat.
no i moim zdaniem nie bawic się w jakieś czytanie grubasnych lektur odnośnie cykania fot, a od razu wziąć się do rzeczy - czego masz się nauczyć, nauczysz się 'w praniu'. nie trzymaj także swych prac w tzw. szufladzie, tylko znajdz sibie jakiś portal fotograficzny [digart.pl polecam] i pokazuj ludziom - oni Ci coś podpowiedzą, a w ten sposób się tez duuuużo nauczysz
a tak nawiasem - fotografia to wspaniała rzecz:D
aa, no i polecam jeszcze o postaranie się o jakiś program do edycji zdjęć. bardzo przydatny będzie, zapewniam
pozdrawiam.
patrz, piórka mam zlepione całe..
Post dodany: |27 Wrz 2007|, 2007 21:18
Data rejestracji: 17 Wrz 2007 postów: 5
na moj gust nie tak wazny jak sprzet jest zapał, ale nie słomiany...wiele osob, ktore chca zaczac bawic sie w fotografie, rysunek, czy cos takiego kupuje full rzeczy i mysli ze to zalatwi za niego sprawe. Jesli chodzi o foto proponuje najpierw Zenita 12XP-nauczysz sie co to swiatło i czas,a wydając 100-200zl zdobędziesz super doswiadczenie, a nie cyfrówkowe "klik-klik-zle-kasuje" i tak naprawdę nie wiesz dlaczego te foto jest np. prześwietlone. Plusem zaczynania od analogowych jest zrozumienie o co w tym naprawde chodzi- wtedy jak przesiądziesz sie na cyfrowke wykorzystasz jej mozliwosci o wiele lepiej, a i sprawi Ci to więcej przyjemnisci:D
ps
zabawa z powiekszalnikiem- samodzielnym wywoływaniem zdjęc jest nawet nieporównywalna z photoshopem
Post dodany: |16 Sty 2008|, 2008 21:59
Data rejestracji: 16 Sty 2008 postów: 6
Ja myślę że warto zacząć albo od zwykłej małej cyfrówki albo jak to powiedziała Alternatywamnie, zacząć od zenita. Ja osobiście zaczęłam od małej cyfróweczki na którą sama mozolnie uzbierałam kasę i z którą użerałam się po pół roku bo brakowało mi tak wielu podstawowych rzeczy i szczególnie tego, że raczej aparat za mnie decyduje, jakie zdjęcie wykona. Ale teraz z perspektywy czasu muszę przyznać że to użeranie się było potrzebne. Od około pół roku mam Nikona D80+ 3 obiektywy, a już od ferii zabieram się za analoga do którego mnie ciągło od wieków, ale nie kupowałam go bo właśnie zwróciłam uwagę na koszty odbitek, a 2 chciałam na metodzie prób i błędów dojść do wprawy. Zawsze jednak preferowałam tryb manualny w tym też ręczne ostrzenie. A tak jak już wspomniałam od ferii czeka na mnie T70+ 4 obiektywy, a wszystko dzięki mojemu dobrotliwemu koledze który wierzy że coś ze mnie będzie;) A zabawy z ciemnią nie mogę się doczekać:) Tyle że ja się wybieram na studia fotograficzne
A jeżeli chodzi o aparat...hmm nie wiem dla mnie stwierdzienie typu "chciałbym się zająć fotografią" z uszanowaniem oczywiście ale jest troszkę dziwne, ponieważ fotografię tzreba czuć, nie można się nią zajmować, bo to wtedy wynikiem tego jest obraz graficzny ale bez przekazu... Daro_ufo, jeżeli faktycznie czujesz "miętę" do fotografii to spróbuj może akurat zaczajuje Cię to w pełni:) Pozdrawiam:)
Świat jest obrazem, który tworzymy własną wyobraźnią...
Post dodany: |14 Paź 2008|, 2008 23:44
Data rejestracji: 14 Paź 2008 postów: 3
Myślę że nie ma co się bawić w żadne aparaty kompaktowe tylko od razu inwestować w lustrzankę - są one co raz tańsze i za ok. 1500 zł można kupić już coś fajnego np Nikon D40. Tylko na lustrzance zrozumiesz co to przesłona, czas naświetlania czy balans bieli, owszem to samo jest w kompaktach ale efekty są słabo widoczne...
Post dodany: |2 Gru 2008|, 2008 18:58
Data rejestracji: 12 Wrz 2008 postów: 40
Na początku przygody z fotografią, tak naprawdę nie potrzeba drogiego sprzętu. Ja zaczynałam z aparatem moich rodziców(Samsung Digimax S800). Nie jest to niesamowicie dobry sprzęt, ale da się nim robić niezłe zdjęcia. Później dopiero zmieniłam go na Canona Powershot s5 is(który też nie jest specjalnie zaawansowany). Według mnie nie ma sensu zaczynać od drogich i skomplikowanych aparatów. Może na początku warto uczyć się podstaw na czymś prostym, żeby podczas robienia zdjęć nie myśleć:"O rany do czego jest ten przycisk.", tylko skupić się na samorozwoju i określeniu czym konkretnie chcesz się zajmować. Aparat który przez pierwszy rok używałam jest naprawdę niedrogi, ale ma już opcję makro, stabilizację obrazu i wystarczającą ilość megapikseli, dlatego też polecam Ci go. Oczywiście to tylko moje skromne zdanie;) Sama tak robiłam i dobrze na tym wyszłam, bo nauczyłam się nie polegać na aparacie tylko na własnej kreatywności.
Post dodany: |14 Kwi 2009|, 2009 07:44
Data rejestracji: 14 Kwi 2009 postów: 20
| Agula napisał/a | Ja preferuje lustrzankę a Operon cyfrówkę, (...)
Cyfrówka ma jedną ogromną zaletę nie musisz wywoływać zdjęć gdy chcesz je obejrzeć!!
Ale jeśli już cyfrówka to kup dobrą!! |
Nonlogic, przecież są lustrzanki cyfrowe .
A jeśli chodzi o to jak zacząć... Jak można pytać kogoś co fotografować? To musisz mieć w sobie, czuć i robić, nie pytać innych "jak?", przecież nie o to chodzi w pasji .
Ostatnio zmieniony przez mruczanka |14 Kwi 2009|, 2009 07:45, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|