Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

Czerniak złośliwy jest często występującym nowotworem złośliwym skóry. Niestety wyniki leczenia czerniaka w Polsce należą do najgorszych w Europie. Niezrozumiałe pozostają przyczyny późnego rozpoznawania czerniaka skóry, którego diagnostyka jest najprostszą i najtańszą w całej onkologii.

Kierujemy do Ciebie prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety, która pozwoli na ocenę naszej wiedzy o czerniaku skóry, a w szczególności o profilaktyce i leczeniu tej choroby.
Czas jaki to zajmie - około 10-15 minut.

Czy chcesz pomóc w badaniach naukowych - odpowiedzieć na nasze pytania?

TAK, wypełniam
NIE, odmawiam

Zebrane informacje wykorzystane zostaną wyłącznie do celów naukowych
Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku RSS RSS
  auto?
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Dodaj do: 
Dodaj link do serwisu Facebook   Dodaj link do opisu GG  Dodaj link do serwisu Wykop   Dodaj link do serwisu Google   Dodaj link do serwisu Twitter  Dodaj link do serwisu Wyczaj.to   Dodaj link do serwisu Gwar  

Dodaj link do serwisu Delicious  Dodaj link do serwisu Digg   Dodaj link do serwisu Furl   Dodaj link do serwisu Reddit   Dodaj link do serwisu Slashdot  Dodaj link do serwisu Technorati   Dodaj link do serwisu YahooMyWeb
Nowe publikacje
Artykuły
Wydarzenia
Kompendium
Skocz do:  
friedmanizm
Post dodany: |9 Sty 2009|, 2009 19:52
Data rejestracji: 29 Lut 2008 postów: 256
cytuj
" "

Witam,
ostatnio trafiłam w necie na termin friedmanizmu, no i właśnie chciałabym się dowiedzieć co to właściwie oznacza. Google nic za bardzo wyrzuca, wszyscy tego terminu używają (że taki niby niedobry), ale skory do wytłumaczenia go nikt nie jest:). Może tutaj ktoś gowytłumaczy osobie nieznającej się na ekonomii?


Profil
PW
»więcej


 
^
Post dodany: |18 Sty 2009|, 2009 13:41
Data rejestracji: 18 Sty 2009 postów: 2
cytuj
" "

Cóż, nie dziwię się, że nikt ci nie chce tłumaczyć, gdyż większość tak naprawdę nie wie, o co w tym biega, chociaż każdy udaje "znawcę". ;) Ja też nie jestem ekspertem, ale z grubsza potrafię ci wyjaśnić.
Otóż jest to doktryna ekonomiczna, która charakteryzuje się silnym poparciem dla mechanizmów rynkowych i opowiada się przeciwko nadmiernej ingerencji państwa w gospodarkę. Według zwolenników tej doktryny - do których się zaliczam - gospodarka powinna być regulowana na podstawie odwiecznego prawa natury - podaży i popytu, a ceny, płace i inne sfery gospodarki powinny być oparte na zasadzie wolnej konkurencji. Przemawia za tym wiele elementów, w tym dwa główne.
Po pierwsze - przy dużej ilości firm oferujących ten sam asortyment produktów lub oferujących te same usługi, przetrwają tylko te, które oferują najlepsze produkty po umiarkowanej cenie. Rola państwa w tej sferze powinna się ograniczać jedynie do pilnowania, by nie dochodziło do umów trustowych, w ramach których konkurujące ze sobą firmy umawiają się co do cen oferowanych produktów i usług. Tym samym jest to niekorzystne dla klientów, gdyż muszą oni nabywać produkty konkurencyjnych firm po zawyżonych cenach.
Po drugie - ostatnie lata pokazały najdobitniej, jak korzystnie wpływa wolny rynek na płace. Wobec dużej emigracji zarobkowej Polaków, firmy, które wcześniej płakały, iż nie mają pieniędzy na podwyżki, jakimś cudem ;) nagle zaczęły te pieniądze znajdować. Konkurencja na rynku pracy wymusiła na firmach optymalizację procesów zatrudnienia i ograniczenie wydatków zbędnych lub nadmiernych, nie związanych bezpośrednio z procesami produkcyjnymi lub ze sprzedażą. Przy ograniczeniach narzuconych przez państwo, mechanizmy rynkowe w sferze zatrudnienia a więc i płac były zaburzone, co powodowało z jednej strony wysokie bezrobocie, a z drugiej - niskie płace.
To, że tak wielu ludzi jest przeciwnych w naszym kraju tej doktrynie, jest spowodowane socjalistyczną demagogią, uprawianą przez różne partie polityczne i rozmaitych "szamanów" ekonomicznych. Z drugiej strony - istnieje głęboka pogarda wśród Polaków, odnośnie zdobywania i pogłębiania wiedzy o mechanizmach rynkowych. To rodzi postawy roszczeniowe - niech państwo da, niech państwo zapewni, niech państwo zorganizuje itp.
Raport "Wiedza ekonomiczna mieszkańców Polski", opracowany przez Wyższą Szkołę Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego nie pozostawia złudzeń. Jesteśmy społeczeństwem zawistnych, totalnych ekonomicznych ignorantów. Dopóki TO nie zacznie się zmieniać, w naszym kraju nie będzie lepiej.
Zapraszam na moją stronę edukacyjną http://www.finans-edu.pl

Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Post dodany: |18 Sty 2009|, 2009 19:45
Data rejestracji: 29 Lut 2008 postów: 256
cytuj
" "

Wielkie dzięki za wytłumaczenie.
Tak a propos to zaliczam się do tej grupy " zawistnych, totalnych ekonomicznych ignorantów" i raczej zgadzam się z "socjalistyczną demagogią, uprawianą przez różne partie polityczne i rozmaitych "szamanów" ekonomicznych" (przynajmniej ideowo) :oops: :mrgreen: .
A co friedmanizm ma na swoją obronę w świetle dzisiejszego kryzysu (bo friedmanizm chyba panuje w Europie- przynajmniej zachodniej i USA?)?


Profil
PW
»więcej


 
^
Post dodany: |19 Sty 2009|, 2009 09:03
Data rejestracji: 18 Sty 2009 postów: 2
cytuj
" "

Otóż to jest zasadnicze pytanie - jaka jest przyczyna obecnych zawirowań. Sięgnijmy nieco wstecz.
Kryzys zaczął się od załamania na rynku nieruchomości w USA. Owe zaś załamanie wzięło się z ignorancji ekonomicznej społeczeństwa z jednej strony i nadmiernego, niczym nie uzasadnionego optymizmu sektora bankowego z drugiej.
Ignorancja społeczeństwa przejawiała się w ogromnym i stale rosnącym zadłużeniu z tytułu kredytów konsumenckich, które hojnie rozdawały banki, przekonane, że ludzie będą w stanie je spłacać. To, że Amerykanie żyją na kredyt, jest faktem. W przypadku spowolnienia gospodarki, spłacalność kredytów staje pod znakiem zapytania, a kredyty hipoteczne stanowią główną pozycję w owych zadłużeniach.
Takie spowolnienie widać było ostatnio w USA, m.in. na skutek zaangażowania USA w wojnę w Afganistanie i Iraku. Niestety, banki jak widać nie wyciągnęły z tego żadnych wniosków, co nie najlepiej świadczy o wyobraźni i zrozumieniu zasad rynku przez ich zarządy.
W momencie, gdy duża część kredytów hipotecznych awansowała do grupy kredytów zagrożonych, nagle banki wpadły w panikę, gdyż miały w nich utopioną ogromną ilość gotówki. Zaczęły zatem przykręcać kurek z udzielaniem jakichkolwiek kredytów i domagać się od wierzycieli spłat zaległych rat. To uderzyło w firmy, finansujące swój rozwój m.in. w znacznym stopniu z kredytów. Zaczęły one zatem ograniczać wydatki, w tym zamrażać pensje, co nie pozostało bez wpływu na zdolność kredytową Amerykanów. Będący w podbramkowej sytuacji indywidualni wierzyciele, zaczęli posiadane i zadłużone nieruchomości wystawiać na sprzedaż, co automatycznie pociągnęło ceny nieruchomości w dół. Odbiło się to zatem ponownie niekorzystnie także na firmach, które swoje zobowiązania spłacały. Dodatkowo indywidualni inwestorzy zaczęli wycofywać pieniądze z giełdy, w celu pokrycia zobowiązań, zaś banki - w celu pokrycia strat. I tu się zaczął problem z giełdą. Szczególnie odbiło się to na funduszach powierniczych, w których lokowały gotówkę zarówno banki jak i drobni inwestorzy.
Nie doszłoby do takiej sytuacji, gdyby w społeczeństwie istniała świadomość, że kredyty konsumenckie są najgorszą formą kredytów i że spłaca się je z zysków z inwestycji, a nie z pensji. W USA doszło jednak do takiej sytuacji, że Amerykanie mieli więcej rat do spłacania, niż mogli sobie na to pozwolić z budżetów domowych. Stracili po prostu kontrolę nad wydatkami i swoim zadłużeniem. Wielu Polaków jest w podobnej sytuacji, chociaż głośno się o tym nie mówi, by i u nas nie wywołać paniki. Według badań VISA, obecnie z tytułu używania kart kredytowych, zadłużonych jest w Polsce ponad 1,5 mln gospodarstw domowych, z czego znaczna część to kredyty zagrożone.
Ogromna większość ludzi - także Polaków - ma do pieniędzy stosunek emocjonalny, więc pierwszą ich myślą, gdy dostają wypłatę jest - wziąć kredyt na fajną "zabawkę". To po prostu głupie. Pieniądze należy inwestować i z ZYSKÓW nabywać "zabawki". Tak robi jednak niewielu.
Co do socjalizmu - polecam lekturę opracowanej przeze mnie broszury "Kłamstwa socjalizmu" dostępnej na wspomnianej wcześniej stronie. Naprawdę pouczające.

Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Skocz do:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych





Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group