Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

Czerniak złośliwy jest często występującym nowotworem złośliwym skóry. Niestety wyniki leczenia czerniaka w Polsce należą do najgorszych w Europie. Niezrozumiałe pozostają przyczyny późnego rozpoznawania czerniaka skóry, którego diagnostyka jest najprostszą i najtańszą w całej onkologii.

Kierujemy do Ciebie prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety, która pozwoli na ocenę naszej wiedzy o czerniaku skóry, a w szczególności o profilaktyce i leczeniu tej choroby.
Czas jaki to zajmie - około 10-15 minut.

Czy chcesz pomóc w badaniach naukowych - odpowiedzieć na nasze pytania?

TAK, wypełniam
NIE, odmawiam

Zebrane informacje wykorzystane zostaną wyłącznie do celów naukowych
Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku RSS RSS
  auto?
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Dodaj do: 
Dodaj link do serwisu Facebook   Dodaj link do opisu GG  Dodaj link do serwisu Wykop   Dodaj link do serwisu Google   Dodaj link do serwisu Twitter  Dodaj link do serwisu Wyczaj.to   Dodaj link do serwisu Gwar  

Dodaj link do serwisu Delicious  Dodaj link do serwisu Digg   Dodaj link do serwisu Furl   Dodaj link do serwisu Reddit   Dodaj link do serwisu Slashdot  Dodaj link do serwisu Technorati   Dodaj link do serwisu YahooMyWeb
Nowe publikacje
Artykuły
Wydarzenia
Kompendium
Skocz do:  
Homeopatia - problem medyczny, czy polityczny?
Post dodany: |11 Paź 2011|, 2011 17:12
Data rejestracji: 11 Paź 2011 postów: 1
cytuj
" "

List otwarty do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta

HOMEOPATIA I PRAWA PACJENTA

CZY PACJENCI MAJĄ PRAWO ZNAĆ SKŁAD LEKU, KTÓRY PRZYJMUJĄ?
URZĄD OCHRONY KONKURENCJI I KONSUMENTÓW UNIKA
ODPOWIEDZI OD PÓŁ ROKU!


autor: Andrzej Gregosiewicz


Ze względu na to, że listy skierowane bezpośrednio do UOKiK pozostają bez odpowiedzi, przedstawiam sprawę do publicznej wiadomości i kieruję list otwarty do prezesa UOKiK.


Pani Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta
Plac Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa


Dotyczy: nieuzasadnionej zwłoki w rozpatrzeniu skargi na firmę Boiron Sp. z o.o. Skargę wysłałem w marcu 2011 roku. W październiku mija pół roku bez żadnej reakcji ze strony UOKiK.


Szanowna Pani Prezes

Ponad pół roku temu złożyłem formalną skargę na producenta (dystrybutora) „leku” homeopatycznego pod nazwą oscillococcinum. Powodem skargi był fakt, że producent wprowadza w błąd pacjentów dołączając do „leku” ulotkę z informacją, że zawiera on substancję czynną leczniczo.
Problem w tym, że oscillococcinum nie tylko nie zawiera żadnej substancji czynnej leczniczo, ale nie w ma w nim – poza cukrowym nośnikiem – żadnej innej substancji materialnej.
Wprawdzie homeopaci twierdzą, że czynnikiem terapeutycznym jest jakiś niezidentyfikowany „duchowy bodziec leczniczy” „zakodowany” w cukrowych granulkach, ale to groteskowe wyjaśnienie kojarzy się wyłącznie z magią, okultyzmem lub zjawiskami paranormalnymi, a nie medycyną opartą na dowodach.
Oczywiście, w kraju demokratycznym uzdrawianie magiczne nie jest zakazane.
Chodzi wyłącznie o to, że „lek” oscillococcinum można otrzymać w każdej aptece bez recepty, co oznacza, że jedyną informację o składzie „leku” chory uzyskuje czytając ulotkę producenta. Ta zaś nie informuje chorego, że czynnikiem terapeutycznym jest „bodziec informacyjny”, czyli MATERIALNIE NIC (termin <materialnie> należy traktować dosłownie). Co więcej, ulotka wprowadza chorego w błąd, gdyż jest na niej wyraźnie napisane, że granulki cukrowe zawierają substancję czynną.
Wg mnie jest to świadome unikanie poinformowania konsumenta o składzie „leku”. To akurat mnie nie dziwi, skoro wiadomo, że w opakowaniu oscillococcinum znajduje się wyłącznie nośnik (cukier buraczany), a więc w istocie NIE MA NIC.
Prawdopodobnie zamieszczenie zgodnej z prawdą informacji wpłynęłoby na zmniejszenie popytu na ten „lek”, ale to w żaden sposób nie tłumaczy postępowania firmy Boiron.
Fakt, że producent postępuje niezgodnie z prawem potwierdzają polskie dokumenty państwowe oraz dyrektywa europejska.
OZNAKOWANIE „LEKU” OSCILLOCOCCINUM JEST NIEZGODNE Z:
1/ europejską dyrektywą 2001/83/WE, wg której ulotka dołączona do lekarstwa musi być zaprojektowana oraz napisana w sposób jasny i zrozumiały dla pacjenta.
2/ paragrafem 20 rozporządzenia polskiego ministra zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 roku, które nakazuje przedstawiać informacje na ulotce w sposób zrozumiały dla użytkownika.
3/ artykułem 2 pkt 38 ustawy Prawo Farmaceutyczne z dnia 17 marca 2008 roku, gdzie zapisano, że substancja ma wyłącznie charakter materialny.
4/ oświadczeniem Głównego Inspektora Farmaceutycznego z dnia 26 sierpnia 2009, w którym czytamy, że leki nie zawierające substancji czynnej są lekami sfałszowanymi.

Byłem pewien, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, mając do rozstrzygnięcia tak prostą sprawę, niezwłocznie podejmie decyzję nakazującą producentowi właściwe oznakowanie pseudoleku o nazwie oscillococcinum lub nakaże jego wycofanie z rynku farmaceutycznego, jako produktu nie będącego lekiem. Mija jednak pół roku bez żadnej reakcji ze strony UOKiK.
W tym miejscu podkreślam, że dużo bardziej skomplikowana sprawa oskarżenia przez homeopatów Naczelnej Rady lekarskiej o nieuczciwą konkurencję, została rozstrzygnięta przez UOKiK znacznie szybciej. Dodam, że na korzyść homeopatów.
SYTUACJA BEZ WYJŚCIA?
Nie pozostaje mi nic innego jak zainteresować sprawą media. Jako lekarz uważam bowiem, że sprawa bezpieczeństwa pacjentów jest priorytetem. Mija bowiem pół roku, a producent nadal rozprowadza masowo (przez apteki) „przeciwgrypowy lek" oscillococcinum, w którym nie ma śladu żadnej substancji leczniczej.
Nadal też umieszcza na ulotce nieprawdziwą informację, że „lek” taką substancję zawiera.
O poważnych, społecznych zagrożeniach zdrowotnych związanych z nieprawidłowym oznakowaniem „leku” pisałem już pół roku temu w oficjalnym piśmie złożonym na Pani ręce.
Obecnie przypomnę krótko: zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowych lub nawet ostra białaczka limfoblastyczna rozpoczynają się podobnie, jak grypa lub zwykłe przeziębienie. Najpopularniejszym zaś w Polsce „lekiem”, którym rodzice „leczą” grypę lub przeziębienie u swoich dzieci jest oscillococcinum, które kupują w aptekach bez recepty.


Prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz
Uniwersytet Medyczny W Lublinie
Październik, 2011
 
^
Post dodany: |11 Lut 2012|, 2012 10:18
Data rejestracji: 28 Kwi 2006 postów: 1749
cytuj
" "

Jaki sens ma pisanie takich petycji? Ludzie kupując leki homeopatyczne sa informowani bardzo dokładnie jak to "działa" i to czy kupią np. granulki na kaszel czy mucosolvan pozostawmy do ich decyzji. I jeden i drugi sposób leczenia może źle sie skonczyc jesli nie pojdziemy do lekarza zeby nas osłuchal
i pamiętaj, że to ja pierwsza zjechałam Twój wiersz (:


Profil
PW
e-mail
»więcej


 
^
Skocz do:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych





Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group