• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Nowe ustalenia polskich archeologów w stolicy królestwa Makurii

    22.04.2010. 04:17
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Zakończył się kolejny sezon prac wykopaliskowych misji Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW w sudańskiej Dongoli, kierowanej przez prof. Włodzimierza Godlewskiego z Instytutu Archeologii UW. Archeolodzy badają tutaj siedzibę dworu królewskiego sprzed półtora tysiąca lat. Wśród najważniejszych odkryć tego sezonu jest duży zespół amfor importowanych z Egiptu, Palestyny i wysp greckich, który pozwolił na uściślenie datowania budowy pałacu i zmienił dotychczasowy pogląd na relacje handlowe Dongoli z Egiptem i całym terytorium Bizancjum.

    Archeolodzy kontynuowali badania w obrębie cytadeli - kompleksu budowli królewskich otoczonego przez masywne fortyfikacje na przełomie V i VI w n.e. Ich prace skoncentrowały się wokół pałacu króla Johannesa - piętrowego budynku o powierzchni ponad 1200 m kwadratowych na parterze, składającego się z dwóch części, rozdzielonych długim korytarzem. Jego zachodnia część ma charakter gospodarczy i jest bardziej zniszczona, głównie z powodu erozji powierzchni nad brzegiem rzeki.

    Dzięki badaniom w tym miejscu archeolodzy uzyskali nowe informacje, zmieniające dotychczasowy stan wiedzy o królestwie Makurii. Bardzo bogaty materiał ceramiczny pochodzący z tej części pałacu Johannesa, jak również wyroby ze szkła i metalu, pozwoliły na im wydatowanie budowy pałacu na dwie ostatnie dekady VI wieku n.e. Dotychczasowe badania wskazywały natomiast, iż budowla powstała w 1 poł. VII wieku.

    Urozmaicony materiał zabytkowy odkryty wewnątrz królewskiego założenia pozwolił też na prześledzenie relacji handlowych, które łączyły królestwo ze światem śródziemnomorskim-bizantyjskim na przełomie VIi VII wieku.

    Zdaniem prof. Godlewskiego, nie ulega dziś wątpliwości, że świetnie udokumentowany handel winem oraz wyrobami ze szkła jest jedynie częścią handlowych relacji Makurii z Egiptem bizantyjskim.

    Jak podkreśla naukowiec, nowe dane pozwalają odmiennie interpretować również późniejsze relacje Królestwa Makurii z Kalifatem, oparte na tak zwanym "Baqcie". Ten bezprecedensowy na owe czasy układ handlowo-polityczny gwarantował Makurii niezależność, ustalał pakiet towarów wymienianych dwustronnie oraz sankcjonował granicę północną z Egiptem w rejonie Asuanu. Baqt zawarto pod Dongolą w 651 roku n.e., ale ostatnie odkrycia pokazują, że musiał on być naturalną kontynuacją podobnego paktu zawartego w ostatniej dekadzie VI wieku między Makurią i Bizancjum. Mają o tym zaświadczać liczne amfory egipskie i palestyńskie pochodzące z pałacu królewskiego.

    Na południe od pałacu badacze odsłonili fragment rozległej budowli o wymiarach 21x15m. Zdaniem archeologów, przypuszczalnie jest to kościół przynależący do królewskiego kompleksu. Masywne, pokryte wapiennymi tynkami i malowidłami ściany odkrywanej budowli zachowały się aż do wysokości 4 metrów ponad kamienną posadzkę. W sanktuarium i na filarach znaleziono malowidła. Wykonano je na podłożu wapiennym, co stanowi ewenement w malarstwie nubijskim. Znakomite malowidła z Faras z VIII jak i X wieku, z których część jest obecnie prezentowana w Muzeum Narodowym w Warszawie, były wykonywane na pobiale wapiennej pokrywającej tynki mułowe.

    Budowla zostanie całkowicie odkopana w trakcie następnych wykopalisk. Według archeologów, jest to jedna z najstaranniej wykonanych konstrukcji w Dongoli. Powstała na planie centralnym - na planie krzyża opisanego na prostokącie, z kopułą wspartą na czterech filarach. Taki typ budowli sakralnej pojawił się tutaj w połowie IX wieku, jako oryginalne osiągnięcie dongolańskich architektów. Zdaniem prof. Godlewskigo, jest bardzo prawdopodobne, że królewski kościół pałacowy był pierwszą tego typu budowlą wzniesioną w Dongoli.

    Naukowcy natknęli się również na niespodzianki w północno-zachodniej części Cytadeli, gdzie odsłonięto w całości kolejną rozległą budowlę, której plan nie ma analogii w budownictwie Królestwa Makurii.

    Wokół centralnej sali z sześcioma kolistymi filarami są rozlokowane symetrycznie usytuowane wąskie pomieszczenia. Konstrukcję wzniesiono w XII wieku na reliktach wcześniejszego budynku. Ze względu na brak wyposażenia i jakichkolwiek obiektów określenie jej funkcji jest utrudnione. Jednak fakt, iż zbudowano ją w pobliżu portu rzecznego i to, że składały się na nią liczne, wąskie pomieszczenia sugerują, że był to magazyn.

    Archeolodzy kontynuowali prace także na terenie zespołu klasztornego na komie H (sztucznym wzgórzu powstałym w wyniku długotrwałego osadnictwa - przyp. S.Z). Skupiono się na inskrypcjach, rysunkach i malowidłach zachowanych na ścianach tzw. "Budowli S", dobudowanej do zachodniej ściany kościoła klasztornego. "Budowla S" została odsłonięta w 1990 roku przez dr Stefana Jakobielskiego, ale wówczas, w początkowym okresie badań nad klasztorem dongolańskim, nie rozpoznano jej pierwotnej funkcji. Dopiero dzięki studiom nad architekturą i ściennymi graffiti archeolodzy i epigrafik zrozumieli skomplikowaną historię konstrukcji.

    "Budowla S" pierwotnie pełniła funkcję małego eremu (pustelni - przyp. S.Z.), składającego się z celi i oratorium, zamieszkanego przez jedną osobę. Pustelnik musiał cieszyć się wielkim poważaniem przez lokalną społeczność, gdyż pochowano go na terenie eremu. Z czasem, w związku z rosnącym kultem zmarłego, całą budowlę przemieniono w rodzaj mauzoleum dostępnego dla mnichów i pielgrzymujących osób.

    Na jego terenie odkryto liczne graffiti na ścianach, odczytane w tym roku przez prof. Adama Łajtara. Napisy wskazują, że pochowany w tym miejscu człowiek został uznany za świętego przez lokalną społeczność i prawdopodobnie także przez kościół Makurii. Kilka graffiti wymienia jego imię - ANNA, pochodzące od formy "Annaby". W Makurii to zarówno imię żeńskie jak i męskie. To pierwszy makurycki święty zidentyfikowany dotychczas w tekstach lokalnych. Jedno z graffiti odnotowuje najprawdopodobniej datę święta Annaby, które miało miejsce w dniu 10 Tybi, czyli 6 stycznia - jest to równocześnie data śmierci świętego.

    Poza tym, badacze zidentyfikowali wiele innych graffiti świadczących o tłumnych odwiedzinach grobu świętego, jak również malowidła oraz graffiti ukazujące świętych kościoła bizantyjskiego - św. Menasa, św. Philotheosa czy św. Theodora Stratelatosa zabijającego węża. Kult świętego Anny trwał aż do ostatecznego opuszczenia klasztoru w Dongoli. Według odkrywców, jest prawdopodobne, że zostały one wykonane ręką samego Anny.SZZ

    PAP - Nauka w Polsce

    agt/ kap/


    Czy wiesz że...? (wersja beta)

    Dodano: 22.04.2010. 04:17  


    Najnowsze