• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Polacy odkryli dowody na praktyki rytualne Majów

    25.03.2011. 00:04
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Dwa charakterystyczne depozyty związane z rytuałem wykonywanym po śmierci ważnej osobistości odkryli krakowscy archeolodzy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego podczas badań w starożytnym mieście Nakum w Gwatemali. Polacy działają w Nakum od 2006 roku prowadząc tam samodzielne badania. Mogą pochwalić się bogatymi znaleziskami, łącznie z niewyrabowanym bogatym grobowcem królewskim. Obecnie misją archeologiczną kierują dr Jarosław Źrałka i Wiesław Koszkul.

    Do zespołu dołączyła Katarzyna Radnicka - doktorantka w Instytucie Archeologii UJ, ceramolog, zajmująca się również zagadnieniem życia duchowego Majów. Badaczka zwróciła szczególną uwagę na zagadnienia depozytów wiązanych z tzw. rytuałami zakończenia.

    "Ceremonie należy łączyć z przekonaniem Majów o tym, że każda istota żywa oraz każda rzecz ma lub powinna mieć duszę, którą z chwilą śmierci osoby lub rzeczy należy podczas skomplikowanego rytuału uwolnić" - wyjaśnia archeolog.

    Takie rytualne "zabijanie" dotyczyło przedmiotów należących do zmarłego - naczynia wkładane do grobu zmarłego władcy czasem rozbijano lub wiercono w nich otwory. Odpowiednie działania wykonywano również w mieszkaniu zmarłego.

    "Kiedy odchodził ktoś bardzo ważny, komnaty w których mieszkał, a czasem nawet cały budynek, były wyłączane z użytkowania poprzez zamurowanie wejścia do nich, celowe zburzenie dachu lub przykrycie całej budowli inną" - tłumaczy Radnicka.

    Jak wyjaśnia archeolog podobne ceremonie były również odprawiane po wojnie - pałac pokonanego władcy był przez zwycięzców rytualnie bezczeszczony i "zamykany" po to, aby jeszcze dobitniej zaznaczyć hańbę przegranego i podkreślić, że jego dynastia nie będzie już tego pałacu nigdy używać. Dlatego w takim przypadku archeolodzy znajdują celowe zniszczenia w budynkach, takie jak zawalone sklepienie, zburzona ściana czy uszkodzona posadzka.

    Nierzadko elementem rytuału był ogień - zdarza się, że przedmioty noszą ślady przepalenia, widoczne są ciemne plamy popiołu na posadzkach - a także ofiara ludzka.

    "Nie wiemy do końca jaką rolę odgrywała śmierć człowieka podczas tych ceremonii, ale na kości ludzkie, porzucone pośród rozbitych naczyń archeolodzy natrafili na wielu stanowiskach. Co ciekawe, nie spotyka się kości zwierzęcych" - wyjaśnia archeolog.

    Radnicka dodaje, że bardzo charakterystycznym świadectwem rytuału zakończenia jest duża ilość porozbijanych naczyń ceramicznych, a także narzędzi kamiennych, jadeitowych ozdób czy figurek, porozrzucanych na podłodze pomieszczenia, często w przejściu między komnatami albo przed wejściem do budynku. Co ciekawe naczynia niemal nigdy nie są kompletne.

    Podczas polskich badań archeologicznych w Nakum natrafiono na dwa depozyty interpretowane jako pozostałości rytuałów zakończenia. Pierwszy położony jest na szczycie kilkumetrowej platformy (tzw. Struktura 99) wewnątrz jednej z wieńczących ją budowli.

    "Odkryliśmy koncentrację fragmentów wielu naczyń oraz kilka ludzkich kości. Trudno z całą pewnością powiedzieć, czy w tym wypadku mamy do czynienia z rytuałem zakończenia. Co prawda ceramika jest potłuczona i nie udało się skleić żadnego naczynia w całości, niemniej jednak krzemienne siekiery również odkryte na podłodze nie są uszkodzone" - opowiada doktorantka.

    Inaczej wygląda sytuacja w przypadku drugiego depozytu. Tutaj naukowcy nie mają wątpliwości, co do jego rytualnego charakteru.

    "Odnaleźliśmy go w świątyni wzniesionej na szczycie wysokiej piramidy (tzw. Struktura X). Święty przybytek składał się z czterech komnat umieszczonych w dwóch rzędach. W którymś momencie Majowie postanowili wyłączyć z użytkowania tylną komnatę zamurowując wejście do niej wapiennymi kamieniami uszczelnionymi zaprawą" - relacjonuje Radnicka.

    Po rozebraniu tej przeszkody archeolodzy odkryli na podłodze komnaty ślady po odprawianych ceremoniach. W pokrytej stiukiem (tynkiem) posadzce wycięty był okrągły otwór. Wewnątrz znaleziono fragmenty obsydianowych ostrzy, muszelki, ceramikę i węgle drzewne. Obok, na pokrytej warstwą popiołu podłodze, znajdowała się koncentracja porozbijanych fragmentów naczyń ceramicznych noszących ślady przepalenia.

    "Na razie trudno powiedzieć z jakimi wydarzeniami należy łączyć odkryte w obydwu budowlach ślady. Wydatowaliśmy znaleziska na tzw. schyłkowy okres klasyczny (ok. IX-X w.), czyli moment powolnego upadku kultury Majów. Wtedy największe ośrodki wyludniły się i straciły zupełnie znaczenie polityczne, podczas gdy Nakum ciągle świetnie prosperowało" - tłumaczy Radnicka.

    Polacy zamierzają kontynuować prace w Gwatemali. Obecnie przygotowują się do kolejnego sezonu badawczego, który rozpocznie się w maju tego roku. Informacje na temat ich prac można śledzić na bieżąco na oficjalnej stronie projektu: www.nakum.pl.

    PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

    tot/bsz


    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Wickerman (Wiklinowy pan) był ważną postacią części celtyckiego rytuału Beltane poświęconego urodzajności. Wieśniacy zbierali się podczas obchodów, aby zbudować kukłę Wickermana. Wickerman budowany był z suchych gałęzi wierzbowych (wikliny) przeplatanych słomą, trawą i innymi łatwopalnymi materiałami. Budowano go na ramie w kształcie krzyża i musiał być tak wielki, aby sprawiał wrażenie kołysania się w biodrach. Wewnątrz Wickermana umieszczano ofiarę ludzką, która powinna wejść do wnętrza kukły dobrowolnie. W tamtych czasach wspólnota decydowała o tym, kto ma być ofiarą tego roku. Zwykle byli to wygnańcy, zbrodniarze, wiejscy "idioci", lub jakikolwiek inny niepożądany przez społeczność człowiek. Podczas ceremonii Beltany Celtowie palili Wickermana, a po spaleniu popiół (potaż) był rozsypywany po polach. Nie zawsze jednak starożytni Celtowie umieszczali wewnątrz Wickermana człowieka, ale dla dopełnienia rytuału należało w zamian włożyć do środka jakieś małe zwierzę lub kurczę.

    Ceremonia – termin z obszaru nauk o kulturze związany z takimi pojęciami, jak rytuał i obrzęd. Ceremonia stanowi skrajnie skonwencjonalizowany rytuał bądź obrzęd. Do przeobrażenia w ceremonię dochodzi w momencie, w którym pierwotne czynności rytualne/obrzędowe przestają stanowić dla ich uczestników jasny komunikat światopoglądowy (np. religijny); zaciera się sens działań, a najważniejsza staje się forma. Ceremonia koncentruje się wokół warstwy performatywnej – istotny jest wygląd uczestników, oprawa, okazałość dekoracji, odpowiednie gesty, wyważone słowa, ogólna elegancja itp. W przeciwieństwie do rytuału bądź obrzędu, ceremonia nie posiada mocy sprawczej, tzn. człowiek, który ją przejdzie, nie zostaje postrzegany przez członków społeczności jako ktoś, kto nabył odmienny status (np. status osoby dorosłej, ucznia).

    Obrzęd przejścia – obrzęd, którego charakterystyczną cechą jest zmiana (odebranie i nadanie) jakiejś właściwości poddanego mu człowieka. Często służy do zaznaczenia przełomowych okresów w życiu jednostki, związanych z przechodzeniem z jednej fazy życia do kolejnej, zmianą grupy wiekowej lub społecznej. Charakter obrzędów przejścia mogą mieć także rytuały odprawiane przy okazji fizycznych zmian miejsca: przekroczenia granicy terytorium, przeprowadzki, podróży (szczególnie podróż sakralna – pielgrzymka).

    Rytuał Pieczęci był gnostyckim rytem zapewniającym ochronę pneumy podczas jej przechodzenia do Pełni (z greckiego: Pleromy), czyli podczas jej jednoczenia się z Bogiem. Zapewniał więc duchowi ludzkiemu nieśmiertelność i symbolizował wyzwolenie ze świata cielesnego. Znamy go między innymi z apokryficznych "Dziejów Tomasza", gdzie ma on także za zadanie chronić przed opętaniem przez złe moce (DT 49), oraz pozwalać Bogu zamieszkać i działać przez pieczętowaną osobę (DT 87; 150). Moc Pieczęci była nadrzędna względem chrztu i mogła następować przed jego przyjęciem.

    Xibalba (w wolnym przekładzie: "Miejsce strachu") – w mitologii Majów nazwa zaświatów, którymi rządzą duchy chorób i śmierci. Tradycyjnie wejście do Xibalby lokowano w jaskini leżącej nieopodal Cobán w Gwatemali. Według niektórych Kicze, będących potomkami Majów, rejon ten nadal kojarzony jest ze śmiercią. Kolejne miejsce, które bywa podawane jako wejście do zaświatów, to system jaskiń w Belize. Jeszcze innym fizycznym wejściem do Xibalby jest, według Kicze, ciemna szczelina widoczna w Drodze Mlecznej.

    Sampling, sampling probabilistyczny – w archeologii, jedna z technik prowadzenia badań powierzchniowych. Przedmiotem badań są fragmenty interesującego nas rejonu na których prowadzi się szczegółowe badania. W przypadku kiedy zachodzi konieczność szybkiego przeprowadzenia badań i równocześnie brakuje środków finansowych lub czasu, archeolodzy decydują się na zastosowanie tego rodzaju badań.

    Sampling, sampling probabilistyczny – w archeologii, jedna z technik prowadzenia badań powierzchniowych. Przedmiotem badań są fragmenty interesującego nas rejonu na których prowadzi się szczegółowe badania. W przypadku kiedy zachodzi konieczność szybkiego przeprowadzenia badań i równocześnie brakuje środków finansowych lub czasu, archeolodzy decydują się na zastosowanie tego rodzaju badań.

    Dodano: 25.03.2011. 00:04  


    Najnowsze