Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Piątek, 1 czerwca 2012
Konrad, Magdalena, Świętopełk, Alfons
 W 1980 telewizja informacyjna CNN rozpoczęła emisję
 Międzynarodowy Dzień Dziecka
 W 1915 urodził się Jan Twardowski
Nowe publikacje
Post dodany: |11 Lip 2006|, 2006 11:34
Data rejestracji: 30 Cze 2006 postów: 350
Drzewa miały około 20 lat, i problem nie leżał w ich kruchości - nie połamały się, ale w płytkim ukorzenieniu - wykroty sie normalnie porobiły!
Teraz już większość urzędów zatrudnia architektów krajobrazu, ale ich wysiłek też jest różny.
Czy są jakieś przeciwskazania nasadzenia na osiedlu krzewów typu porzeczki, agrest, mirabelki, wiśnie, jabłonie itp? Nawet jeżeli nie będą to okazy jak na warzywniak, byłoby bardzo miło skubnąć porzeczkę na blokowisku. Czy to pragmatyzm (bo połamią), niechciejstwo czy faktycznie nie powinni?
Post dodany: |12 Lip 2006|, 2006 07:28
Data rejestracji: 28 Gru 2005 postów: 125
To szczytny, lecz niepoprawny pomysl. Wszyscy by sie pozabijali za darmowe owoce
Obserwujac stare babcie, ktore wykradaja papier toaletowy w publicznych toaletach, inaczej byc nie moze
KOREPETYCJE [koszalin] - matematyka, mechanika klasyczna, mechanika techniczna, wytrzymalosc materialow. Tanio! wiadomosc na gg lub email
Post dodany: |12 Lip 2006|, 2006 08:03
Data rejestracji: 26 Lip 2004 postów: 529
Osobiście lubię zapach kwitnących drzew owocowych, trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie z tych owoców zostaną zjedzone, a każdy z nich opadnie na ziemie i zacznie się rozkładać, przez co wydzielać nieprzyjemny, specyficzny zapach. Wydaje się to drobnostklą, ale taka nie jest. Drzewa owocowe niestety często są porażane przez choroby, co może doprowadzić je do nieestetycznego wyglądu co także jest minusem. Plusem przy ich nasadzeniu jest fakt, iż są to jedyne drzewa, które jeśli zaczną stwarzać niebezpieczeństwo (złamaniem) można bez konsekwencji wyciąć.
Post dodany: |13 Lip 2006|, 2006 09:31
Data rejestracji: 30 Cze 2006 postów: 350
| Gorax napisał/a | To szczytny, lecz niepoprawny pomysl. Wszyscy by sie pozabijali za darmowe owoce
Obserwujac stare babcie, ktore wykradaja papier toaletowy w publicznych toaletach, inaczej byc nie moze |
A ja właśnie się zastanawiam nad tym. Jakiś geniusz zasadził na moim osiedlu bzy, jasminy, mirabelki, "rajskie jabłuszka" i porzeczki. I dalej są, rosną. Porzeczki są marne, bo tuż koło wydeptanej ścieżki, ale są.
[ Dodano: 13 Lipiec 2006, 09:38 ]
| Agula napisał/a | | Osobiście lubię zapach kwitnących drzew owocowych, trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie z tych owoców zostaną zjedzone, a każdy z nich opadnie na ziemie i zacznie się rozkładać, przez co wydzielać nieprzyjemny, specyficzny zapach. Wydaje się to drobnostklą, ale taka nie jest. Drzewa owocowe niestety często są porażane przez choroby, co może doprowadzić je do nieestetycznego wyglądu co także jest minusem. Plusem przy ich nasadzeniu jest fakt, iż są to jedyne drzewa, które jeśli zaczną stwarzać niebezpieczeństwo (złamaniem) można bez konsekwencji wyciąć. |
To już poważniejsza sprawa... :/
Post dodany: |7 Sie 2006|, 2006 10:12
Data rejestracji: 05 Sie 2006 postów: 852
| Agula napisał/a | Jak niektórzy z was wiedzą studiuje architekturę krajobrazu. Wczoraj miałam wykłady i usłyszałam znamienne słowa, „Jedna wasza kreska jest w stanie wszystko zmienić”
I jak się nad tym głębiej zastanowić to rzeczywiście prawda i nie mówię tu jedynie o architektach, ale o ogóle ludzi ingerujących w przyrodę. W obecnej chwili świat jest nastawiony antropocentrycznie, nie oceniam czy to dobrze czy źle, lecz namawiam do zastanawiania się nad tym, jakie skutki mają nasze poszczególne działania dla flory i fauny. Każda nasza decyzja może spowodować unicestwienie wielu gatunków żyjących, choćby na jednej gruszy.
Więc uczmy się patrzeć szerzej a nie tylko przez pryzmat własnych aspiracji i upodobań! |
DOKLADNIE...zgadzam sie z Toba...
ja podam przyklad...z moim nazwiskiem, nie podam go tu...ale moge powiedziec ze jest w nim litera "ó" a moja siostra gdy wyrabiala dowod...musial zmienic na "o" bo pewna pani w akcie urodzenia nie kliknela na maszynie "ó" i tak wszystko musieli zmieniac...na szczescie u mnie bylo "ó" i jako jedyna z rodziny mam inne nazwisko... jestem niczyja...sama patrzac..po nazwisku
I to wszystko przez jedna kreseczke...
Czyń tak jakbyś chciał by inni czynili.

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: inna, niż każdy...
Wiek: 24 Pomogła: 11 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|