Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Krzysztof Wypych ''Przestrzeń - coś czy nic?''
Dodano:
|25 Cze 2011|, 2011 21:32
|
|
|
Przestrzeń to fenomen, którego obecność wnioskujemy przede wszystkim z informacji uzyskiwanych za pomocą oka, ale również dotyku. Zgodnie z panującymi poglądami to właśnie przestrzeń rozdziela obiekty, zapewniając im pewną autonomię i umożliwiając w ogóle ich rozróżnienie.
Do mierzenia wartości przestrzeni używamy umownego wzorca miary w postaci metra. Zanim teoria względności Alberta Einsteina ujrzała światło dzienne, przestrzeń wydawała się być zjawiskiem o charakterze niezmiennym. Nikt nie brał pod uwagę takiej możliwości, aby przestrzeń mogła podlegać jakimkolwiek modyfikacjom.
Dzisiaj, pomimo zrozumiałych trudności z wyobrażeniem sobie wynikowej sytuacji, dokonuje się jednak obliczeń wskazujących na zmiany wartości przestrzeni, dające się zinterpretować, jako zmiany jej rozmiaru, tzw. kontrakcję przestrzeni. A zgodnie z Teorią Względności, przestrzeń można nawet ugiąć. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie istniał pewien szkopuł. Jak to mówią: „diabeł tkwi w szczegółach”.
Otóż, jakkolwiek ogólnie lub drobiazgowo będziemy rozważać istotę przestrzeni nie uda nam się jej opisać w sposób wyobrażalny. Co prawda, mamy na jej temat jakieś mniemanie, ale nic konkretnego nie jesteśmy w stanie wyrazić. Najczęściej kojarzy nam się ona z pewną pustką, brakiem zawartości, nicością. Tym niemniej, jeśli przestrzeń rzeczywiście istnieje to musi posiadać jakąś fizyczną postać, którą można w umowny sposób przedstawić. Jeśli obiekt znajduje się w przestrzeni, to po wyjęciu obiektu z tejże, coś konkretnego przecież powinno pozostać. Pytanie: - co?
Problem polega na tym, że z matematycznego punktu widzenia: pustka, brak zawartości, nic – wyrażane są przez zero. W związku z tym, pojawia się wyraźna sprzeczność sytuacji. W jaki sposób udaje się za pomocą zera wyrażać różne dodatnie wartości? Najwyraźniej mamy do czynienia z pojęciem odległości umocowanym na czymś, co nie tylko nie potrafi zmieniać wartości, ale, czego wartość domyślna wskazuje na to, że obiekty powinny być ze sobą zespolone w sposób totalny nie pozwalając na jakiekolwiek ich rozróżnienie (1 + 0 = 1).
|
|
|
^ |
|
 |
|
Komentarze: brak |
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|