Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |24 Sie 2009|, 2009 12:06
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
Usłyszałem niedawno taką zagadkę:
"Jesteś podróżnikiem pragnącym dotrzeć do miasta. W pewnym momencie droga, którą idziesz rozdziela się na dwie, których końca nie dostrzegasz. Jedna prowadzi do miasta, druga nad przepaść. Przy każdej z nich stoi jeden z bliźniaków; jeden z nich zawsze kłamie, drugi zaś zawsze mówi prawdę. Możesz zadać tylko jedno pytanie, tylko jednemu z nich, które pomoże Ci wybrać odpowiednią drogę. Jakie to pytanie, przy założeniu że bracia wiedzą o sobie wszystko?"
Sam znalazłem dwa rozwiązania, ale słyszałem że jest podobno też i trzecie. Może z Waszą pomocą uda się je znaleźć?
Post dodany: |24 Sie 2009|, 2009 13:25
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
"Którą drogę wskazałby mi twój brat, gdybym zapytał go o drogę do miasta?"
Droga zła - A
Droga dobra - B
Tak czy inaczej, trzeba wybrać drogę inną od wskazanej, bo:
Jeśli zapytalibyśmy kłamczucha o drogę ją wskazałby jego brat, to powiedziałby, że jego brat wskazałby nam drogę A, czyli powinniśmy iść drogą B, bo zostaliśmy okłamani.
Jeśli zapytalibyśmy brata prawdomównego, to powiedziałby nam prawdę: mój brat wskaże wam drogę A (tę złą), czyli powinniśmy iść drogą B.
Ale to pewnie sam już odkryłeś

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |24 Sie 2009|, 2009 16:08
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
Tak, drugie rozwiązanie to zapytanie w tej samej konwencji o drogę prowadzącą nad przepaść.
Warto też o tym wspomnieć, bo rozwiązania są ewidentnie różne, choć bardzo podobne
Poszło szybko, ale zastanawiam się nad rzekomym trzecim rozwiązaniem. Nie jestem pewien czy w ogóle istnieje, ale warto chyba pomyśleć. Być może należałoby to jakoś sformalizować, to znaczy podać formalną regułę logiczną, która uzasadnia to rozwiązanie. Nad tym się jeszcze nie zastanawiałem, ale może razem coś znajdziemy
Post dodany: |24 Sie 2009|, 2009 17:03
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
Co do 3. to nie wiem czy można coś jeszcze wymyślić.
Co do funktorów logicznych, to może coś takiego:
Za pomocą alternatywy wykluczającej
p - zdanie prawdziwe, czyli wypowiedziane przez brata prawdomównego
q - zdanie fałszywe, czy wypowiedziane przez łgarza

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |24 Sie 2009|, 2009 19:00
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
Hmm.. muszę to jeszcze przemyśleć.
Wcześniej miałem skojarzenie z funkcjami zdaniowymi, które zdaniom przypisują wartość logiczną - tak jak każdemu z braci po wypowiedzeniu tego samego zdania przypiszemy różną wartość logiczną. Ale to chyba nie tędy droga.
Co dokładnie według Twojego zapisu oznaczałaby koniunkcja "p i nie q" w kontekście tej historii?
Post dodany: |24 Sie 2009|, 2009 19:58
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
Szczerze powiedziawszy postąpiłem po fizycznemu: rzuciłem pod gilotynę tę alternatywę wykluczającą i sprawdzałem czy pasuje do przykładu.
na początku wydawało mi się to jasne: alternatywa wykluczająca - prawdziwa jeśli któreś ze zdań jest prawdziwe, ale teraz trochę to przemyślałem i zdaje się, że sama definicja tej alternatywy nie wystarczy. Potrzebne jest bardziej rozbudowane rozumowanie.
W czasie jak się produkowałem, do głowy przyszło mi coś takiego.
Zostańmy przy naszym pytaniu (żebym się nie pogubił zostanę przy "moim" pytaniu). Zdanie p (względnie q) informuje nas o tym co poleciłby nam drugi z braci. Doszliśmy do tego, że musimy iść drogą wskazaną przez zdanie q (względnie p)*. Swoją drogą, lepiej byłoby chyba zdania p i q uważać za "prawidłowe wybory", aniżeli zdania, z których mamy domyślić się jakiego dokonać wyboru, tzn. p - droga P jest dobra, q - droga Q jest dobra. Niech tak pozostanie.
Poddałbym takie coś pod weryfikację (znów po fizycznemu):  , w międzyczasie sprawdziłem, że jest to tautologia.
* względność zależy od tego, czy usłyszane przez nas zdanie było zdaniem p czy q rzecz jasna.

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |28 Sie 2009|, 2009 20:30
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
To już wydaje mi się nieco bliższe.
W takim razie można też zapisać tak :
Teraz wiemy, że dla dowolnych p i q mamy zawsze prawdę. Stąd w szczególności dla  i  (bo chyba tak trzeba na to patrzeć) mamy zawsze prawdę.
Post dodany: |29 Sie 2009|, 2009 10:33
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
Czyli przetwarzając ostatnią równość na j. polski:
"Z tego, że któraś z dróg jest prawdziwa wynika, że możemy wybrać jedną lub drugą".
 Przecież do tego logiki matematycznej nie trzeba było, tylko "zwykła logika". Ot po kilku postach mamy zaskakujące rozwiązanie

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |29 Sie 2009|, 2009 10:53
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
No rzeczywiście, ale chyba nie o to nam chodziło
Muszę jeszcze o tym pomyśleć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|