Stymulator, umożliwiający zbadanie obszarów mózgu zaangażowanych w analizę znaków dotykowych, opracowuje Weronika Dębowska z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego. Dzięki urządzeniu będzie można obserwować, które rejony w mózgu i jak zmieniają się w zależności od dostarczanych bodźców w postaci znaków alfabetu Braille'a.
Na opracowanie najlepszej metody korzystania z stymulatora czuciowego Dębowska otrzymała 73 tysiące złotych w ramach programu Ventures Fundacji na rzecz Nauki Polskiej."Nikt takich urządzeń wcześniej nie budował nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Nikt nie pokazał aktywności mózgu przy tak aplikowanej stymulacji" - zaznacza w rozmowie z PAP Weronika Dębowska.
Czym będzie stymulator? Jego najważniejszym elementem jest matryca, z której wysuwają się bolce, odzwierciedlające znaki alfabetu Braille'a. "Ustawienie znaków można zaprogramować i wyświetlać w dowolnej kompilacji, w dowolnej kolejności, w dowolnym czasie" - opisuje rozmówczyni PAP.
Jak zapewnia autorka badań nad stymulatorem, dużą zaleta urządzenia jest to, że może być ono stosowane w połączeniu z obrazowaniem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego czyli nieinwazyjnej metodzie pozwalającej poznać aktywność oraz anatomiczną budowę mózgu.
"Osoba badana leżąc w skanerze, trzyma dłoń na matrycy i wzrokowo lub słuchowo otrzymuje informację o tym, że za chwilę pojawi się bodziec. Potem może przesunąć po matrycy placem i ocenić jaki to był znak, czy może były to dwa znaki. W taki sposób wywołana zostanie stymulacja dotykowa" - wyjaśnia Dębowska.
Jak tłumaczy, dotychczasowe stymulatory dostarczają jedynie sztywnych bodźców. Są to zazwyczaj po prostu tabliczki ze znakami. "W moim stymulatorze można dokładnie zaprogramować ilość znaków, czy czas ich prezentacji. Dlatego stymulator jest dużym krokiem naprzód" - podkreśla rozmówczyni PAP.
Zaznacza, że stymulator będzie miał wiele potencjalnych zastosowań. U niewidomych będzie można badać aktywację kory wzrokowej, która przejmuje rolę analizatora bodźców.
Do tej pory używane są mniej zaawansowane metody stymulacji jak np. listwa ze znakami alfabetu Braille'a przesuwana przez prowadzącego eksperyment. "W tej metodzie mamy wiele zmiennych, których nie można kontrolować, a nasz symulator te niekontrolowane zmienne eliminuje" - podkreśla rozmówczyni PAP.
"Urządzenia można użyć również do zbadania plastyczności związanej z uczeniem się dotykowym. Wystarczy zbadać ludzi widzących, którzy zupełnie nie znają alfabetu Braille'a, nauczyć ich rozróżniania znaków, potem zbadać drugi raz i zobaczyć jakie zmiany zaszły w określonych rejonach kory mózgowej" - opisuje laureatka FNP.
Stymulator może być też przydatny przy przedoperacyjnym mapowaniu kory czuciowej. Dotychczas podczas takich badań po prostu dotyka się po kolei wszystkich palców pacjenta i monitoruje się rejony kory odpowiedzialne za odbieranie bodźców. "Zamiast tego można by było użyć bardziej precyzyjnego urządzenia do badań" - podkreśla rozmówczyni PAP.
Zaznacza, że wymierne rezultaty badań nad stymulatorem może uzyskać już na początku 2012 roku, wcześniej jednak konieczna jest seria testów. "Po testach powinnam móc określić jak urządzenie można modyfikować, co możemy zobaczyć korzystając z tego sprzętu" - opisuje Dębowska.
PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
tot/bsz