Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Lekarze o konieczności powszechnych badań na obecność wirusa HCV
Dodano:
|7 Paź 2010|, 2010 00:11
|
|
|
Wirusem HCV, który może prowadzić do marskości i raka wątroby, zakażonych jest 730 tys. Polaków, ale tylko 2 proc. o tym wie. Bez powszechnych badań diagnostycznych nie poradzimy sobie z tym problemem - mówili lekarze na konferencji prasowej w Warszawie.
Jak przypomniał prof. Waldemar Halota, przewodniczący Polskiej Grupy Ekspertów HCV, wirus HCV wywołuje wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C). Infekcje tym wirusem mają w 20 proc. przypadków postać ostrą, w której dochodzi do spontanicznego wyzdrowienia, a w 80 proc. - postać przewlekłą, która nawet u co czwartego pacjenta prowadzi po wielu latach do marskości wątroby. Ta z kolei grozi rozwojem poważnych powikłań, jak wodobrzusze, żylaki przełyku, krwawienia oraz rak wątroby.
"Niebezpieczeństwo związane z przewlekłą infekcją HCV wynika z tego, że u 80 proc. pacjentów wirus nie daje żadnych objawów nawet przez 20-30 lat, albo są one mało charakterystyczne. Pacjent nie wie, że jest zakażony, a wirus podstępnie niszczy mu wątrobę" - tłumaczył specjalista.
Jak ocenił, spośród wszystkich wirusów atakujących wątrobę, HCV stanowi w Polsce największy problem epidemiologiczny.
Według najnowszych badań, przeprowadzonych w ostatnim kwartale 2009 r. w grupie ok. 26 tys. pacjentów szpitali wielospecjalistycznych, wojskowych, punktów konsultacyjno-diagnostycznych i poradni w 14 województwach Polski, aż 730 tys. osób (1,9 proc. populacji) może być zakażonych HCV.
Tymczasem, liczba pacjentów, u których wykryto infekcję wynosi zaledwie 30-40 tys. Oznacza to, że niemal 700 tys. Polaków nie wie, że jest zakażonych i przekazuje wirusa dalej.
Według prof. Roberta Flisiaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych (PTEiLChZ), osoby te powinny natychmiast zgłosić się do specjalisty ds. chorób zakaźnych. "Konieczne jest sprawdzenie, na ile to zakażenie jest aktywne, bo 30-40 proc. z tej grupy będzie wymagało jak najszybszego włączenia leczenia, by zapobiec marskości czy rakowi wątroby" - podkreślił ekspert.
Niestety, infekcję często wykrywa się przypadkowo, albo po wielu latach, gdy dojdzie do poważnego uszkodzenia wątroby. Zbyt późne rozpoznanie przekreśla jednak szanse pacjenta na skuteczną farmakoterapię, która u wielu osób pozwala wyeliminować zakażenie, a przeszczepienie wątroby jest ciągle metodą drogą i w Polsce rzadko wykonywaną (ok. 300 przeszczepów rocznie), zaznaczył prof. Halota.
"Dlatego, bez czynnego poszukiwania osób zakażonych, czyli powszechnych badań skryningowych, nigdy nie rozwiążemy tego poważnego problemu zdrowotnego" - podkreślił ekspert. Jego zdaniem, może to mieć poważne konsekwencje epidemiologiczne - liczba zakażonych będzie ciągle rosła, społeczne i ekonomiczne - rosnące koszty terapii, odszkodowania dla pacjentów i koszty ubezpieczeń.
Do wykrycia zakażenia wystarczy proste badanie krwi na obecność przeciwciał anty-HCV, które kosztuje ok. 20 zł. Nie ma go jednak w koszyku świadczeń lekarza rodzinnego. "Niedawno prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz zapowiedział, że zrobi program pilotażowy, w którym pewna grupa lekarzy rodzinnych będzie mogła wykonywać takie testy. Byłby to krok w dobrym kierunku" - powiedział prof. Halota.
Wirusem HCV można się zarazić przede wszystkim przez kontakt z zakażoną krwią. W 80 proc. przypadków zarażeń dochodzi w placówkach służby zdrowia - podczas drobnych zabiegów, zastrzyków, operacji, ale też podczas tatuowania, kolczykowania, robienia pedicure czy manicure. Na razie brak szczepionki chroniącej przed wirusem.
"Choć z badań wynika, że istnieją grupy o podwyższonym ryzyku infekcji HCV, jak hospitalizowani, osoby, które przed 1992 r. miały przetaczaną krew, narkomani przyjmujący narkotyki drogą dożylną, to w rzeczywistości ryzyko dotyczy każdego z nas" - zaznaczył prof. Flisiak.
Dlatego, każdy, kogo stać na 20 zł, powinien poddać się badaniu w kierunku obecności przeciwciał antyHCV, zaapelowali lekarze.
PAP - Nauka w Polsce, Joanna Morga
mhr/bsz
Czy wiesz że...?
wersja BETA
Zakłady dla dzieci robotnic zagranicznych w III Rzeszy, niem. Ausländerkinder-Pflegestätte, także Säuglingsheim, Entbindungsheim - zakłady tworzone od 1943 dla niemowląt i dzieci robotnic zagranicznych, w tym polskich, w III Rzeszy. Śmiertelność przekraczała w nich często 50 proc., a nawet dochodziła do 100 proc. Serwisy internetowy Krieg gegen Kinder informuje o ponad 400 takich zakładach.
pełny tekst
Zakażenie szpitalne zakażenie, które wystąpiło w związku z udzieleniem świadczeń zdrowotnych, w przypadku gdy choroba w czasie udzielania świadczeń nie była w okresie wylęgania (np. zakażenia bakteryjne) lub gdy choroba wystąpiła po udzieleniu tych świadczeń w okresie nie dłuższym niż najdłuższy okres wylęgania tej choroby (np. WZW typu B, WZW typu C). Najczęściej uznaje się zakażenie za szpitalne, jeśli wystąpiło w okresie 48 - 72 godzin od udzielenia świadczenia zdrowotnego. Dla zakażenia o długim okresie wylęgania (WZW typu B, WZW typu C, HIV, gruźlica) przyjmuje się okres od dwóch tygodni do wielu lat. Zakażenie szpitalne może dotyczyć zarówno pacjenta, jak i personelu. Może wystąpić zarówno w szpitalu, jak i w innej placówce opieki zdrowotnej.
pełny tekst
Moduł "Czy wiesz że...?" (wersja testowa, beta): definicje/pojęcia wygenerowane w obrębie tego modułu pochodzą z Wikipedii i udostępniane są na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń.
Dostęp do pełnej wersji każdego hasła (oraz dokładnch informacji na temat licencji, autora oraz edycji) możliwy jest po kliknięciu w odnośnik opisany jako "pełny tekst".
|
|
|
^ |
|
 |
|
Komentarze: brak |
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|