Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku,

Czerniak złośliwy jest często występującym nowotworem złośliwym skóry. Niestety wyniki leczenia czerniaka w Polsce należą do najgorszych w Europie. Niezrozumiałe pozostają przyczyny późnego rozpoznawania czerniaka skóry, którego diagnostyka jest najprostszą i najtańszą w całej onkologii.

Kierujemy do Ciebie prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety, która pozwoli na ocenę naszej wiedzy o czerniaku skóry, a w szczególności o profilaktyce i leczeniu tej choroby.
Czas jaki to zajmie - około 10-15 minut.

Czy chcesz pomóc w badaniach naukowych - odpowiedzieć na nasze pytania?

TAK, wypełniam
NIE, odmawiam

Zebrane informacje wykorzystane zostaną wyłącznie do celów naukowych
Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku RSS RSS
  auto?
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Dodaj do: 
Dodaj link do serwisu Facebook   Dodaj link do opisu GG  Dodaj link do serwisu Wykop   Dodaj link do serwisu Google   Dodaj link do serwisu Twitter  Dodaj link do serwisu Wyczaj.to   Dodaj link do serwisu Gwar  

Dodaj link do serwisu Delicious  Dodaj link do serwisu Digg   Dodaj link do serwisu Furl   Dodaj link do serwisu Reddit   Dodaj link do serwisu Slashdot  Dodaj link do serwisu Technorati   Dodaj link do serwisu YahooMyWeb
Nowe publikacje
Artykuły
Wydarzenia
Kompendium
Ludzka czaszka i zgniłe ryby, czyli dawne sposoby na ludzkie choroby

Opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

Dodano: |19 Kwi 2011|, 2011 16:04
cytuj
" "

Mięso zdechłej krowy, ludzkie czaszki, a nawet szczątki starożytnych Egipcjan, przed wiekami takie "lekarstwa" ordynowali pacjentom ówcześni znachorzy. Specyfikami tymi leczono m.in. epilepsję, zatrucia pokarmowe czy reumatyzm. Współczesna medycyna również nie ucieka od metod wzbudzających wstręt np. larwami much leczy się trudne do wyleczenia rany.

O lekach "obrzydliwych i dziwnych" podczas XI Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki opowiadał dr Wojciech Ślusarczyk z Zakładu Historii Medycyny i Pielęgniarstwa Collegium Medium Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Jak wyjaśniał dr Ślusarczyk, leki uznawane przez nas za obrzydliwe stosowano w najdawniejszych cywilizacjach: Babilonii, Chinach i Egipcie. Niektóre z nich przetrwały jednak do XIX, a nawet początków XX wieku zarówno w medycynie nieoficjalnej, jak i oficjalnej.

Dlaczego ówcześni lekarze posługiwali się kontrowersyjnymi specyfikami. "Nie znano etiologii chorób i próbowano je leczyć +po omacku+" - wyjaśniał dr Ślusarczyk.

Jedną z teorii, mówiących o przyczynach występowania chorób była tzw. teoria humoralna autorstwa słynnego Hipokratesa. Zgodnie z nią w ciele człowieka krążyły cztery ciecze (humory): krew, flegma, żółć i czarna żółć.

"Gdy człowiek był zdrowy te cztery humory pozostawały w równowadze, choroba oznaczała jej zaburzenie" - wyjaśniał prelegent. Zgodnie z tą logiką np. krwotoki oznaczały nadmiar krwi, którą trzeba było upuścić. Przełom w medycynie i leczeniu nastąpił dopiero w XIX w. w czasach prekursora mikrobiologii Ludwika Pasteura.

Jak radzono sobie wcześniej? Jeden z najlepszych starożytnych lekarzy Claudius Galenus - znany jako Galen - zatrucie pokarmowe leczył np. zgniłymi rybami. "Poprzez zgnojenie ryb na słońcu uzyskiwał jad trupi jako środek przeciwko biegunce" - mówił dr Ślusarczyk.

W Europie wierzono, że jako skuteczny lek mogą służyć sproszkowane starożytne mumie egipskie. Wszystkiemu winna była jednak nieszczęsna pomyłka tłumacza Gerarda z Cremony.

W średniowieczu Arabowie używali leku zwanego "mumiją". Pod taką nazwą krył się bitumin - specyfik ściągający rany i pomocny przy zatruciach pasożytami. W XII wieku wspomniany Gerard z Cremony nazwę "mumija" przetłumaczył jednak błędnie jako "mumia", określając nią mirrę służącą do balsamowania zwłok, a nie naturalny bitumin. W efekcie tej pomyłki w Europie do leków zamiast bituminu zaczęto dodawać sproszkowane fragmenty zwłok starożytnych Egipcjan.

"Wkrótce powstał +przemysł+ sprzedawania starożytnych zwłok do Europy. Arabowie zaczęli nawet podrabiać sprzedawane Europejczykom mumie. Szukali biedaków, których ciała po śmierci owijali bandażami i zakopywali na trzy lata w ziemi, po czym sprzedawali europejczykom jako starożytne mumie" - wyjaśniał dr Ślusarczyk.

Jak stwierdził, sami Egipcjanie nigdy nie posunęli by się do spożywania mumii nawet w celach leczniczych, bo oznaczałoby to znieważenie ich przodków. "W niektórych sytuacjach nie unikali jednak mózgu ludzkiego, macicy kozic, krwi psa i krwi menstruacyjnej dziewic jako środków leczniczych" - przypomniał naukowiec. Krew była niezwykle cenionym lekarstwem. Była kwintesencją życia, dlatego jej spożywanie pomagało przywracać utracone przez organizm siły.

Cennym medykamentem były również czaszki ludzkie tragicznie zmarłej osoby młodej. "Czekano aż taka czaszka zacznie gnić i pojawi się na niej meszek, który później zeskrobywano specjalnym nożykiem. Przygotowany w taki sposób specyfik służył do leczenia epilepsji" - mówił dr Ślusarczyk.

Również w Egipcie jako środki do leczenia różnych przypadłości używano kantaryd, czyli małych chrząszczy zwanych muszką hiszpańską. Zawarta w nich kantarydyna, powodowała sztywnienie i puchnięcie członków. "Z tego powodu Markiz de Sade dodawał ją do ciast przygotowywanych na swoje słynne +przyjęcia towarzyskie+" - wyjaśniał prelegent.

W Babilonii jako składnika leczniczych mikstur używano popiołu z psich czaszek. Z kolei w starożytnych Indiach cennym środkiem do pielęgnacji cery były odchody krokodyla. Ze względu m.in. na niebezpieczeństwo z jakim wiązało się ich zdobycie były bardzo drogie, dlatego często je podrabiano.

Jak tłumaczył dr Ślusarczyk, wiele wieków później za skuteczny środek do pielęgnacji cery i leczenia ran uważano ludzki tłuszcz. Jego dostawcami byli zazwyczaj kaci, bo tylko oni mieli do niego legalny dostęp. Jeszcze w XIX, a nawet na początku XX wieku ludy zamieszkujące terytorium Rosji bóle reumatyczne leczyły owijając nogi mięsem zdechłej krowy. Czasem chorego nawet wkładano do wnętrza zdechłego zwierzęcia.

"Skuteczność niektórych z tych środków znalazło potwierdzenie w dzisiejszej nauce. Cztery tysiące lat temu tzw. kurzą ślepotę (wada polegająca na zaburzeniach widzenia przy słabym oświetleniu - PAP) leczono wywarem ze świeżej wątroby wołu. Wiele lat później lekarze odkryli, że znajduje się w niej duża ilość witaminy A, której niedobór wywołuje właśnie kurzą slepotę" - powiedział uczony.

Współcześnie doskonałym środkiem do wyleczenia wyjątkowo trudnych w gojeniu używa się opatrunków, pod które wkładane są larwy much. Wyjadają one martwą, gnijącą tkankę, a zdrową pozostawiają nietkniętą. Wystarczy zdjąć opatrunek i - dzięki pracy owych larw - rana jest wyczyszczona.

Zdaniem dr. Ślusarczyka warto zastanowić się czy nie wrócić do stosowania niektórych dawnych leków obrzydliwych - oczywiście po naukowym potwierdzeniu ich skuteczności. Mogłoby być to metoda lepsza niż stosowanie antybiotyków, na które jesteśmy coraz bardziej odporni. "Jednak dziś nawet lek dziwny, podany byłby zapewne w takiej formie, że nie wzbudzałby już obrzydzenia" - zaznaczył naukowiec.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

tot/bsz

Czy wiesz że...?
wersja BETA
Czaszka hyostyliczna - typ czaszki, w której szczęka górna jest przytwierdzona do puszki mózgowej więzadłami łącznotkankowymi z zachowaniem dużej swobody ruchu. Występuje u ryb z wyjątkiem zrosłogłowych. Umożliwia znaczne powiększenie objętości jamy gębowej i gardzieli. Pozwala na wykorzystywanie ruchliwości szczęk na różne sposoby, np. wysuwanie do przodu, kierowanie otworu gębowego ku górze lub ku dołowi. Ułatwia pobieranie pokarmu, wzmaga siłę ssącą wytwarzaną przez jamę gębową. pełny tekst
Łuk gnykowy - drugi łuk skrzelowy, który począwszy od ryb chrzęstnoszkieletowych i kościstych tworzy połączenie żuchwy z puszką mózgową. Określa się go mianem hyomandibulare, a samą czaszkę z takim połączeniem jako hyostyliczną. U płazów, gadów, ptaków i ssaków górna część łuku gnykowego (tzw. gnykowo-żuchwowa) ewoluuje w strzemiączko. Dolna część czyli chrząstka gnykowa przekształca się w kość gnykową krtani ssaków. pełny tekst
Dysplazja czaszkowo-trzonowa (ang. craniodiaphyseal dysplasia, CDD, lionitis) choroba genetyczna objawiająca się zniekształcającym przerostem kości czaszki i trzonów kości długich. Jest niezwykle rzadką chorobą, z około dwudziestoma przypadkami opisanymi w literaturze. pełny tekst
Superprojekcja metoda identyfikacji zwłok na podstawie czaszki opracowana w latach 30. XX wieku. Polega na nakładaniu na wyseparowane zdjęcie czaszki zdjęcia domniemanej osoby wykonanego za jej życia i porównywaniu punktów antropometrycznych. Jeśli główne punkty się pokrywają, można z dużą pewnością stwierdzić, że czaszka i zdjęcie należały do tej samej osoby. pełny tekst

Moduł "Czy wiesz że...?" (wersja testowa, beta): definicje/pojęcia wygenerowane w obrębie tego modułu pochodzą z Wikipedii i udostępniane są na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń. Dostęp do pełnej wersji każdego hasła (oraz dokładnch informacji na temat licencji, autora oraz edycji) możliwy jest po kliknięciu w odnośnik opisany jako "pełny tekst".
^
 
Komentarze: brak
Skocz do:  

Dodaj temat do Ulubionych



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group