Moze sie przyda..
Czego chcesz od nas panie
Koncpecja Boga z tego utworu daleko wychodzi poza ramy kościelnej doktryny. Zarazem Kochanowski wyraźnie zaznacza, że nie będzie angażował się we współczesne mu spory religijne, chociaż nieco wcześniej zdradzał pewne sympatie do reformacji. W "Hymnie" Bóg jest poza Kościołem, nie potrzebuje darów, bowiem sam je rozdaje, jest twórcą wszystkiego, przyczyną sprawczą. Takie koncpety były w okresie renesansu bardzo popularne, często powtarzane i nie one stanowią istotę wiersza. Ta ostatnia zawiera się w przeświadczeniu, że Boga mozna chwalić poprzez pochwałę realnego świata- człowiek pozostaje częścią przyrody, podlega jego prawom, które określił Bóg. Ten ostatni ustanowił także prawa moralne, podstawowe zasady etyki, sprawiedliwości: dobro będzie nagrodzone, zło ukarane.
"Hymn" to także utwór o sztuce, artyście, jego dziele. Artystą jest Bóg (nie tylko wszechwładny, ale także wszechobecny, objawiający się w nawet najdrobniejszych przejawach życia), który z niczego, od podstaw stworzył świat- dzieło sztuki.
Piękno świata w "Hymnie" przejawia sie przede wszystkim w jego harmonii, porządku, zgodnym układzie całości (to również przejaw łaski Boga, którego "dobroć nigdy nie ustanie", jego życzliwości wobec świata), raz na zawsze wyznaczonej mierze kosmosu, przyrody.
Zgodnie z tradycją, "Hymn" miał dotrzeć do Polski podczas pobytu Kochanowskiego we Francji i wywołać pełne hołdu słowa samego Mikołaja Reja: "Temu dank (czyli pierwszeństwo) przed sobą dawam".
Maciej Chrzanowski, "Interpretacje wierszy", Warszawa 2004, wyd. Skrypt
Jezeli pomogłam to byłoby miło gdybys wcisnał taki magiczny kwadracik "pomogła"
Na priv zostawiam Ci moje wypracowanie z nie-boskiej.. tam tez jest cosik o Bogu.. jako mscicielu.. moze wykorzystasz