• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Bezpieczna profilaktyka zakrzepicy w ortopedii

    27.06.2011. 00:11
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Po urazach kości czy operacjach ortopedycznych może dochodzić do powstawania zagrażających życiu zakrzepów w żyłach głębokich kończyn. Profilaktyka przeciwzakrzepowa w Polsce, w przypadku operacji wymiany stawu biodrowego lub kolanowego, jest stosowana niemal w 100 proc. właściwie. To sukces niemający sobie równych w skali europejskiej, a nawet światowej - ocenia dr Dariusz Chmielewski, twórca Zasad Profilaktyki Żylnej Choroby Zakrzepowo-Zatorowej w ortopedii i traumatologii narządu ruchu, obecnie kierujący zespołem ortopedyczno-urazowym szpitala HOSPITEN na wyspie Lanzarote w Hiszpanii.

    Dr Chmielewski był gościem i wykładowcą 4. Warszawskiego Sympozjum "Thrombolebolism", które odbyło się w dniach 17-18 czerwca. Sympozjum było poświęcone żylnej chorobie zakrzepowo-zatorowej oraz prewencji powikłań zakrzepowo-zatorowych: udarów mózgowych i zatorowości płucnej. Światowi i polscy uczeni swoją wiedzą i doświadczeniem podzielili się z gronem specjalistów: angiologów, flebologów, chirurgów naczyniowych, internistów, kardiologów, ortopedów, lekarzy rodzinnych, neurologów, pneumonologów, onkologów oraz lekarzy innych specjalności.

    "Z dumą mogę powiedzieć, że dotychczas wykonane rejestry wskazują, że w przypadku wymiany stawu biodrowego albo kolanowego, nasi polscy koledzy stosują właściwie profilaktykę w ponad 99 proc. przypadków. Właściwie to znaczy, że zgodnie ze wszystkimi międzynarodowymi zasadami. Jest to absolutny sukces" - podkreśla dr Chmielewski, długoletni konsultant Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w zakresie ortopedii oraz adiunkt Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu Akademii Medycznej w Warszawie.

    W rozmowie z PAP ekspert tłumaczył, jak duże zagrożenie wiąże się z zakrzepicą - problemem występującym w skali globalnej i masowo. Najgroźniejszym powikłaniem zakrzepicy żył głębokich jest zator tętnicy płucnej, który powoduje zatrzymanie krążenia, oddychania i natychmiastową śmierć.

    Ryzyko wystąpienia powikłań zakrzepowych dotyczy większości z nas - tych, którzy doznają uszkodzeń w wyniku urazów, mają jakiekolwiek uszkodzenia w obrębie narządu ruchu oraz tych, którzy podróżują przez wiele godzin samolotem lub autobusem. Wzrasta ono dramatycznie, kiedy zostajemy wyrwani z naszego codziennego życia i unieruchomieni w szpitalnym łóżku. O ile podczas podróży możemy ratować się spacerem i ćwiczeniami, to w szpitalu, obok rehabilitacji, niezbędna bywa terapia przeciwzakrzepowa, czyli zmniejszająca krzepliwość krwi.

    "Stosowane przez nas dotychczas leki w postaci zastrzyków wykazały bardzo wysoką skuteczność w zakresie profilaktyki, zapobiegają znacznej liczbie przypadków zakrzepowych. Wszystkie nowe leki, które w tej chwili wchodzą na rynek, muszą wykazać co najmniej taka samą skuteczność. Korzystny w ich przypadku jest także sposób podawania (tabletki lub kapsułki), jak również możliwość zmniejszenie ryzyka wystąpienia powikłań, na przykład krwawień, które czasem zdarzają się w trakcie stosowania dotychczasowej profilaktyki przeciwzakrzepowej" - powiedział dr Chmielewski.

    Dodał, że krwawienia występują rzadko i z reguły nie zagrażają życiu pacjenta, ale mimo to wymagają od lekarzy modyfikacji postępowania farmakologicznego. Stąd duże nadzieje terapeutów budzą badania nad takimi lekami, które zmniejszają ryzyko krwawienia.

    "Nowe leki doustne są wygodne głównie dla pacjentów; jeśli pacjent nie jest w stanie samodzielnie wykonywać zastrzyków, są także tańsze. Obecnie dostępne są trzy leki doustne, w których substancjami aktywnymi są odpowiednio dabigatran, rivaroksaban i apiksaban. Zaleca się stosowanie ich po planowym zabiegu wymiany stawu biodrowego albo kolanowego, czyli wtedy, kiedy stawy te uległy zniszczeniu na skutek choroby zwyrodnieniowej i jedyną alternatywą pozostaje operacja" - wyjaśniał PAP dr Chmielewski.

    Jego zdaniem, pewną korzyścią przy podawaniu tych nowoczesnych leków jest także zmniejszenie ryzyka krwawienia, które występuje w trakcie zabiegu operacyjnego. Ekspert zaznaczył, że wcześniejsze formy profilaktyki rozpoczynano przed zabiegiem, co powodowało, że w jego trakcie pacjent tracił więcej krwi.

    Podczas sympozjum lekarze mówili nie tylko o tym, jak stosować określone leki, które mają zapobiegać wystąpieniu ryzyka zatoru płucnego i udaru mózgu. Podnosili też problem wzajemnego zrozumienia lekarzy dedykujących pacjentom odpowiednie leczenie oraz pacjentów, którzy muszą stosować się do tych zaleceń.

    "Jeśli nawet w oparciu o najlepszą wiedzę medyczną podejmiemy najlepszą decyzję, to skuteczność profilaktyki będzie żadna, jeśli pacjent nie będzie się stosował do zaleceń. W pewnym momencie wróci do nas już z zakrzepicą i zapyta, dlaczego się tak stało. Żeby temu zapobiec, wszyscy musimy to zrozumieć - zarówno lekarze, jak i pacjenci" - wskazywał dr Chmielewski na konieczność upowszechniania wiedzy o zagrożeniu wtedy, kiedy jeszcze można mu zapobiec.

    Jak wyjaśnił, rejestrację każdego nowego leku poprzedzają kilkunastoletnie badania prowadzone na początku w laboratoriach, a w kolejnych fazach z udziałem kilkunastu tysięcy osób - przebadanych po to, żeby lekarze i pacjenci mieli pewność, że środki wprowadzane do obrotu są dla nich bezpieczne i co najważniejsze - skuteczne.

    Przyznał, że kwestia finansowania leczenia jest otwarta. Są kraje, gdzie nowe leki są zupełnie bezpłatne - cały koszt pokrywa ubezpieczenie. W innych krajach odpowiedzialność finansowa częściowo spoczywa na pacjencie, są też takie, gdzie chory musi ponosić w całości koszt leczenia. W Polsce sytuacja się zmienia, ekspertom trudno jest zatem oszacować jednoznacznie koszt profilaktyki i ocenić jej dostępność dla pacjenta.

    PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

     tot/bsz


    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Określenie żylna choroba zakrzepowo-zatorowa obejmuje przypadki występowania zakrzepicy żył głębokich i zatorowości płucnej. Leki przeciwzakrzepowe, antykoagulanty – grupa leków spowalniających, utrudniających lub uniemożliwiających krzepnięcie krwi. Stosuje się je w profilaktyce zakrzepic różnego pochodzenia oraz w leczeniu istniejących zakrzepów w żyłach o powolnym przepływie krwi. Leki te są mało skuteczne w leczeniu i profilaktyce zakrzepów w tętnicach, które zwykle składają się głównie z czopów płytek krwi z niewielką zawartością fibryny. Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy (łac. Morbus ulcerosus ventriculi et duodeni) – obecność wrzodów trawiennych, czyli ubytków w błonie śluzowej żołądka lub dwunastnicy. Występują one najczęściej w dwunastnicy i wtedy stwierdza się częstsze występowanie u mężczyzn. Najczęstszymi przyczynami są: zakażenie Helicobacter pylori i niesteroidowe leki przeciwzapalne. Często występującym i głównym objawem jest ból w nadbrzuszu, jednak czasem przebieg może być skąpo- lub bezobjawowy. Niekiedy objawy są niecharakterystyczne. Gastroskopia jest badaniem diagnostycznym, które ostatecznie rozstrzyga o rozpoznaniu wrzodów. W leczeniu główną rolę odgrywa leczenie zakażenia Helicobacter pylori, stosowanie leków: blokerów pompy protonowej i H2-blokerów oraz właściwa dieta, zaprzestanie palenia papierosów i unikanie leków wrzodotwórczych. W przypadku powikłań choroby (perforacja wrzodu, zwężenie odźwiernika, podejrzenie transformacji nowotworowej), a niekiedy w wypadku nieskuteczności leczenia zachowawczego stosowane jest leczenie operacyjne.

    Skala CHADS – zwana także skalą CHADS2, w medycynie, skala służąca do oceny ryzyka wystąpienia powikłań zakrzepowo – zatorowych u pacjentów z migotaniem przedsionków. Skala umożliwia wskazanie pacjentów z migotaniem przedsionków, u których niekoniecznym jest wdrożenie terapii przeciwpłytkowej lub przeciwzakrzepowej. Zespół klasy ekonomicznej (ang. economy class syndrome, ECS) – schorzenie powodowane przez długotrwałe unieruchomienie, bądź ograniczenie ruchowe (np. w fotelu lotniczym lub autobusowym), które prowadzi do ostrego zapalenia żył głębokich podudzi u osób podróżujących. Jest ono wywołane przez nacisk na tylne powierzchnie uda oraz dół podkolanowy, powodujący zastój krwi żylnej w kończynach dolnych. Czynnikami przyspieszającymi ostre zapalenie żył podudzi są nadkrzepliwość (często wywołana odwodnieniem) oraz miejscowy stan zapalny żyły (prawo patofizjologiczne Virchowa). Schorzenie w skrajnych przypadkach prowadzi do śmierci z powodu zatorowości płucnej wywołanej przez oderwany skrzep. Najbardziej narażeni na wystąpienie ECS są: ludzie starsi, pacjenci z chorobami które sprzyjają zakrzepicy, pacjenci po niedawnych operacjach kończyn dolnych, chorzy na raka, kobiety w ciąży.

    HAART (ang. highly active antiretroviral therapy) – terapia antyretrowirusowa stosowana w przypadku zakażenia HIV, w której podstawową zasadą jest stosowanie mieszanki co najmniej trzech leków przeciwretrowirusowych w kombinacji zalecanej przez światowych ekspertów (schemat podstawowy: dwa nukleozydowe inhibitory odwrotnej transkryptazy plus jeden nienukleozydowy inhibitor odwrotnej transkryptazy albo dwa nukleozydowe inhibitory odwrotnej transkryptazy plus jeden inhibitor proteazy). Celem terapii jest długofalowe zahamowanie replikacji wirusa HIV. Wirusa HIV cechuje zdolność do szybkiego wytwarzania mutacji, prowadzących do oporności na stosowane leki antyretrowirusowe. Wobec czego monoterapia szybko staje się nieskuteczna – bardzo szybko zostają wyselekcjonowane zmutowane wirusy, które wskutek mutacji są oporne na stosowany lek. W przypadku pierwszego, skutecznego leku, zydowudyny, po około roku stosowania obserwowano pojawienie się populacji wirusa HIV opornego na ten lek i utratę skuteczności terapeutycznej tego preparatu. Stosując równocześnie trzy leki antyretrowirusowe zmniejsza się szansę, że w wyniku mutacji powstanie rodzina wirusów równocześnie oporna na trzy jednocześnie stosowane leki. Podobne podejście współcześnie stosuje się w terapii gruźlicy. Tu też obowiązuje terapia wielolekowa. Czynnik bioleczniczy – drobnoustroje, które przyspieszają wyleczenie lub zapobiegają powikłaniom wskazanej choroby u człowieka. Skuteczność czynników bioleczniczych została dowiedziona naukowo, z udziałem dużych grup pacjentów, randomizowanych badań, testów z użyciem placebo oraz podwójnej ślepej próby. Inaczej wygląda to w przypadku probiotyków, których skuteczność leczenia chorób nie została potwierdzona naukowo (lub została potwierdzona jedynie in vitro), częściowo z powodu nie wykonania jeszcze odpowiedniej ilości testów u człowieka. Probiotyki mogą, ale nie muszą, być także czynnikami bioleczniczymi, jednak ich użycie bez badań klinicznych jest dyskusyjne. Spożywanie probiotyków wpływa jednak korzystne – między innymi z powodu immunomodulacji – na stan zdrowia organizmu, ale nie powoduje wyleczenia z żadnej choroby.

    Dodano: 27.06.2011. 00:11  


    Najnowsze