• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Choroba dwubiegunowa - wczesne wykrycie gwarantuje sukces terapii

    16.02.2012. 20:04
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Choroba dwubiegunowa jest poważnym schorzeniem psychicznym, które może rujnować życie rodzinne, zawodowe i społeczne. Jednak, wczesne jej wykrycie zwiększa szanse na skuteczne leczenie i normalne życie - mówili eksperci we wtorek na konferencji prasowej.

    Zorganizowało ją w Warszawie Stowarzyszenie Aktywnie Przeciwko Depresji z okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, który obchodzimy 23 lutego, w tym roku pod hasłem ,,Zaburzenia afektywne dwubiegunowe".

    Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) jest często rozpoznawana późno, a jej łagodniejsze postacie są wręcz pomijane - podkreślali psychiatrzy.

    Wśród przyczyn wymienili nie tylko trudności z diagnozowaniem ChAD, ale też niechęć ludzi do odwiedzania psychiatrów. ,,W Polsce bardzo niewielki odsetek ludzi chodzi do psychiatry. Musimy odmitologizować tę specjalizację - mówił psychiatra dr Dariusz Wasilewski. - Gdy złamiemy nogę idziemy do ortopedy, ale gdy mamy +złamaną+ duszę, serce, psychikę powinniśmy iść do psychiatry, bo gips tutaj nic nie pomoże".

    Jak przypomniał prof. Janusz Heitzman, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, ChAD jest schorzeniem o dwóch twarzach. Charakteryzuje się cyklicznym występowaniem epizodów maniakalnych i depresyjnych, które mogą być przedzielone okresami bez objawów (okres remisji). W tzw. typie mieszanym radykalne zmiany nastroju zachodzą nawet w ciągu jednego dnia.

    Okres depresji charakteryzuje się m.in. przygnębieniem, obniżeniem energii życiowej, zaburzeniem codziennej aktywności, zmęczeniem bez przyczyny, ale też dolegliwościami bólowymi, spadkiem libido, spowolnieniem mowy i zubożeniem mimiki twarzy.

    ,,Na drugim biegunie choroby jest mania, która może przybierać różne postacie. Może objawiać się euforią, nadmierną radością, brakiem krytycyzmu, ale też mieć postać tzw. dysforyczną, którą charakteryzuje wrogość i agresja, czy psychotyczną, w której pojawiają się urojenia wielkościowe i prześladowcze, nadmierna podejrzliwość" - tłumaczył prof. Heitzman.

    Podczas epizodu manii ludzie mogą mieć nadmiernie dobry nastrój lub być zbytnio drażliwi, cechuje ich wówczas wzmożona aktywność, niepokój fizyczny, rozmowność i potrzeba mówienia, nasilona gonitwa myśli. Mogą tracić normalne zahamowania społeczne, co prowadzi nieraz do niestosownych zachowań, a w konsekwencji do upokorzenia. Osoby w manii ciągle zmieniają plany i aktywności, mają wysoką samoocenę, zachowują się bezceremonialne lub lekkomyślnie, np. wydają nierozsądnie pieniądze, stwarzają zagrożenie dla życia swojego i innych.

    Mogą mieć wzmożone libido i molestować innych, bądź sami padać ofiarą przemocy seksualnej. Cechuje ich też zmniejszona potrzeba snu; zaniedbują się w jedzeniu i piciu, nie dbają o higienę. To wszystko zwiększa ryzyko śmierci z wycieńczenia, wymieniał psychiatra.

    Istnieje jednak postać choroby, w której mania przybiera łagodniejszą postać - tzw. hipomanii, w której często trudno postawić diagnozę. Ludzie pracują wówczas normalnie, ale cechuje ich brak krytycyzmu wobec własnej osoby, są nadmiernie aktywni, podejmują nieodpowiedzialne zobowiązania finansowe - np. zaciągają kredyty, inwestuję w nieprzemyślany sposób, robią długi, ciągle wchodzą w konflikty z bliskimi, rozwodzą się nagle z błahego powodu i wchodzą w kolejny związek, rezygnują z pracy, nie mając innej w perspektywie.

    Jak ocenili specjaliści, w takiej sytuacji lekarz może mieć nieraz problemy z postawieniem diagnozy. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że sam pacjent nie ma poczucia choroby, a jego otoczenie również nie traktuje tych zachowań jako jej objaw.

    To dlatego, np. w USA, w których zebrano na ten temat dane, na rozpoznanie czeka się od 3 do 10 lat od pierwszego epizodu ChAD, a 40-60 proc. chorych nie jest objęta leczeniem.

    Nieleczenie schorzenia ma jednak poważne konsekwencje medyczne, społeczne, ekonomiczne, a także wiąże się z wyższym ryzykiem zgonu pacjenta, podkreślił psychiatra. Osoby z ChAD 30 razy częściej podejmują próby samobójcze niż ludzie z ogólnej populacji i siedem razy częściej nadużywają substancji psychoaktywnych. ,,Z powodu ChAD cierpi zarówno sam pacjent, jak i jego rodzina. Cierpi też jego status ekonomiczny, a choroba prowadzi do degradacji społecznej" - tłumaczył prof. Heitzman.

    Jak podkreślali specjaliści, ta choroba sama nie ustąpi - wymaga wczesnego diagnozowania i systematycznego leczenia.

    ChAD występuje w społeczeństwie z częstością od 1 proc. do 3 proc. Pierwszy epizod choroby najczęściej pojawia ok. 20. roku życia. Ryzyko nawrotów jest bardzo duże, blisko 100 procentowe.

    Więcej na temat tego schorzenia oraz wydarzeń związanych z obchodami Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją można przeczytać na stronie Stowarzyszenia Aktywnie Przeciw Depresji (http://www.depresja.org/).

    PAP - Nauka w Polsce

    jjj/ tot/bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Zaburzenia afektywne dwubiegunowe (choroba afektywna dwubiegunowa, ChAD, cyklofrenia) – zaburzenia psychiczne z grupy zaburzeń afektywnych. Do rozpoznania zaburzenia afektywnego dwubiegunowego dochodzi wtedy, gdy u pacjenta występuje epizod hipomanii, manii lub epizod afektywny mieszany, a w przeszłości wystąpił chociaż raz jeden z tych epizodów lub epizod depresji. Jeśli u pacjenta występuje powtórnie epizod depresji bez wystąpienia manii, hipomanii bądź epizodu mieszanego, rozpoznaje się zaburzenie afektywne jednobiegunowe (zaburzenie depresyjne nawracające). Deprywacja snu - czyli jego niedobór, którego konsekwencjami są zaburzenia funkcji poznawczych, rozdrażnienie i ogólny spadek sił witalnych. Zbyt mała ilość snu może być także przyczyną nadwagi, nadmiernego pobudzenia lub cukrzycy, a nawet prowadzić do śmierci w ekstremalnych przypadkach. Do innych potencjalnych skutków należy zaliczyć depresję, niską samoocenę społeczną oraz choroby nowotworowe. Ciekawostką jest też fakt, iż grupa naukowców z Uniwersytetu w Warwick oraz University College of London dowiodła, dając na to wiele argumentów, iż brak snu może więcej niż dwukrotnie zwiększyć ryzyko śmierci na skutek chorób serca. Choroby społeczne - różnego typu schorzenia przewlekłe, szeroko rozpowszechnione w społeczności. Występujące u ponad 10% społeczeństwa. Ograniczają możliwość wykonywania podstawowych zadań życiowych np. pracy. Wymagają długiej regularnej opieki lekarskiej, są trudno wyleczalne, stanowią problem dla całego społeczeństwa. Dzięki zaliczeniu ich do tej grupy chorób, łatwiejsze jest rozpoznawanie ich i szybki dostęp do leków. Najczęściej występującymi chorobami społecznymi są: nadciśnienie i cukrzyca.

    Cyklotymia - zaburzenie afektywne polegające na utrzymujących się stale wahaniach nastroju i aktywności w postaci łagodnych epizodów subdepresji i hipomanii, które występują zamiennie zwykle bez związku z wydarzeniami życiowymi. Najczęściej nie stanowi przyczyny zgłaszania się do specjalisty, choć subdepresja jest odczuwana jako bardzo przykra. Hipomania jest przez chorego odbierana jako stan znakomitego zdrowia. Otoczenie najczęściej nie dostrzega choroby. Dystymia (depresja nerwicowa, depresyjne zaburzenie osobowości, przewlekła depresja z lękiem) – typ depresji charakteryzujący się przewlekłym (trwającym kilka lat lub dłużej) obniżeniem nastroju o przebiegu łagodniejszym niż w przypadku depresji endogennej. Szacuje się, że około 2-5% populacji ogólnej wykazuje objawy dystymiczne.

    Tęsknota to uczucie braku czegoś lub kogoś istotnego dla danej osoby. Często pojawia się odczuwanie niepokoju, smutku, zamyślenia. Im bardziej odczuwany jest brak kogoś/czegoś, tym bardziej wzmaga się cierpienie psychiczne. Powodami uczucia tęsknoty mogą być: brak wszelkiego kontaktu z bliskimi lub ograniczenie kontaktu z nimi, spowodowane obiektywną sytuacją losową, subiektywnym stanem psychicznym. Tęsknota odczuwana jest także w związku z pragnieniem posiadania partnera, potrzebą akceptacji i zrozumienia przez niego. Stan tęsknoty może być powodem popadnięcia w depresję. Wiarygodność rozpoznań wprowadza trudności w zmierzeniu względnego wpływu genów i środowiska (przykładowo, objawy w pewnym stopniu pokrywają się z chorobą dwubiegunową i wielką depresją), ale wyniki badań wskazują na to, że czynniki genetyczne w połączeniu ze środowiskowymi są ważnymi czynnikami etiologicznymi schizofrenii. Wyniki badań wykazują, że przyczyny powstania schizofrenii mają silną komponentę dziedziczną, ale początek choroby jest pod silnym wpływem czynników środowiskowych i stresorów. Hipoteza wrodzonej podatności na zranienie (diatezy) u niektórych ludzi, która może być ujawniona przez biologiczne, psychologiczne i środowiskowe stresory jest znana jako model stresu i diatezy (lub encefalopatii). Model wskazujący na istotność czynników biologicznych, psychologicznych i społecznych nosi nazwę "biopsychosocjalnego".

    Zespół lęku napadowego zwany też lękiem napadowym, zespołem paniki lub zespołem lęku panicznego – rodzaj zaburzenia lękowego, które objawia się występowaniem epizodów silnego strachu (przerażenia). Napady lęku zwykle występują niespodziewanie i nie są związane z realnym zagrożeniem lecz ze zbyt bujną wyobraźnią. Typową treścią obaw podczas napadu jest przekonanie, że za chwilę straci się życie, rozum lub przytomność. Większość napadów ma racjonalne podłoże – istnieje konkretny bodziec zagrażający (np. katastrofa samochodowa). Kiedy napady nie mają jasnego początku są nieprzewidywalne. Osoby cierpiące na zespół paniki są często przekonane, że zaraz umrą (bardzo silnie łomocze im serce, mają zaburzenia widzenia, uczucie duszenia się), sądzą zazwyczaj, że mają "atak serca". Rozpoznanie ustala się po kilku tego typu atakach, podczas których wyklucza się somatyczne przyczyny ich wystąpienia. Paniczny lęk może występować z różną częstotliwością, średnio ok. dwa razy w tygodniu i trwa 10-20 minut. Napadowi towarzyszą nieprzyjemne doznania somatyczne, trudności w rozumowaniu i poczucie nieuchronnej katastrofy kończące się ogólnym wyczerpaniem organizmu. Nasilony lęk zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia napadu paniki, zaś same napady mogą powodować długotrwały lęk antycypacyjny, powodowany obawą wystąpienia napadu. Często współwystępują z agorafobią która może być przyczyną jak również ich skutkiem. Ślepota barw – zwana też zaburzeniem rozpoznawania barw (często ogólnie i mylnie nazywana daltonizmem), u ludzi jest niezdolnością do spostrzegania różnic pomiędzy niektórymi lub wszystkimi barwami, które normalnie są dostrzegane przez inne osoby. Ślepota barw jest zazwyczaj wadą wrodzoną, uwarunkowaną genetycznie, dziedziczoną recesywnie w sprzężeniu z chromosomem X. Z tego też powodu znacznie częściej dotyczy mężczyzn (ok. 1,5%) niż kobiet (ok. 0,5%). Ponieważ mężczyźni nie przekazują swojego chromosomu X swoim męskim potomkom, zatem mężczyzna ze ślepotą barw nie przekaże jej swojemu synowi. Kobieta, mając dwa chromosomy X może być nosicielką genu ślepoty barw nawet o tym nie wiedząc. Jeżeli po stronie rodziny matki jest mężczyzna, który ma ślepotę barw, to jest duża szansa, że jej dziecko odziedziczy jego gen. Przyczyni się to do ślepoty barw zazwyczaj w przypadku, gdy dziecko będzie płci męskiej. W bardzo rzadkich przypadkach matka sama będzie miała tę wadę. Oznaczać to będzie, że posiada dwa „ślepe na barwy” chromosomy X. Fakt, że gen ślepoty barw jest w chromosomie X, jest przyczyną, że prawdopodobieństwo wystąpienia tej choroby u mężczyzn jest od 10 do 20 razy większe niż u kobiet.

    Problem społeczny – taki stan społeczny, który znaczna część społeczeństwa definiuje jako łamanie norm społecznych, będących dla nich szczególnie cennymi. Problemy społeczne mogą stanowić przeszkodę dla efektywnego funkcjonowania państwa, utrudniają, bądź nawet uniemożliwiają realizację celów społecznych. Problem społeczny stanowi rozdźwięk między uznanymi wzorami a aktualnym stanem rzeczy. Warty podkreślenia jest fakt, że żadne warunki społeczne nie mogą być uznane za problem społeczny, jeśli nie zostaną one określone za pomocą uznanych wartości jako problem przez znaczącą liczbę ludności.

    Hiperdiagnoza - termin używany przez lekarzy. Pacjent, u którego stwierdzono jakąś chorobę, a na nią nie cierpi, w razie wdrożenia terapii narażony jest na skutki uboczne leczenia (które czasem mogą być bardzo poważne). Uznaje się to jednak za mniejsze zło niż nierozpoznanie choroby, co groziłoby jej skutkami w razie nie zastosowania żadnego postępowania.

    Dodano: 16.02.2012. 20:04  


    Najnowsze