• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Chory na mukowiscydozę po przeszczepie: nie czuję, że oddycham

    14.04.2011. 12:04
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl


    Lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeszczepili płuca u 30-letniego pacjenta chorego na mukowiscydozę. To pierwsza taka operacja w Polsce. Cztery tygodnie po operacji pacjent czuje się dobrze - jak mówi, nie czuje już, że oddycha.




    ,,Pionierska operacja przeszła bardzo pomyślnie, tak jak i pierwsze tygodnie po transplantacji. Chory jest przygotowywany do wypisania ze szpitala do domu. W tym tygodniu zostanie wypisany w stanie bardzo dobrym" - informował we wtorek szef zabrzańskiego ośrodka prof. Marian Zembala.

    W środę w Zabrzu przedstawiono dziennikarzom poddanego przeszczepowi pacjenta. 30-letni Damian Król z Czechowic-Dziedzic, u którego dokonano transplantacji obu płuc, cierpiał na skrajnie ciężką niewydolność oddechową, wynikającą z przebiegu nabytej genetycznie choroby. Operację wykonał 7 marca wychowanek prof. Zembali, dr Jacek Wojarski, od 2005 r. odpowiedzialny w Zabrzu za program przeszczepów płuc.

    ,,Czuję się bardzo dobrze, prawdopodobnie jutro do domu jadę, jak wszystko dobrze pójdzie. W ostatnich trzech latach miałem już trudności z poruszaniem się, praktycznie siedziałem w domu, bo od razu duszność łapała. Biernie używałem tlenu, nocą cały czas, w dzień, jak się lepiej czułem, tylko do ćwiczeń. Oddech był bardzo płytki, taki szybki" - relacjonował w środę pan Damian.

    ,,Teraz - gdzie tam tlen, to już zapomniałem. Już nie czuję, że oddycham. Przed przeszczepem każdy wdech był obciążeniem. Czy się bałem? Samej operacji nie, jak teraz tego pilnowania się w pierwszy rok po operacji. Marzenia mam skromne: najpierw w domu ustawić kupione nowe meble i zaprosić kolegę na kawę, potem wyjść z domu, pospacerować, spotkać się ze znajomymi. Chciałbym też sobie kupić rower, bo lubiłem dużo na rowerze jeździć. A potem, po roku, dwóch - zależy od rekonwalescencji - chciałbym znaleźć pracę. Na razie podziękowałem już Bogu za szansę, za ten przeszczep" - zaznaczył Król.

    Dr Wojarski wyjaśniał w środę, że na razie, przez najbliższy rok pan Damian, podobnie jak inni biorcy przeszczepionych płuc, będzie musiał uważać na możliwości potencjalnych zakażeń. Płuca pozostają w stałym kontakcie ze środowiskiem zewnętrznym, dlatego są bardzo narażone na infekcje. To dlatego pan Damian przyszedł w środę do dziennikarzy z maseczką na twarzy, którą potem na chwilę zdjął - do zdjęć.

    Według dr. Wojarskiego, po pierwszym roku od przeszczepu zwykle osiągany jest już pewien balans między koniecznością ochrony pacjenta przed odrzuceniem przeszczepu, a utrzymaniem w organizmie równowagi związanej z upośledzeniem odporności.

    Mukowiscydoza to groźna i nieuleczalna, uwarunkowana genetycznie choroba, objawiająca się głównie przewlekłą chorobą układu oddechowego. Ratunkiem dla najciężej chorych pacjentów może być przeszczep płuc, jednak dotychczas w Polsce nie stosowano takiej metody u tej grupy chorych. Jako pierwszy zrobił to ośrodek w Zabrzu, który prowadzi największy w Polsce program transplantacji płuc.

    Dotychczas w Zabrzu wykonano ponad 50 przeszczepów płuc u chorych, których płuca w wyniku różnych schorzeń były nieodwracalnie uszkodzone. Śląskie Centrum Chorób Serca jako jedyne w Polsce z powodzeniem wykonuje takie operacje. Pierwszego udanego jednoczesnego przeszczepu serca i płuc dokonał tam 10 lat temu prof. Marian Zembala. Dwa lata później, w 2003. r., w Zabrzu dokonano pierwszego pomyślnego przeszczepu pojedynczego płuca.

    Zapotrzebowanie na przeszczepy płuc w mukowiscydozie w Polsce szacowane jest na ok. 10-15 operacji rocznie. Dzięki m.in. środkom unijnym do 2014 r. w Śląskim Centrum Chorób Serca powstanie w planowanym tzw. pawilonie C narodowy ośrodek transplantacji serca i płuc u dorosłych i dzieci, w tym także dla chorych z mukowiscydozą.

    Również przed tym terminem przeszczepy płuc będą ciągle w Zabrzu wykonywane, ale na mniejszą niż potrzeba skalę. Problemem jest m.in. konieczność stworzenia specjalnych warunków, co na razie w Zabrzu, wobec szczupłości miejsca w dotychczasowym niewielkim budynku, jest trudne. Mimo to, od operacji pana Damiana wykonano tam już dwa kolejne przeszczepy tego narządu - u dwojga 26-latków z idiopatycznym nadciśnieniem płuc. MTB

    PAP - Nauka w Polsce

    mab/ abe/bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Paweł Eugeniusz Buszman (ur. 23 stycznia 1961 w Rudzie Śląskiej) – profesor doktor habilitowany nauk medycznych, polski kardiolog, konsultant medyczny w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, profesor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

    Urządzenie wspomagające czynność komór serca (ang. ventricular assist device, VAD) – automatyczna pompa wspomagająca pracę komory serca. Stosowana jako środek doraźny u chorych z niewydolnością serca, oczekujących na przeszczepienie lub u osób, u których przeszczepienie jest niemożliwe. VAD nie zastępuje komory serca, lecz wspomaga jego pracę. Urządzenie może być montowane wewnątrz lub na zewnątrz ciała pacjenta. Może wspomagać prawą bądź lewą komorę serca. Napędzane elektrycznie (z baterii zewnętrznej) lub pneumatycznie.

    Urządzenie wspomagające czynność komór serca (ang. ventricular assist device, VAD) – automatyczna pompa wspomagająca pracę komory serca. Stosowana jako środek doraźny u chorych z niewydolnością serca, oczekujących na przeszczepienie lub u osób, u których przeszczepienie jest niemożliwe. VAD nie zastępuje komory serca, lecz wspomaga jego pracę. Urządzenie może być montowane wewnątrz lub na zewnątrz ciała pacjenta. Może wspomagać prawą bądź lewą komorę serca. Napędzane elektrycznie (z baterii zewnętrznej) lub pneumatycznie.

    Urządzenie wspomagające czynność komór serca (ang. ventricular assist device, VAD) – automatyczna pompa wspomagająca pracę komory serca. Stosowana jako środek doraźny u chorych z niewydolnością serca, oczekujących na przeszczepienie lub u osób, u których przeszczepienie jest niemożliwe. VAD nie zastępuje komory serca, lecz wspomaga jego pracę. Urządzenie może być montowane wewnątrz lub na zewnątrz ciała pacjenta. Może wspomagać prawą bądź lewą komorę serca. Napędzane elektrycznie (z baterii zewnętrznej) lub pneumatycznie.

    Ulica Piekarska w Zabrzu (dawna nazwa niemiecka: Bäckerwegstraße) − nieistniejąca krótka ulica w Zabrzu, w dzielnicy Zaborze Południe, pomiędzy ul. Wolności a Bielszowicką (także już nieistniejącą). W familoku przy tej ulicy urodził się Janosch (Horst Eckert). Familoki zostały wyburzone podczas budowy Drogowej Trasy Średnicowej w 2005 roku. Mimo starań nie udało się uratować domu Janoscha, wyburzonego wraz z innymi. Dziennikarze Gazety Wyborczej ocalili z niego jedynie kilkadziesiąt cegieł, które następnie stały się nagrodą w konkursie o "Cegłę Janoscha", którego laureata wybierają czytelnicy spośród osób w ich opinii rozsławiających Górny Śląsk

    Operacja Norwooda to operacja serca, która po raz pierwszy została pomyślnie przeprowadzona przez Norwooda i jego współpracowników. Operację tę stosuje się w przypadku leczenia zespołu niedorozwoju lewej części serca, atrezji zastawki dwudzielnej lub innych wad serca o typie pojedynczej komory.

    Marian Grzegorz Gerlich (ur. 1949) - antropolog kultury, etnolog, publicysta. Badacz kultury śląskiej i Polaków na Kresach; cyganolog. Pracownik Śląskiego Instytutu Naukowego (1974-1992), redaktor naczelny Zarania Śląskiego (1985-1992), dyrektor Muzeum Miejskiego w Zabrzu (1998-2003), redaktor naczelny Dialog-Pheniben (1996-2004), redaktor naczelny ZIS - ośrodka prasowo-telewizyjnego w Zabrzu (2003-2007). Autor kilkunastu książek i ponad 100 artykułów naukowych.

    Dodano: 14.04.2011. 12:04  


    Najnowsze