• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Eksperci: poród naturalny najbezpieczniejszy dla matki i dziecka

    19.04.2011. 10:19
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Poród naturalny jest najbezpieczniejszy dla dziecka i matki, a obecnie może on być również łatwiejszy i mniej bolesny - mówili eksperci 18 kwietnia na spotkaniu prasowym w Warszawie.

    "Kobiety, które zdecydowały się rodzić drogami natury, ale boją się bólu, mają teraz do dyspozycji - oprócz znieczulenia - bezpieczny dla dziecka i matki żel położniczy. Zmniejsza on o 30-40 proc. siły tarcia w kanale rodnym, przez który dziecko przychodzi na świat, a w związku z tym redukuje ból i ryzyko uszkodzenia krocza" - powiedziała dr med. Urszula Markowska z Katedry Ginekologii i Położnictwa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

    Badania prowadzone wśród ponad 30 tys. ciężarnych wykazały, że zastosowanie żelu położniczego (Dianatal) o jedną trzecią (średnio 26 minut) skraca II fazę porodu, tj. okres wypierania płodu, a w związku z tym redukuje częstość bolesnych pęknięć krocza i uszkodzeń dna miednicy. Cały poród skraca się średnio o 106 min., czyli również o jedną trzecią. W polskich szpitalach, żel został dotychczas wykorzystany przy ponad 100 porodach.

    Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2010 r. aż 34 proc. spośród 418 tys. urodzonych w Polsce dzieci przyszło na świat przez cesarskie cięcie. Tymczasem, zgodnie z ustaleniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), odsetek ciężarnych, które mają ścisłe wskazania do tego typu porodu wynosi ok. 15 proc.

    Mimo to, na całym świecie, liczba cesarskich cięć systematycznie wzrasta, podkreślił prof. Romuald Dębski, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Dotyczy to zwłaszcza krajów Ameryki Południowej, jak Chile i Brazylia oraz Chin. W Polsce w 2005 r. odsetek tych porodów wynosił 27 proc., a w 2009 r. - 32 proc. "Gdy zaczynałem pracować jako położnik, odsetek cesarskich cięć wynosił 8 proc., a teraz w niektórych szpitalach przekracza 60 proc." - powiedział specjalista.

    Jego zdaniem przyczyny tego zjawiska są złożone. Po pierwsze, obecnie rodzi coraz więcej kobiet, które nie miałyby szans urodzić naturalnie, np. wiele pań leczonych z powodu niepłodności. Po drugie, poród przez cesarskie cięcie stał się znacznie bezpieczniejszy niż kiedyś i lekarzom łatwiej podjąć decyzję o jego wykonaniu. A po trzecie, wśród kobiet rozpowszechniło się przekonanie, że jest to poród bezpieczniejszy dla dziecka i mniej bolesny niż poród drogami natury.

    "Tymczasem, to poród naturalny jest najbezpieczniejszy dla matki i dziecka, choć wymaga kontroli, bo w 15 proc. przypadków będzie musiał zakończyć się cesarskim cięciem" - podkreślił prof. Dębski.

    Zaletą porodu naturalnego jest również to, że mama może od razu przytulić malucha i opiekować się nim.

    Według Dębskiego, suma bólu po cesarskim cięciu wcale nie musi być mniejsza niż po porodzie drogami natury, tyle tylko, że jest on rozłożony w czasie i można go złagodzić środkami przeciwbólowymi.

    Jednak, strach przed bólem jest głównym powodem obaw przed naturalnym rozwiązaniem u niemal połowy ciężarnych pań, wynika z badań przeprowadzonych przez agencję badawczą GFK Polonia w 2010 r. "Wiele kobiet mówi mi, że zdecyduje się na zajście w ciążę pod warunkiem, że zapewnię im poród przez cesarskie cięcie, bo tak bardzo boją się bólu" - zaznaczył Dębski.

    Jak wyjaśnił, ból podczas porodu ma wiele przyczyn. Jedną z nich są silne skurcze macicy, co powoduje ucisk nerwów i przejściowe zaciskanie naczyń, a to z kolei utrudnia odpływ produktów przemiany materii podrażniających zakończenia nerwowe. Boli też rozciągająca się szyjka macicy. Wiele kobiet odczuwa dyskomfort i ból już podczas badania ginekologicznego dwoma palcami, a w czasie porodu przez kanał szyjki przechodzi główna dziecka o średnicy 10-12 cm. Płód uciskając główką na nerwy w pobliżu kręgosłupa przyczynia się do bólów w okolicy krzyżowej, a gdy główka znajduje się na dnie miednicy - bolą tkanki krocza.

    Ból porodowy można łagodzić poprzez odpowiednie techniki oddychania, pozycje porodowe, stosując ciepły prysznic na okolicę krzyżową czy też znieczulenie (choć, w wielu placówkach nie można z niego skorzystać, m.in. ze względu na zbyt niską wycenę porodu). Można też stosować technikę skracania bólu porodowego przy pomocy żelu położniczego.

    Jego zaletą jest to, że uelastycznia tkanki miękkie kanału rodnego i znacznie zmniejsza ryzyko ich uszkodzenia. Z polskich badań wynika, że dochodzi do tego niemal u 23 proc. kobiet rodzących siłami natury. Najczęściej zdarzają się: pęknięcie krocza i szyjki macicy, ale może też dojść do pęknięcia zwieracza odbytu, co jest wskazaniem do cesarskiego cięcia w kolejnych porodach.

    Żel położniczy zmniejsza też znacznie konieczność interwencji chirurgicznej, tj. nacinanie krocza, podkreśliła dr Markowska. W polskich szpitalach jest ono ciągle wykonywane rutynowo w ok. 80-100 proc. porodów naturalnych, choć - jak wynika z badań - wstrzymanie się od niego zmniejsza o jedną trzecią ryzyko poważnego urazu.

    Według prof. Dębskiego, nacięcia krocza wymaga jedynie od 20-25 proc. rodzących.

    Obecnie, kobiety chcące skorzystać z żelu położniczego podczas porodu powinny poinformować o tym lekarza bądź położną, by sprawdzić jego dostępność w swoim szpitalu. Cena żelu jest wysoka i wynosi 400 zł. JJJ

    PAP - Nauka w Polsce

    krf/bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Nacięcie krocza (łac. episiotomia, ang. episiotomy) – zabieg ginekologiczno-położniczy stosowany często podczas porodu siłami natury, polegający na nacięciu nożyczkami ściany pochwy, mięśnia kroczowo-łonowego i poprzecznego powierzchownego krocza, a także skóry, w celu ochrony przed samoczynnym pęknięciem krocza i urazem główki płodu. Zabieg jest wykonywany w 90% porodów szpitalnych w Ameryce Łacińskiej. W Stanach Zjednoczonych liczba wykonywanych zabiegów nacięcia krocza w przypadku porodów szpitalnych spadła w latach 1979–1997 z 56 do 31%.

    Poród domowy - poród, który odbywa się w domu ciężarnej przy udziale położnej posiadającej uprawnienia do odbierania porodu w takich warunkach i często przy obecności rodziny. Jest on alternatywą dla porodu szpitalnego. Kobieta podczas takiego porodu czuje się swobodniej i spokojniej niż w szpitalu.

    Indukcja porodu, wzniecenie porodu – sztuczne wywołanie czynności skurczowej macicy u ciężarnej, mające na celu urodzenie dziecka drogami natury. Przez preindukcję rozumie się farmakologiczne lub fizyczne postępowanie mające na celu przyspieszenie dojrzewania szyjki macicy.

    Szkoła rodzenia to zajęcia organizowane dla kobiet ciężarnych i ich partnerów, przygotowujące do porodu, w tym do porodu rodzinnego. Pierwsze szkoły rodzenia powstały po II wojnie światowej w Wielkiej Brytanii, a w Polsce funkcjonują one od 1956 roku. Patronat nad polskimi szkołami rodzenia sprawuje warszawski Instytut Matki i Dziecka.

    Wypadnięcie pępowiny – rzadkie powikłanie w czasie porodu zagrażające życiu płodu. Wypadnięta pępowina jest uciskana przez płód, co powoduje zatrzymanie zaopatrzenia płodu w utlenowaną krew (po przejściu przez łożysko). W wyniku tego dochodzi do szybkiego, postępującego zagrożenia życia płodu. Występuje w 0,14–0,62% porodów. Najkorzystniejsze dla płodu jest wykonanie natychmiastowego cięcia cesarskiego, przed pełnym rozwarciem szyjki macicy. W celu zmniejszenia nacisku na pępowinę układa się rodzącą w pozycji z wysokim uniesieniem miednicy oraz powstrzymuje się część przodującą rękami badającego.

    Próżniociąg, wyciągacz próżniowy (vacuum) – narzędzie używane na salach porodowych w celu skrócenia drugiego okresu porodu. Próżniociągu używa się, gdy widoczna jest już główka dziecka. Aby dziecko mogło się urodzić, zwykle potrzebne są jeszcze kilkakrotne skurcze parte, które zastępuje próżniociąg. Po takim zabiegu u dziecka występuje lekki obrzęk główki, co zanika po jednej, dwóch dobach. Ciężkie powikłania u noworodka lub jego śmierć zdarza się w przypadku 0,1–3 na 1000 użyć próżniociągu. Próżniociąg położniczy był w Polsce w latach 2000-2004 przyczyną 1,5% zgonów matek przy porodzie.

    Próżniociąg, wyciągacz próżniowy (vacuum) – narzędzie używane na salach porodowych w celu skrócenia drugiego okresu porodu. Próżniociągu używa się, gdy widoczna jest już główka dziecka. Aby dziecko mogło się urodzić, zwykle potrzebne są jeszcze kilkakrotne skurcze parte, które zastępuje próżniociąg. Po takim zabiegu u dziecka występuje lekki obrzęk główki, co zanika po jednej, dwóch dobach. Ciężkie powikłania u noworodka lub jego śmierć zdarza się w przypadku 0,1–3 na 1000 użyć próżniociągu. Próżniociąg położniczy był w Polsce w latach 2000-2004 przyczyną 1,5% zgonów matek przy porodzie.

    Dodano: 19.04.2011. 10:19  


    Najnowsze