• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Ekspert: życie ze stomią dla wielu chorych jest wybawieniem

    20.09.2011. 00:33
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Ponad 35 tys. Polaków żyje już ze stomią. "Wiele osób obawia się jej, ale stomia nie jest końcem świata - tak naprawdę jest ceną życia i wybawieniem, a czasami może nawet podnosić jakość życia" - przekonuje prof. Krzysztof Bielecki.



    Stomia - wyjaśnia specjalista - to chirurgicznie wykonane połączenie światła przewodu pokarmowego lub dróg moczowych z powierzchnią skóry. Przez powstały otwór na brzuchu wydostaje się kał lub mocz. Przylepia się na niego specjalne jednorazowe worki stomijne, które pacjent stale opróżnia.

    "Z mojego ponad 30-letniego lekarskiego doświadczenia wynika, że życie ze stomią jest znośne" - twierdzi prof. Bielecki z Kliniki Chirurgii Ogólnej Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

    "Mam pacjenta, któremu 15 lat temu wyciąłem jelito grube i operacja zakończyła się wyłonieniem ileostomii, czyli wyprowadzeniem jelita cienkiego na powierzchnię brzucha. Ten człowiek, wybitny śpiewak, świetny tenor, założył w kilka lat po wykonaniu stomii nową rodzinę, ma dwoje dzieci. Fizycznie i psychicznie funkcjonuje znakomicie. Znalazł kobietę, która go kocha razem z jego stomią" - podkreśla specjalista.

    Najczęstsza jest kolostomia, czyli zabieg na jelicie grubym. Powodem jej wykonania jest zwykle choroba nowotworowa. "Jest to stomia najmniej wpływająca na funkcjonowanie organizmu. Zawartość wydostająca się z jelita grubego jest dosyć gęsta i uformowana jak stolec u osoby bez stomii. Kolostomia jest też łatwiejsza dla chorego do pielęgnacji w porównaniu z ileostomią, z której wydobywa się płynny stolec" - mówi prof. Bielecki.

    Dodaje, że w ponad 80 proc. przypadków wskazaniem do wykonania stomii jest nowotwór. Korzystają z niej również chorzy cierpiący na zapalne choroby jelit, takie jak choroba Leśniowskiego - Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego. A także osoby z tzw. mnogą rodzinną polipowatością jelita grubego. W tej chorobie konieczne jest całkowite wycięcie jelita grubego ze względu na 100-procentowe ryzyko rozwoju raka tego narządu.

    Kolejnym wskazaniem do stomii jest powikłana choroba uchyłkowa oraz urazy odbytnicy i okrężnicy. Jest ona konieczna także u ciężko chorych, leżących, starszych osób z odleżynami. "Dla tych ludzi stomia jest wybawieniem, bo łatwiej z nią utrzymać higienę krocza i pielęgnować odleżyny" - zapewnia specjalista.

    U niektórych osób można założyć stomię jedynie tymczasowo. Po 6-8 tygodniach jest ona zamykana i pacjent znowu może oddawać stolec drogą naturalną.

    "Jeżeli pacjent ma żyć ze stomią do końca życia, to jego komfort będzie w dużej mierze zależał od poprawności wykonania stomii. Dlatego, nie powinno się zlecać wykonania jej najmłodszemu lekarzowi, rezydentowi, który będzie to robił po raz pierwszy, bo może to zrobić źle. Stomię powinien wykonać doświadczony lekarz lub zdolny rezydent pod okiem doświadczonego chirurga" - podkreśla prof. Bielecki.

    Dodaje, że przed operacją należy wyznaczyć najlepsze miejsce dla stomii, uwzględniając życzenia pacjenta, preferencje ubioru (czy nosi pasek czy szelki), aktywność sportową (w Anglii poznał dwie panie, które ze stomią biegają maratony), wykonywany zawód, budowę ciała i wyznanie religijne (muzułmanie muszą mieć stomię po lewej stronie, gdyż nie wolno im prawą ręką dotykać nieczystych miejsc).

    Podkreśla, że kłopot jest z otyłymi ludźmi, bo na wielkim, sterczącym brzuchu ciężko jest zrobić stomię tak, żeby mieć do niej łatwy dostęp. Takim miejscem jest zwykle pępek, bo jest tam najmniej tłuszczu.

    "Od razu wykonuje się maturację stomii, czyli dojrzałą stomię - wywija się brzeg jelita na powierzchnię skóry i przyszywa. Bo jelito musi być dobrze ukrwione. Gdy dojdzie do zaburzenia jej ukrwienia, stomię trzeba zrobić ponownie" - opowiada prof. Bielecki.

    Zapewnia, że stomia sama z siebie nie boli. Natomiast łatwo ją urazić, bo to jest zwykła, ukrwiona błona śluzowa wywinięta na zewnątrz. Nie znajduje się w swoim naturalnym środowisku, stąd potrzeba stałej pielęgnacji samej stomii i skóry dookoła, gdyż jest ona narażona na "nienaturalne" działanie treści jelitowej.

    "Samo wydalanie nie musi być deprymujące. Przy kolostomii wszystko idzie do woreczka i nic nie przeszkadza. Kłopotliwe może być jedynie niekontrolowane oddawanie gazów i towarzyszące im odgłosy, ale to daje się wygłuszyć, np. poprzez położenie na stomię kawałka waty lub ligniny" - uspokaja specjalista.

    Zawartość jelitowa często wydobywa się z ileostomii, ale wszystko jest szczelnie zabezpieczone. "Ale obecnie używany sprzęt jest znakomity i zapewnia duży komfort. Pamiętam, kiedy chorzy używali zwykłych woreczków plastikowych jak woreczki śniadaniowe, które były przymocowywane do skóry gumowymi pelotami - to był dramat. Sprzęt taki był kłopotliwy w użyciu, był nieszczelny i często powodował odparzenia skóry" - opowiada prof. Bielecki.

    Chorzy są szkoleni w szpitalu, by mogli sami sobie poradzić. "W każdym razie nie powinni zostać wypuszczeni ze szpitala dopóki nie nauczą się pielęgnowania stomii" - podkreśla specjalista. Choć przyznaje, że są chorzy, którzy mają blokadę psychiczną przed dotykaniem własnej stomii. I nie chcą samodzielnie jej pielęgnować, wolą by ktoś się nimi opiekował.

    "Najważniejsze, aby worek był dobrze dopasowany i przymocowany do skóry. To może być traumatyczne psychicznie, jeżeli worek się odklei np. podczas snu lub seksu" - mówi specjalista. Bo stomia nie wyklucza seksu.

    "Nie odradzamy też ciąży. Kobiety po operacji, która kończy się wykonaniem stomii mogą zachodzić w ciążę. Ciążę rozwiązuje się zarówno porodem drogą naturalną, jak i cesarskim cięciem" - zapewnia.

    Chorzy na ogół nie muszą przestrzegać specjalnej diety. Jego zdaniem, nie wymaga tego 70 proc. pacjentów. Trzeba ją tylko zmodyfikować. Warto pamiętać, że picie alkoholu przyspiesza perystaltykę jelit, co zwiększa wydalanie przez stomię. Niektóre produkty spożywcze powodują wzmożone gazy, inne z kolei, takie jak ryba, jajka i czosnek, sprawiają, że gazy brzydko pachną.

    Na razie nie ma nadziei na to, że stomię uda się zastąpić nowymi techniki operacyjnymi.

    "Wprawdzie niedawno metodami inżynierii genetycznej i hodowli tkankowej wyhodowano zwieracz wewnętrzny człowieka, który wszczepiono u myszy i sprawnie działał. Ta informacja może napawać nadzieją na wymianę chorych zwieraczy, ale myślę, że nie szybciej niż w perspektywie 20 lat" - prognozuje prof. Bielecki.

    PAP - Nauka w Polsce, Zbigniew Wojtasiński 

    zbw/ krf/bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Kolostomia – stomia wytworzona na jelicie grubym, czyli operacyjne wyprowadzenie światła jelita grubego na powierzchnię brzucha, umożliwiające wydalanie treści jelitowej, gdy jest to niemożliwe drogą naturalną (najczęściej po usunięciu odbytnicy z powodu nowotworu). Ileostomia – stomia wytworzona na jelicie cienkim, czyli operacyjne wyprowadzenie światła jelita cienkiego na powierzchnię brzucha, umożliwiające wydalanie płynnej treści jelitowej. Po przecięciu jelita jego koniec zostaje wynicowany tak, że na zewnątrz jest śluzówka, i przyszyty do skóry. Zazwyczaj umieszczana jest po prawej stronie brzucha, nieco poniżej pępka. Operacja Hartmanna - zabieg operacyjny stosowany w chirurgii przewodu pokarmowego polegający na usunięciu zmiany chorobowej, zamknięciu kikuta odbytnicy i wykonaniu stomii z bliższego odcinka esicy. Został po raz pierwszy opisany w 1923 roku przez francuskiego chirurga Henri Alberta Hartmanna (1860 - 1952). .
    Operacja ta jest wykonywana m.in. w przypadku raka jelita grubego, w leczeniu powikłanej choroby uchyłkowej jelit. Z rzadszych zastosowań można wymienić: skręt esicy, jatrogenne lub pourazowe przedziurawienie esicy albo odbytnicy, nieswoiste choroby zapalne, zmiany popromienne w jelicie grubym, zaburzenia ukrwienia, zapalenie otrzewnej spowodowane nieszczelnością zespolenia okrężniczo-odbytniczego.

    Urostomia, przetoka moczowo-skórna - zbiorcza nazwa stomii tworzonych między układem moczowym a skórą, umożliwiających swobodny odpływ moczu z dróg moczowych w przypadkach, gdy z powodu choroby nie jest to możliwe w sposób naturalny. Urostomia może być połączeniem ze skórą nerki, moczowodów lub pęcherza moczowego. Przepuklina okołostomijna – późne powikłanie stomii (obok jej wypadania, zwężenia czy zmian skórnych okołostomijnych). Należy ona do kategorii przepuklin pooperacyjnych. Jej wrotami jest otwór w powłokach brzusznych (a właściwie ujmując w powięzi mięśnia skośnego zewnętrznego brzucha lub prostego brzucha) przepuszczający wyłonione jelito. Przyczynami powstawania przepukliny okołostomijnej jest stałe poszerzanie się otworu w powłokach, a rzadziej błąd chirurga polegający na zbyt szerokim otworze lub zastosowaniu nieodpowiednich szwów.

    Stomia (z gr. στόμα – usta, otwór; inne używane nazwy: przetoka jelitowa, przetoka moczowa, sztuczny odbyt, anus, brzuszny odbyt) – celowo wytworzone połączenie światła narządu wewnętrznego ze skórą. W przypadku połączeń między narządami powstałych wskutek patologii lub powikłań, używa się słowa przetoka. Pancolitis jest to bardzo poważna postać wrzodziejącego zapalenia jelita grubego w której choroba zajmuje całe jelito grube. Zastawka krętniczo-kątnicza jest otwarta i mogą przez nią przedostawać się mediatory procesu zapalnego z jelita grubego do jelita cienkiego i powodować zmiany w końcowej części jelita krętego (dzieje się tak u 15-20% chorych u których stwierdza się pancolitis).

    Pouchitis, zapalenie zbiornika jelitowego (od ang. pouch – torba, worek) – zapalenie błony śluzowej zbiornika jelitowego (poucha) wytworzonego po zabiegu proktokolektomii, spowodowane rozplemem bakterii znajdujących się w kale wypełniającym zbiornik albo reakcją układu odpornościowego na produkty metabolizmu patogenów bakteryjnych kolonizujących pouch. Incydenty zapalenia pojawiają się u 45% chorych ze zbiornikiem. Ryzyko wystąpienia pouchitis zwiększają występujące jednocześnie u pacjenta choroby, takie jak: marskość wątroby, pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych oraz nieokreślone nieswoiste zapalenie jelit. Objawami tego zaburzenia są: wodnista biegunka, ból brzucha o charakterze kolki, gorączka, ból stawów, zapalenie błony naczyniowej oka, ogólne rozbicie. Chorobę można potwierdzić endoskopowo. Pouchitis leczy się podając antybiotyki (np. metronidazol, rifaksymina, ciprofloksacyna) oraz probiotyki. W piśmiennictwie można również znaleźć doniesienia o korzystnym działaniu infliksimabu w powikłanych postaciach zapalenia zbiornika jelitowego. Enteropatyczne zapalenie stawów − choroba z kręgu spodyloartropatii zapalnych o nieznanym mechanizmie, występująca u 11% chorych na wrzodziejące zapalenie jelita grubego i 21% chorych na chorobę Leśniowskiego-Crohna. Enteropatyczne zapalenie stawów jest najczęstszą pozajelitową manifestacją tych chorób. Prawdopodobne mechanizmy mające znaczenie dla rozwoju choroby to: zwiększona przepuszczalność jelit i czynniki immunogenetyczne.

    Choroba Leśniowskiego-Crohna (łac. morbus Leśniowski-Crohn, morbus Crohn, ileitis terminalis, ileitis regionalis, skrót: "ChL-C") – zapalna choroba jelita o niewyjaśnionej etiologii, zaliczana do grupy nieswoistych zapaleń jelit (IBD). Opisana została po raz pierwszy przez polskiego lekarza Antoniego Leśniowskiego w 1904 roku, dokładniejszego opisu dostarczył Burrill Bernard Crohn ze współpracownikami w 1932 roku. Stąd też znana jest powszechnie w innych krajach jako choroba Crohna. Jest to przewlekły, nieswoisty proces zapalny ściany przewodu pokarmowego. Może dotyczyć każdego jego odcinka, lecz najczęściej lokalizuje się w końcowej części jelita cienkiego oraz początkowej jelita grubego. Z tego względu dawniej określane także jako ileitis terminalis.

    Dodano: 20.09.2011. 00:33  


    Najnowsze