• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Lekarze: leczenie bólu po operacji to oszczędności dla państwa

    14.06.2010. 04:18
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Optymalne leczenie bólu po operacji daje pacjentom nie tylko ulgę w cierpieniu, ale też przyspiesza ich rekonwalescencję i skraca pobyt w szpitalu, przez co jest bardzo opłacalne dla budżetu państwa - mówili lekarze 10 czerwca na konferencji prasowej w Warszawie. Dlatego łagodzenie bólu pooperacyjnego powinno być standardem - podkreślali.

    "Niestety, w Polsce u ponad 50 proc. pacjentów ból pooperacyjny nie jest uśmierzany we właściwy sposób" - powiedział prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu (PTBB) prof. Jan Dobrogowski.

    Za najważniejszą przyczynę tego stanu rzeczy lekarze obecni na konferencji uznali brak właściwej organizacji leczenia bólu w placówkach medycznych. Personel medyczny nie jest bowiem jednolicie kształcony na temat mechanizmów powstawania bólu, metod jego uśmierzania czy monitorowania. Poza tym w polskich szpitalach nie ma formalnego obowiązku wprowadzenia specjalistycznych procedur przeciwbólowych, jakie funkcjonują w wielu krajach europejskich.

    W rozmowie z PAP prof. Dobrogowski podkreślił, że pozytywnych zmian na tym polu nie da się wprowadzić jeśli płatnik, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia, nie zechce dostrzec problemu i nie przeznaczy na ten cel dodatkowych środków. "Obecnie procedura leczenia bólu po operacji nie jest przez NFZ opłacana" - zaznaczył.

    Jak powiedział PAP rzecznik NFZ, Andrzej Troszyński, koszty związane z leczeniem bólu pooperacyjnego są wliczone do kosztów całej procedury związanej z danym zabiegiem. "W ramach tej procedury NFZ płaci za wszystko, co lekarze uznają za konieczne dla pacjenta" - podkreślił.

    Prof. Dobrogowski wyjaśnił z kolei, że pooperacyjne leczenie bólu nie ma wyceny punktowej i nie jest przez płatnika opłacane, mimo że wymaga dodatkowego sprzętu (jak cewnik zewnątrzoponowy do podawania leków) i pracy personelu. Jego zdaniem, optymalne leczenie bólu po operacji można by finansować na podstawie procedury jakości, bo faktycznie jest to poprawa jakości opieki medycznej. Taka procedura mogłaby być realizowana przez NFZ na podstawie rozporządzenia prezesa tej instytucji.

    Jak podkreślił specjalista na konferencji, wśród polskich lekarzy i pacjentów ciągle panuje przekonanie, że ból jest nieodzowną częścią choroby, że musi towarzyszyć operacji i trzeba go cierpliwie znosić. Tymczasem, jest on nie tylko niepotrzebnym cierpieniem, ale też zwiększa ryzyko powikłań pooperacyjnych - jak zaburzenia krążenia czy oddychania - które wydłużają pobyt chorego w szpitalu. Ponadto stres związany z bólem może prowadzić do depresji i osłabiać odporność, co również spowalnia rekonwalescencję.

    "W latach 2006-2007 w polskich szpitalach 76 chorych próbowało popełnić samobójstwo, a wyniki prokuratorskich śledztw pokazały, że to właśnie trudny do zniesienia ból był najczęstszą przyczyną tych desperackich kroków" - tłumaczył prof. Dobrogowski.

    Według niego, statystyki wskazują, że w Polsce co roku ok. 200 tys. pacjentów pozostaje w szpitalach dłużej z powodu komplikacji wywołanych bólem po operacji. To generuje ogromne koszty, bo hospitalizacje są jednym z najdroższych elementów terapii. W Europie koszty źle leczonego bólu szacuje się rocznie na 34 mld euro.

    Jak przypomniał prof. Jerzy Wordliczek z Polskiego Towarzystwa Badana Bólu, już w połowie lat 90. Amerykańskie Towarzystwo Bólu uznało, że ból jest jednym z pięciu najważniejszych parametrów życiowych, które powinny być monitorowane po operacji - oprócz oddechu, tętna, ciśnienia tętniczego i temperatury ciała. W polskich szpitalach nie ma jednak obowiązku sprawdzania natężenia bólu, jak również wprowadzania specjalnych procedur przeciwbólowych, jak to ma miejsce w innych krajach.

    "Na przykład, gdy we Francji wprowadzono ogólnokrajowy programu walki z bólem, odsetek pacjentów skarżących się na dolegliwości bólowe po operacji spadł z 46 proc. do 4,2 proc., czyli ponad dziesięciokrotnie" - powiedział prof. Wordliczek.

    PTBB od lat walczy o wprowadzenie w Polsce standardów leczenia bólu, które obowiązywałyby we wszystkich szpitalach. W 2008 r. towarzystwo rozpoczęło projekt przyznawania certyfikatów "Szpital bez Bólu" placówkom (zarówno szpitalom, jak i poszczególnym oddziałom), które wdrożą procedury pozwalające uśmierzać ból po operacji na najwyższym poziomie.

    Certyfikaty przyznawane są na podstawie kilku kryteriów. Personel medyczny placówki (lekarze chirurdzy, anestezjolodzy i pielęgniarki) musi raz w roku brać udział w szkoleniu z zakresu leczenia bólu pooperacyjnego. Niezbędne jest też prowadzenie monitoringu natężenia bólu u wszystkich operowanych pacjentów - przynajmniej 4 razy na dobę. Chorzy muszą być informowani o możliwościach i metodach leczenia dolegliwości bólowych przed zabiegiem. Personel placówki musi prowadzić dokumentację na temat leczenia bólu u danego pacjenta oraz monitorować i dokumentować działania niepożądane leków.

    Dotychczas do programu zgłosiło się ponad 130 placówek, z czego 63 otrzymały certyfikat. Jedną z nich jest Szpital Kliniczny nr 1 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu, który od blisko 10 lat wdraża standardy leczenia bólu po operacji. Stworzono tam zespół leczenia bólu ostrego (APS), który działa 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. W jego skład wchodzi pielęgniarka nadzorowana przez anestezjologa, który podejmuje decyzję o leczeniu. W kwietniu 2009 r. placówka ta otrzymała certyfikat "Szpital bez bólu".

    "Z analiz przeprowadzonych na dwóch grupach chorych operowanych w naszym szpitalu w latach 2001-2002 oraz 2008-2009 wynika, że stworzenie APS pozwoliło skrócić czas pobytu pacjentów w szpitalu - od operacji do wypisu - z 14 do 8 dni. Spadła też liczba regularnych wizyt personelu u chorego i aż 3-krotnie zmniejszył się odsetek infekcji płuc po operacji" - powiedziała prof. Hanna Misiołek z Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

    Jak uznali lekarze, jest to dowód na to, że nakłady płatnika na leczenie bólu pooperacyjnego mogą przynieść wymierne korzyści.

    PAP - Nauka w Polsce, Joanna Morga


     hes/ jra/bsz

    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Anestezjolog jest to lekarz posiadający specjalizację z anestezjologii i intensywnej terapii. Do obowiązków lekarza anestezjologa należą: znieczulanie pacjentów wymagających operacji, leczenie pacjentów oddziału intensywnej terapii, leczenie bólu ostrego i przewlekłego oraz resuscytacja. Ból (łac. dolor; gr. algos, odyne) – według definicji Międzynarodowego Towarzystwa Badania Bólu, subiektywnie przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne powstające pod wpływem bodźców uszkadzających tkankę (tzw. nocyceptywnych) lub zagrażających ich uszkodzeniem. Ból jest odczuciem subiektywnym, dlatego jest nim wszystko to, co chory w ten sposób nazywa, bez względu na obiektywne objawy z nim związane. Receptorami bólowymi są nocyceptory. Według definicji Międzynarodowego Towarzystwa Badania Bólu, ból (łac. dolor; gr. algos, odyne) to subiektywnie przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne powstające pod wpływem bodźców uszkadzających tkankę (tzw. nocyceptywnych) lub zagrażających ich uszkodzeniem. Ból jest odczuciem subiektywnym, dlatego jest nim wszystko to, co chory w ten sposób nazywa, bez względu na obiektywne objawy z nim związane. Receptorami bólowymi są nocyceptory.

    Skala bólu według Schmidta – skala bólu stworzona przez entomologa z południowo-zachodniego Instytutu Biologicznego Uniwersytetu Arizońskiego – Justina O. Schmidta. Schmidt opublikował wiele artykułów naukowych dotyczących owadów błonoskrzydłych, i, jak sam twierdzi, został użądlony lub ukąszony przez większość błonkówek. Na podstawie tych doświadczeń stworzył on listę w czterostopniowej skali, która służy porównaniu bólu użądleń lub ukąszeń wszystkich błonkówek. Kwestia odczuwania bólu przez płód stanowi przedmiot rozważań środowisk medycznych i jest częścią większej dyskusji na temat aborcji. Wielu naukowców zajmujących się rozwojem płodowym jest zgodnych, że odczuwanie bólu przez płód przed siódmym miesiącem ciąży jest wysoce nieprawdopodobne, mimo to zwolennicy ruchu pro-life proponują ustawodawstwo nakazujące informować kobietę poddającą się aborcji, iż płód może odczuwać ból podczas zabiegu.

    Typowy ból związany z układem sercowo-naczyniowym nosi nazwę bólu dławicowego lub bólu wieńcowego (łac. stenocardia). Jest najczęściej zlokalizowany za mostkiem, jest zwykle krótkotrwały, ustępuje po kilkunastu minutach lub zażyciu nitrogliceryny (dłuższe utrzymywanie się bólu lub brak reakcji na lek sugeruje zawał mięśnia sercowego), zwiększa się przy wysiłku, stresie, niskiej temperaturze otoczenia, po posiłku lub przy wystąpieniu tachykardii. Ból ostry: Ból ostry – nieprzyjemne wrażenie zmysłowe o wysokiej skali natężenia, związane z działaniem bodźca bólowego na nocyceptory – neurony nocyceptorowe wyspecjalizowane w przewodzeniu czucia bólu. Przyczyna jego powstania jest zazwyczaj jasna i łatwa do precyzyjnego określenia – np. uszkodzenie tkanki, czynniki chorobowe zagrażające całemu organizmowi, zabieg diagnostyczny lub chirurgiczny. Czas trwania bólu ostrego jest wprost proporcjonalny do czasu gojenia się rany bądź zwalczenia czynników chorobowych. Zwykle ustępuje on po kilku lub kilkunastu dniach, maksymalnie po 3 miesiącach. Ból ostry pełni funkcję ostrzegawczo-obronną i jest mechanizmem niezbędnym do zachowania organizmu przy życiu. Towarzyszy mu autonomiczna, emocjonalna i behawioralna odpowiedź ustroju. Często bywa też pierwszy sygnałem alarmującym o niepokojących zmianach.

    Lumbago (pot. heksenszus, postrzał) – ból okolicy lędźwiowej jest jedną z najczęściej zgłaszanych dolegliwości. Szacuje się, że ok. 60-80% populacji ogólnej doświadcza jej przynajmniej raz w życiu, w danym momencie na ból okolicy lędźwiowej skarży się 15-30% populacji, natomiast w ciągu miesiąca 30-40%. Lumbago jest jedną z głównych przyczyn konsultacji lekarskich oraz absencji chorobowej w państwach uprzemysłowionych. Pomimo ogromnej skali problemu przyczyny tego rodzaju bólu nie są dostatecznie poznane, a diagnostyka polega przede wszystkim na wykluczeniu poważnych przyczyn, wymagających pilnego postępowania. U 90% wszystkich pacjentów z bólem okolicy lędźwiowej dolegliwości ustępują samoistnie w ciągu 6 tygodni. Przezskórna stymulacja nerwów (ang. transcutaneous electrical nerve stimulation, TENS) – metoda leczenia przewlekłych dolegliwości bólowych. Może być stosowana również w ostrym stanie choroby, gdyż nie jest wymagane ułożenie elektrod bezpośrednio w miejscu bólu.

    Dodano: 14.06.2010. 04:18  


    Najnowsze