• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Moskitiery nie chronią przed chorobą kala-azar

    18.01.2011. 16:37
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Siatki nasączone trwałymi środkami owadobójczymi stanowiły ważny przełom w profilaktyce malarii. Jednak według wyników nowych badań międzynarodowych nie zapewniają one ochrony przed wszystkimi chorobami, które są przenoszone przez owady. Wyniki badań stanowią dorobek projektu KALANET (Skuteczność, akceptowalność i opłacalność siatek nasączonych trwałymi środkami owadobójczymi w profilaktyce choroby kala-azar), który uzyskał 2,11 mln EUR z tematu "Działania w zakresie współpracy międzynarodowej" (INCO) Szóstego Programu Ramowego (6PR) UE. Wyniki badań zaprezentowano w czasopiśmie British Medical Journal.

    Naukowcy pracujący pod kierunkiem profesor Marleen Boelaert z Instytutu Medycyny Tropikalnej w Antwerpii w Belgii twierdzą, że wyniki ich badań pokazują, iż moskitiery nie chronią ludzi w Indiach i Nepalu przed zakażeniem chorobą kala-azar. Choroba ta, znana również pod nazwą leiszmaniozy trzewnej, atakuje co roku pół miliona osób, a wywoływana jest przez pasożyta rodzaju Leishmania, którego przenoszą muchy piaskowe. Pasożyt niszczy krwinki zakażonej osoby, doprowadzając do powiększenia śledziony, zapalenia i postępującego wyniszczenia. Choroba nieleczona kończy się śmiercią.

    W Indiach i Nepalu walka z muchami piaskowymi polega na rozpylaniu w pomieszczeniach insektycydu, takiego jak DDT (bis(4-chlorofenylo)trichloroetan). Aczkolwiek rozpylanie, jeżeli w ogóle jest wykonywane, odbywa się lokalnie i w sposób nieregularny, co oznacza, że pozostaje wystarczająco wiele much piaskowych i ich ofiar, aby choroba mogła przetrwać. Niektóre rodziny stosują moskitiery, które jednak nie są nasączane trwałymi środkami owadobójczymi. Podejmując próbę powstrzymania rozprzestrzeniania się choroby, naukowcy uruchomili zakrojoną na szeroką skalę kampanię, która polegała na zaopatrzeniu każdej osoby w regionie w moskitierę nasączoną środkiem owadobójczym, który będzie działać przez kilka lat.

    Naukowcy z Instytutu Medycyny Tropikalnej w Antwerpii wraz z kolegami z Indii, Nepalu, Szwajcarii i Wlk. Brytanii zgodzili się, że to podejście powinno się sprawdzić, zważywszy że dało pozytywne wyniki w Sudanie chociaż, jak zauważyli, choroba była tam przenoszona przez innego rodzaju muchy piaskowe. Co więcej w Iranie i Syrii siatki nasączone środkami owadobójczymi zdały egzamin w walce z leiszmaniozą skórną, wywoływaną przez inne gatunki z rodzaju Leishmania. Naukowcy dodają, że mucha piaskowa przenosząca chorobę w Indiach często kąsa w pomieszczeniach i głównie w nocy, zatem pomysł spania pod siatką wydawał się sensowny.

    Jednakże wyniki badań wykazały, że założenia te były błędne. Po 2 latach monitoringu 20.000 osób z 26 wiosek o wysokiej częstotliwości występowania leiszmaniozy trzewnej w Indiach i Nepalu, naukowcy doszli do wniosku, że stosowanie siatek nie ma istotnego wpływu na liczbę przypadków leiszmaniozy. Pogrupowali w pary wioski, które były do siebie możliwie jak najbardziej podobne, a następnie rzucili monetą, aby wskazać, w której wiosce ma być nadal tak jak było, a która dostanie siatki nasączane środkami owadobójczymi obok tych stosowanych zazwyczaj. W okresie, w którym prowadzono badania około połowa wiosek została objęta opryskami w ramach rutynowego, krajowego programu kontroli.

    We wioskach z dodatkowymi moskitierami, liczba much piaskowych w pomieszczeniach zmalała o 25%, aczkolwiek liczba infekcji oraz przypadków leiszmaniozy nie była znacząco niższa niż we wioskach kontrolnych. W sumie ryzyko choroby zmniejszyło się o zaledwie 1%. Zespól naukowców zauważył jednak, że we wioskach objętych kampanią 90% mieszkańców spało pod swoimi siatkami przez ponad 80% nocy, podczas gdy we wioskach kontrolnych jedynie 30% osób sypiało regularnie pod siatkami, które nie zostały nasączone środkami owadobójczymi. Co więcej liczba przypadków malarii znacząco spadła we wioskach z dodatkowymi siatkami.

    Jak podsumował zespół, przyczyną takich wyników jest fakt, że muchy piaskowe kąsają na zewnątrz, gdzie siatek nie można łatwo zastosować, częściej niż dotychczas przypuszczano.

    Za: CORDIS

    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Historia badań nad przewlekłą obturacyjną chorobą płuc – przewlekła obturacyjna choroba płuc jest poważnym problemem medycznych. Jest to choroba przewlekła i nieuleczalna. Szacuje się, że ponad 10% osób w wieku >40 lat jest dotkniętych tą chorobą. Jest ona związana głównie z paleniem tytoniu, ale inne czynniki, w tym również genetyczne, biorą w udział w patogenezie. Poniżej przedstawiono zarys badań, które na przestrzeni lat doprowadziły do lepszego poznania i zrozumienia mechanizmów POChP.

    Peperomia galioides Kunth – gatunek rośliny z rodziny pieprzowatych (Piperaceae). Pochodzi z tropikalnych regionów Meksyku, Ameryki Środkowej i Ameryki Południowej. Jest uprawiana w wielu krajach świata. W 1995 r. naukowcy wykryli w tej roślinie związek chemiczny piperogalin charakteryzujący się dużą aktywnością w zwalczaniu trzech gatunków pierwotniaków Leishmania wywołujących chorobę zwaną leiszmaniozą, oraz pierwotniaka o nazwie świdrowiec amerykański (Trypanosoma crusi), wywołującego chorobę Chagasa.

    M. in. USEPA i CDC uznały zanieczyszczenia powietrza w pomieszczeniach zamkniętych za jedno z pięciu najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia człowieka. Badania zainicjowane przez NASA w latach 70. XX wieku pokazały, że popularne rośliny doniczkowe posiadają potencjał oczyszczania powietrza w pomieszczeniach zamkniętych. Wykorzystanie doświadczeń NASA oraz późniejszych zespołów badawczych pozwoliło na stworzenie listy roślin oczyszczających powietrze w pomieszczeniach. Jak pokazały doświadczenia, niektóre mechaniczne systemy oczyszczania powietrza mogą zwiększać stężenie szkodliwych związków jak ozon, dlatego rośliny stanowią korzystniejsze rozwiązanie.

    NASA Institute for Advanced Concepts (NIAC) – były program finansowany przez NASA i prowadzony przez Universities Space Research Association (USRA) od 1998 r., aż do jego zamknięcia w dniu 31 sierpnia 2007 r. Celem programu było poszukiwanie i opracowywanie rewolucyjnych koncepcji z dziedzin aeronautyki i kosmonautyki, które mogłyby mieć znaczący wpływ na sposób przygotowywania i przeprowadzania przez NASA przyszłych misji.

    Choroba lokomocyjna (kinetoza, choroba ruchu) (kinetosis) - schorzenie wywołane podczas poruszania się dowolnymi środkami transportu. Przyczyną jest brak zgodności bodźców, sygnałów wzrokowych i błędnika, odbieranych przez mózg. Podczas jazdy wzrok odbiera zmianę otoczenia, co mózg interpretuje jako ruch, jednak błędnik, jako narząd równowagi, nie odnotowuje zmian położenia ciała. Reaguje jednak na inne siły powstające podczas jazdy (hamowanie, przyspieszanie, kiwanie) co w efekcie skutkuje brakiem zgodności tych bodźców z określoną sytuacją. Podczas płynięcia statkiem objawy najczęściej występują pod pokładem, kiedy wzrok nie odbiera bodźców, które mózg interpretowałby jako kołysanie (np. nieruchome wnętrze kajuty) przy jednoczesnych długotrwałych bodźcach z błędnika wykrywającego zmienne przeciążenia wywołane kołysaniem - tu również występuje niezgodność bodźców dostarczanych przez zmysł wzroku i równowagi powodujące tę chorobę. Choroba zwykle ustępuje wkrótce po zakończeniu podróży i nie daje powikłań, jednak w ciężkich przypadkach może dojść do wycieńczenia.

    Choroba lokomocyjna (kinetoza, choroba ruchu) (kinetosis) - schorzenie wywołane podczas poruszania się dowolnymi środkami transportu. Przyczyną jest brak zgodności bodźców, sygnałów wzrokowych i błędnika, odbieranych przez mózg. Podczas jazdy wzrok odbiera zmianę otoczenia, co mózg interpretuje jako ruch, jednak błędnik, jako narząd równowagi, nie odnotowuje zmian położenia ciała. Reaguje jednak na inne siły powstające podczas jazdy (hamowanie, przyspieszanie, kiwanie) co w efekcie skutkuje brakiem zgodności tych bodźców z określoną sytuacją. Podczas płynięcia statkiem objawy najczęściej występują pod pokładem, kiedy wzrok nie odbiera bodźców, które mózg interpretowałby jako kołysanie (np. nieruchome wnętrze kajuty) przy jednoczesnych długotrwałych bodźcach z błędnika wykrywającego zmienne przeciążenia wywołane kołysaniem - tu również występuje niezgodność bodźców dostarczanych przez zmysł wzroku i równowagi powodujące tę chorobę. Choroba zwykle ustępuje wkrótce po zakończeniu podróży i nie daje powikłań, jednak w ciężkich przypadkach może dojść do wycieńczenia.

    Choroba lokomocyjna (kinetoza, choroba ruchu) (kinetosis) - schorzenie wywołane podczas poruszania się dowolnymi środkami transportu. Przyczyną jest brak zgodności bodźców, sygnałów wzrokowych i błędnika, odbieranych przez mózg. Podczas jazdy wzrok odbiera zmianę otoczenia, co mózg interpretuje jako ruch, jednak błędnik, jako narząd równowagi, nie odnotowuje zmian położenia ciała. Reaguje jednak na inne siły powstające podczas jazdy (hamowanie, przyspieszanie, kiwanie) co w efekcie skutkuje brakiem zgodności tych bodźców z określoną sytuacją. Podczas płynięcia statkiem objawy najczęściej występują pod pokładem, kiedy wzrok nie odbiera bodźców, które mózg interpretowałby jako kołysanie (np. nieruchome wnętrze kajuty) przy jednoczesnych długotrwałych bodźcach z błędnika wykrywającego zmienne przeciążenia wywołane kołysaniem - tu również występuje niezgodność bodźców dostarczanych przez zmysł wzroku i równowagi powodujące tę chorobę. Choroba zwykle ustępuje wkrótce po zakończeniu podróży i nie daje powikłań, jednak w ciężkich przypadkach może dojść do wycieńczenia.

    Dodano: 18.01.2011. 16:37  


    Najnowsze