• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Onkolog: Badania należy robić, kiedy się jest zdrowym

    28.03.2011. 00:19
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    "Mam haka na raka" - to hasło jednej z wielu kampanii, które mają podnieść w społeczeństwie czujność onkologiczną. Dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii (PUO) tłumaczy w rozmowie z PAP, że udział w badaniach okresowych, które służą wczesnemu wykrywaniu chorób, to jedyna droga do sukcesu w terapii nowotworów. Badania przesiewowe, jak mammografie, cytologie, kolonoskopie są dostępne dla określonych grup wiekowych bezpłatnie. Mimo to, ze statystyk "wieje grozą".

    O wyrobienie w Polakach nawyku troszczenia się o swoje zdrowie na wiele sposobów walczą PUO oraz jej partnerzy: Polskie Towarzystwo Ultrasonograficzne (PTU) i Koalicja Organizacji Pacjentów Onkologicznych (KOPO).

    PRZEZ MŁODZIEŻ DO POKOLENIA RODZICÓW I DZIADKÓW

    Kampania "Mam haka na raka" realizowana jest już po raz czwarty na zasadzie konkursu dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Kilkuosobowe zespoły uczniów reprezentujących swoją szkołę, pod opieką wychowawcy lub nauczyciela biologii, kreują programy edukacyjne. Mają za zadanie zachęcać rodziców, dziadków, krewnych, ale i rówieśników, do zwrócenia uwagi na zdrowy tryb życia i badania, które służą wczesnemu wykrywaniu chorób cywilizacyjnych, głównie nowotworowych. W pierwszym roku kampania dotyczyła zgłaszania się na mammografię, drugiego - profilaktyki rak szyjki macicy, w trzecim roku nagłaśniano objawy, jakie mogą towarzyszyć rakowi prostaty, natomiast tegoroczna akcja ma zwrócić uwagę na raka płuca, który jest głównym zabójcą Polaków.

    "To dotyczy głównie ludzi młodych, na których nie robi wrażenia to, co jest napisane na paczce papierosów. Po raz pierwszy w historii powojennej Polski głównym zabójcą kobiet spośród nowotworów już nie jest rak piersi, tylko płuca. Wieje grozą! I to nie są tylko statystyki, wystarczy się rozejrzeć, kiedy jedziemy do pracy - na przystankach stoją głównie palące dziewczyny, a nie chłopcy. Ciekaw jestem, jak sobie młodzież poradzi w tym roku z wypromowaniem takiego spotu, który będzie wskazywał na nieszczęścia związane z paleniem tytoniu" - mówi dr Meder.

    Przyznaje, że realizacja statutowych celów edukacyjnych nie jest łatwa. Kampanie kierowane są głównie do osób młodych. Jest to grupa najbardziej chętna do współpracy i najbardziej chłonna. Najłatwiej do nich dotrzeć z komunikatami edukacyjnymi do młodzieży, która potem przynosi zdobytą w ten sposób wiedzę do domu, przekazując ją rodzicom, dziadkom, rodzeństwu. "Oni stwarzają podwaliny pod społeczeństwo obywatelskie" - ocenia rozmówca PAP.

    Zdaniem dra Medera, batalia o wiedzę, która przełoży się na zdrowie społeczeństwa, powinna toczyć się na poziomie samorządów. "Tam jest lekarz rodzinny, pielęgniarka rodzinna, ksiądz proboszcz, który ciągle ma duże znaczenie w małych miejscowościach i na wsi, jest aptekarz i mądry nauczyciel, w dalszej kolejności sołtys, wójt czy prezydent miasta. I jeżeli ci ludzie wspólnymi siłami będą oddziaływali na lokalną społeczność, to jest duża szansa, że ludzie zmienią swoje przyzwyczajenia i powinności względem samych siebie w zakresie troski o własne zdrowie" - nie kryje nadziei onkolog.

    Jego przypuszczenia potwierdza inna kampania realizowana przez PUO pod hasłem "Zdrowa gmina". W 2010 roku prowadzony był jej program pilotażowy na Mazowszu. Chodziło o to, by w ciągu pół roku pozyskać jak największą liczbę zgłoszeń na badania skryningowe finansowane w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych przez NFZ. W czasie 6 miesięcy trwania konkursu na te badania zgłosiło się aż o 15 tysięcy kobiet więcej ! Obecnie kampania prowadzona jest już z dużym rozmachem w 6 województwach.

    PRZEZ LEKARZY DO ZACHOWAŃ PROZDROWOTNYCH PACJENTÓW

    Kolejna z akcji edukacyjnych połączona jest z szeroko zakrojonym programem szkoleniowym z zakresu ultrasonografii. Hasło "Ciekawość - pierwszy stopień do Zdrowia" towarzyszy działaniom kierowanym głównie do lekarzy rodzinnych. Mają oni zdobywać i rozwijać umiejętności w zakresie diagnostyki USG, a jednocześnie rozumieć konieczność propagowania ich wśród swoich pacjentów.

    "Kiedy możemy wyleczyć chorego na raka nerki w prosty sposób, wykonując zabieg operacyjny? Najczęściej wtedy, kiedy przypadkowo - robiąc USG z innego powodu - wykryjemy małe ognisko nowotworowe w nerce. I nawet nie trzeba wtedy nerki amputować, wystarczy wyciąć jedynie jej fragment z guzkiem. Dlatego zachęcam, żeby każdy człowiek, niezależnie od wieku, nawet gdyby miał zapłacić z własnej kieszeni, robił sobie USG węzłów chłonnych, tarczycy i jamy brzusznej, ponieważ dzięki temu można wykryć wiele chorób w bardzo początkowym stadium rozwoju" - mówi dr Meder.

    Onkolog podkreśla, że badania należy robić, kiedy się jest zdrowym. Tylko tak można wyprzedzić chorobę. Nawet podstawowa morfologia krwi pozwala na wczesne wykrycie białaczki.

    "Dotąd przeszkoliliśmy ponad 12 tys. lekarzy rodzinnych w Polsce. Skupiamy się na szkoleniu, bo to stwarza sytuację, kiedy lekarz rodzinny będzie wykazywał większą czujność onkologiczną i zwracał uwagę na pierwsze objawy choroby. Z drugiej strony - będzie sugerował pacjentom konieczność wykonywania badań okresowych i skryningowych. O tym należy przypominać przy każdej niemal okazji" - stwierdza prezes PUO.

    Doktor dementuje doniesienia, w których mówi się, że pacjent w Polsce czeka latami od diagnozy do leczenia. "Jest bardzo dużo w Polsce ośrodków onkologicznych, w których czeka się od 2 do 6 tygodni. Przy wcześnie zaawansowanym nowotworze ten czas oczekiwania nie wpłynie na ostateczne wyniki leczenia. Jeżeli ktoś przychodzi z wcześnie rozpoznanym nowotworem, który wymaga szybkiej weryfikacji i wdrożenia właściwego leczenia, w wielu ośrodkach okres oczekiwania nie przekracza paru dni" - mówi.

    Zaznacza natomiast, że nic - nawet natychmiastowa operacja - nie pomoże, jeśli się nie wykona badań odpowiednio wcześnie. Dlatego troszczenie się o własne zdrowie wtedy, kiedy nie ma żadnych dolegliwości, powinno być nawykiem każdego.

    PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

    tot/bsz


    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Wikipedystka:IsadoraDeWitch/brudnopis4 Backgammon/ChouetteChouette (z fr. Sowa), to odmiana backgammona dla więcej niż dwóch graczy. Istnieje wiele zasad gry w tę właśnie odmianę, dlatego osoby, które chcą się przyłączyć do gry, powinny najpierw zapoznać się z obowiązującymi przy danym stole wymaganiami. W tym artykule przedstawione zostaną podstawowe zasady gry w Sowę, gry w wielu aspektach bezwględnej, dla niektórych pewnie nie zawsze do końca uczciwej, ale na pewno atrakcyjnej i zupełnie innej niż gra w dwójkę. Przed rozpoczęciem gry, każdy z graczy rzuca jedną kostką i ten, który wyrzuci najwięcej oczek zostaje tzw. Boxem i będzie grać przeciwko drużynie. Gracz, który wyrzucił najwięcej oczek spośród pozostałych osób, zostaje Kapitanem drużyny. Zadaniem kapitana jest rzucanie kości i wykonywanie ruchu drużyny. Hierarchia drużyny jest ustalana również według ilości wyrzuconych oczek. W przypadku remisu, powtarza się rzut. Tak więc po losowaniu mamy następującą sytuację: po jednej stronie planszy jest Box, a po drugiej Kapitan, Gracz 1, Gracz 2, Gracz 3 itd. Jeżeli w grze bierze udział więcej niż osiem osób. Box może wybrać sobie partnera do gry. Partnerstwo takie oferuje się najpierw Kapitanowi, a potem kolejnym graczom. Jeśli nikt nie przyjmie oferty, partnera można wylosować spośród graczy, omijając przy tym kapitana. W Sowie obowiązują standardowe reguły gry z uwzględnieniem zasady Jacoby’ego, która mówi, że nie można wygrać gammonem lub backgammonem dopóki kostka dublująca nie znajdzie się w grze. Trzeba tu zauważyć, że Sowa jest zazwyczaj grana na pieniądze, zasada Jacoby’ego pozwala przyspieszyć grę, jak również eliminuje ryzyko wysokich przegranych w momencie, gdy jeden z przeciwników już na początku gry uzyskał sporą przewagę. W tym momencie (mając świadomość, że gammonem może wygrać tylko jeśli zdubluje) gracz z przewagą używa kostki dublującej, co jego przeciwnik może i powinien odrzucić, oddając graczowi z przewagą tylko jeden punkt. Wróćmy jednak do naszych graczy. Załóżmy, że przeciwko Boxowi gra Kapitan i pięciu graczy. Co się dzieje po zakończeniu gry. Jeśli Box wygra, zostaje na swoim miejscu, a Kapitan wędruje na koniec kolejki i staje się graczem numer pięć. Z kolei gracz numer jeden staje się Kapitanem. Natomiast jeśli Box przegra, wędruje on na koniec kolejki i staje się graczem numer pięć, a Kapitan staje się Boxem. Jeśli gra toczy się na pieniądze, przegrany Box wypłaca uzgodnioną wcześniej stawkę każdemu graczowi z drużyny przeciwnej. Jeśli Box wygra, każdy z przeciwników płaci jemu. Gracze mogą przyłączać i odłączać się od gry w dowolnym momencie. Gracz przyłączający się do gry zawsze siada na końcu kolejki. W zależności od ustaleń przed rozpoczęciem gry drużyna może lub nie może konsultować ruchy wykonywane przez Kapitana. Często gracze decydują się na kompromis w postaci konsultacji tylko po użyciu kostki dublującej. Kolejna dowolność ustaleń dotyczy ilości kostek dublujących w grze. Może to być jedna kostka. Wtedy drużyna ma prawo rozważać indywidualnie tylko duble zaoferowane przez Boxa. Natomiast oferty podwojenia ze strony drużyny leżą w wyłącznej gestii Kapitana. Jeśli Box podwaja, każdy z graczy może indywidualnie zdecydować, czy przyjmie czy odrzuci dubla. Ci, którzy odrzucą, wypłacają Boxowi należną stawkę i nie biorą udziału w dalszej części gry. Jeśli Kapitan odrzuci dubla, a wśród graczy znajdą się tacy, którzy przyjmą podwojenie, Kapitan zostanie przeniesiony na koniec kolejki i utraci stanowisko kapitańskie na rzecz jednego z pozostających w grze graczy. W przypadku, gdy tylko jeden z graczy chce przyjąć podwojenie Boxa, a w grze jest minimum pięciu graczy przeciwko Boxowi, to większość graczy wymusza decyzję i pojedynczy głos, chcący przyjąć dubla się nie liczy a drużyna rezygnuje. Inna popularna zasada mówi, że pojedyczny gracz, który chce przyjąć dubla Boxa, musi też przyjąć dodatkową kostkę dublującą o wartości 2 od dowolnego gracza drużyny, który chce mu zapłacić stawkę za jeden punkt. Gracz przyjmujący staje się teraz właścicielem dwóch kostek dublujących, których może użyć indywidualnie do kontrowania i jeśli wygra, zdobędzie stawkę za obydwie kości, a jeśli przegra, będzie musiał zapłacić podwójnie. W Sowę można też grać z większą ilością kostek dublujących. Każdy gracz z drużyny posiada wtedy własną kostk. Box może zaproponować dubla każdemu z graczy osobno i każdy z graczy może indywidualnie podjąć decyzję, kiedy zaproponować podwojenie Boxowi. Przy większej ilości kostek dublujących możliwe są sytuacje, gdzie Box wygrywa przeciw niektórym graczom, a przegrywa z innymi. Pojawia się pytanie, kiedy Box traci swoją pozycję? Naturalnie tylko wtedy, gdy przegra z Kapitanem. Każdy klub lub stowarzyszenie opracowuje swoje własne szczegółowe zasady gry w Sowę. Przy planowaniu rozgrywek Sowy, można m.in. skorzystać z zasad opracowanych przez Stowarzyszenie Backagammona z Atlanty (Atlanta Backgammon Association).

    Zasada podczepienia w psychologii poznawczej mówi, że ludzie często wierzą w pewne rzeczy lub robią je jedynie dlatego, że wiele innych osób tak robi. Efekt ten jest często określany pejoratywnie jako owczy pęd, szczególnie w odniesieniu do młodzieży. Dotyczy jednak wszystkich grup wiekowych. Ludzie mają tendencję do "podążania za tłumem" bez ocenienia rzeczywistych zalet danego zachowania. Może się to też przejawiać w niezdolności jednostek do podjęcia nagłej zmiany zachowań, które z uwagi na zmianę warunków przestają być adekwatne.

    Choroby społeczne - różnego typu schorzenia przewlekłe, szeroko rozpowszechnione w społeczności. Występujące u ponad 10% społeczeństwa. Ograniczają możliwość wykonywania podstawowych zadań życiowych np. pracy. Wymagają długiej regularnej opieki lekarskiej, są trudno wyleczalne, stanowią problem dla całego społeczeństwa. Dzięki zaliczeniu ich do tej grupy chorób, łatwiejsze jest rozpoznawanie ich i szybki dostęp do leków. Najczęściej występującymi chorobami społecznymi są: nadciśnienie i cukrzyca.

    Społeczeństwo pierwotne (ang. primitive society) - termin stosowany w odniesieniu zarówno do najdawniejszych społeczeństw, jak i do społeczeństw o prostej technologii, istniejących współcześnie. Jako narzędzie opisu społeczeństw przeszłości jest ono oceniane negatywnie, gdyż żadne z nich nie jest pozostałością wcześniejszego stadium ewolucyjnego, każde ma swą własną historię i drogę rozwoju. Ponadto improwizacja na podstawie materiałów pozostałych z przeszłości nie jest rzeczą łatwą i wymaga wielkiej przenikliwości.

    Społeczeństwo pierwotne (ang. primitive society) - termin stosowany w odniesieniu zarówno do najdawniejszych społeczeństw, jak i do społeczeństw o prostej technologii, istniejących współcześnie. Jako narzędzie opisu społeczeństw przeszłości jest ono oceniane negatywnie, gdyż żadne z nich nie jest pozostałością wcześniejszego stadium ewolucyjnego, każde ma swą własną historię i drogę rozwoju. Ponadto improwizacja na podstawie materiałów pozostałych z przeszłości nie jest rzeczą łatwą i wymaga wielkiej przenikliwości.

    Lęk separacyjnyNerwica lękowa wieku dziecięcego, której dominujacą cechą jest nadmierny i nieadekwatny lęk przed rozdzieleniem z pierwotnym obiektem przywiązania (zazwyczaj jednym lub obojgiem rodziców) i (lub) otoczeniem domowym; najczęstsze objawy to nierealistyczna obawa nieszczęść, które mogą spotkać obiekt przywiązania, kiedy jest on nieobecny, natrętny strach przed zgubieniem się, porwaniem lub nawet śmiercią, kiedy pozostaje się rozdzielonym, wycofanie społeczne.

    Test Tumor M2-PK stosuje się w profilaktyce i wczesnym wykrywaniu raka jelita grubego. Jest to wiarygodny test enzymatyczny wykrywający obecność izoenzymu M2 kinazy pirogronianowej, który bierze udział w procesie metabolizmu komórek rakowych. Test kałowy Tumor M2-PK wykrywa zmiany w jelitach, w tym stany przed nowotworowe takie jak polipy (powyżej 1 cm) i gruczolaki oraz raka jelita grubego, również we wczesnym stadium. Tumor M2-PK ma wysoką czułość. Pobieranie materiału do badania jest bezbolesne i nieinwazyjne. W przeciwieństwie do testu na krew utajoną wykrywa również niekrwawiące polipy i guzy. Test Tumor M2-PK można przeprowadzić w każdej chwili, gdyż nie wymaga specjalnego przygotowania ani diety. Materiałem pobieranym do badania jest kał. Test wykonywany jest w warunkach laboratoryjnych przez wykwalifikowany personel medyczny.

    Dodano: 28.03.2011. 00:19  


    Najnowsze