• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Zanieczyszczenie powietrza pogarsza zdolności umysłowe dzieci

    05.05.2010. 05:18
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Dzieci mam, które w ciąży były narażone na wyższy poziom zanieczyszczeń środowiska, mają potem większe trudności z nauką niż ich rówieśnicy - wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego we współpracy badaczami z USA. Artykuł na ten temat ukazał się w prestiżowym czasopiśmie "Environmental Health Perspectives".

    GROŹNE, ZWŁASZCZA DLA PŁODU

    Jak wyjaśnił PAP kierujący polskim zespołem prof. Wiesław Jędrychowski z Katedry Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej Collegium Medicum UJ w Krakowie, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) są produktami ubocznymi procesu niecałkowitego spalania i są wszechobecne w naszym środowisku.

    Ich źródłem jest działalność człowieka - to składniki m.in. spalin samochodowych (szczególnie z silników dieslowskich) oraz w dymu tytoniowego. "Dla osób niepalących, które nie spędzają zbyt dużo czasu w obecności palaczy tytoniu lub w atmosferze zanieczyszczonej spalinami samochodowymi, głównym źródłem WWA jest zazwyczaj pożywienie - smażone, pieczone i grillowane produkty żywnościowe" - poinformował prof. Jędrychowski.

    Jak przypomniał, w dotychczasowych badaniach zgromadzono wiele dowodów na to, że dzieci są o wiele bardziej niż dorośli podatne na szkodliwy wpływ WWA. "Jednak szczególnie wrażliwy na ich działanie jest szybko rozwijający się płód w łonie matki, tym bardziej, że łożysko wcale go nie chroni przed kontaktem z WWA - związki te z łatwością przekraczają barierę łożyskową, przedostając się z krwi matki" - ocenił specjalista.

    Według prof. Jędrychowskiego, WWA wywierają negatywny wpływ na organizm płodu za pośrednictwem swoich metabolitów, powstających w trakcie komórkowych przemian biochemicznych. "Istnieje sporo dowodów na to, że metabolity WWA uszkadzają DNA komórek, a w okresie płodowym systemy naprawy DNA oraz usuwania toksyn są jeszcze niedojrzałe i nie działają tak efektywnie jak u osób dorosłych" - wyjaśnił badacz. Ze względu na niezwykle intensywny wzrost poszczególnych narządów, komórki płodu przechodzą intensywne podziały. Nienaprawione uszkodzenia DNA trafiają zatem do wielu komórek potomnych. Dotyczy to również komórek budujących układ nerwowy.

    Doświadczenia na zwierzętach potwierdziły szkodliwy wpływ WWA na rozwój mózgu płodu. Jednak mechanizmy za to odpowiedzialne nie zostały szczegółowo poznane. Wśród najbardziej prawdopodobnych naukowcy wymieniają zakłócenia w systemie hormonalnym, albo blokowanie przez metabolity WWA receptorów ważnych enzymów komórkowych, co może hamować podział komórek, a nawet prowadzić do takiego uszkodzenie DNA, które uruchamia system programowanej śmierci komórek (tj. apoptozę).

    U małych dzieci wczesnym i bardzo czułym sygnałem uszkodzenia systemu nerwowego w okresie życia płodowego mogą być zaburzenia rozwoju psychomotorycznego.

    BRUDNE POWIETRZE SZKODZI MÓZGOWI

    Aby ocenić, jak kontakt z WWA w okresie płodowym wpływa na rozwój umysłowy małych dzieci, zespół prof. Jędrychowskiego we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku przeprowadził badania w grupie 214 maluchów urodzonych w latach 2001-2006 w Krakowie przez zdrowe, niepalące kobiety. Przyszłe matki wypełniały w czasie ciąży ankiety i przez 48 godzin nosiły na plecach analizator składu powietrza, co posłużyło do oceny ekspozycji płodów na WWA. Podczas porodu od kobiet pobrano próbki krwi do analizy.

    Gdy maluchy osiągnęły 5 lat, poddano je testowi oceniającemu rozwój umysłowy - m.in. zdolność rozumowania. Wykorzystano w tym celu Test Matryc Kolorowych Ravena. "Jest on stosowany od ponad 50-ciu lat na całym świecie dla oceny zdolności edukacyjnych dzieci. Zastosowana wersja testu jest od dość dawna stosowana także w Polsce i została wystandaryzowana w odpowiedniej populacji dzieci w naszym kraju. Obecnie uważa się, że wyniki tego testu wykonane w wieku przedszkolnym korelują dobrze z późniejszymi osiągnięciami dziecka w nauce w szkole" - wyjaśnił prof. Jędrychowski.

    W analizie, za niskie stężenia WWA naukowcy przyjęli te, które nie przekraczały 17,96 nanogramów na metr sześcienny (ng/m3), a za wysokie - stężenia powyżej tego poziomu. Uwzględnili też inne czynniki, które mogą mieć wpływ na rozwój układu nerwowego dziecka, jak czas trwania i przebieg ciąży, bierne wdychanie dymu tytoniowego przez matkę, ekspozycja na związki ołowiu i rtęci, sytuacja społeczno-ekonomiczna rodziny dziecka, jego płeć, liczba starszego rodzeństwa, a także inteligencja matki.

    Okazało się, że dzieci, które w życiu płodowym były narażone na wyższe stężenia WWA uzyskiwały gorsze wyniki w teście oceniającym ich zdolność uczenia się w porównaniu z rówieśnikami, którzy mieli kontakt z niższymi stężeniami tych związków. Różnicę tę można orientacyjnie porównać do spadku o 3,8 punktów na skali ilorazu inteligencji.

    "Bardzo podobny efekt związany z ekspozycją na WWA obserwowano w równolegle prowadzonych badaniach w populacji dzieci nowojorskich" - poinformował prof. Jędrychowski.

    Zdaniem autorów pracy, wyniki te sugerują, że ekspozycja w życiu płodowym na WWA z powietrza negatywnie wpływa na rozwój zdolności umysłowych dzieci do 5 roku życia.

    Według prof. Jędrychowskiego, różnica zaobserwowana między dziećmi, jakkolwiek statystycznie istotna, nie jest duża. "Nie wiemy na razie, w jakiej mierze obserwowane skutki ekspozycji są odwracalne, a w jakiej mierze determinują dalszy rozwój poznawczy dzieci" - zaznaczył badacz.

    Specjalista liczy jednak, że dalsze badania w krakowskiej grupie dzieci pozwolą wyjaśnić, czy zaobserwowana różnica zdolności edukacyjnych w wieku 5 lat będzie się utrzymywała także w wieku szkolnym i warunkowała ich przyszłe osiągnięcia w nauce. W tym celu dzieci będą miały co roku wykonywane odpowiednie testy rozwojowe.

    "Badania te są finansowane przez stronę amerykańską. Obecnie mamy zapewnione fundusze na najbliższe 2 lata, ale naszą intencją jest przedłużenie okresu obserwacji" - podsumował prof. Jędrychowski.

    PAP - Nauka w Polsce, Joana Morga

    kap/


    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Profil psychoedukacyjny, PEP – test oparty na rozwojowej koncepcji oceny służący do diagnozowania charakterystycznych, zindywidualizowanych sposobów uczenia się w rozwoju i terapii dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju. Z założenia przeznaczony jest dla osób funkcjonujących na poziomie przedszkolnym i niższym – w wieku od 6 miesięcy do 7 lat. Stosowany jest w diagnostyce dzieci do 12 roku życia, jeżeli istnieje podejrzenie, że niektóre funkcje rozwojowe są poniżej poziomu siódmego roku życia. Dla osób powyżej 12 roku przeznaczony jest profil psychoedukacyjny dla młodzieży i dorosłych (AAPEP). Dzieciobójstwo – potoczna nazwa uśmiercenia własnego dziecka, a w szerszym, zoologicznym znaczeniu - zabicie młodych, które nie osiągnęły jeszcze dojrzałości pozwalającej na podjęcie samodzielnego życia. W wielu społeczeństwach dzieciobójstwo traktowane było jako dopuszczalna, kulturowa metoda kontroli populacji, przyjmująca często rytualne formy eliminowania dzieci niepełnosprawnych lub chorych, poświęcania dzieci bogom w ofierze. Współcześnie dzieciobójstwo jest traktowane jako przestępstwo polegające na zabiciu dziecka przez matkę lub ojca. Dzieciobójstwo jest powszechnie spotykane wśród ludzi i zwierząt. Wśród ludzi występuje unikalna, niespotykana u zwierząt forma selektywnego dzieciobójstwa w zależności od płci noworodka, przy czym częściej dotyczy to dzieci płci żeńskiej. Dzikie dzieci, wilcze dzieci – dzieci egzystujące w społecznej izolacji, wychowywane przez zwierzęta lub posiadające jedynie pośredni kontakt z ludźmi (np. dzieci trzymane w niewoli i nie kontaktujące się z innymi ludźmi). Literackim przykładem dzieci wilczych są Romulus i Remus lub Mowgli.

    Zespół Westa, napady zgięciowe – występuje u niemowląt i małych dzieci - najczęściej między 3. a 9. miesiącem życia. Pojawienie się zespołu Westa u dzieci młodszych na ogół wiąże się z gorszym rokowaniem. Zespół Westa częściej stwierdza się u chłopców. Charakteryzuje się napadami, których objawem osiowym jest skłon ku przodowi. Skłon może być szybki lub powolny, mogą dołączyć się inne napady. Rozwój psychoruchowy dzieci zostaje zahamowany. Rokowanie jest na ogół niepomyślne. Napady zgięciowe występują ok. 4 roku życia, ale przeważnie dołączają się inne napady. Metoda Felicji Affolter - metoda stosowana w terapii osób niepełnosprawnych i autystycznych, której konstrukcja wynika z wnikliwych obserwacji dzieci o prawidłowym rozwoju, a konkretnie kolejności osiągania przez nie umiejętności motorycznych. Wiedza zdobyta podczas tych obserwacji pozwoliła Félicie Affolter na stworzenie metody, której celem jest pomoc dziecku w osiąganiu tychże umiejętności. Metoda jest skierowana przede wszystkim do dzieci, które ze względu na niepełnosprawność mają szczególne trudności w tym względzie.

    Animizm (łac. anima) – cecha myślenia dziecięcego, stan postrzegania świata, które przypisuje posiadanie "duszy" i żywotność lalkom i innym przedmiotom. Jest to cecha charakteryzująca dzieci w początkowym okresie wczesnego dzieciństwa lat (zdaniem Jeana Piaget w okresie wyobrażeń przedoperacyjnych (inteligencji reprezentującej)). Piaget (1973) sugerował, że dzieci posiadają tę cechę w wieku 2-4 lat, jednakże Subbotsky (2000) podsumował, że dzieci nawet do 6 roku życia mogą wykazywać animizm. Skala Denver, The Denver Developmental Screening Test (DDST) – powszechnie używany test skyningowy wykorzystywany do wyszukiwania zaburzeń na tle rozwoju psychoruchowego u dzieci w wieku przedszkolnym. Test został skonstruowany przez Williama K. Frankenburga i po raz pierwszy wprowadzony przez Josiah B. Dobbs’a w 1967 roku. Zrewidowany Test Denver (DENVER II), który służy ocenie dzieci w wieku od urodzenia do ukończenia 5 roku życia, jest obecnie sprzedawany przez Denver Developmental Materials, Inc., w Denver w stanie Colorado.

    Niepełnosprawność intelektualna w stopniu umiarkowanym (upośledzenie umysłowe umiarkowane, dawniej imbecylizm - niestosowana z uwagi na negatywne znaczenie w języku potocznym) – funkcjonowanie intelektualne dorosłego człowieka na poziomie 9. roku życia. W okresie przedszkolnym istnieją trudności z nabywaniem reguł społecznych (lojalność, współdziałanie), a także niezręczność fizyczna, powolny rozwój motoryczny. Poza tym do 9. roku życia rozwój jest prawidłowy. Osoby takie mogą nabywać umiejętności samoobsługowe, nie gubią się w dobrze znanym terenie, mogą pracować w zakładach pracy chronionej. Nie powinny zakładać rodzin. Lego Quatro – typ klocków produkowanych przez firmę Lego. Klocki przeznaczone są dla dzieci w wieku od roku do 3 lat. Wymiary liniowe są większe od wymiarów klocków Duplo 2-krotnie, co oznacza 8-krotną różnicę objętości. Mimo to oba typy klocków pasują do siebie, podobnie jak do zwykłych klocków Lego. Są wykonane z trochę bardziej miękkiego plastyku w porównaniu z klockami tradycyjnymi. Ma to na celu ułatwienie składania klocków przez małe dzieci.

    Dzieci Zamojszczyzny – określenie dotyczące dzieci mieszkających na Zamojszczyźnie, które podczas II wojny światowej objęto przymusowymi wysiedleniami, w celu założenia tu nowych osad dla ludności niemieckiej. Według szacunków historyków Niemcy wysiedlili z Zamojszczyzny ponad 30 000 dzieci.

    Co ty na to, tato? – oryginalna nazwa "Parental Control", amerykański program rozrywkowy o zdesperowanych rodzicach szukających nowych partnerów życiowych dla swoich pociech. Ponieważ dotychczasowi partnerzy ich dzieci nie do końca im odpowiadają i jedynym sposobem na pozbycie się tej drugiej osoby jest podsunięcie synowi/córce ciekawych nowych osób, które być może zdołają zainteresować ich dzieci na tyle, że te zdecydują się porzucić dla nich swojego dotychczasowego partnera/partnerkę. Wyboru nowej miłości dokonują zarówno ojcowie, jak i matki. Potem oni i dotychczasowa dziewczyna/chłopak ich pociechy podglądają i komentują poszczególne randki ich synów lub córek z potencjalnymi kandydatkami i kandydatami na przyszłych partnerów, nie szczędząc kąśliwych komentarzy na temat kandydatów. Pod koniec programu dzieci wybierają, z kim mają zostać: z dotychczasowym partnerem czy z nowo poznaną osobą.

    Fundacja "Dom w Łodzi" to pierwszy i jak na razie jedyny w Polsce niepubliczny dom dziecka dla chorych dzieci. Powstała ona w 2006 roku, a już rok później przyjęła pierwszych podopiecznych w placówce mieszczącej się w Łodzi przy ulicy Wierzbowej 13, jej prezesem jest Jolanta Bobińska. W różnych okresach działalności ośrodka miał on pod opieką od dwójki do tuzina dzieci.

    Dodano: 05.05.2010. 05:18  


    Najnowsze