Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |27 Mar 2006|, 2006 16:05
Data rejestracji: 24 Lis 2005 postów: 1589
| Elendi napisał/a | | Może będziemy w stanie- my młodsi - nauczyć się czegoś od osób bardziej doświadczonych. |
Miłości się - moim zdaniem - od nikogo uczyć nie powinno...
skoro: | Elendi napisał/a | | Każdy napewno myśli o tym uczuciu coś innego |
Dla miłość to Mój 'ON'. Amen.

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: queen nothing
Wiek: 24 Pomogła: 38 razy
Post dodany: |27 Mar 2006|, 2006 16:42
Data rejestracji: 03 Wrz 2004 postów: 1063
Jeśli chodzi Ci o miłość pomiędzy dwojgiem ludzi, pomiędzy koietą a mężczyzną to... temat rzeka  Moim zdaniem nie jest to miłość egoistyczna. Nie chodzi w niej o siebie samego, o nasze ja ale o drugą osobę. Gdy Ona jest szczęśliwa i ty jesteś szczęśliwy, gdy Ona jest smutna i ty jesteś smutny. Weźmy za przykład sytuację. Facet ma na oku kobietę ze snów. Oczywiście stara się i wogóle robi wszystko aby z nią być. Jednak w pewnym momencie dowiaduje się, że ona ma już kogoś, co wtedy robi? Moim zdaniem powinien się z nią spotkać i... życzyć szczęścia w związku z tym innym facetem. Czemu? Bo skoro z nim jest to jest z nim zapewne szczęśliwa. Czemu więc ma on psuć szczęście osoby, którą kocha? Skąd wie czy z nim byłaby równie lub bardziej szczęśliwa? Prawdziwa miłość wymaga poświęceń. Może teraz podniosą się głosy, że jakto, w takiej sytuacji wszystko zostawić? Tak, bo ona jest zapewne szczęśliwa i tego nie należy psuć. Nie liczy się przecież z iloma kobietami człowiek był związany w życiu tylko z jakimi. Lepiej chyba być związanym z jedną, która jest wspaniała i to nie tylko pod względem urody, ale także wnętrza. Kiedyś gdzieś chyba przeczytałem, że nie ma kobiet brzydkich, a są co najwyżej zaniedbane (nie pamiętam dokładnie tych słów ale myślę, że te także oodają istotę tejże tezy). A co kiedy już są ze sobą? On jest wpatrzony w nią a Ona w niego... Bez kłótni, zgrzytów... Jest pięknie... Jakaś drobna sprzeczka się może i pojawi ale raczej nie należy wtedy wszystkiego kończyć i zrywać ze sobą ale szukać razem rozsądnego rozwiązania. W końcu jeśli się jest z kimś to nie ma ja czy ty a jesteśmy "my". A skoro jesteśmy "my" to nie ma moich czy twoich problemów - są nasze problemy.
Tak więc reasumując bo chyba trzeba już kończyć miłość to drugi człowiek a nie nasze ja...
Post dodany: |27 Mar 2006|, 2006 19:52
Data rejestracji: 24 Lis 2005 postów: 1589
| Matt napisał/a | | Gdy Ona jest szczęśliwa i ty jesteś szczęśliwy, gdy Ona jest smutna i ty jesteś smutny. |
Empatia w związku to coś wspaniałego Tego nie można niczym zastąpić
| Matt napisał/a | | Weźmy za przykład sytuację. Facet ma na oku kobietę ze snów. Oczywiście stara się i wogóle robi wszystko aby z nią być. Jednak w pewnym momencie dowiaduje się, że ona ma już kogoś, co wtedy robi? Moim zdaniem powinien się z nią spotkać i... życzyć szczęścia w związku z tym innym facetem. |
A kobieta, która już sobie życie ułożyła, napewno gest doceni Może ją zaskoczy, ale napewno zrobi jej się ciepło na serduchu
| Matt napisał/a | | Prawdziwa miłość wymaga poświęceń. |
Prawdziwych poświęceń, za każdą cenę...
| Matt napisał/a | | Kiedyś gdzieś chyba przeczytałem, że nie ma kobiet brzydkich, a są co najwyżej zaniedbane |
Ja kiedyś przeczytałam, że nie ma kobiet brzydkich, tylko czasem jest za mało wina... Ale to dygresją, dla rozluźnienia...
| Matt napisał/a | | On jest wpatrzony w nią a Ona w niego... Bez kłótni, zgrzytów... Jest pięknie... Jakaś drobna sprzeczka się może i pojawi ale raczej nie należy wtedy wszystkiego kończyć i zrywać ze sobą ale szukać razem rozsądnego rozwiązania. |
Moim zdaniem, takie małe spięcie czasem pomaga. Wydaje mi się, ze nie można cały czas być para idealną, bez sporów i najmniejszych nieporozumien. Nie mówię, że para ma się kłócić ciagle itd. ale czasem taka mała niezgoda daje więcej niż ciągłe zgadzanie się ze wszystkim
| Matt napisał/a | | W końcu jeśli się jest z kimś to nie ma ja czy ty a jesteśmy my. A skoro jesteśmy my to nie ma moich czy twoich problemów - są nasze problemy. |
Święte słowa.
| Matt napisał/a | | Tak więc reasumując bo chyba trzeba już kończyć miłość to drugi człowiek a nie nasze ja... |
"Miłość, to żaden film w żadnym kinie
ani róże, ani całusy małe - duże
Ale miłość, kiedy jedno spada w dół
drugie ciągnie je ku górze"

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: queen nothing
Wiek: 24 Pomogła: 38 razy
Post dodany: |7 Kwi 2006|, 2006 13:12
Data rejestracji: 23 Maj 2005 postów: 152
sama nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie.. caly czas szukam kogos kogo bede w stanie pokochac, znajde moze za kilkanascie lat albo wiecej, moze jutro..jestem swiadoma tego ze czeka mnie duzo pomylek, ale za 60 lat mysle ze spokojnie bede mogla wam napisac posta z konkretami na ten temat  przezywajac wiele mam nadzieje ze rozwieją się moje wątpliwości
teraz..? nie mam pojecia...moge czuc silną więź z jakas osoba, ale czy traktować to jak prawdziwą miłość? jak sie wszystko potoczy, czy to przetrwa..?
z kims kogo bym pokochala chcialabym spedzic bez watpienia cale zycie i wspolnie zaznawac najwyzszego,pelnego i doskonalego szczescia.. zakochani dzielacy sie ze soba wszystkim czym sie da, dbajacy o siebie, darzacy sie zaufaniem i wspierający się nawzajem...i jednoczesnie pelno w tym powinno byc szalenstwa, radosci i chęci ciągłego odkrywania drugiej osoby  ..to moja definicja  to tak w skrocie bo gdybym chciala napisac o wszystkim to nie byłoby temu końca
"Niektórzy nigdy nie świrują. Ale ich życie musi być okropne. Lubię siebie. Jestem najlepszą rozrywką jaką mam." Bukowski Charles
Post dodany: |7 Kwi 2006|, 2006 14:06
Data rejestracji: 12 Gru 2005 postów: 143
Niedawno gościu od majcy podał na twierdzenie na temat miłości  A raczej całą klasą kombinowaliśmy
"Jeżeli dwojga ludzi ciągnie do siebie to takie zjawisko nazywamy miłością"
Nie samym komputerem człowiek żyje:-)
Post dodany: |11 Kwi 2006|, 2006 13:29
Data rejestracji: 01 Mar 2006 postów: 161
Miłość jest nazbyt skomplikowana aby ją opisać:)
A zresztą, co ja tam o tym wiem.
Motylki w brzuchu, nagłe milczenie na jego widok i ciągłe sny o nim. To pierwsze symptomy... zauroczenia, które mogą oczywiście prowadzić do miłosci:D
"Wszystko jest fikcją. Ja również"
/Pamiętnik narkomanki/

Profil PW www
»więcej
Opis: miiiau!
Wiek: 22 Pomogła: 1 raz
Post dodany: |11 Kwi 2006|, 2006 14:28
Data rejestracji: 06 Kwi 2006 postów: 1477
Miłość... niestety wiele osob naduzywa tego slowa... nie ma juz ono takiego znaczenia jak kiedys...
zapamiętaj - nie przekręcisz przekreta...
Post dodany: |11 Kwi 2006|, 2006 14:42
Data rejestracji: 25 Sty 2006 postów: 402
Kazdy inaczej na to patrzy, ja nie mam definicji milosci.

Profil PW
»więcej
Opis: usmiechnij sie
Wiek: 22
Post dodany: |11 Kwi 2006|, 2006 17:35
Data rejestracji: 24 Lis 2005 postów: 1589
| idgi napisał/a | | nie ma juz ono takiego znaczenia jak kiedys... |
to też chyba zależy od człowieka, jakie ma znaczenie dla niektórych miłość to tylko symbol rodziny, męża/żony, dzieci itd. a dla niektórych miłość to coś, za co poświęciliby życie
Ostatnio zmieniony przez shonia |11 Kwi 2006|, 2006 18:27, w całości zmieniany 1 raz

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: queen nothing
Wiek: 24 Pomogła: 38 razy
Post dodany: |11 Kwi 2006|, 2006 17:47
Data rejestracji: 06 Kwi 2006 postów: 1477
| shonia napisał/a | | to też chyba zalęzy od człowieka |
popieram
niestety coraz czesciej zauwazam że słowo "Kocham" staje sie strasznie puste...
zapamiętaj - nie przekręcisz przekreta...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|