Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |3 Gru 2008|, 2008 19:35
Data rejestracji: 11 Cze 2007 postów: 5113
Z tego, co wiem, to pochodną (w punkcie czy jak?) liczy się z wzoru:
To wszystko? Oczywiście wiem, że są też inne zależności.
Słyszałem też, że wykres pochodnej funkcji w punkcie to linia prosta styczna do wykresu danej funkcji w danym punkcie. Ale widziałem wyliczone pochodne, które nie były zależnością liniową. Więc jak to z tym jest?
Poza tym z powyższego wzoru wynika, że pochodna to granica, a granica z tego, co do tej pory widziałem to liczba, a nie funkcja.
Może ktoś sprostować moje informacje dotyczące pojęcia pochodnej i sposobu obliczania? I przy okazji - w fizyce prędkość i przyspieszenie to pochodne przemieszczenia (pierwsza i druga). Może mi ktoś pokazać to na przykładzie?
Ostatnio zmieniony przez _Mithrandir |3 Gru 2008|, 2008 19:36, w całości zmieniany 1 raz
Post dodany: |3 Gru 2008|, 2008 20:13
Data rejestracji: 22 Lip 2006 postów: 1989
Jeśli ma być to pochodna funkcji f w punkcie  , to granica musi wyglądać tak:
Dokładnie mówiąc, jest to współczynnik kierunkowy prostej stycznej do funkcji  w punkcie
Taki współczynnik kierunkowy dla różnych punktów  może być różny, więc może być w ogólności dany jakimś wzorem zależnym od argumentów funkcji f.
Zatem geometrycznie rzecz biorąc pochodna jest to tangens nachylania prostej stycznej do wykresu  , w pkt  .
Stąd jeśli weźmiemy zwykłą funkcję liniową  , to mamy dla dowolnego argumentu
Z interpretacji geometrycznej łatwo widać na przykład dlaczego jeśli  ma ekstremum w pkt  to  (warunek konieczny istnienia esktremum) Jeśli w x_0 jest ekstremum, to prosta styczna w tym punkcie musi być równoległa do osi OX, czyli tworzy z nią kąt  a
Ostatnio zmieniony przez przem_as |3 Gru 2008|, 2008 20:14, w całości zmieniany 1 raz
Post dodany: |3 Gru 2008|, 2008 21:39
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
Co tu można dodać: pochodna w punkcie  jest także liczbą. Jeżeli jednak każdemu x-owi funkcji f przyporządkujemy wartość jego pochodnej w tym punkcie, to takie przyporządkowanie tworzy funkcję f'(x).
Pochodna informuje nas o szybkości wzrostu funkcji. Im bardziej stromy wykres tym szybciej rośnie/maleje funkcja. Zauważ, że w danym punkcie tangens nachylenia stycznej w tym punkcie do osi Ox może duży co odpowiada dużemu kątowi a w innym mały kąt co odpowiada małemu tangensowi (patrz wykres f. y=tg(x)). Np. dla takiej f. kwadratowej tangens ten ciągle się zmienia i nie on stałej wartości przez co (pewnie powtórzę przem_asa) dla każdego  przypisywany jest  i takie uporządkowanie tych par tworzy już pochodną jako funkcję.
Jeśli chodzi o def. pochodnej w punkcie, to symbol h został wprowadzony dla wygody:
Można policzyć np. pochodną funkcji kwadratowej w pewnym punkcie:
Tyle wynosi pochodna funkcji w  . Ale można to rozszerzyć do funkcji:
Oczywiście liczenie pochodnej z definicji nie jest trudne, ale długie. Istnieją wzory wyprowadzone z definicji ułatwiające liczenie pochodnej. Ale o nich nie dzisiaj (przynajmniej ja).
Co do fizyki to prędkość jest funkcją wektorową i pochodną f. wektorowej położenia. Jak poznasz wzór na pochodną iloczynu, to można o tym pogadać w pełni, bo tylko w układzie współrzędnych kartezjańskich wszystko jest ładnie i fajnie.
Ostatnio zmieniony przez Kris |3 Gru 2008|, 2008 21:44, w całości zmieniany 1 raz

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |4 Gru 2008|, 2008 16:32
Data rejestracji: 11 Cze 2007 postów: 5113
| Kris napisał/a | | Jak poznasz wzór na pochodną iloczynu, to można o tym pogadać w pełni, bo tylko w układzie współrzędnych kartezjańskich wszystko jest ładnie i fajnie. |
Znam ten wzór, jeżeli w związku z tym chcesz dodać
Rozumiem, że prosta jako wykres pochodnej ogólnie, to bujda.
Wracając do fizyki - mógłbyś pokazać liczenie np. prędkości i przyspieszenia za pomocą pochodnej z jakiejś funkcji wektorowej położenia? Bo inaczej się o tym mówi, a inaczej to wygląda w praktyce dla kogoś, kto właściwie jest w temacie zielony
Przy okazji - pewnie warto dobrze zaznajomić się z tabelką pochodnych na wikipedii?
Ostatnio zmieniony przez _Mithrandir |4 Gru 2008|, 2008 16:34, w całości zmieniany 1 raz
Post dodany: |4 Gru 2008|, 2008 20:09
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
Można się zapoznać z tą tabelką, ale równie dobrze można ją sobie samemu zrobić.  Kiedyś nie wiedziałem jak policzyć pochodną  więc liczyłem z definicji, ale nie polecam.
Co w tej fizyce. Weźmy sobie wektor wodzący w układzie współrzędnych kartezjańskich:  . Mamy tu funkcję wektorową. Policzmy prędkość:
Pochodne  , gdyż wersory w układzie współrzędnych kartezjańskim nie zmieniają się z czasem - są sztywno związane z osiami a układ nie wykonuje obrotów, zatem
Jutro spróbuję Cię przekonać, że pojęcia m.in. prędkości kątowej są konsekwencją wyboru innego układu współrzędnych.
Teraz pozostanę przy układzie kartezjańskim.
Niech ruch ciała będzie dany równaniem  . Aby policzyć prędkość trzeba policzyć po prostu pochodną po czasie.  , bo pochodna stałej to 0. Teraz trzeba znaleźć przyspieszenie.  . Jak widzisz nie jest to takie trudne. W najbliższej przyszłości wypadałoby Ci pokazać jak za pomocą pochodnej określa się monotoniczność funkcji (wtedy nie będzie trzeba liczyć II pochodnej w celu ustalenia czy np. ekstrema to minima czy maksima).
kropka nad funkcją oznacza pochodną po czasie, dwie kropki drugą pochodną - dla wygody wprowadził Newton - oznaczenie używane w mechanice.
[ Dodano: 4 Grudzień 2008, 20:12 ]
| _Mithrandir napisał/a | | Rozumiem, że prosta jako wykres pochodnej ogólnie, to bujda. |
Nie do końca. Nie każdej pochodnej jeśli już. Np. pochodna f. kwadratowej to prosta.
[ Dodano: 4 Grudzień 2008, 20:13 ]
jeśli nie chcesz czeka z tym ruchem po okręgu to masz coś tutaj http://forum.servis.pl/viewtopic.php?t=15861 ale to chyba mało pedagogiczne.

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |5 Gru 2008|, 2008 16:28
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
Tak, miał być +, nie wyszło
Różniczkowanie, to obliczanie pochodnej, wiec tak.
Pochodna po czasie to obliczanie pochodnej względem zmiennej t. Zamiast pisać, że pochodna położenia po czasie  lub  pisze się  i nie trzeba dodawać żadnych wskaźników mówiących o tym, że obliczamy względem jakiejś szczególnej zmiennej. Jeśli np. prędkość zależy od położenia i od czasu to trzeba zaznaczyć po czym różniczkujemy - względem jakiej zmiennej.
Pochodną I rzędu pewnej funkcji można uważać za tempo wzrostu funkcji, czyli pierwsza pochodna informuje nas jak szybko rośnie funkcja. Np. im bliżej wierzchołka paraboli się znajdujemy tym nasz "teren bardziej się wypłaszcza" i pochodna jest tam mała i funkcja rośnie lub maleje tam wolniej.
Pochodna z samej definicji jest związana ze zmianą czegoś. Wszak to granica ilorazu różnicowego.
O pochodnej f. złożonej jest łatwo mówić w notacji Lebnitz'a (kiedy pochodną traktujemy jak zwykłe wyrażenie algebraiczne). Mamy f.  , która jest złożeniem funkcji  i  . Reguła różniczkowania f. złożonej jest taka:
![[f(h(t))]^\prim=f^\prim (h(t))\cdot h^\prim (t) [f(h(t))]^\prim=f^\prim (h(t))\cdot h^\prim (t)](http://www.naukowy.pl/pictures/1a93ddad33d215de3c34cb2e38ce5711.gif) a w notacji Leibnitz'a  , czyli pochodna
gdzie omega jest stałą i zgodnie ze wzorem [a*f(x)]'=a*f'(x) wyłączamy ją przed znak pochodnej. fi jest stałą wolno stojącą i jej pochodna wynosi 0. Wracając do podstawienia za h(t) mamy:
Ostatnio zmieniony przez Kris |5 Gru 2008|, 2008 16:30, w całości zmieniany 1 raz

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |6 Gru 2008|, 2008 14:55
Data rejestracji: 11 Cze 2007 postów: 5113
Post dodany: |6 Gru 2008|, 2008 19:58
Data rejestracji: 18 Lip 2007 postów: 2351
To od końca: TAK
I małe sprostowanie do moich wypowiedzi: kropka nie zawsze oznacza pochodną po czasie.
To co powiem to będą twierdzenia bez dowodów, bo dowody wymagają znajomości twierdzenia Lagrange'a, które wymaga znajomości tw. Rolle'a, które wymaga znajomości własności funkcji ciągłych, które to własności także trzeba dowodzić i jak widać teraz nie ma to sensu. (No chyba, ze ktoś zna inne drogi). Na szczęście te twierdzenia są dość intuicyjne.
TWIERDZENIE
Jeśli  na przedziale  , to  rośnie na
Jeśli  na przedziale  , to  maleje na
Jeśli  na przedziale  , to  jest stała na
Zauważ, że tutaj pochodna rozumiemy jako funkcję. Przy ekstremach naturalnym jest, że skupimy się na pochodnej f. w punkcie.
EKSTREMA (lokalne)
Warunkiem koniecznym istnienia ekstremum w punkcie  jest zerowanie się pochodnej w tym punkcie:  .
Jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający do istnienia ekstremum. Zobaczmy sztandarowy przykład:  ,  . Pochodna zeruje się w punkcie x=0, ale nie ma tam ekstremum (zobacz wykres). W (0,0) nie ma żadnej górki ani doliny tylko funkcja dalej się wznosi.
Funkcja ma ekstremum w  jeśli  i pochodna w tym punkcie zmienia znak. Np.  ma x=0 ekstremum, bo jej pochodna: y'=x zmienia znak w x=0, czyli tam gdzie y'=0. Ekstrema rozgranicza się na minima (pochodna zmienia znak z - na +) oraz maksima (pochodna zmienia znak z + na -). Zauważ, że Jeśli f. maleje (pochodna<0), osiąga ekstremum i zaczyna rosnąć (pochodna>0), to to ekstremum musi być minimum (wykres tworzy taką dolinę). Podobna sytuacja ma się z maksimum lokalnym.
A teraz przykład: określ monotoniczność funkcji i znajdź jej ekstrema oraz nazwij je.
Wskazówka: skorzystać z [f/g]'=(f'g-g'f)/g^2. Zauważ, że znak pochodnej zależeć będzie tylko od znaku licznika. Należy oczywiście wyznaczyć dziedzinę funkcji.
To z prędkością kątową to jak zrobię, albo znajdę jakiś fajny rysunek.

Profil PW e-mail
»więcej
Opis: Perfekcjonista
Wiek: 22 Pomógł: 435 razy
Post dodany: |7 Gru 2008|, 2008 12:16
Data rejestracji: 11 Cze 2007 postów: 5113
Sama pochodna wyszła mi taka:
Monotoniczność:
F. rosnąca w przedziałach  ,  .
F. stała w punktach -2, 0, 2.
F. malejąca w przedziałach (-2, 0), (0, 2).
Ekstrema:
Maksimum: f(-2)=-8.
Minimum: f(2)=0.
Przy okazji - co oznacza ten zapis:  ? Wiem, że to oznacza pochodną. To co w liczniku jest po "d" to funkcja, którą różniczkujemy, a to, co w mianowniku po "d" to zmienna, po której różniczkujemy? Samo "d" ma jakąś szczególną nazwę?
Czyli pochodną można oznaczać kropkami dla dowolnych zmiennych?
Ostatnio zmieniony przez _Mithrandir |7 Gru 2008|, 2008 12:18, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|