Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |6 Lut 2005|, 2005 19:25
Data rejestracji: 08 Sie 2004 postów: 496
powiedzcie mi co wiecie na temat naszego bytu,
czytam wiadomości z astrofizyki i sie okazuje ze nic nie wiemy, wszystko tam jest przypuszczalne i prawdopodobne lub nieprzypuszczalne i nieprawdopodobne, np czarne dziury czy sa lub ich nie ma? a jezeli sa to ile ich jest tysiecy w naszej galaktyce? czy wogóle jest jedna?
smiech ogarnia na takie pewniki jak mnie tu osmieszali jak powiedziałem kiedys ze jest jeszcze jedna planeta podobna do ziemi w naszym układzie i mnie wysmieli
powiedziałem ze ja se poczekam, i czekam, nie wiadomo jak leberr długo jeszcze pociągnie, ale zebyscie jeszcze mnie nie wspominali!!!!
-"Nie zawsze mam rację, ale nigdy się nie mylę."
Post dodany: |13 Lut 2005|, 2005 23:20
Data rejestracji: 05 Gru 2004 postów: 67
| leberr napisał/a | | np czarne dziury czy sa lub ich nie ma? a jezeli sa to ile ich jest tysiecy w naszej galaktyce? czy wogóle jest jedna? |
jest
| leberr napisał/a |
smiech ogarnia na takie pewniki jak mnie tu osmieszali jak powiedziałem kiedys ze jest jeszcze jedna planeta podobna do ziemi w naszym układzie i mnie wysmieli
powiedziałem ze ja se poczekam, i czekam, nie wiadomo jak leberr długo jeszcze pociągnie, ale zebyscie jeszcze mnie nie wspominali!!!! |
Mysle, ze sie nie doczekasz. Zeby planeta o takiej masie jak Ziemia byla niezauwazona to musialaby cholernie daleko krazyc. To implikuje, ze bylaby co najwyzej typu ziemskiego ale Ziemi nie przypominalaby bo bylaby skuta lodem.
Post dodany: |11 Kwi 2005|, 2005 21:14
Data rejestracji: 11 Kwi 2005 postów: 28
hmmm,a nie wydaje sie Wam,ze mozliwosci istnienia takich plante jak nasza jest wiele?moze sie nie znam ale liczac na traf sposrod tylu niewiadomych,przeciez wszechswiat sklada sie z powtarzalnej liczby pierwiastkow...(nie zaglebiam sie w budowe tychze,przeciez kazdy oraganizm chcocby na ziemi jest tylko zmieniona sekwencja czasteczkowo,molekularna,mikro swuat pomniejszony do minus n-tej np38 razy,hmmm makro podobnie to na jakim poziomie spostrzegamy zalezy od naszej aparatury spostrzerzeniowej..) moze wiec,skoro istnieje w przysrodzie,tak w kosmosie,ukladach,galaktykach uklad powtarzalny,wiec nie tylko czysty traf...moze taka ziemia jest ,gdzies powielona ,moze nie w tym wymiarze czasowym,to moze w innym,a ile przeciez jest jeszcze poza naszym poznaniem naukowym,moze idziemy zlym torem??(moze ja sie teraz osmieszam
Darwin sie mylil,Einstain,Newton....kazdy jest tylko czlowiekiem a nasz umysl nadal pozostaje nie w pelni wykorzystany...Ktoz to wie ile takich ziem istnieje....
Profil PW
»więcej
Opis: niemoznosc realnosci
Post dodany: |11 Kwi 2005|, 2005 21:23
Data rejestracji: 05 Gru 2004 postów: 464
to ze sa inne "Ziemskie" planety to moim zdaniem pewnik.
ale czy sa identyczne ? to juz filozoficzne pytanie :)
malo prawdopodobne to jest.
jesli za warunek konieczny to zaistnienia identycznosci przyjemiemy strukture molekułów.
np. Diament - węgiel absolutny :), mozna wyodrebnic dwa identyczne diamenty ? chyba, bo strukutura krystyliczna jest symetryczna, ale Ziemia to cała tablica Mendelejewa :P
hehe :)
lebber: cos Cie nie ma ostatnio na forum - zmieniles kanape czy chwilowe wytchnienie w kontaktach z kompem ? :)
Post dodany: |12 Kwi 2005|, 2005 21:23
Data rejestracji: 11 Kwi 2005 postów: 28
ja sadze,ze we wszechswiecie jakikolwiek by nie byl,przez sama mozliwosc,ze jest jaki jest ,powielenie i setki tablic mend. jest mozliwe...;)
ps cos spokojnie na tym waszym forum,chyba wszyscy juz maja dosc kompa akurat kiedy ja odkrylam to forum
Profil PW
»więcej
Opis: niemoznosc realnosci
Post dodany: |13 Kwi 2005|, 2005 15:12
Jest napewno wiecej planet "ludzkich" niż ziemia. A nie ma na to dowod, ale my tak sobie wypobrażamy, bo samemu w kosmosie bylo by nam nudno-jeszcze czekaja nas przygody:D Zresztą nie po to ludzie, na rakietach naryswoali pi:D p.s. wiem, ze napisalam to jak w jakims filmie sience fiction, ale tak chyba jest....
Post dodany: |15 Kwi 2005|, 2005 12:00
Data rejestracji: 11 Kwi 2005 postów: 28
nie wszystko czego nie udowodnilismy,ze nie istnieje jak i istnieje,nie swiadczy o nie istnieniu danej rzeczy ale o naszym braku srodkow do udowodnienia takowych rzeczy....nawet rzeczy udowodnione przez nas empirycznie,ze SA po jakims czasie okazuje sie,ze ich tak naprawde nie,ma ,ze sa stwarzane po to by udowodnic cos realnie istniejacego....
Profil PW
»więcej
Opis: niemoznosc realnosci
Post dodany: |22 Kwi 2005|, 2005 02:12
Data rejestracji: 22 Kwi 2005 postów: 2
sorki ze sie wtrące, jesli zakladamy ze wrzechswiat jest nieskonczony, to znaczy ze takie planety istnieja, wynika to z rachunku prawdopodobienstwa, skoro planet jest nieskonczenie wiele ( dla niewtajemniczonych: planety pozasłoneczne odkryto ok. 100 tylko jak narazi ). Nawet jesli układ pierwiastków surowców i materii planety jest niewyobrazalnie skomplikowany i przypadkowy to w nieskonczonej liczbie planet istnieje prawdopodobieńswo ze jest neiskończenie wiele planet identycznych. Jest to nieprawdopodobne, ale liczba "nieskończona" to wszystko usprawiedliwia. Ja osobiście nie wierze, że wrzechświat jest nieskończony, choćby po tym, że niebo jest czarne, nieskończenie wiele gwiazd zasłoniło by czarną przestrzeń i panowąła by nieskończona jasność ( no chyba że światło nie dotarło do nas jeszcze z odległych gwiazd albo pochłoneły je czarne dziury ). A co sensu zycia... hmmm... nie jest to latwe pytanie, w każdym razie da sie zauważyć ze jesteśmy rozwijającą się cywilizacją na jednej z planet ( cóż za odkrycie  ). Chyba nikt juz nie ma wątpliwości żywy ogranizm jak i cala żyjąca materia na naszej planecie jest wielkim "genetycznym komputerem" ( odkrycie struktury DNA ). Można tez zauważyć że z czasem stosunek procentowy żywej materii do martwej materii na naszej planecie wzrasta, miliony lat temu nie bylo tyle życia, a wniosek z tego wyciągam taki że życie ( nie tylko ludzkie... wszystkie rosliny i zwierzeta bakterie itp ), z czasem pochlaniają materie martwą ( rosliny wypuszczają w glebę różne soki, króre "rozpuszczają" materie martwą, a ta zas zluzy do budowy innych roslin a potem zwietrząt ). Teraz można wyciągnąć kolejny wniosek, które moze byc odpowiedzia na pytanie dlaczego powstał człowiek. Kiedy żywa materia oplotła naszą kulkę ziemską nie miala się gdzie już rozszerzać. Zostały dwie możliwości. pierwsza to w głąb ziemi, ( bakterie znaleziono głęboko pod ziemią, tam gdzie magma nie mają szans ) a druga to w przestrzeń. Nie trudno sie domysleć że życie wytwarzało przeróżne osobniki zdolne do przetrwania w dziwnych warunkach ( kaktus - pustynia, pingwin - lodowce, itp. ) też włąśnie może człowiek ma służyć do pokonania przestrzeni ( być może wcześniej ptaszki próbowały) w poszukiwaniu materii do ożywienia. Jest to całkiem prawdopodobne bo sami widzicie rozwijamy cywilizację, sięgamy coraz dalej w kosmos, czyżby naszym celem był podbój kosmosu ??. Często zastanawiam się skąd wogóle pochodzimy i może nei co robimy na tej planecie, ale w jakim celu to wszystko zostało "zrobione". Po co powstała świadomość ( poczucie bytu ) ?? Świadomość jest przeież jedynym warunkiem istnienia czegokolwiek. Kolega lebber w któryms poscie napisal ze ludzkość zmierza ku zagładzie. Z podejściem naturalistycznym ( takim jak opisałem powyżej ) do sprawy nie bardzo wydaje sie ze ludzkość kiedys wyginie. Życie to potężny "wirus" który się rozszerza i nie ma prawa zginąć sam z siebie ( nie wliczając kataklizmów, zagrozeń żywiołowych z kosmosu itp ). Jedyne co mnie boli to dlaczego ten "kwiat" rozwija się w tak brutalny sposób. Mamy wojny, głód, choroby itp. dlatego można przyjąć ze przyroda robi to bezwzględnie, poszukuje nowych metod nie wiedząc o cierpieniu. Nasze mózgi to też twory biologiczne ( załóżmy że dusza ( świadomość ) nie kieruje postępowaniem człowieka, tylko mózg w krórym rządzą prawa biologii i chemii a wolna wola to tylko złudne uczucie generowane przez nasz mózg ( sorki za niejasności, to jest temat na wogoled inny ział (o sprzężeniu świata materialnego z niematerialnym, jest to niemożliwe a jeśli istnieje to nie ma sensu (zapraszam do polemiki))). Traktując nasz mózg jako element biologiczny i niezależny ( od duszy ), to nasze poczynania na ziemi są efektem ewolucji. To że mamy wojny, to że mamy kościół i to że mamy wiele innych rzeczy które wymyśliliśmy są efektem czysto NATURALNYM, my słowem "sztuczny" nazywamy wszystko co wymyślił człowiek a nie przyroda, biorąc człowieka za twór przyrody można by sądzić że wszystko jest naturalne bo przecież zwierzęta też budują swoje mieszkania itp, a słowo "sztuczny" zawęzić do "naśladujący naturalne". Czemuż więc to wszystko złuży ?? Chyba raczej powinniśmy się bardziej zagłębić w mechanizmy rządzące naszym zachowaniem. Chyba czas zacząć zbierać to wszystko do kupy i wyciągnąć wnioski, prawo przyrody ( konkurencji, walki itp.) dalej będzie nami rządziło kiedy sami "sztucznie" nie zasymulujemy pewnych mechanizmów. Wszystko, łącznie z wojnami, kościołem ( choć dwa tak przeciwne występują razem ), będzie podlegać prawu ewolucji, tak samo jak człowiek jest traktowany bezwzględnie przez przyrode, podlegamy prawu ochrony gatunku jak każdy inny gatunek, dlatego wlasnie powstała dzida, nóż, karabin maszynowy czy bomba atomowa, wszystko to dla ochrony gatunku ( chodzi mi o różne nacje ). Ewoluuje wszystko, łącznie z filozofią polityką, ekonomia, religią itp. jestem niemal pewny że jeśli nie dzisiaj to za 10, 20, maksymalnie 50 lat mechanizm ten będzie powrzechnie ludziom znany, przestaniemy konkurować nacjami między sobą, będzie powstawał jeden wielki system zbliżający się do ideału dla każdego, a gatunek ludzki będzie się traktować jako pojedyńczy gatunek, bez wyróżnienia na rasy, patriotyzm rozszerzy się do dobra dla całej ludzkości a nie tylko dla własnej nacji, a określenie człowieka typu: chińczyk, czarny czy żyd, będzie znaczyć tyle co dzisiaj: brunet, chydy, niski. Wszystkie brutalne dla nas prawa przyrody zostaną zażegnane i zastąpione "sztucznymi" kiedy poznamy mechanizm ich działąnia i sami zrozumiemy że musimy ROZWIJAĆ TECHNOLOGIE I SIAĆ ŻYCIE GDZIE POPADNIE, zniknie głód, znikną wojny, być może będziemy oczyszczać swój genotyp ze 'złych" genów żeby nie musiała robić tego wojna. ( mowa o całej populacji ludzkiej, przypominam że na wojnie giną głównie słabsi, mniej znaczni osobnicy dla cywilizacji, a przecież tylko ci co przeżyją mogą wydać potomstwo). Moim zdaniem powinniśmy już zacząć kontrolować nasz świat, oczywiście nic na szybko, wszystkie nauki muszą równomiernie dojrzeć, żeby móc zmienić świat na tak wyrafinowany. Mnie najbardziej żal jest tego, że ludzie wyrzekli się swojej zwierzęcości, uważają się za jednostki wyższe niż inne zwierzęta, ja uważam że tak nie jest( co prawda mija się to troche z wiarą. zresztą wogóle jak caly ten tekst )"bronią" lwa są pazury i zęby, bronią kaktusa kolce, a bronią człowieka jest jego mózg, czyli inteligencja, dlatego nasz świat tak wygląda, jest tylko bardziej skomplikowany od świata zwierząt, też budujemy mieszkania, tak jak one, tez walczymy tak jak one, też umieramy, tylko inteligentniej. Przyroda sama pokazuje nam czym jesteśmy i do czego zmierzamy, tylko trzeba obserwowac. A co do istnienia samej świadomości to nie jestem nic w stanie powiedzieć, z wyjątkiem wiary w istnienie boga i duszy. Ta tajemnica ujrzy światło dzienne wtedy kiedy zbadamy nasz mózg i odkryjemy "jak on to robi".... no chyba ze odkryjemy tajemnicze siły nieznanego pochodzenia które sterują pracą neuronów...... ale sie bedzie działo,,, juz sie nie moge doczekać ( podejrzewam że sie nei doczekam )
Pozdrawiam was zwierątka
PS. jeśli są jakieś niejasności w moim tekscie to zapraszam na GG 1279715
gorąco zapraszam róznież do polemiki
Post dodany: |22 Kwi 2005|, 2005 16:33
Data rejestracji: 15 Lut 2005 postów: 57
| Cytat | | jestem niemal pewny że jeśli nie dzisiaj to za 10, 20, maksymalnie 50 lat mechanizm ten będzie powrzechnie ludziom znany, przestaniemy konkurować nacjami między sobą, będzie powstawał jeden wielki system zbliżający się do ideału dla każdego, a gatunek ludzki będzie się traktować jako pojedyńczy gatunek, bez wyróżnienia na rasy, patriotyzm rozszerzy się do dobra dla całej ludzkości a nie tylko dla własnej nacji |
To jest bardzo optymistyczna wizja, jednak chyba z marnymi widokami na powodzenie w najbliższym czasie. Różnice kulturowe, etniczne, światopoglądowe i ekonomiczne pomiędzy społecznościami ludzkimi są bardzo duże i mimo postępów zjawiska zwanego globalizacją niestety nie zanikają. Obecny społeczno-ekonomiczny system światowy jest maszyną napędzającą wojny i konflikty. Przykładów niewłaściwego wykorzystania osiągnięć nauki i techniki w zeszłym wieku mieliśmy aż nadto. Jak słusznie napisał Herbert George Wells: "Namiętności stare, broń nowa". Bez powszechnej naukowej edukacji nie ma nawet co marzyc o spełnieniu się Twoich przewidywań.
Co do głównej części tematu dyskusji, to myślę, że istoty rozumne we Wszechświecie występować mogą dość obficie. Jednak są na bardzo różnych etapach rozwoju. Jedne mogły nie wyjść poza stadium łowców-zbieraczy, inne trwają w cywilizacjach typu starożytnego. Są też cywilizacje przewyższajace ludzką, lub conajmniej dorównujące jej poziomem rozwoju. Są też planety na których cywilizacje zginęły na skutek konfliktów lub katastrof ekologicznych, albo takie, gdzie cywilizacja wygasa lub już wygasła. Są też planety z istotami żywymi, ale bez istot rozumnych. Myślę że we wszechświecie można spotkać taką różnorodność światów, której nawet nie możemy sobie wyobrazić. Jak pisał rzymski poeta i filozof Tytus Lukrecjusz Karus: "Nie ma wśród Wszechrzeczy tej, co jest jedyną."
P.S. Pokrewny temat już kiedyś zamieściłem: http://forum.servis.pl/viewtopic.php?t=646
Post dodany: |23 Kwi 2005|, 2005 00:36
Data rejestracji: 22 Kwi 2005 postów: 2
może i troche przesadziłem, wizja ta miała być bardziej realistyczna niż optymistyczna, taki błąd przyrody jak wykorzystanie technologii przeciwko ludzkości jest bardzo prawdopodobne, ale nie wydaje mi się, że któreś z mocarstw może tego użyć po tak niemiłych doświadczeniach w Japonii, podobnie było w latach 70-tych, zagrożenie wojną nuklearną wisiało na włosku, ale Rosjanie w ostatniej chwili zdecydowali się zdemontować swoje rakiedy z Kuby, widać tutaj uczulenie władz na tak potężną broń, wojna nuklearna czy biologiczna w dzisiejszych czasach nie miala by sensu, moc dzisiejszych głowic jądrowych jest tak potężna, że nie wyłoniła by zwycięscy, a najgorsze w tym wszystkim to, że broń ta z czasem staje się coraz potężniejsza. Nawet w przypadku wybuchu takiej wojny ludzie i tak mogli by przetrwać w schronach, też oczywiście najważniejsze osobistości, geniusze, artyści itp. ( to jest to o czym napisalem w poprzednim poscie, znów mechanizm wojny został zastąpiony czymś o wiele gorszym, byle tylo przetwały najwartościowsze geny maszyny genetycznej ( a zmierzałem do tego żeby świadomie te głupie bomby atomowe zastąpić czymś łagodniejszym dla żywych istot, by mogły przetrwać ) ). Czy takie przypadki zdarzały się w innych cywilizachach "niewypałach" się tak szybko nie dowiemy, ale nawet w przypadku wybicia przez bron masowego rażenia wsztstkich istot ludzkich, życie dalej by istniało, mogły by się rozwinąć inne istoty inteligentne, doskonalsze od poprzednich w oparciu na wcześniejsze doświadczenia. W każdym razie my ludzie na naszej planecie jesteśmy pierwszą cywilizacją, archeologia nie doniosła jak narazie dowodów na isnienie w odległej przeszłości cywilizacji, ( chyba że nic nie przetrwało ), dlatego szanse są duże, że nam się powiedzie. Postęp przyrody i dążenie człowieka do podboju kosmosu, można było już zauważyć kilkaset lat temu, ale najnowsze osiągnięcia techniki pokazują nam, że apokaliptyczna wizja może zniknąć, większość konfliktów zbrojnych w przeszłości powstawała przez brak porozumień stron, komunikacja była słaba, odkąd w 81 roki IBM sprzedał pierszy komputer PC mineło dopiero 24 latka, a już 40 % samych biednych polaków posiada taki sprzęt w domu ( wynika z badań CBOS ), świat się kurczy, nacje stają się coraz bliższe sobie, większej wojny świat nie widział od 60 lat, a wcześniej takich wojen nie bylo bo działania zbrojne na tak wielką skale ograniczał brak kominikacji. Żadno z mocarstw nie stosuje dzisiaj już agresjii jak za czasów III rzeszy, teraz wręcz się każy jej wstydzi tak jak Niemcy, a zjawisko agresjii może być stosowane tylko przez utopijne organizacje terrorystyczne, ew. niedojrzałe państewka. Patrząc z lotu ptaka, na nasz glob, podział kontynentów na terytoria, można analogicznie porównać z oczkami tłuszczu w rosole  , kedy wzburzymy go ( wojny, rewolucje, konfilkty) oczka się dzielą, tak jak dzielą się państwa na państewka, zrywają się wszelkie pakty i układy. Kiedy jest spokój, oczka się łączą, tak jak od II wojny św. powstała np. UE, NATO, wszyscy się jednoczymy, jeśli będzie tak dalej to wkrótce może i dołączy Rosja, a może i Chiny ( oby tak się stało  ), wtedy nie będzie z już z kim walczyć, zostanie nam wzięcie pod swoje skrzydła nacje którym ze względów genetycznych, kulturowych czy religijnych nie udało się rozwinąć potęgi gospodarczej. W ciągu kilkudziesięciu lat zostaniemy zasypani takimi códami techniki o którch teraz nam sie nawet nie śni, każdy człowiek drugiemu człowiekowi będzie bliski bez względu na miejsce jego pobytu na naszym kurczącym się globie, epoka komunikacji dopiero się zaczeła, miejmy nadzieję, że komunikacyjny pomysł przyrody będzie nam dlugo slużył.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|