• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Klimatolog: tegoroczny grudzień nieco chłodniejszy od przeciętnego

    29.12.2010. 00:04
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    W całej Polsce grudzień był chłodniejszy i bardziej śnieżny niż przeciętnie. Jednak nie był to rekordowy mróz czy śnieg - wyjaśnił PAP dr Marek Błaś z Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego.  Jak powiedział, grudniową średnią "złagodziła" przede wszystkim pogoda, którą mieliśmy w okolicach świąt Bożego Narodzenia. "Szczególnie w Polsce południowej mieliśmy wówczas kilkanaście stopni na plusie" - dodał Błaś.

    "Z perspektywy naszej szerokości geograficznej powinniśmy mieć potężne zimy: mroźne i śnieżne. Jednak ogromne znaczenie dla naszego klimatu mają warunki cyrkulacyjne. Łagodząco na nasz klimat wpływa cyrkulacja zachodnia-oceaniczna" - wyjaśnił klimatolog.

    "Patrząc na zimy końca lat 90. i początków nowego wieku, były one anomalnie ciepłe. Śniegu było wyjątkowo mało. Szczególnie na nizinach zdarzały się takie miejsca, gdzie tylko przez kilka dni mieliśmy pokrywę śnieżną. Tymczasem ostatnia zima była dosyć śnieżna i mroźna. Szczególnie dał się nam we znaki styczeń 2010 roku" - powiedział specjalista.

    Jak klimatolodzy tłumaczą tego rodzaju tendencję? Błaś wymienia kilka czynników, jednym z nich jest zmienność cyrkulacji powietrza. "Tłumaczy się to również tym, że był to okres nieco zwiększonej aktywności słonecznej i zwiększonej liczby tzw. plam słonecznych (więcej plam słonecznych wiąże się z większą jasnością Słońca - PAP)" - wytłumaczył rozmówca PAP.

    Tymczasem w ostatnich dwóch latach - kiedy zimy okazały się szczególnie dokuczliwe - klimatolodzy zaobserwowali "minimum aktywności słonecznej". "Mieliśmy jedno z najgłębszych minimów liczby plam słonecznych w historii obserwacji. Dwa lata temu pojawiały się informacje, że ten stan musi przełożyć się na powrót do zim mroźnych i śnieżnych" - wyjaśnił Błaś.

    Podkreślił, że zima tegoroczna i poprzednia powróciły do przeciętnej wartości jeśli chodzi o temperaturę i długość trwania pokrywy śnieżnej. "Nawiązujemy nimi do przeciętnych warunków, o których już zapomnieliśmy. Dziesięć cieplejszych zim pod rząd rozpuściło nas do tego stopnia, że teraz, gdy spadnie 10 cm śniegu, to uważamy to za coś wyjątkowego" - zauważył Błaś.

    Przypomniał, że w sobotę i niedzielę śnieżyce przetaczały się też przez wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. "Oszacowano, że śnieżyca, która pojawiła się m.in. w Nowym Jorku była najpoważniejszą w grudniu od kilkunastu lat w tej części USA" - zaznaczył klimatolog.

    Klimatolog tłumaczy, że "odchyłki od normy", które zdarzają się na całym świecie są w gruncie rzeczy czymś zupełnie naturalnym. Pogodową normę ustala się poprzez wyliczenie średniej ze skrajności, które pojawiają się w pogodzie.

    PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

    tot/ jbr/bsz

    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Zima stulecia – określenie stosowane w odniesieniu do najostrzejszej zimy w danym stuleciu (zdarzającej się raz na sto lat). Potocznie jest jednak powszechnie stosowane (i często nadużywane) w odniesieniu do bardzo ostrej zimy, podczas której temperatura powietrza wykazuje znaczne odchylenie poniżej normy wieloletniej dla danego obszaru, suma opadów śniegu i ich natężenie oraz grubość pokrywy śnieżnej znacznie przekraczają normę wieloletnią, a anomalie te utrzymują się znacznie dłużej, niż ma to miejsce podczas przeciętnej zimy i obejmują znaczną część powierzchni kraju lub kontynentu, a nawet półkuli. Miano zimy stulecia bywa używane również wtedy, gdy spełna ona tylko jedno z powyższych kryteriów – może np. odnosić się zarówno do zimy niemal bezśnieżnej, ale za to ekstremalnie mroźnej, jak i do zimy przeciętnej pod względem termicznym, ale z ekstremalnie wysokimi sumami opadów śniegu. Ponadto znaczenie ma subiektywne odczucie stopnia dokuczliwości anomalii dla codziennego życia, funkcjonowania gospodarki i transportu.

    Minimum Wolfa – okres małej aktywności słonecznej, trwający od około 1280 do 1340 roku. wyznaczony na podstawie szacowanych zmian liczby plam słonecznych. Podobnie jak w przypadku innych minimów, odnotowano w tym czasie niższe średnie temperatury na Ziemi. Mniejszej aktywności słonecznej przypisuje się związek z okresami chłodniejszymi na Ziemi.

    Minimum Oorta – okres małej aktywności słonecznej, trwający od około 1010 do 1050 roku, wyznaczony na podstawie szacowanych zmian liczby plam słonecznych.

    Klimat polarny – najsurowszy klimat na kuli ziemskiej, głównie ze względu na niskie temperatury powietrza – w środkowej części Antarktydy (półkula południowa) przeciętna temperatura w zimie wynosi ok. –60 °C do –70 °C, w lecie nieco cieplej od –30 °C do –50 °C. Najcieplejszym obszarem jest wybrzeże, szczególnie okolice Półwyspu Antarktycznego – styczeń przeciętnie +1 °C. Poza tym klimat polarny charakteryzują silne wiatry i burze śnieżne.

    Klimat kontynentalny – jeden z podstawowych rodzajów klimatu. Kształtuje się w głębi lądu. Wyróżnia się największą dobową oraz roczną amplitudą temperatury powietrza. Lata są upalne, a zimy surowe, mroźne. Wraz ze zwiększaniem się odległości od morza maleje wilgotność powietrza, przeciętne zachmurzenie nieba oraz ilość opadów. Zwiększone jest za to zapylenie powietrza.

    Klimat kontynentalny – jeden z podstawowych rodzajów klimatu. Kształtuje się w głębi lądu. Wyróżnia się największą dobową oraz roczną amplitudą temperatury powietrza. Lata są upalne, a zimy surowe, mroźne. Wraz ze zwiększaniem się odległości od morza maleje wilgotność powietrza, przeciętne zachmurzenie nieba oraz ilość opadów. Zwiększone jest za to zapylenie powietrza.

    Liczba Wolfa – opracowana w 1849 roku przez szwajcarskiego astronoma i matematyka Rudolfa Wolfa metoda określania liczby plam słonecznych w zależności od ilości grup plam. Liczbę tą stosuje się do opisu aktywności słonecznej. Nazwa liczby Wolfa pochodzi od nazwiska twórcy równania.

    Dodano: 29.12.2010. 00:04  


    Najnowsze