• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Naukowcy: Polsce zaszkodzi stopnienie lodu w Arktyce

    01.03.2011. 00:25
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Arktyczne lody mogą stopnieć do 2037 roku, wzrośnie poziom morza, miejscowe zwierzęta stracą siedliska, ale ludzie zyskają szlak żeglugowy - wynika z badań, zaprezentowanych w poniedziałek w Warszawie na sesji naukowej "Arktyka w trakcie przemiany".



    Jak przypominali uczestniczący w spotkaniu badacze Arktyki, przemiany wokół bieguna północnego zachodzą coraz szybciej i bardzo trudno je prognozować.

    "Kilka lat temu, w trakcie prac międzynarodowego panelu klimatycznego IPCC dokonano symulacji, według której lód na powierzchni Morza Arktycznego prawdopodobnie zniknie do roku 2100. Jednak pomiary, dokonane od tamtej pory wskazują, że lodu ubywa szybciej niż przypuszczano. Teraz naukowcy sądzą, że cały lód może się stopić do 2037 r." - powiedziała wiceprzewodnicząca Międzynarodowego Komitetu Badań Arktycznych prof. Naja Mikkelsen z Instytutu Badań Geologicznych Danii i Grenlandii. Podkreśliła, że proces ten stale przyspiesza, ponieważ wraz z malejącą powierzchnią lodu, znika odbijająca promienie słoneczne biel, a ciemny ocean absorbuje energię słoneczną i nagrzewa się, sprzyjając szybszemu topnieniu lodu.

    Na zamarzniętej powierzchni oceanu żyje wiele zwierząt - w tym niedźwiedzie polarne, dla których przetrwania lód jest kluczowy; jeśli zniknie, stracą swoje siedliska. Ludzie natomiast, po raz pierwszy w znanej historii będą mogli już pewnie za kilka lat przepłynąć statkiem (innym niż lodołamacz) przez cały Ocean Arktyczny.

    Poza tym, jak dodała, topnieje też lód na powierzchni lądu, np. na Grenlandii. To z jednej strony jest korzystne dla ludzi - mogą więcej budować, tworzyć instalacje do wydobycia i przesyłania ropy naftowej itp. Z drugiej jednak strony, środowisko radykalnie się zmieni, co spowoduje daleko idące konsekwencje dla całego świata. Najwyrazistszy przykład to podniesienie się poziomu mórz, które zagrozi wielu nadbrzeżnym siedzibom ludzi, powodując masowe migracje i związane z tym problemy społeczne. Zmiana klimatu przy biegunie północnym związana jest ze zmianą cyrkulacji powietrza. "Już teraz pogoda w Europie robi się bardziej burzowa. Na kontynencie zimy stają się ostatnio mroźniejsze, a z kolei na Grenlandii przeciwnie - prawie nie ma w tym roku śniegu" - tłumaczyła Mikkelsen.

    Jak wyjaśniła w rozmowie z PAP, cały proces jest bardzo złożony. "Topnienie lodu w Arktyce nie jest nowością. W dawniejszych czasach takie zjawiska miały miejsce kilkakrotnie i zawsze pokrywa lodowa, zarówno na powierzchni morza, jak i na lądzie, odbudowywała się" - powiedziała Mikkelsen. Wyjaśniła, że niektóre próbki osadów, pobrane z dna Morza Arktycznego, wskazują, że był już w przeszłości okres, kiedy w Arktyce nie było całorocznej pokrywy lodowej.

    "Teraz jednak nie wiemy jak ten proces będzie przebiegał. Wpływa na to bardzo wiele czynników, których w przeszłości nie było. Wiele mówi się o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla. Zgadzam się, że to ważne, ale to tylko jedna drobna przyczyna zmian klimatycznych, w tym zmian w Arktyce. Ze spalaniem węgla i innych paliw wiąże się np. emisja pyłów, które niesione przez silne strumienie powietrza docierają nad Arktykę i opadają na lód. Lód ciemnieje i bardziej się nagrzewa od słońca, co oczywiście przyspiesza proces topnienia" - powiedziała.

    Obserwacje - jak powiedział z kolei przewodniczący Komitetu Badań Polarnych PAN prof. Jacek Jania - wskazują, że nie tylko maleje powierzchnia, ale też grubość pokrywy lodowej w Arktyce, co może przynieść nam jeszcze kolejne zaskakujące przyspieszenie tempa topnienia.

    Prof. Jania podkreślił, że związany z topnieniem północnego lodu przybór wód w morzach zagrozi też Polsce. "Nie jesteśmy Holandią, ale wzrost poziomu morza o metr spowoduje i u nas spore straty" - powiedział. Według niego, prognozy wskazują, że jeśli Bałtyk podniesie się o metr, zalane zostaną zwłaszcza tereny w rejonie Trójmiasta i wzdłuż dolnego odcinka Wisły, część Półwyspu Helskiego oraz Mierzei Wiślanej a także nadmorskie obszary nad Zalewem Wiślanym.

    "Woda w Bałtyku jest chłodna, więc raczej nieliczni Polacy się kąpią, ale ciepłą, piaszczystą plażę bardzo lubimy. To właśnie te jako pierwsze zaczną znikać pod wodą" - powiedział prof. Jania. ULA

    PAP - Nauka w Polsce

    krf/bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Niebieski lód lodowcowy – najstarszy lód lodowcowy, charakteryzujący się dużym ziarnem (średnicy do kilku centymetrów). Powstaje w głębokich warstwach lodowców. Pod naciskiem wyższych warstw lodowca firnowego wewnętrzna część śniegu ulega lokalnemu stopieniu i powolnej krystalizacji, powstają kryształy lodu niemal całkowicie pozbawione elementów rozpraszających światło, takich jak granice ziaren, pęcherzyki powietrza, mikropęknięcia. Powstawanie niebieskiego lodu lodowcowego to bardzo długi proces – przykładowo na Grenlandii trwa on 150-200 lat, co i tak jest okresem stosunkowo krótkim, biorąc pod uwagę złożoność tego zjawiska.

    Lód lodowcowy – lód o budowie ziarnistej, będącej wynikiem kilku faz przemian pod wpływem nagromadzania się kolejnych warstw śniegu. Świeży śnieg charakteryzuje się niewielką gęstością, aby powstał z niego lód lodowcowy śnieg musi ulec podtopieniu i natychmiastowemu ponownemu zamrożeniu. Wielokrotne topnienie prowadzi do zmiany struktury śniegu z drobnokrystalicznej (płatki śniegu) na "lodową kaszę", zwaną szrenią lub firnem. Kolejne topnienia i zamarzania prowadzą do usunięcia większości powietrza spomiędzy ziaren lodu, w wyniku czego powstaje biały lód firnowy, o znacznie większej gęstości od gęstości śniegu. Pod wpływem ciężaru wytwarzanego przez śnieg, lód i lód firnowy najbardziej spodnia warstwa lodu przekształca się w zbudowany z dużych (kilkucentymetrowych) ziaren lodowych niebieski lód lodowcowy. Ocenia się, że z warstwy śniegu o miąższości 15 m powstaje warstwa lodu o miąższości 1 m.

    Lód segregacyjny – szczególny rodzaj lodu powstający pod powierzchnią terenu w obrębie skał, tzw. lód śródskalny, będący tym samym odmianą lodu gruntowego. Tworzy on ciała przypominające kształtem soczewki, które dzięki zachodzącemu procesowi kriosukcji stale mogą zwiększać swoją objętość. Lód tworzący soczewkę może zwiększać jej objętość nawet dwukrotnie w stosunku do pierwotnych wymiarów powoli zajmowanej wolnej przestrzeni. Cząstki wody gruntowej są przyciągane elektrostatycznie przez lód z podległych horyzontów wodonośnych.

    Lód włóknisty to igły lodowe do 20 cm wysokości tworzące się z wody glebowej przy ujemnych temperaturach powietrza i dodatniej temperaturze gleby. Rosną dzięki kriosukcji. Są ważnym czynnikiem rzeźbotwórczym na stokach, ponieważ do końców igieł mogą przymarzać ziarna mineralne, które opadną poniżej miejsca wzniesienia, gdyż igła lodowa rośnie prostopadle do podłoża, a ziarna opadają pionowo. Taki długotrwały proces doprowadza do zjawiska spełzywania gruntu. Ziarna mineralne przymarznięte do igły lodowej wskazują na kolejne generacje tworzenia się lodu włóknistego.

    Lodołamacz, inaczej łamacz lodu – to jednostka pływająca o specjalnej, wzmocnionej konstrukcji kadłuba umożliwiającej łamanie pokrywy lodowej (np. lodu morskiego). Lodołamacze używane są na zamarzających wodach żeglownych, aby umożliwić w ten sposób żeglugę w okresie zimowym.

    Pak lodowy, lód pakowy, lód dryfujący, kra – wieloletnia, pływająca pokrywa lodu morskiego, występująca na obszarach polarnych Ziemi: Morzu Arktycznym na półkuli północnej i morzach otaczających Antarktydę.

    Regelacja - łac. przymarzanie lodu. Zjawisko polegające na stopieniu lodu pod wpływem zwiększonego ciśnienia i powtórnym zamarznięciu powstałej wody przy obniżeniu ciśnienia do pierwotnej wartości. Powodowane jest ono zmniejszaniem się temperatury topnienia lodu przy zwiększonym ciśnieniu.

    Dodano: 01.03.2011. 00:25  


    Najnowsze