• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Pasjonujący blog Oceanii - polskiego statku badawczego

    23.07.2011. 08:47
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    11 czerwca okręt badawczy Instytutu Oceanologii PAN wyruszył w dwumiesięczną arktyczną ekspedycję badawczą AREX 2011. Przez cały rejs załoga prowadzi blog w języku polskim i angielskim. Śledząc stronę www.iopan.gda.pl/blogs/ można wirtualnie przeżyć niejedna morską i naukową przygodę. Blog prowadzą obecnie Ilona Goszczko i Agnieszka Promińska.

    Statek badawczy "Oceania" wypłynął z Gdańska na Spitzbergen po gruntownym remoncie. Zbudowany w 1985 roku obecnie ma nowy silnik główny, śrubę napędową, ożaglowanie, a kabiny i mesa wyposażono w nowe meble. Załoga liczy 13 osób. W całym czteroetapowym rejsie bierze udział 25 naukowców, w większości z IO PAN, a także 5 osób z Uniwersytetu Gdańskiego i 2 osoby z Uniwersytetu we Florencji.

    "Oceania" płynie po swojego 25. niedźwiedzia. Za każdym razem, gdy statek przekracza arktyczne koło podbiegunowe, fakt ten jest odnotowywany poprzez namalowanie na mostku statku niebieskiego niedźwiedzia polarnego. Obecnie nie ma już miejsca na rysowanie kolejnych - zapisywana jest tylko ich liczba.

    W internetowym dzienniku naukowcy opisują, jak dokonują pomiarów - niejednokrotnie w warunkach skrajnie niekomfortowych i niebezpiecznych. Jednak praca to nie wszystko - podczas żeglugi jest miejsce na rozrywkę, zwiedzanie, filmy i gry komputerowe.

    W tym roku zachodnim wybrzeżu Norwegii od strony Morza Północnego było wyjątkowo spokojnie. Jednak prędkość połączona z silnym wiatrem dawała duży efekt bujania. Pierwszy etap rejsu zakończył się w Tromso 16 czerwca. Załoga przywiozła ze sobą piękną pogodę, co rzadko się tam zdarza.

    Drugi etap wyprawy rozpoczął się wraz z przylotem reszty ekipy naukowej. Nowym kierownikiem rejsu został dr hab. Waldemar Walczowski prof. nadzwyczajny IO PAN, kierownik Pracowni Cyrkulacji Oceanicznej. Badacze ruszyli na północ, pełni humoru i nadziei na udane i owocne pomiary. Podczas dnia polarnego słońce towarzyszyło im całą dobę.

    Główny program rejsu to hydrograficzne badania Morza Norweskiego, Grenlandzkiego i zachodniej części Morza Barentsa. Ambitny plan zakładał blisko 200 stacji na 12 regularnych odcinkach w ciągu miesiąca. Jak tłumaczą naukowcy, niektóre stacje są płytkie - zaledwie 200 m, inne znacznie głębsze - nawet ponad 3 km od powierzchni morza do dna. Na każdej stacji badacze opuszczają do wody ciężką rozetę wyposażoną w urządzenie do pomiaru temperatury i zasolenia na różnych głębokościach, akustyczny prądomierz, fluorymetr oraz mierniki tlenu. Używają też butelek do gromadzenia próbek w celu określenia zawartości składników pokarmowych oraz innych składników chemicznych w wodzie morskiej.

    Silny wiatr i fale powodują, że pomiary bywają zbyt niebezpieczne zarówno dla urządzeń, jak i dla ludzi. Bywa, że kierownik naukowy rejsu musi wiec wstrzymać prace i czekać na lepsze warunki pogodowe. Do 23 czerwca stan morza przekraczał 7 stopni w skali Beauforta, a 50-stopniowe przechyły statku sprawił też ekipie lód morski.

    5 lipca rzucono kotwice na kotwicowisku przy Polskiej Stacji Polarnej na Hornsundzie (http://hornsund.igf.edu.pl) w Zatoce Polarnego Niedźwiedzia. Jest to najbardziej na północ wysunięty polski ośrodek badawczy, działający nieprzerwanie przez cały rok. Dwie osoby pozostały tam, by kontynuować pomiary przy lodowcu Hansa w ramach koordynowanego przez IO PAN w ramach polsko-norweskiego projektu AWAKE. Jego celem jest badanie klimatu arktycznego i danych z mórz nordyckich.

    Reszta załogi wyruszyła do największej osady archipelagu Svalabardu. Jak piszą badacze - piękny kolor lodu: niebieski, biały, turkusowy i dodatkowo lekkie słońce prześwitujące przez arktyczna mgłę czyniły wszelkie operacje miłymi i niezapomnianymi. Lato w Longyearbyen, stolicy Spitsbergenu, również okazało się piękne, a widoki niezapomniane.

    Wyprawę kontynuowano w stronę fiordu Hornsund, w poszukiwaniu boi cumowniczych rzuconych w zeszłym roku. Warunki pogodowe uniemożliwiły dokonanie wszystkich zaplanowanych działań, poza tym statek dopadła "martwa fala", która bardzo utrudnia pomiary.

    Pogoda polepszyła się 11 lipca. Badacze pobierali wodę z około 7 poziomów głębokości do badania substancji odżywczych, używając do tego batometrów dołączonych do rozety. Zebrano próbki z Arktyki i z wód Atlantyku nanoszonych prądem zachodniospitsbergeńskim do oznaczania substancji chemicznych. Jednak już 14 lipca sytuacja pogodowa sprawiła, że część planów nie powiodła się.

    Załoga popłynęła do fiordu Hornsund 17 lipca. Pomimo całodniowej walki z pogodą udało się znaleźć zagubiony system cumowniczy. Kiedy statek miał wypłynąć z fiordu natrafił na przeszkodę. Kawał lodowca sprawił, że nie było przejścia. Przez dwa dni załoga dryfowała razem z lodem. Jak przyznają badacze, to trochę przerażające - większość z nich nie doświadczyła takiej sytuacji.

    Zaczęto nawet mowić w żartach, że jeśli warunki się nie polepszą załoga będzie musiała oszczędzać jedzenie. Problemem staje się zdążenie do Longyearbyen na czas. Zdążą?

    Więcej o statku badawczym Oceania w serwisie Nauka w Polsce tutaj.

    PAP - Nauka w Polsce

    kol/ agt/


    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    RV Oceania, także SY Oceania – stalowy, trójmasztowy statek (żaglowiec) o ożaglowaniu skośnym (dawniej - o eksperymentalnym ożaglowaniu parawanowym o powierzchni – 430 m²) o powierzchni 280m², należący do Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, który jest obecnie największym polskim instytutem badającym problemy fizyki, chemii, biologii i ekologii morza. Tara Arctic - wyprawa naukowo-badawcza na statku Tara w latach 2007-2008. Ekspedycja brała udział w badaniach związanych z Międzynarodowym Rokiem Polarnym, który zakończył się w marcu 2009. Jej celem było zbadanie tempa globalnego ocieplenia i zanieczyszczeń okolic okołobiegunowych. Ponad 500 dni dryfowała w kierunku bieguna, uwięziona w lodowym paku i dotarła na odległość zaledwie 160 km od bieguna. Dryfowanie zakończyło się u zachodnich wybrzeży Grenlandii. Szkuner „Tara” niesiony lodem Arktyki przebył ponad 2200 km zygzakiem przez Ocean Arktyczny. Po sześciu miesiącach prawie otarł się o Biegun Północny. „Tarze” udało się to, co nie powiodło się Norwegowi Nansenowi na jego „Framie”, na statku, który tak skonstruowano, aby zaciskające się na burtach obręcze lodu nie skruszyły statku, ale żeby unosiły go na powierzchnię. Wyniki ekspedycji były kluczowe dla europejskiego programu naukowo-badawczego Damokles. Zatoka Białego Niedźwiedzia (dawny polski egzonim: Zatoka Białych Niedźwiedzi, norw. Isbjørnhamna) – zatoka na północnych brzegach fiordu Hornsund w południowo-zachodniej części wyspy Spitsbergen w archipelagu Svalbard. U jej brzegów położona jest Polska Stacja Polarna Hornsund. Na południowo-zachodnim krańcu zatoki leży wysunięty w morze Przylądek Wilczka (Wilczekodden). Od północnego wschodu zatoka ograniczona jest Przylądkiem Baranowskiego.

    Czarter na czas – jeden z rodzajów umowy o używanie statku cudzego, zaliczany do umów czarterowych. Najczęściej znajduje zastosowanie przy zawieraniu umów przewozu statkami towarowymi. Umowę czarteru na czas zawiera armator z czarterującym. Kodeks morski nie przewiduje szczególnej formy, w praktyce jednak umowę taką potwierdza się na piśmie dla celów dowodowych. Armator zobowiązuje się wydać czarterującemu statek w wyznaczonym terminie, obsadzony załogą i odpowiednio wyposażony. Co więcej, armator musi przez cały czas utrzymywać statek w odpowiednim stanie i płacić wynagrodzenie załodze którą zatrudnia. Umowa może jednak przewidywać wyjątek od tej zasady. Ma to miejsce w sytuacji, gdy czarterujący postanowi samemu zatrudnić niektórych pracowników, np. oficerów. Jeśli jednak umowa dotyczy tzw. gołego statku tj. bez załogi, nie będzie uznawana za czarter, lecz umowę dzierżawy lub najmu. Czarterujący może oddać statek innemu czarterującemu w granicach określonych umową. Wówczas do czarterującego stosuje się przepisy dotyczące armatora. Jest to tzw. podczarter. Kapitan i pozostali członkowie załogi pozostają zawsze podwładnymi armatora (jeśli są przez niego zatrudniani), jednakże w zakresie realizacji celów rejsu, kapitan stosuje się do poleceń czarterującego. Za szkody wyrządzone statkiem odpowiedzialność wobec osób trzecich ponosi armator. Nie wyłącza to jednak możliwości późniejszego dochodzenia roszczeń regresowych między armatorem a podmiotem, który rzeczywiście przyczynił się do szkody. Morze Barentsa (norw. Barentshavet), do 1853 Morze Murmańskie – marginalne morze w Oceanie Arktycznym, między Europą Północną, archipelagami Svalbard i Ziemią Franciszka Józefa oraz Wyspą Niedźwiedzią i Nową Ziemią. Na zachodzie łączy się z Morzem Norweskim. Powierzchnia morza 1424 tys. km², średnia głębokość 229 m, głębokość maksymalna 600 m. Objętość 316 tys. km³. Morze znajduje się na szelfie kontynentalnym. Południowo-zachodnia część morza nie zamarza w zimie ze względu na wpływ ciepłego prądu Północnoatlantyckiego. Południowo-wschodnia część morza znana jest jako Morze Peczorskie. Morze Barentsa ma duże znaczenie dla transportu i rybołówstwa – istnieją tutaj ważne porty – Murmańsk (Rosja) i Vardø (Norwegia). Przed II wojną światową, dostęp do Morza Barentsa miała również Finlandia: Petsamo było jedynym wolnym od lodu portem. Poważnym problemem jest radioaktywne zanieczyszczenie morza ze względu na działalność rosyjskiej floty jądrowej i norweskiego zakładu do przetwarzania odpadów radioaktywnych. Ostatnio część morskiego szelfu Morza Barentsa w kierunku Spitsbergenu stała się przedmiotem sporów terytorialnych Rosji i Norwegii (jak również innych państw), głównie z powodu występujących tu znacznych zasobów gazu ziemnego.

    Zatoka Białego Niedźwiedzia (dawny polski egzonim: Zatoka Białych Niedźwiedzi, norw. Isbjørnhamna) – zatoka na północnych brzegach fiordu Hornsund w południowo-zachodniej części wyspy Spitsbergen w archipelagu Svalbard. U jej brzegów położona jest Polska Stacja Polarna Hornsund. Na południowo-zachodnim krańcu zatoki leży wysunięty w morze Przylądek Wilczka (Wilczekodden). Od północnego wschodu zatoka ograniczona jest Przylądkiem Baranowskiego. Przylądek Wilczka (norw. Wilczekodden) - skalisty przylądek na Spitsbergenie, na zachodnim krańcu Zatoki Białych Niedźwiedzi u północnych wybrzeży fiordu Hornsund w bezpośrednim sąsiedztwie Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Nazwany na cześć austriackiego polarnika Johanna Wilczka. W latach 1957-1958 było to miejsce obozowania polskiej wyprawy naukowej.

    Przylądek Baranowskiego (norw. Baranovskiodden) – przylądek na Spitsbergenie, na czole Lodowca Hansa, na północnym wschodzie Zatoki Białego Niedźwiedzia (część fiordu Hornsund). Nazwany przez Norwegów na cześć polskiego glacjologa Stanisława Baranowskiego. Pioneer 3 – nieudany pierwszy statek kosmiczny, który miał opuścić ziemskie pole grawitacyjne. Planowano, że minie Księżyc, wejdzie na orbitę okołosłoneczną, zbada pasy radiacyjne i sprawdzi działanie spustu aparatów fotograficznych (których jednak na pokładzie statku nie było). Misja nie powiodła się w całości – statek osiągnął jedynie trajektorię balistyczną z wysokością maksymalną 102 360 km, częściowo wykonał powierzone mu pomiary naukowe, po czym spłonął w ziemskiej atmosferze. Był czwartą z rzędu nieudaną misją serii Pioneer.

    Kaiyo Maru 5 – japoński statek badawczy, który zatonął 24 września 1952 roku na Pacyfiku, 300 km od tak zwanego Morza Diabła. Statek prowadził badania erupcji podmorskiego wulkanu Myojin i w trakcie badań bezpośrednio nad kominem wulkanu został wciągnięty do oceanu. Katastrofa pochłonęła 31 ofiar z pokładu statku.

    Radiosonda (inaczej: radiometeorograf) to zestaw urządzeń meteorologicznych do pomiaru ciśnienia, temperatury, pozycji geograficznej, wilgotności i czasami koncentracji ozonu i innych pomiarów na dużych wysokościach (10-30 km). Radiosonda jest zazwyczaj przymocowana do balonu meteorologicznego lub zrzucana z samolotu. Radiosondy posiadają małe nadajniki radiowe do przekazywania wyników pomiarów stacjom naziemnym. Prędkości i kierunek wiatru jest wyznaczana zazwyczaj nie przez pomiary radiosondą, ale przez pomiary kolejnych pozycji radiosondy w atmosferze.

    Martwa fala (rozkołys) - długa, łagodna, powoli gasnąca fala posztormowa, powstała wskutek długotrwałego działania wiatru z jednego kierunku. Występuje tylko na dostatecznie rozległych obszarach wodnych. Może być również wywołana trzęsieniem ziemi (dna), wybuchem podwodnego wulkanu, lub podwodnej bomby atomowej. Termin ten odnosi się jednak głównie do zjawisk pogodowych, gdy stan morza jest wyższy od siły wiatru. Stan wody jest to wzniesienie zwierciadła wody w cieku ponad umowny poziom odniesienia (co nie jest równoznaczne z głębokością cieku). Należy rozróżnić pojęcia stan wody i poziom wody. Są to te same wielkości fizyczne, jednak podawane względem różnych odniesień. Poziomy terenu liczymy od przyjętego poziomu morza, dlatego wysokość na której znajdują się obiekty na Ziemi wyrażamy w metrach nad poziomem morza. W Polsce sieć wodowskazowa odniesiona jest obecnie do poziomu morza w Kronsztadzie w Rosji.

    Dodano: 23.07.2011. 08:47  


    Najnowsze