• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Prof. Starkel: Pospolite ruszenie na rzecz pomiarów meteorologicznych

    29.10.2010. 00:11
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    O upowszechnienie pomiarów meteorologicznych w publicznych instytucjach wszystkich gmin Polski zaapelował w rozmowie z PAP prof. dr hab. Leszek Starkel z Zakładu Geomorfologii i Hydrologii Gór i Wyżyn Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN.

    Dramatyczne w skutkach powodzie to tylko niektóre z wyzwań, przed jakimi stoją hydrolodzy. Polskich specjalistów w tej dziedzinie nauki mogą wspierać - poprzez prowadzenie prostych obserwacji - społeczności lokalne, w tym nauczyciele i uczniowie w szkołach.

    NA PUNKACH POMIAROWYCH OSZCZĘDZALIŚMY OD WIELU LAT

    "Sprawa, której nam bardzo brakuje, poza metodami, to rejestracja przestrzenna i czasowa zjawisk. Liczba punktów, stacji meteorologicznych, opadowych, jest absolutnie za mała" - uważa prof. Starkel.

    Z jego wizyt na terenach dotkniętych powodziami i skutkami ruchów osuwiskowych wynika, że mieszkańcy i władze zniszczonych gmin nie dysponują pogłębionymi informacjami na temat opadów.

    "Byłem w gminie Łapanów na południe od Bochni. Na Pogórzu Karpackim w tym roku w około 400 miejscach zostały zarejestrowane ruchy osuwiskowe. Jednocześnie nie ma żadnej stacji, która by mierzyła opad. Ludzie nie wiedzą, z czym to jest związane, wiedzą tylko, że lało, ale ile spadło - nie wiadomo" - stwierdził profesor.

    Tymczasem, jak wyjaśnił, opad jest niezmiernie zróżnicowany przestrzennie. Widać to szczególnie w czasie lokalnych burz, które są nieuchwytne. Nowoczesne metody pozwalają przy pomocy radaru uchwycić komórki burzowe. Wiadomo wtedy, że tworzy się chmura wypiętrzająca. Nie sposób jednak precyzyjnie oszacować, ile wody spadnie na dany obszar, trudno więc prognozować, z jakim zagrożeniem mamy do czynienia.

    "Na przykład ta katastrofa w Bogatyni. Ja nie wierzę, że tam spadło 100 mm, jak zanotował punkt opadowy. W górach musiało spaść dwa razy tyle wody, żeby powstała taka fala opadowa. Punktów pomiarowych nie ma, oszczędzaliśmy na tym od wielu lat, zastępowaliśmy to metodami m.in. matematycznymi. A obserwacja zjawisk w terenie niestety została częściowo zaniechana" - ubolewa uczony.

    NIE POTRAFIMY WYJAŚNIĆ MECHANIZMÓW, JEŻELI NIE ZNAMY OPADU

    Prof. Starkel reprezentuje nurt badań terenowych. Wspomina, że najlepszymi materiałami badawczymi dysponował podczas prac z kolegami z IMGW w okolicach Soliny. Zbiornik ten wyposażony jest w gęstą sieć punktów pomiarowych.

    "Była taka ulewa przed paroma laty koło Baligrodu. Na szczęście tam są samopisy i można było określić w ciągu 10 minut, ile spadło deszczu. To wyjaśniało, że jak szybko padał deszcz, to następował gwałtowny spływ i wezbranie. A znowu - jak ten sam opad spadał powoli w ciągu całego dnia, to nie mieliśmy wezbrania, tylko infiltrację głęboką, w wyniku której tworzą się osuwiska. To różne procesy. Dlatego nie potrafimy wyjaśnić mechanizmów, jeżeli nie znamy samego opadu" - mówi naukowiec. Uczony zdobywał doświadczenia w wielu miejscach. Trafił na wielkie ulewy w Himalajach w prowincji Darjeeling, skąd pochodzi słynna herbata. W ubiegłym roku już 20. raz lądował w Indiach.

    "Tam otrzymałem wspaniałe materiały, jeśli chodzi o opady, bo każda plantacja herbaty mierzy opad. Co 2-4 km mamy punkt opadowy. To pozwala wyjaśnić, dlaczego w jednym miejscu tworzą się osuwiska, a w innym nie, dlaczego tu jest duża fala powodziowa duża, a tam nie. Dla nich to jest ważne, bo zbiory herbaty zależą od wysokości opadów. Zrobiłem wspaniałe mapy opadów dla tego rejonu" - wspomina prof. Starkel.

    Dodaje, że w Polsce są tylko poszczególne punkty, między którymi się interpoluje, czyli wyciąga średnią. A opady są tak zróżnicowane, że często po dwóch stronach ulicy sytuacja jest całkiem różna.

    ALERT I MOBILIZACJA CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA

    "Trzeba zwiększyć liczbę samopisów - uważa naukowiec. - W dobrych czasach za Franciszka Józefa w Austrii sieć pomiarowa była prowadzona przez nauczycieli, kierowników szkół na wsi i proboszczów. Dzięki temu obserwacje prowadzono w wielu punktach. Myślę, że nauczyciel geografii w każdej szkole mógłby w wyznaczonym baniaku mierzyć z uczniami opad. To nie jest duży wydatek, już za kilkaset złotych można zrobić punkt pomiarowy, a dzieci z klas szkolnych będą miały przyjemność raz czy dwa razy dziennie obsługiwać i mierzyć, ile deszczu spadło. Byłaby to nauka praktyczna geografii czy biologii."

    Takie pospolite ruszenie, zdaniem badacza, jest niezbędne po tym, co się działo w tym roku. Według niego, hydrolodzy i meteorolodzy powinni ogłosić alert i zmobilizować społeczeństwo do wspólnych działań na rzecz zminimalizowania skutków powodzi poprzez przewidywanie ich wystąpienia.

    "Obecne zmiany klimatyczne prowadzą do tego, że mamy na zmianę te olbrzymie kontrasty. Powodzie i susze. W tym roku upały i pożary dotknęły Rosję, ale możemy się spodziewać, że w przyszłym roku zawitają do nas, to jest niewykluczone" - ostrzegł rozmówca PAP.

    Jego zdaniem, przygotowanie się na taką ewentualność jest bardzo trudne. Wymaga to kształtowania świadomości rolników, którzy powinni przygotowywać rezerwuary wody, na przykład z okresu powodzi lub zbiorniki okresowe - na wypadek suszy. W obszarach półsuchych, na przykład w Grecji czy w Izraelu, takie praktyki są znane. Równocześnie rolnictwo powinno być bardziej elastyczne. Jeżeli okaże się, że w czasie suszy zbiory upadną, rolnik mógłby wówczas przestawić się i jeszcze zasiać coś, co można na jesieni zebrać. Tradycyjne uprawy, jak żyto, pszenica i ziemniaki, nie ułatwiają tego zadania.

    "Trzeba by całe społeczeństwo wychowywać w tym kierunku, a nie obciążać odpowiedzialnością polityków. Powstaje pytanie: +Nie obwałowywano rzek i kto jest winien?+. Okazuje się, że to już, trzeci, czwarty rząd wstecz, a nawet trzecie pokolenie, bo od okresu powojennego wały w ogóle nie były poprawiane. Wydawało się, że jest wszystko w porządku. Dziś wiemy, że nie jest i wszyscy musimy coś z tym zrobić" - podsumował prof. Starkel.

    PAP - Nauka w Polsce

    kol/ agt/bsz


    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Opad średni w zlewni – średnia wysokość opadów – opad średni na terenie zlewni – jest to taka wysokość opadu, która powstałaby przy założeniu równomiernego rozkładu opadu na danym obszarze jaki sumarycznie wystąpił. Opad średni można wyznaczyć dla określonego przedziału czasowego (roczny, miesięczny, itp.). Współczynnik odpływu - współczynnik odpływu jest to stosunek ilości wody odpływającej z obszaru zlewni w rozpatrywanym czasie do ilości wody jaka w tym samym czasie spadła w postaci opadów atmosferycznych na obszar zlewni. Określa się go dla okresu wieloletniego, dla poszczególnych lat, półroczy oraz miesięcy. jest to wielkość niemianowana,ale można ją również wyrazić w procentach wysokości opadu: Posterunek opadowy – miejsce wykonywania pomiarów i obserwacji meteorologicznych. Na takich posterunkach obserwator mierzy raz na dobę ilość wody opadowej, która zebrała się w deszczomierzu. W tego typu miejscach zwykle jest obecna także klatka meteorologiczna, która chroni termometry i inne przyrządy meteorologiczne przed bezpośrednim działanie promieniowania słonecznego, opadów i osadów atmosferycznych oraz podmuchów wiatrów.

    Stratocumulus stratiformis (z łac. „kłębiaste warstwowe rozpostarte”) − gatunek chmur Stratocumulus charakteryzujący się dużą rozciągłością poziomą. Jest on najbardziej pospolitą odmianą tych chmur. Warstwa tych chmur zazwyczaj nie jest gruba, ale czasami wywołuje słabe opady drobnego deszczu lub śniegu. Widząc ją pod słońce np. podczas wschodu lub zachodu można odnieść wrażenie, że grozi ona silnym opadem. Jest wtedy bardzo ciemna. Ale gdy widać ją pod innym kątem ma szary odcień. Grubość chmury musi więc znacznie wzrosnąć, by mogła spowodować choć słaby opad. Radar meteorologiczny - radar używany do obserwacji opadów: ich położenia, intensywności, rodzaju i ruchu. Dane te są używane w prognozowaniu przyszłego położenia i intensywności opadów. Ogólna zasada działania radarów meteorologicznych, i ich budowa, są podobne jak innych rodzajów radarów, zaś parametry i sposób wykonywania pomiarów (długość fali, rozdzielczość, zasięg, strategia skanowania itd.) zostały dostosowane do pomiarów obiektów meteorologicznych.

    Cumulus mediocris – chmury Cumulus o umiarkowanej rozciągłości pionowej (takiej, jak i poziomej), których wierzchołki wykazują niewielkie wypukłości. Chmury te potrafią wypiętrzyć się na wysokość ponad kilometra. Z tego powodu zdarza się, że wywołują słaby przelotny opad deszczu lub śniegu, ale przeważnie nie dają opadów. Ze względu na to, że Cumulus mediocris często jeszcze nie są zbyt grube, frakcja opadu opadu nie jest duża. Chmura ta stanowi pośrednie stadium rozwoju pomiędzy Cumulus humilis, a Cumulus congestus. Regressus ad infinitum - (łac. cofanie się w nieskończoność). Termin występujący w logice i teorii poznania. Regressus ad infinitum oznacza, że nie można się cofać w wyjaśnianiu jakiegoś zjawiska czy pojęcia bez końca. Klasycznym przykładem regressus ad infinitum jest wyjaśnianie znaczenia pojęć. Gdy chcemy wyjaśnić znaczenie pojęcia dom, możemy je opisać innymi pojęciami, lecz i te pojęcia musimy wyjaśnić, a dokonujemy tego za pomocą innych pojęć, które znów należy wyjaśnić i tak w nieskończoność. Końcem tego procesu byłoby wyjaśnienie pojęcia dom poprzez definicję ostensywną (deiktyczną), a więc poprzez wskazanie palcem: "To oto jest dom".

    Warcaby angielskie (warcaby amerykańskie, czekersy) – plansza jest 8x8, 12 pionów dla każdego z graczy. Pozycja początkowa jest taka sama jak w warcabach międzynarodowych 8x8. Piony przesuwają się do przodu po skosie o jedno pole, jeżeli nie jest ono zajęte. Jeżeli to pole możliwego ruchu jest zajęte przez pion przeciwnika a bezpośrednio za tym pionem, na tej samej przekątnej, jest puste pole, można wtedy zbić ten pion przeciwnika, przez postawienie swojego piona na tym pustym polu. Jeżeli mamy możliwość w swoim ruchu dokonania bicia, musimy to zrobić. Jeżeli po biciu mamy możliwość kolejnego bicia, musimy je wykonać w tym samym posunięciu. Jest to tak zwane bicie wielokrotne. Dyskusja Wikipedii:Szablony/Do usunięcia: Ten artykuł będzie się pokazywać we wszystkich tych kategoriach, które są związane z tymi szablonami. Albo jest jakiś sposób, żeby to ominąć, albo powinien mieć w nagłówku info na ten temat, żeby nie trzeba było tego wyjaśniać każdej nowej osobie. --matusz 18:55, 28 gru 2005 (CET)

    Próżniactwo społeczne – w psychologii społecznej mówi się o nim wtedy, gdy wysiłek wkładany przez jednostki w wykonanie zadania jest mniejszy, gdy działają one wraz z innymi niż, gdy działają indywidualnie. Próżniactwo społeczne można redukować poprzez kontrolę wyników uzyskanych przez jednostkę, lub tylko sugerowanie, że taka kontrola ma miejsce.

    Wodowskaz jest to urządzenie służące do pomiarów stanów wody. Najczęściej wykorzystywany typ wodowskazu to wodowskaz łatowy. Minusem wodowskazów jest konieczna obecność obserwatora do wykonania odczytu stanu. Ogranicza to obserwacje do określonych terminów jako tzw. obserwacje zwyczajne wykonywane 1 raz na dobę o godzinie 6:00 UTC (czas uniwersalny koordynowany, to jest o 7:00 czasu urzędowego (lokalnego) zimowego lub o 8:00 czasu urzędowego (lokalnego) letniego, a wyjątkowo (przy dużych dobowych wahaniach stanu wody) 3 razy na dobę: w czasie zimowym o godzinie 7, 13 i 19 lub czasie letnim o godzinie 8, 14 i 20. W sytuacjach nadzwyczajnych jakimi są wezbrania i powodzie odczyt wykonuje się nawet co godzinę. Stan wody na wodowskazie odczytywany w centymetrach jest odniesiony do umownego zera wodowskazu, dowiązanego do sieci niwelacji państwowej. W Polsce nie odzwierciedla rzeczywistej warstwy wody w rzece.

    Osad atmosferyczny – produkty kondensacji pary wodnej, osadzania kropelek mgły a także opadu deszczu, pojawiające się na wychłodzonych powierzchniach podłoża (ziemi, roślin, przedmiotów). Za osad atmosferyczny uważa się takie formy, które wytwarzają się dopiero na powierzchni ciał stałych, podczas gdy formy pojawiające się na powierzchniach w wyniku opadu grawitacyjnego nazywane są opadem atmosferycznym. Osad atmosferyczny może pojawić się w wyniku wytrącenia się wody z pary wodnej, lub w wyniku przetworzenia opadu atmosferycznego. Osady atmosferyczne wchodzą w skład zjawisk meteorologicznych.

    Dodano: 29.10.2010. 00:11  


    Najnowsze