• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Zmierzch wróbla

    05.10.2011. 00:19
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Coraz trudniej spotkać wróbla. Doprowadziliśmy do tego sami, zamiłowaniem do estetycznie wykończonych elewacji, przekształcaniem zieleni miejskiej i większą dbałością o czystość na osiedlach. "To już drugi kryzys wróbli" - mówi prof. Maciej Luniak.


    Wyraźny brak wróbli w Polsce i Europie dostrzegają nie tylko mieszkańcy miast i miłośnicy ptaków. Zjawisko to obserwują i mierzą ornitolodzy z całej Europy. ,,Kryzys widać wszędzie - mówi ornitolog z Instytutu Zoologii PAN, prof. Maciej Luniak. - W brytyjskich miastach wróbli jest aż o 60 proc. mniej niż jeszcze 30 lat temu, na tamtejszych wsiach - o około 47 procent. Ledwie ich połowa została w Hamburgu, miastach włoskich czy we Lwowie i Moskwie".

     Nie inaczej jest w Warszawie, gdzie w ostatnich trzech dekadach ubyło aż 40 proc. tych ruchliwych, szaro brązowych ptaków. I choć wciąż można je spotkać na osiedlach, to niemal całkiem znikły z parków i działek. Brak ćwierkającego towarzystwa widać zwłaszcza w miejscach ich dawnych noclegowisk, na drzewach, gdzie dawniej zbierały się na noc setki, a czasami nawet tysiące wróbli. Tak było koło warszawskiego Smyka, na Placu Konstytucji, obok kina Luna.

     DRUGI KRYZYS

     ,,To już drugi kryzys wróbli" - mówi prof. Luniak. Pierwszy przypadł na lata 20. i wiązał się z rozwojem motoryzacji. ,,Wcześniej - w czasach, kiedy głównym środkiem transportu były konie, wróblom niczego nie brakowało. Pożywić się mogły co krok, odwiedzając okolice stajni i szukając resztek obroku albo wynajdując końskie odchody z niestrawionymi resztkami owsa. Stajnie dawały im też schronienie" - opowiada.

     Teraz ornitolodzy mówią o drugim, światowym kryzysie, a jego początków doszukują się w latach 70. Twierdzą, że zjawisko to nie ma jednej, wyraźnej przyczyny. Prof. Luniak uważa, że wróblom nie służą co najmniej cztery zjawiska, a niemal wszystkie one wiążą się z działaniami człowieka.

     BEZ DACHU NAD GŁOWĄ

     Przede wszystkim brakuje miejsc lęgowych. Wróble, aby czuć się bezpiecznie, potrzebują szczelin i otworów, np. dziur pod rynnami. W czasie lęgów intensywnie poszukują małych otworów, płytkich szczelin i zagłębień. Do niedawna bez trudu znajdowały je w elewacjach budynków. ,,W PRL bloki budowano według jednego standardu. Wszystkie posiadały tzw. stropodachy - pustą przestrzeń między stropem a dachem wentylowaną niewielkimi otworami. Tam właśnie idealne schronienie znajdowały gniazdujące wróble, jerzyki, szpaki, kawki i gołębie" - tłumaczy profesor.

     Teraz stare budynki na potęgę się ociepla i estetycznie wykańcza, nie zostawiając ptakom miejsca. Przy okazji kratowane są otwory stropodachów, choć - jak uważa prof. Luniak - zabieg ten doprawdy trudno jest racjonalnie uzasadnić.

     ,,Owszem, można by uznać, że pozbawiając ptaki kryjówek w blokach sprawimy, że skrzydlaci lokatorzy przestaną brudzić. Ale wróble nie brudzą!" - denerwuje się ornitolog. One, jak i inne ptaki, nocują na drzewach. Ze schronień w budynkach korzystają tylko w czasie wysiadywania jaj i lęgów. ,,Co więcej, później sprzątają - podkreśla profesor. - Odchody swoich młodych wynoszą poza gniazdo, a po odbyciu lęgów przestają się budynkami interesować aż do kolejnego sezonu".

     ,,Jako jedyne w okolicy swojego gniazda brudzą gołębie. W miejscu, które uznają za schronienie, nocują, odpoczywają, wychowują młode. A ponieważ gołębie są duże - i jest ich dużo - dużo brudzą" - zauważa prof. Luniak, który jako ornitolog od lat śledzi konflikty między różnymi gatunkami ptaków a ludźmi - lotnictwem, rolnictwem, energetyką. ,,Nigdy nie zetknąłem się z problemem na linii: ptaki i mieszkańcy budynków - z wyjątkiem pretensji o brudzenie gołębi. Ale gołębia łatwo jest +odsiać+. Jest dość duży. Nie wejdzie do pomieszczeń o otworach mniejszych niż dziesięciocentymetrowe" - tłumaczy.

     Na szczęście na niektórych osiedlach ludzie dają się przekonać do towarzystwa wróbli. ,,W jednym z warszawskich bloków przy ul. Wrzeciono bardzo łatwo udało mi się wytłumaczyć wspólnocie, by nie kratować otworów wentylacyjnych" - wspomina ornitolog.

     O SUCHYM DZIOBIE

     Oprócz zamiłowania do budowlanej estetyki, wróblom nie sprzyja nasza coraz większa dbałość o higienę. Dawniej śmieci wynosiliśmy w wiadrach, a osiedlowe śmietniki były otwarte. Ptaki zawsze coś tam znalazły. Od kilkunastu lat używamy plastikowych worków, a na osiedlach stoją kontenery szczelnie pozamykane. Wróbel nie ma się gdzie posilić.

     Kolejnym ich problemem stało się zubożenie naturalnej bazy pokarmowej - tłumaczy profesor. ,,Przez cały rok wróbel może się żywić chlebem, ale jego pisklęta potrzebują pokarmu białkowego - owadów. Tych zaś ubywa, bo ubożeje ich środowisko - miejska zieleń. Władze starają się miasta upiększać, sadząc egzotyczne iglaki, np. tuje. Są to jednak obce gatunki roślin, tolerowane zaledwie przez kilkanaście procent naszych owadów" - mówi.

     Także koszenie traw sprawia, że usuwa się z nich owady, a jednocześnie nie dopuszcza do powstania kłosów, z których nasiona również mogłyby wzbogacać ptasią dietę.

     RUCHOMY CEL

     Wróblom nie sprzyja też coraz większa liczba ptaków krukowatych w miastach. W Warszawie są to wrony i szczególnie groźne dla wróbli sroki. ,,Ponieważ wróble nie są typowymi dziuplakami i gnieżdżą się w płytkich zagłębieniach pod rynnami, ich jaja i pisklęta są łatwo dostępne dla srok. Sroki polują też czasem na młode, mało bystre i słabo latające wróble" - opowiada.

     Profesor nie wyklucza, że może być i więcej przyczyn zaniku wróbli. Z badań prowadzonych ostatnio w Belgii i Barcelonie wynika, że te małe ptaki niezbyt chętnie gnieżdżą się w miejscach poddanych silnemu promieniowaniu z nadajników telefonii komórkowej.

     ŚWIAT BEZ WRÓBLA

     Ekologiczna nisza, w której żyje wróbel - czyli całokształt warunków potrzebnych mu do życia (np. schronienie, pożywienie, dostępność światła) - powoli się zamyka. ,,W miejsce wróbla nie wchodzi żaden nowy gatunek.

    "Z ekologicznego punktu widzenia brak wróbli w naszym otoczeniu niewiele zmieni" - twierdzi ornitolog. Może tyle, że w miastach i na wsiach zrobi się trochę bardziej pusto. ,,A szkoda. Coraz ściślej otacza nas beton, a większość ludzi wciąż ceni przyrodę. Miły jest nam widok ptaków, których zachowanie całkiem nieźle rozumiemy" - mówi naukowiec. Trudno też sobie wyobrazić, że towarzystwo wróbli zastąpią nam sroki i wrony. Te silne, bardzo mobilne i na tyle inteligentne ptaki bez trudu dostosowują się do życia obok ludzi i szybkich zmian w otoczeniu.

     Jakie szanse w nowej sytuacji mają wróble? Uważa się je za ptaki konserwatywne i przywiązane do miejsca. ,,Zdarzało się, że nawet po zamurowaniu otworów, w których wcześniej miały gniazda, w nowym sezonie lęgowym uparcie wracały na stare śmieci" - przypomina prof. Luniak.

     Są jednak miasta, które dają nadzieję - dodaje. Na przykład Berlin, gdzie wróble mają się świetnie, choć nikt nie umie wyjaśnić, dlaczego. ,,Wystarczy krótki spacer ulicami Berlina" - mówi profesor ,,żeby zorientować się, że jest ich tam wszędzie pełno. Zupełnie jak dawniej u nas".

     PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak

     agt/

    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Strach na wróble – w formie tradycyjnej jest to manekin używany do odstraszania ptaków z pól uprawnych i sadów (np. wróbli i szpaków). Ptaki na polach wyjadają świeżo wysiane nasiona, młode siewki oraz ziarno z dojrzałych kłosów, a w sadach owoce. Wróblowate (Passeridae) – rodzina ptaków z rzędu wróblowych (Passeriformes), wcześniej klasyfikowana jako podrodzina wikłaczowatych. Do wróbli zalicza się ponad czterdzieści gatunków. Większość z nich to małe ptaki o długości 10–20 cm. Oryginalnie zamieszkiwały Afrykę i południową Eurazję. Gatunki przystosowane do życia pośród ludzi, głównie wróbel zwyczajny skolonizowały wiele osad ludzkich na całym świecie. Sezon lęgowy – okres, w którym ptaki tokują i przystępują do lęgu. Zwykle trwa on od kwietnia do czerwca, jednak u różnych gatunków może rozpocząć się wcześniej lub potrwać dłużej. W czasie tego okresu ptaki są narażone na ataki różnego rodzaju drapieżników i między innymi z tego powodu są dla nich budowane specjalne budki lęgowe. Ptaki często podejmują dalekie wędrówki, by przystąpić do sezonu lęgowego w wybranym wcześniej stanowisku lęgowym. Zagrożeniem dla tych stanowisk jest m.in. człowiek, który często niszczy je z różnych przyczyn. Z tego powodu niektóre gatunki ptaków osiągające dojrzałość płciową dopiero w 7 roku życia (lub nawet później), bądź składające tylko jedno jajo w sezonie lęgowym, a niekiedy przystępujące do lęgów raz na kilka lat – zagrożone są wyginięciem.

    Bocianowe, brodzące (Ciconiiformes) – rząd ptaków z podgromady ptaków nowoczesnych Neornithes. Obejmuje gatunki kosmopolityczne, wodno-błotne, w większości wędrowne. Występują na całym świecie (z wyjątkiem obszarów podbiegunowych). Są to ptaki zazwyczaj duże, o długiej, giętkiej szyi (z 16-20 kręgów) i nogach (dokładniej wydłużonych goleni i skoku) przystosowanych do brodzenia. Palce mają również długie, ale i giętkie, przystosowane do brodzenia w płytkiej wodzie na grząskich i zarośniętych obszarach. Charakterystyczne jest to, że pomimo długich nóg ptaki brodzące nie biegają, ale ostrożnie stawiają kroki. Potrafią dobrze latać i szybować. Większość gruczołów kuprowych dobrze rozwinięta, choć u części pióra puchowe wytwarzają też puder służący do utrzymania piór w czystości i suchości. Posiadają lekki szkielet z bardzo dobrze rozwiniętymi komorami powietrznymi w kościach. Część gatunków gnieździ się w koloniach, pisklęta są gniazdownikami - po wykluciu widzą od razu. Rodzice karmią pisklęta zrzucając złowiony pokarm na brzeg gniazda lub prosto do dzioba. Żywią się rybami i niewielkimi kręgowcami. Marabuty są padlinożerne. Wróblowe (Passeriformes) – rząd ptaków z podgromady ptaków nowoczesnych Neornithes. Największy rząd ptaków, obejmujący około 5400 gatunków, czyli ponad połowę wszystkich występujących dziś gatunków ptaków. Nazwa rzędu wywodzi się od nazwy wróbla zwyczajnego (zwanego domowym) Passer domesticus. Wielu autorów uważa, że wróblowe wyewoluowały około 75 mln lat temu w środowisku leśnym na południowym kontynencie Gondwanie. Inni badacze, np. Gerald Mayr, uznają jednak za bardziej prawdopodobne, że wróblowe powstały już po wymieraniu kredowym, co miałoby być bardziej zgodne z danymi paleontologicznymi i paleobiogeograficznymi. Przystosowały się do życia w większości siedlisk lądowych na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Wśród innych ptaków wyróżniają się charakterystyczną budową podniebienia, krtani oraz stóp.

    Zachowania lęgowe ptaków – zbiór zachowań związanych z lęgiem ptaków i w okresie podstawowego rozwoju zwierzęcia (od toków aż do wylotu młodych z gniazda). Wyróżnia się następujące etapy okresu lęgowego: wybór partnera, budowa gniazda, składanie jaj, wysiadywanie, opieka nad młodymi do uzyskania lotności. W całym tym okresie ptaki bronią swojego terytorium. Większość gatunków troskliwie opiekuje się potomstwem, chociaż są wyjątki od tej reguły. Około 90% ptaków w danym sezonie lęgowym ma tylko jednego partnera (monogamia). Wśród ptaków zazwyczaj to samica wybiera samca. U wielu gatunków o wyborze decydują wygląd i umiejętności oraz śpiew. W przypadku gatunków poligamicznych, np. bażanta, samce bardzo często nie uczestniczą w wychowywaniu młodych, pozostawiając całą pracę samicy. Wędrówki ptaków (migracje) – zjawisko przemieszczania się ptaków między dwoma obszarami (lęgowisko i zimowisko) spowodowane zmianami warunków atmosferycznych i co za tym idzie niedostępnością pokarmu. W klimacie tropikalnym wędrówka jest spowodowana zmianami pór: suchej i deszczowej. Poza wyjątkowymi przypadkami na zimowiskach ptaki nie przystępują do lęgów.

    Bocianowce, bocianowe, brodzące (Ciconii) – podrząd ptaków z rzędu pelikanowych (Pelecaniformes). Obejmuje gatunki kosmopolityczne, wodno-błotne, w większości wędrowne. Występują na całym świecie (z wyjątkiem obszarów podbiegunowych). Są to ptaki zazwyczaj duże, o długiej, giętkiej szyi (z 16-20 kręgów) i nogach (dokładniej wydłużonych goleni i skoku) przystosowanych do brodzenia. Palce mają również długie, ale i giętkie, przystosowane do brodzenia w płytkiej wodzie na grząskich i zarośniętych obszarach. Charakterystyczne jest to, że pomimo długich nóg ptaki brodzące nie biegają, ale ostrożnie stawiają kroki. Potrafią dobrze latać i szybować. Większość gruczołów kuprowych dobrze rozwinięta, choć u części pióra puchowe wytwarzają też puder służący do utrzymania piór w czystości i suchości. Posiadają lekki szkielet z bardzo dobrze rozwiniętymi komorami powietrznymi w kościach. Część gatunków gnieździ się w koloniach, pisklęta są gniazdownikami - po wykluciu widzą od razu. Rodzice karmią pisklęta zrzucając złowiony pokarm na brzeg gniazda lub prosto do dzioba. Żywią się rybami i niewielkimi kręgowcami. Marabuty są padlinożerne.

    Dodano: 05.10.2011. 00:19  


    Najnowsze