• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Mirosław Hermaszewski kończy 70 lat

    15.09.2011. 00:04
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Mirosław Hermaszewski - jedyny polski astronauta, który spędził w kosmosie 7 dni, 22 godziny, 2 minuty i 59 sekund - kończy w czwartek 70 lat. Lot, który przyniósł mu sławę, rozpoczął się 27 czerwca 1978 r. o godz. 17.27 naszego czasu. Wówczas z kosmodromu Bajkonur wystartował radziecki statek Sojuz 30, którego załogę stanowili: Hermaszewski i dowódca, radziecki pułkownik Piotr Klimuk.

    "Ziemia nadaje muzykę. Rodowicz śpiewa +Kolorowe jarmarki+. Anna German śpiewa ulubioną przez geologów, ale przede wszystkim kosmonautów +Nadzieję+. ()Na tle melodii słyszymy końcowe komendy odliczania" - wspominał Hermaszewski moment startu po latach, w książce "Ciężar nieważkości. Opowieść pilota-kosmonauty".

    "Podczas czwartego okrążenia przelatywać będziemy nad Polską. Myśląc o tym, czuję dziwne podekscytowanie, mimo że jestem jeszcze bardzo daleko. () Europa Środkowa spowita jest chmurami, ale część naszego wybrzeża odcina się od szarych wód Bałtyku. W Polsce zapada noc. Przyklejony do iluminatora chłonę widok Zatoki Gdańskiej, rozpoznaję światła Bydgoszczy. Wisła na całej swojej długości fosforyzuje resztką blasku dnia. Południe Polski jest okryte szczelną zasłoną chmur. Przelatujemy nieco poniżej Warszawy i zanurzamy się w kolejną, czwartą kosmiczną noc" - opisywał swoje wrażenia z kosmosu Hermaszewski.

    Po dwóch dniach załoga statku Sojuz 30 połączyła się ze stacją orbitalną Salut 6, gdzie przebywali już wcześniej kosmonauci Władimir Kowalenok i Aleksander Iwanczenkow.

    Polak uczestniczył w eksperymentach naukowych obejmujących różne aspekty zachowania się organizmu człowieka w warunkach nieważkości. Prowadził obserwacje zórz polarnych oraz prace z zakresu teledetekcji. W jednym z doświadczeń o nazwie "Czajka", miał określić sprawność naczyń krwionośnych nóg i zdolność kompensacji układu krążenia. Podczas doświadczenia wskutek wytworzonej różnicy ciśnień krew spływała z górnych partii ciała do nóg.

    "Eksperyment śledzili w Centrum Kierowania naukowcy z Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej. Każdy z nich czuł się w obowiązku sprawdzić swoje hipotezy lub choćby zadać pytanie. Na ich życzenie zwiększam podciśnienie i mdleję kilka razy. Jest mi niedobrze, a tymczasem oni są zachwyceni i cieszą się jak dzieci" - wspomniał kosmonauta.

    W sumie podczas lotu kosmonauci 126 razy okrążyli Ziemię, a przy okazji ustanowili kilka rekordów Polski zatwierdzonych przez Międzynarodową Federację Lotniczą. "W czasie jednego okrążenia widziałem na północy zachód, noc, na południu wschód Słońca i dzień. W 90 minut przeżyłem całą dobę, widziałem także lato oraz zimę na południu, czyli wszystkie pory roku. Jak to możliwe? W 90 minut przeżyłem cały rok" - opisywał Hermaszewski.

    Lądowanie nastąpiło 5 lipca na stepach Kazachstanu. "Od domu dzieliło nas jeszcze tylko 1500 kilometrów - i właśnie wtedy pojawiły się pierwsze, nieśmiałe płomienie (...). Poczułem ciężkość własnego ciała. Niewidzialna siła zaczęła ugniatać mi klatkę piersiową i poczułem jakby moja krtań miała się zapaść. Oddychanie było coraz trudniejsze i wymagało wysiłku, a mówienie stawało się prawie niemożliwe. Płomienie były już bardzo wyraźne, buszowały tuż obok mojej twarzy za ogniotrwałą szybą iluminatora. Mimo to kilkakrotnie wzdrygnąłem się, bo ten miły kolor to przecież rozpalona do piętnastu milionów stopni Celsjusza plazma" - opisywał ten moment polski kosmonauta.

    Na pokład Sojuza 30 Hermaszewski zabrał ze sobą m.in. flagę i godło państwowe PRL, fotografie Edwarda Gierka i Leonida Breżniewa, ziemię z pól Lenino i Warszawy, miniaturowe wydania "Manifestu Komunistycznego". W kosmos z Hermaszewskim poleciało także faksimile pierwszej księgi "O obrotach ciał niebieskich" oraz rysunku systemu słonecznego Mikołaja Kopernika. Jako wyposażenie osobiste zabrał zaś m.in. miniaturowe wydanie "Pana Tadeusza", które po latach podarował papieżowi Janowi Pawłowi II.

    Lotnictwem Hermaszewski interesował się od małego. Znaczący wpływ na jego zainteresowania miał starszy brat Władysław - bardzo znany pilot samolotów odrzutowych. "Słyszałem o nim w radio i wyobrażałem sobie szum jego samolotu na defiladach, pisano w gazetach o +przodującym oficerze pilocie Władysławie Hermaszewskim+. Pojawiła się tez czytanka w podręczniku do języka polskiego dla czwartych klas: +Jak mały Władzio został lotnikiem+" - wspominał Mirosław Hermaszewski.

    Urodzony w 1941 r. w Lipnikach na Wołyniu, jako dwuletnie dziecko niemal cudem przeżył atak oddziału Ukraińskiej Powstańczej Armii na zamieszkujących tam Polaków w nocy z 25 na 26 marca 1943 roku. Tej nocy zginęło 182 mieszkańców Lipnik, w tym dziadek Hermaszewskiego - Sylwester. Następnego ranka małego Mirka odnalazł ojciec, który wyruszył na poszukiwania ocalałych mieszkańców wsi i resztek dobytku.

    "Nieopodal opłotków na zamarzniętym polu ojciec niespodziewanie dostrzegł charakterystyczny koc w kratkę, a w nim nieruchomego syna - Mirka, a wokół śniegu dużo krwi. Tata był pewny, że jestem martwy, byłem blady, ale kiedy potrząsnął mną, otworzyłem oczy i powiedziałem: +tata, si+ - co oznaczało ogień, i +buch+ - czyli to, czego było dużo, a tłumaczyć nie trzeba" - opisywał tamte wydarzenia w swojej książce.

    Po wojnie w 1945 roku wraz z rodziną trafił do Wołowa niedaleko Wrocławia. Tu skończył szkołę podstawową i liceum. "Wielu młodym ludziom już na starcie wydaje się, że nie będą w stanie wiele osiągnąć. Mówią: jestem z biednej rodziny, co ja tam mogę. Nie wytyczają sobie żadnego życiowego celu i marnują życie. A to nie jest tak, że gdy ktoś osiągnął coś w życiu - np. został kosmonautą - to miał to zaplanowane od początku i już tak to szło" - tłumaczył w jednej z rozmów z PAP kosmonauta.

    W 1960 roku zaczął latać na szybowcach w Aeroklubie Wrocławskim, a później na samolotach na lotnisku w Grudziądzu. W roku 1961 wstąpił do Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. Po szkole, którą ukończył jako prymus, został przydzielony do pułku obrony powietrznej w Poznaniu. Z wyróżnieniem ukończył Akademię Sztabu Generalnego w Warszawie. Służył w wojskach obrony powietrznej kraju, jako dowódca eskadry w Słupsku, zastępca dowódcy pułku w Gdyni oraz dowódca 11. pułku myśliwców we Wrocławiu.

    W 1976 roku trafił do grupy kandydatów na kosmonautów w ramach międzynarodowego programu Interkosmos, utworzonego przez ZSRR i rozpoczął szkolenie w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą. "Od pierwszego dnia pobytu w Gwiezdnym przygotowywano nas także pod kątem psychologicznym do działania w warunkach nieważkości, stresu i deficytu czasu. Była to też miła odskocznia od zajęć klasowych, bo nam pilotom brakowało przestrzeni. Na razie musieliśmy zadowolić się ćwiczeniami fizycznymi i najbardziej chyba nielubianymi przez pilotów mękami na loppingach, kołach reńskich, żyroskopach, batutach i innych iście cyrkowych przyrządach" - opisywał w swojej książce.

    W latach 1981-1983 Hermaszewski był członkiem Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Jak tłumaczył po latach na antenie jednej ze stacji telewizyjnych, o swoim udziale we WRON dowiedział się z telewizji. Kiedy się ona po raz pierwszy zebrała był w Moskwie, gdzie wówczas studiował.

    W latach 1987-1990 był komendantem Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, gdzie w 1988 roku otrzymał nominację generalską. Następnie pełnił funkcję zastępcy dowódcy Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej (WLiOP) i szefa bezpieczeństwa lotów WLiOP.

    Swój ostatni lot na samolocie bojowym, Migu-29, Hermaszewski odbył 5 października 2005 roku, gdy ówczesny minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński dowiedział się, że jedyny polski kosmonauta nie wykonał do tej pory lotu pożegnalnego.

    Do dziś Hermaszewski jest zapraszany na spotkania w całej Polsce, by opowiadać o swojej wyprawie i popularyzować kosmonautykę. W kwietniu tego roku znalazł się w gronie astronautów, nagrodzonych medalem "Za zasługi w podboju kosmosu" przez prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa z okazji 50. rocznicy lotu Jurija Gagarina. 

    PAP - Nauka w Polsce

    ekr/ agt/bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Henryk Hałka (ur. 18 lutego 1941 w Olchowcu, zm. 12 grudnia 1980 w Goleniowie) – polski podpułkownik lotnictwa, doktor Akademii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Rembertowie (1979 r.), dowódca pułku myśliwskiego w Goleniowie k/Szczecina (1980 r.) W roku 1976 był jednym z czterech kandydatów do szkolenia w Centrum Przygotowania Kosmonautów pod Moskwą - Interkosmos grupa 1 - jednak został wykluczony z dalszych przygotowań (poleciał Mirosław Hermaszewski, a Zenon Jankowski został rezerwowym). Zginął 12 grudnia 1980 w czasie startu w trudnych warunkach atmosferycznych w samolocie MiG-21 na lotnisku w Goleniowie. Mirosław Hermaszewski (ur. 15 września 1941 w Lipnikach na Wołyniu, syn Romana i Kamili z d. Bielańskiej) – generał brygady Wojska Polskiego, kosmonauta – pierwszy i jedyny w dotychczasowej historii Polak, który odbył lot w kosmos. Zenon Jankowski (ur. 22 listopada 1937 w Poznaniu) – pułkownik dyplomowany pilot Wojska Polskiego, kosmonauta - dubler Mirosława Hermaszewskiego.

    Władimir Sołowjow (ur. 11 listopada 1946 roku w Moskwie) – radziecki kosmonauta. W roku 1970 ukończył Politechnikę Moskiewską im. Baumana i podjął pracę w biurze konstrukcyjnym przy rozwiązywaniu nowych problemów techniki kosmicznej. Do zespołu kosmonautów został powołany w roku 1978. Ukończył kurs przygotowawczy do lotów w statkach typu Sojuz T i stacji orbitalnej Salut. Był dublerem przy locie załogi radziecko-francuskiej w statku Sojuz T-6. Władysław Hermaszewski (ur. 4 stycznia 1928 w Lipnikach na Wołyniu, zm. 26 lipca 2002 k. Bracka nad Angarą na Syberii, syn Romana i Kamili) – generał brygady, pilot Wojska Polskiego, wieloletni oficer Wojsk Obrony Powietrznej Kraju, doktor nauk wojskowych.

    Stefan Włodzimierz Łukaszewicz – (ur. 3 marca 1902 w Kalwarii Zebrzydowice, zm. 10 kwietnia 1977 w miejscowości Szarlejka) – polski pedagog, nauczyciel, aktywista, przyczynił się znacznie do wybudowania Szkoły Podstawowej w Szarlecje. Syn Teofila Łukaszewicza i Julii Nabel lub Stetkiewcz ( nieścisłość nazwiska matki wynika z błędów w księgach ewidencji ludności). Uczęszczał do szkoły we Lwowie, w której w późniejszych latach był kierownikiem i nauczycielem, ukończył Seminarium Nauczycielskie w Żytomierzu. Po wybuchu II wojny światowej był prześladowany przez NKWD. Żona i dziecko, które posiadał pod jego nieobecność zostały zabrane przez NKWD i wywiezione prawdopodobnie na Sybir. Pomimo poszukiwań  przez organizację „Czerwony Krzyż” nigdy nie udało mu się odnalezienie rodziny. Pod groźbą utraty życia bądź deportacją postanowił uciekać z rodzinnej miejscowości. Próby dostania do Krakowa nie powiodły się. Po długich wędrówkach znalazł azyl w Częstochowie na Jasnej Górze. Przeor klasztoru wyraził zgodę na jego pobyt za jasnogórskimi murami. Na Jasnej Górze spędził 3 lata pracując tam jako robotnik w zamian za nocleg. Za radą Przeora klasztoru zgłosił się do Powiatowego Wydziału Oświaty, gdzie opowiedział o swojej pracy w jednej z lwowskich szkół. Stefan Łukaszewicz od Powiatowego Wydziału Oświaty  otrzymał propozycję objęcia stanowiska Inspektora Powiatu. Propozycja ta została jednak przez niego odrzucona. Wówczas skierowano go do miejscowości Szarlejka, gdzie wybudowanej szkoły jeszcze nie było. Po zakończeniu II wojny światowej zaczął starać się o potrzebne materiały i ziemię pod zabudowę szkoły. Dzięki jego staraniom budowa szkoły została ukończona 28 sierpnia 1959 roku , kiedy to nastąpił również techniczny odbiór szkoły. Stefan Łukaszewicz pełnił funkcję kierownika szkoły w Szarlejce do roku 1966. Nauczał wówczas języka rosyjskiego, matematyki oraz podstawowych wiadomości z fizyki i chemii. 31 sierpnia 1966 roku przeszedł na emeryturę. Mimo to nie zrezygnował z nauczania. Przez wiele lat prowadził Szkołę Przysposobienia Rolniczego, która w 1967 roku zmieniła nazwę na Zasadniczą Szkołę Rolniczą w Szarlejce. W końcowych latach jego życia okazało się, iż jest chory na raka krtani. Nauczyciel zmarł 10 kwietnia 1977 roku, a 12 kwietnia 1977 roku odbył się jego pogrzeb w Kościele Najświętszej Marii Panny Królowej Aniołów w Kalei. Został pochowany na cmentarzu w Kalei. Ostatnią wolą zmarłego było utworzenie biblioteki w miejscu jego zamieszkania. W późniejszych latach owa biblioteka została przeniesiona do remizy w Szarlejce. Ponadto zwieńczeniem zasług Stefana Łukaszewicza dla lokalnej społeczności było nadanie drodze D-282 i D-309 przechodzącej przez wieś Szarlejka i biegnącej od granicy ze wsią Kalej w kierunku ul. Goździków nazwy ul. Stefana Łukaszewicza, co poświadcza Uchwała Nr VI673 Rady Gminy Wręczyca Wielka z dnia 8 lipca 2003 roku. Leon Kąkol (ur. 19 września 1898 r. w Cieszeniu na Kaszubach - zm. 24 lutego 1976 r.) W 1917 r. został wcielony do armii niemieckiej. walczył pod Verdun i Leou. Od 1918 r. L. Kąkol postanowił przyłączyć się do walki o Polskę. Chciał walczyć w Powstaniu Wielkopolskim 1918-1919, ale w czasie próby przedostania się do Poznania został aresztowany przez Niemców i osądzony w Gdańsku, a osadzony w więzieniu w Grudziądzu. Po uwolnieniu 17 lutego 1920 r ochotniczo wstąpił do armii polskiej. Brał udział w wojnie w 1920 r. oraz w Bitwie Warszawskiej. Został ranny 19 września 1920 r. podczas ataku na Kamień Królewski. Odznaczony medalem Polska Swemu Obrońcy. Po wyjściu ze szpitala skierowano go na kurs podoficerski, a następnie został kierownikiem oświaty w kompani pułku strzeleckiego. W 1922 r. wystąpił z wojska, ponieważ chciał poświęcić się służbie w oświacie. Służbę opuścił w stopniu podporucznika. Pierwszą pracę w szkolnictwie otrzymał w niewielkiej szkole wiejskiej w Staniszewie w 1922 r. W 1926 r. zdał maturę, było to w seminarium nauczycielskim w Toruniu. Kształcił się dalej, a ukończył wyższy kurs nauczycielski w Warszawie i Poznaniu. W 1929 r. rozpoczął pracę w szkole w Grzybnie koło Kartuz. Za zasługi na polu wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego otrzymał 19 marca 1936 r. Srebrny Krzyż Zasługi. W 1938 r. przeniósł się do Gdyni i zaczął pracę w Szkole Podstawowej Nr 9 na Cisowej. 1 września 1939 r. zastał go bez przydziału mobilizacyjnego, dlatego 2 września 1939 r. zgłasza się jako ochotnik do wojska. Otrzymał przydział do Dowództwa Lądowej Obrony Wybrzeża, jako oficer łącznikowy i pozostawał w bezpośredniej dyspozycji dowódcy LOW, płk Stanisława Dąbka. Przebywał jako jeniec wojenny w obozach: Prenzlau-Oflag II A, Neubrandenburg-Oflag II E, Gros Born-Oflag II D. Podczas życia obozowego prowadził zajęcia dla żołnierzy m.in. z historii Polski. Ukończył w oflagu wyższe studia pedagogiczno-społeczne, które po wojnie w 1947 r. pozytywnie zweryfikowano w Warszawie. W 1945 r. wraz z innymi oficerami został wyzwolony przez Aliantów i przydzielony do dywizji generała Stanisława Maczka. Awansował na porucznika. Od czerwca 1945 r. do maja 1946 r. prowadził wraz z innymi żołnierzami o wykształceniu pedagogicznym szkołę w Westrhauderfehn dla polskich dzieci, których wiele przebywało na terenie Niemiec. W 1946 r. wrócił do kraju, ale tu nie ominęły go problemy polityczne. Kiedy w 1949 r. część PPS przeszła do PZPR (Polska Zjednoczona Partia Robotnicza), Leon Kąkol został skreślony z listy PPS. Jako nauczyciel geografii i kierownik poświęcił się całkowicie pracy w szkole. W 1954 r. z przyczyn politycznych przestał być kierownikiem, jako żołnierz walczący w wojnie z bolszewikami w 1920 r. i posiadając syna, który wstąpił do zakonu Jezuitów był niewygodny dla władz komunistycznych. W wyniku zmian politycznych w latach 1956-1957 powrócił 1 stycznia 1957 roku do funkcji Kierownika Szkoły Podstawowej Nr 2 w Gdyni. Funkcję kierownika szkoły pełnił do 1968 r. i prowadził naukę w szkole.

    Moduł mieszkaniowy – anulowany amerykański element Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), mający pełnić funkcję głównej kwatery dla kosmonautów i astronautów. Nieco większy od autobusu, miałby w sobie miejsca z łóżkami dla czterech osób. Astronauci i zwiedzający naukowcy mieliby możliwość wziąć prysznic, przygotować sobie w jadalni obiad i odpocząć w pomieszczeniu relaksacyjnym. Gdy korpus modułu był już niemal ukończony, konstrukcję wstrzymano do czasu opracowania nowego pojazdu ratunkowego dla załogi. Używane w owym czasie pojazdy Sojuz mogły bowiem zabierać na poklad jedynie trzy osoby. Opóźnienia w konstrukcji stacji po katastrofie wahadłowca Columbia, oraz ograniczony budżet spowodowały ostateczne anulowanie projektu. 14 lutego 2006 zdecydowano, że w oparciu o skonstruowany korpus modułu prowadzone będą naziemne prace rozwojowe nad systemami podtrzymywania życia. Moduł mieszkaniowy – anulowany amerykański element Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), mający pełnić funkcję głównej kwatery dla kosmonautów i astronautów. Nieco większy od autobusu, miałby w sobie miejsca z łóżkami dla czterech osób. Astronauci i zwiedzający naukowcy mieliby możliwość wziąć prysznic, przygotować sobie w jadalni obiad i odpocząć w pomieszczeniu relaksacyjnym. Gdy korpus modułu był już niemal ukończony, konstrukcję wstrzymano do czasu opracowania nowego pojazdu ratunkowego dla załogi. Używane w owym czasie pojazdy Sojuz mogły bowiem zabierać na poklad jedynie trzy osoby. Opóźnienia w konstrukcji stacji po katastrofie wahadłowca Columbia, oraz ograniczony budżet spowodowały ostateczne anulowanie projektu. 14 lutego 2006 zdecydowano, że w oparciu o skonstruowany korpus modułu prowadzone będą naziemne prace rozwojowe nad systemami podtrzymywania życia.

    Władysław Góra (ur. 16 listopada 1918 w Siedlcach, zm. 26 stycznia 2009) - polski historyk, działacz partyjny. Urodził się w rodzinie robotniczej w Siedlcach. Po po ukończeniu szkoły powszechnej w 1932 został elektrykiem. W czasie II wojny światowej do 1942 przebywał w ZSRR. Następnie w marcu 1942 roku wstąpił do armii Andersa. Armię opuścił latem 1944 roku by przez kolejne dwa lata pracować w rafinerii ropy naftowej w palestyńskiej Hajfie. Do Polski wrócił jesienią 1946 roku. Zamieszkał w Łodzi. Tam wstąpił do PPR i rozpoczął pracę w Zarządzie Wojewódzkim ZWM, jako kierownik Wydziału Propagandy, następnie w wojewódzkiej szkole przy Komitecie Wojewódzkim PPR (potem PZPR) pracował jako instruktor, a później jako starszy asystent. W latach 1946-1949 studiował historię na Uniwersytecie Łódzkim (praca mgr Gwardia i Armia Ludowa w województwie łódzkim). W 1950 przeprowadził się do Warszawy, gdzie pracował w Wydziale, a następnie Zakładzie Historii Partii przy KC PZPR, a także. W latach 1967-1971 był wykładowcą w Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie kierował Zakładem Nauk Politycznych. Po likwidacji Zakładu Historii Partii w 1971 roku był wykładowcą Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR. W 1960 roku obronił pracę doktorską PPR w walce o podział ziemi obszarniczej 1944-1945 (promotor: Henryk Jabłoński. W 1967 roku habilitował (Rozwój i działalność partii robotniczych w Polsce Ludowej 1944-1964. W 1973 został profesorem nadzwyczajnym, w 1979 – zwyczajnym. Na emeryturę przeszedł w 1982 roku. Władysław Góra jest autorem kilkudziesięciu publikacji książkowych oraz kilkaset artykułów.

    Szkoła Podstawowa nr 3 im. Wojsk Obrony Powietrznej Kraju, powstała w Gryficach 29 kwietnia 1960 r., została objęta patronatem przez Jednostkę Wojskową 36-92. W 10. rocznicę utworzenia Wojsk Obrony Powietrznej Kraju (1972 r.) placówce nadano imię oraz sztandar. W roku 1986 wojewoda szczeciński uhonorował ją odznaką Gryfa Pomorskiego.

    Mercury-Atlas 9 – ostatni lot Programu Merkury. Pilotem był Gordon Cooper – ósmy człowiek, który znalazł się w kosmosie, a pilotem rezerwowym Alan Shepard. Start nastąpił w środę 15 maja 1963 r o godz. 13:04 UTC. 29-metrowa rakieta Atlas D uniosła kabinę „Faith-7”. W 6 minut później, po odłączeniu się od rakiety kapsuła weszła na orbitę, której apogeum wynosiło ok. 263 km, perygeum 160 km, a kąt nachylenia względem równika - 32,5°. Jedno okrążenie trwało 89 minut. Głównym celem lotu Coopera było uzyskanie dalszych informacji o wpływie długotrwałej nieważkości na organizm ludzki. W czasie pierwszego okrążenia Cooper przeprowadził rozmowy z Schirrą, Grissomem i Shepardem. W czwartek 16 maja w czasie 9 okrążenia astronauta zasnął: sen trwał 7 godzin. W południe Cooper zakomunikował, że jego 9-kilogramowy skafander trochę szwankuje, ale następnie podał, że usunął usterkę. Dokonując kolejnych okrążeń astronauta przelatując nad Oceanem Indyjskim fotografował światło zodiakalne, a następnie horyzont Ziemi. O godz. 13 zjadł śniadanie (sok owocowy i porcję suszonej żywności). Gdy Cooper kończył 16 okrążenie z punktu kierującego lotem oznajmiono mu, że ponieważ wszystko jest w porządku, ma on wykonać planowane 22 okrążenia Ziemi. Jednak na 19 okrążeniu w kabinie zapaliła się lampka wskazująca, że „Faith-7” zaczyna tracić swą nieważkość. Lampka ta powinna się zapalić dopiero po włączeniu silnika hamującego. W związku z tym polecono Cooperowi, aby był gotów do ręcznego włączenia silnika. Na dodatek, gdy Cooper po raz ostatni przelatywał nad Afryką i chciał włączyć system automatycznej kontroli położenia kabiny, zepsuły się obie przetwornice, które miały zamieniać prąd stały czerpany z baterii w prąd zmienny i zasilać nim automat. Cooper musiał więc sam manewrować kabiną przez cały okres zejścia. W czwartek o godz. 23:04 astronauta uruchomił w odstępach 5-sekundowych 3 silniki hamujące. 16 maja o godz. 23:24 Gordon Cooper zakończył 34-godzinną wyprawę w kosmos. Kabina wodowała pomyślnie w odległości 128 km na południowy wschód od wysp Midway, a 6300 metrów od czekającego lotniskowca USS Kearsarge. Sojuz TMA-22 – misja statku Sojuz do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która wyniosła 29 załogę stacji. Lot TMA-22 był 111. lotem statku Sojuz licząc od początku programu w 1967 roku. Był to ostatni lot Sojuza w wersji Sojuz-TMA. W następnych misjach został on zastąpiony przez zmodernizowaną serię TMA-M. Początek misji był planowany na 30 września 2011 roku, jednak z powodu nieudanego startu statku Progress M-12M został przełożony i nastąpił 14 listopada 2011 roku z kosmodromu Bajkonur. Lądowanie odbyło się 27 kwietnia 2012 roku na stepie w Kazachstanie.

    Sojuz TMA-12 – misja Sojuza TMA, który wyniósł na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) 17. stałą załogę stacji. W skład załogi statku kosmicznego wchodzą wyłącznie nowicjusze. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 1994 podczas startu Sojuza TM-19. Wówczas na jego pokładzie byli Jurij Malenczenko oraz Tałgat Musabajew. Trzyosobowe załogi składające się z kosmonautów startujących pierwszy raz ostatnio odnotowano w 1969. Były to ekipy Sojuza 5 oraz Sojuza 7. Dziadek Son Gohan to fikcyjna postać z mangi i anime Dragon Ball. Niewiele o nim wiadomo. Był on kiedyś uczniem Kamesennina i jednym z najsilniejszych i najbardziej szanowanych mistrzów sztuk walki. Prawdopodobnie odwiedził także Karina, od którego pożyczył Nyoi-Bo - magiczny kij, którego nigdy nie oddał. Mieszkał daleko w górach z dala od ludzi. Pewnego dnia wędrując sobie po górach, odnajduje Space Poda, w którym znajdował się mały Son Goku. Son Gohan przygarnia chłopca, ale ma z nim wiele kłopotów. Podczas spaceru Son Goku spada w przepaść i uderza się w głowę, zapominając, że jego celem jest zniszczenie ludzi i od tamtej pory staje się grzecznym dzieckiem. Son Gohan nauczył małego Son Goku podstaw sztuk walki m.in nauczył go techniki Janken i oddał mu Nyoi-Bo. Son Gohan dawno temu znalazł w górach Smoczą Kulę z 4 gwiazdkami, którą trzymał w domu. Dziadek Son Gohan zostaje zamordowany przez Son Goku, gdy ten patrząc na pełnię księżyca zmienia się w Oozaru (wielką małpę). Przed śmiercią Son Gohan ostrzegł swego wnuka, aby nigdy nie patrzył na księżyc. Mimo śmierci Son Gohan pojawia się w anime jeszcze 2 razy. Pierwszy raz zostaje sprowadzony z zaświatów przez Uranai Babę do jej pałacu wtedy, gdy do wiedźmy przybył Son Goku. Podczas turnieju u Uranai Baby, Son Gohan walczył z Son Goku jako piąty wojownik. Walczył przy tym w masce królika, aby Son Goku go nie rozpoznał i nie wahał się przy wykorzystaniu całej swojej siły. Son Gohan wtedy obrywa swemu wnukowi ogonek, który był piętą Achillesową. Gdy Son Gohan ogłosił, że się poddaje ujawnia swoją tożsamość i wita się ze swoim wnuczkiem. Później wraca w zaświaty. Następnym razem Son Gohana spotykamy, kiedy dorosły już Son Goku po walce z Piccolo na 23 Tenkaichi Budokai wraz z Chi-Chi przybywa na koniec świata, aby ugasić Święte Palenisko. Po rozwiązaniu problemu, Son Gohan życzy Son Goku dużo szczęścia na przyszłej drodze życia. Później już nigdy się nie zjawił. Son Goku wspomina później swego dziadka jako człowieka surowego i sprawiedliwego.

    Sojuz TM-5 – radziecki załogowy lot kosmiczny, stanowiący piątą ekspedycję na stację Mir w ramach programu Interkosmos. Aleksandyr Aleksandrow został pierwszym Bułgarem na pokładzie radzieckiej stacji kosmicznej (misja Sojuz 33 nie zdołała zacumować do stacji Salut 6). Veronica Mars to amerykański serial telewizyjny stworzony przez Roba Thomasa. Jest to kryminał młodzieżowy. Premiera pierwszego sezonu nastąpiła 22 września 2004 roku w stacji UPN a ostatni odcinek został wyemitowany 22 maja 2007 roku, już przez stację The CW. Akcja dzieje się w nieistniejącym miasteczku Neptune, w południowej Kalifornii. Tytułowa bohaterka grana przez Kristen Bell to młoda dziewczyna, studentka, która skończyła liceum i trafiła na studia, już z licencją detektywa - tak jak jej ojciec.

    Dodano: 15.09.2011. 00:04  


    Najnowsze