• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Eksperci: krytykę obcokrajowca przyjmie tylko krytyczny patriota

    22.11.2011. 08:19
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Na negatywne opinie o narodzie lub innej grupie, do której należymy, nie zawsze reagujemy oburzeniem. Akceptują je prezentujący postawę "krytycznego patriotyzmu", a odrzucą widzący same pozytywy swojego kraju - wynika z badań psychologów Uniwersytetu Warszawskiego. Dotąd psychologowie twierdzili, że każde słowa krytyczne odnoszące się do własnej grupy: narodu, plemienia, rodziny wywołują w człowieku poczucie zagrożenia, które stara się on zbyć milczeniem, dyskredytacją osób wypowiadających te słowa, w końcu wzrostem uprzedzeń wobec obcych.

    Tymczasem badacze z Uniwersytetu Warszawskiego - dr Michał Bilewicz i prof. Mirosław Kofta - w serii dwóch eksperymentów przeprowadzonych na studentach dowiedli, że na taką krytykę wcale nie musimy reagować niechęcią wobec krytykującego nas obcokrajowca. Akceptacja lub odrzucenie wygłaszanych przez niego opinii zależy od tego, jak sami postrzegamy nasz kraj i jaki mamy wizerunek współrodaków.

    Badanym studentom zasugerowano, że opinia Europejczyków na temat Polaków jest bardzo negatywna. Według nich, mieliśmy być m.in. niegościnni czy leniwi. ,,Badania pokazały, że na krytyczne uwagi studenci reagują jednak przychylniej. Zamiast dyskredytować krytykujących, stawali się bardziej przychylni tym osobom" - wyjaśnił PAP współautor badań dr Michał Bilewicz.

    Jego zdaniem, taka postawa może wynikać z ,,krytycznego patriotyzmu", który nie opiera się na wizerunku narodu, tylko nad tym, jacy naprawdę jesteśmy. ,,Jeżeli gdzieś tam po cichu uważamy, że mamy coś +za skórą+, to powiemy: no tak, oni mogą mieć rację" - stwierdził psycholog. ,,Ci studenci, którzy mieli pozytywny wizerunek własnego narodu reagowali oburzeniem i uprzedzeniami. Skoro wy nas nie lubicie, to my też was nie będziemy lubić" - dodał.

    W jednym z najnowszych badań uczeni chcieli sprawdzić, czy osoby takie zawsze w sytuacji krytyki będą uprzedzone do osoby krytykującej i zawsze zareagują obronnie. Według badań, zrobią tak tylko ci, którzy identyfikują się z Polską w sposób "narcystyczny". ,,Mają oni przekonanie, że wciąż jesteśmy niedoceniani i pomijani. To jest ten rodzaj identyfikacji, który prowadzi do uprzedzeń" - podkreślił rozmówca PAP.

    Przyznał, że taką samą tendencję można obserwować również wśród innych grup, nawet między kibicami drużyn piłkarskich. ,,Jeżeli ktoś powie: wasz klub jest fatalny, jesteście słabi, to wtedy osoby, które będą miały jakieś wątpliwości będą otwarte na przyjęcie takiego krytycyzmu. Reszta powie: to wy jesteście beznadziejni" - wyjaśnił dr Bilewicz.

    Uczony przyznał, że zazwyczaj bardziej krytyczny stosunek do własnego narodu wykazują osoby lepiej wykształcone. ,,Również społeczność miejska ma ten stosunek bardziej negatywny w porównaniu do osób mieszkających na wsi" - powiedział psycholog.

    Co więcej, badania wielokrotnie wykazywały, że wśród wykształconych Polaków wizerunek ich kraju jest znacznie bardziej negatywny, niż wśród takich samych grup w Holandii czy Wielkiej Brytanii. Zdaniem Bilewicza, tam studenci mają znacznie bardziej pozytywny, a nawet wyidealizowany stosunek do własnego narodu.

    ,,Wydaje mi się, że odkryliśmy źródła popularności w Polsce takich filmów jak +Wesele+, +Dom Zły+ i +Róża+ Wojciecha Smarzowskiego, prac historycznych Jana Tomasza Grossa, książek Redlińskiego czy Witkowskiego" - twierdzi dr Bilewicz.

    ,,Dzieła tego typu raczej nie wzbudziłyby zainteresowania większości Brytyjczyków czy Holendrów. Natomiast Polacy czekają, aż ktoś potwierdzi ich negatywne przekonania na temat własnej grupy, wyśmieje wady narodowe, pokaże najbardziej mroczne strony polskiej kultury. Oczywiście dotyczy do tylko tych Polaków, którzy są krytycznie nastawieni do swoich współobywateli. Ale takich jest przecież całkiem sporo, szczególnie w miastach" - zauważa dr Bilewicz.

    PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

    ekr/ tot/ bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)
    Etnocentryzm – stawianie własnego narodu lub grupy etnicznej w centrum zainteresowania i wywyższanie go ponad inne. Działania takie mogą doprowadzić do nacjonalizmu czy izolacjonizmu. Pogląd ten manifestuje się w działalności jednostek czy organizacji, które koncentrują się wokół własnego narodu i zwracaniem uwagi na interesy jedynie własnej grupy etnicznej. Etnocentryzm jest to afirmacyjny stosunek do własnej kultury, jednocześnie deprecjonujący inne. Michał Bilewicz (ur. 30 sierpnia 1980) – psycholog społeczny, publicysta. Członek zespołu "Krytyki Politycznej". Koordynator Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW oraz wykładowca na Wydziale Psychologii UW. Nacjonalizm (z łac. natio – naród) – postawa społeczno-polityczna, uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze (egoizm narodowy), jednak istnieją grupy, które szanują także racje i poglądy innych narodów. Nacjonalizm przejawia się głoszeniem poglądów o zabarwieniu narodowym, szerzeniem myśli narodowej i pamięci o bohaterach danego narodu. Głosi solidarność wszystkich grup i klas społecznych danego narodu. Wyróżniamy dwa typy nacjonalizmu: pozytywny i negatywny (szowinistyczny).

    Ocena 360 stopni – "Wykorzystywana najczęściej nazwa to system oceny 360 stopni. Stosuje się jednak zamiennie również inne nazwy: ocena wieloźródłowa, ocena z wielu punktów widzenia, pełna informacja zwrotna, sprzężenie zwrotne 360 stopni. Ocena taka to pozyskiwanie informacji o pracowniku z więcej niż dwóch źródeł, w tym jednym źródłem jest samoocena dokonana przez ocenianego pracownika.". polega głównie na przeprowadzeniu ankiety wśród osób z otoczenia badanego pracownika. W skład tych osób wchodzą takie osoby jak szef, bezpośredni przełożeni, współpracownicy, równorzędni pracownicy, osoby, którymi zarządza badany pracownik, czy też klienci, dalsi współpracownicy i inne osoby, które chcemy zapytać o opinię na temat badanego pracownika. Zatem są to wszystkie osoby niejako „dookoła” badanego pracownika. Stąd też nazwa ocena 360 stopni. Często określa się ją również jako ankieta 360 stopni, albo 360 feedback. Czasem w ankiecie bierze udział mniejsza liczba osób i taka ankieta, czy też ocena jest określana jako ocena 270 stopni, albo ocena 180 stopni, w zależności od tego jaka grupa osób jest pomijana. Behawioralny komponent postawy - jest to mniej lub bardziej jednorodny zespół dyspozycji do określonego zachowania się wobec przedmiotu postawy. Postawy o wyraźnie skrystalizowanym komponencie behawioralnym, to postawy wobec przedmiotów i sytuacji, związanych z naszym codziennym doświadczeniem w ten sposób, iż stan rzeczy, wobec których te postawy się odnoszą są zależne od naszych własnych zachowań, bądź też relacja między nami a przedmiotem postawy zależy od naszych zachowań. Człowiek żyjący w układzie stosunków społecznych, które mu zasadniczo nie odpowiadają, ale nie mający własnego przekonania na ten układ stosunków wpływu, będzie miał postawy czysto poznawcze (o silnym ładunku negatywnym) - rzadko postawy o wyraźnie skrystalizowanym komponencie behawioralnym.

    Współzależność społeczna to termin używany przez psychologów zajmujących się teorią gier opisujący sytuację, w której osiągnięcie pożądanych celów zależy nie tylko od własnych działań poszczególnych osób znajdujących się w tej sytuacji, ale także od działań pozostałych bohaterów danej sytuacji. Współzależnością społeczną jest więc każda sytuacja, w której ktoś inny – oprócz nas samych – ma wpływ na nasze wyniki. Świadomość historyczna – część świadomości narodowej obejmująca wiedzę i wyobrażenia o przeszłości własnego narodu i kraju na tle historii ogólnej. Składają się na nią: znajomość procesu kształtowania się własnego narodu, jego historycznych losów, osiągnięć i niepowodzeń, wiedza o jego rozwoju cywilizacyjnym i kulturowym. Świadomość historyczna wpływa na aktywny stosunek do przeszłości narodowej, pozwalający na wyrobienie sobie własnego zdania - krytykującego bądź aprobującego dane wydarzenie historyczne, kształtujące poczucie obowiązku i współodpowiedzialności za losy własnego państwa. Stan świadomości hist. ma wpływ na sposób myślenia historycznego, którego cechą jest umiejętność łączenia wiedzy o przeszłości z wiedzą o teraźniejszości, w celu prawidłowego prognozowania przyszłości. Do pogłębienia świadomości historycznej przyczynia się wiedza historyczna. Odpowiednimi podmiotami odpowiedzialnymi za kształtowanie świadomości historycznej są dom rodzinny, szkoła, odp. literatura oraz właściwe mass media.

    Obecne zasady encykloepdyczności są o tyle kuriozalne, że nic nie mówią o dorobku naukowym. Rozumiem, że jest on kłopotliwy w jednoznacznej ocenie, a kryteria typu, rektor, prof. dr hab. są o tyle łatwe, że albo są albo ich nie ma. Jednak naukowiec ma badać i publikować wyniki badań, a nie wyłącznie robić tytuły czy brać funkcje. I to ranga tych badań, wyników, wyrażona jakością czasopism, gdzie są publikowane plus cytowalnością jest kluczowa dla oceny encyklopedyczności. Dlatego proponuję dodać zapis, że encyklopedycznym naukowcem jest osoba, która ma dajmy na to min. 7 publikacji w czasopismach międzynarodowych (tzn. anglojęzycznych, być może są też niemeickojęzyczne np. w archeologii) z listy fladelfisjkiej, lub 1 artykuł z najwyższych pism Nature, Science, lub wysoką dla danej dziedziny cytowalność lub kilka (2?) monografie naukowe autorskie. Uzasadnienie; w kwestionariuszu recenzenckim jest pytanie, a na stronach filadelfijskich pism opinia, że do publikacji przyjmuje się artykuły o ważnych dla nauki zagadnieniach i prezentujące ważne naukowe wyniki, z reguły jest zapis o ich ponadregionalności. W miarę wysoki IF oraz umieszczenie takich czasopism na liście ministerialnej, filadelf. w wyższych kategoriach niż lokalne, wskazuje, że podchodzą one na poważnie do swoich wytycznych. Skoro więc artykuł wychodzi, tzn. że zarówno 2-3-5 recenzentów specjalistów z danej branży, jak i redakcja uznała, że dany artykuł spełnia takie kryteria. Nie nam więc oceniać czy słusznie, przypomnę Wiki ma odtwarzać rzeczywistość, a nie ją naprawiać/weryfikować. Przyznaję, nie wiem jak tu umieścić humanistów - u nich chyba bardziej liczą się ksiązki, monografie niż artykuły. Może ktoś ma pomysł. Ostatnio masowe stało się zgłaszanie osób bez hab. i prof. do usunięcia tylko na tej podstawie. Moze warto przywrócić sens słowa naukowy, przez zwracanie uwagi też na dorobek --Piotr967 podyskutujmy 18:17, 29 paź 2012 (CET) Konwersja na judaizm (hebr. gijur) – proces przejścia na judaizm i przyjęcia człowieka do narodu żydowskiego. Możliwa jest ona we wszystkich nurtach judaizmu dla wszystkich ludzi, niezależnie od pochodzenia i rasy, dlatego za Żydów uważa się także konwertytów i potomków dawnych konwertytów rasy czarnej, żółtej oraz także Indian. Konwersja na judaizm jest czymś w rodzaju naturalizacji. Bejt din wystawia jako dowód certyfikat konwersji (Sztar geirut); jest to pojedyncza kartka, na której trzej Żydzi, będący członkami synagogi, oświadczają podpisami z datą, że dana osoba przeszła proces konwersji i jest członkiem narodu żydowskiego. Różne odłamy judaizmu mają różne zasady konwersji. I konwersje te nie są wzajemnie uznawane. Osoba, która przyjmuje judaizm, jest według Talmudu, najwyższego autorytetu judaizmu rabinicznego, takim samym Żydem jak osoba urodzona jako Żyd, chociaż często błędnie uważa się, że taka osoba nie jest Żydem, tylko przyjęła judaizm. Konwertyta może zostać rabinem, czytać publicznie w synagodze, sprawować wysokie funkcje w synagodze. Konwertyci na judaizm ortodoksyjny, konserwatywny i reformowany objęci są prawem imigracji do Izraela (Alija). Obecnie większość konwertytów to osoby, które chcą powrócić do żydowskich korzeni, a nie mają matki-Żydówki, oraz osoby, które chcą poślubić Żyda i dokonują konwersji z uwagi na niechęć rabinów wobec małżeństw mieszanych. Szczególnie jednak w USA jest wiele osób, które judaizm wybrały z przyczyn ideowych, mimo braku żydowskich przodków. Przyjmuje się, że nie-Żyd sam powinien zgłosić taką chęć do rabina. W czasach rzymskich Żydzi często prowadzili aktywne akcje nawracania na judaizm. W czasach chrześcijańskich z uwagi na strach przed karami zaprzestali tej praktyki.

    Nacjonalizm (z łac. natio – naród) – postawa społeczno-polityczna, uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze, jednak istnieją grupy, które szanują także racje i poglądy innych narodów. Nacjonalizm przejawia się głoszeniem poglądów o zabarwieniu narodowym, szerzeniem myśli narodowej i pamięci o bohaterach danego narodu. Głosi solidarność wszystkich grup i klas społecznych danego narodu.

    Neopraktycyzm – kompilacja tradycyjnego praktycyzmu i radykalnych form permisywizmu. Postawa, która zrodziła się wśród komfortu dzisiejszych czasów. Postawa ta, uważana jest za wygodną, bowiem zakłada, to co tradycyjny praktycyzm, a dodatkowo, że jeżeli nie jesteśmy w stanie czegoś wykonać, a nie jest w sposób zwyrodniały szkodliwe, nie obchodzi to nas (czyli rodzaj permisywizmu). Stajemy sie wobec tego obojętni i nie zwracamy na to uwagę; nie staramy się znaleźć innej drogi rowiązania problemu.

    Mężczyźni mający kontakty seksualne z mężczyznami (mężczyźni mający seks z mężczyznami, mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami; MSM, ang. Men who have sex with men albo males who have sex with males) – mężczyźni, którzy angażują się w aktywność seksualną z innymi mężczyznami, niezależnie od tego, w jaki sposób się identyfikują; mogą nie uważać się za osoby homoseksualne czy biseksualne. Grupa obejmuje również mężczyzn trudniących się prostytucją homoseksualną. Pojęcie zostało wprowadzone w latach 90. przez epidemiologów w celu analizy rozprzestrzeniania się chorób wśród mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami, bez względu na orientację seksualną. Termin jest stosowany w literaturze medycznej i badaniach społecznych do opisywania takich mężczyzn jako grupy badanej bez uwzględniania kwestii własnej tożsamości seksualnej. Badanie słuchu – jest to ocena reakcji organizmu powstałej w wyniku stymulacji dźwiękowej. Badania słuchu dzielą się na badania subiektywne i badania obiektywne. Subiektywne badania słuchu, w przeciwieństwie do badań obiektywnych, wymagają aktywnej współpracy osoby badanej (od osoby badanej wymaga się świadomej informacji zwrotnej np. czy dźwięk jest słyszalny). Badania słuchu można podzielić również na badania progowe oraz nadprogowe. Celem badań progowych jest określenie najcichszego możliwego do usłyszenia dźwięku, w badaniach nadprogowych oceniana jest percepcja dźwięku powyżej progu słyszenia.

    Respondent - osoba, której opinie stanowią przedmiot badania w naukach społecznych, najczęściej w badaniach kwestionariuszowych, także: telefonicznych, pocztowych, internetowych. W niektórych typach badań respondenci dobierani są do badań na podstawie założeń badania probabilistycznego. W praktyce opisu badań używa sie również słowa respondent w stosunku do pojedynczje osoby, która nie jest dobierana losowo, a z która prowadzi się na przykład wywiad swobodny.

    Dodano: 22.11.2011. 08:19  


    Najnowsze