• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • Eksperci: Polacy kochliwi, lecz wciąż cenią małżeństwo

    14.02.2011. 00:40
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    Polacy potrzebują mocnych i silnych uczuć, ale w ich okazywaniu daleko im do południowców. Choć są kochliwi, to wciąż pozostają narodem tradycyjnym i swoje związki najczęściej kończą ślubem - przekonują eksperci.



    "Polacy na co dzień nie są przesadnie uczuciowi. Jednak uczuciowość polska, gdy się skumuluje, to wybucha tak, że +drżyjcie narody!+" - twierdzi w rozmowie z PAP socjolog dr Krzysztof Łęcki z Uniwersytetu Śląskiego.

    Dr hab. Katarzyna Popiołek - dziekan Wydziału Zamiejscowego Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Katowicach podkreśla zaś, że często postępujemy "po słowiańsku". "Jako Słowianie mamy potrzebę mocnych, silnych uczuć, a zakochanie wiąże się z niezwykłym stanem upojenia. Ten model miłości romantycznej trochę nad nami ciąży" - ocenia.

    Zdaniem dr Katarzyny Ślebarskiej z Wydziału Pedagogiki i Psychologii UŚ, charakterystyczna dla Polaków słowiańska dusza i uczuciowość przejawiają się przede wszystkim ogromną życzliwością i otwartością w stosunku do innych osób.

    "Jednak naszych uczuć nie okazujemy w taki sposób, jak południowcy - przyznaje w rozmowie z PAP. - Wciąż rządzą nami konwenanse i to, w jakim społeczeństwie się wychowujemy. Wylewne okazywanie uczuć, zwłaszcza w towarzystwie czy przestrzeni publicznej, bardzo często nie wchodzi w rachubę".

    W opinii dr. Łęckiego zachowania, które uznajemy za przejaw romantyzmu niekoniecznie muszą o nim świadczyć. "Czasami, gdy Polak wręcza bukiet kwiatów, to nie ma to wiele wspólnego z romantyzmem. Być może jest to forma najtańszego prezentu, którym można uwieść kobietę" - żartuje rozmówca PAP.

    Ale - jak zauważa Katarzyna Popiołek - i Polki, i Polacy bardzo chętnie się zakochują. "Polki są kochliwe. Z mężczyznami jest podobnie, tylko że bardziej racjonalnie myślą o związkach" - precyzuje.

    Specjaliści podkreślają, że niezmiennie to kobiety są bardziej wylewne, a mężczyźni częściej zachowują emocje w sobie. "Mężczyzna postrzegany jest jako ten, który zapewnia swej partnerce byt i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego nie za bardzo może sobie pozwolić na objawy słabości. A mówienie o swoich uczuciach jest często odbierane jako oznaka małej słabości" - zaznacza Ślebarska.

    Dr Popiołek zwraca jednak uwagę, że coraz lepiej radzimy sobie z mówieniem o uczuciach. "Współczesna kultura bardziej docenia miękkie cechy człowieka. Mężczyźni coraz częściej potrafią być czuli i serdeczni. Znają wartość wzajemnego wspierania się. Jednak cały czas jest im trudno, bo w dzieciństwie nie mieli w tym treningu" - dodaje.

    Według niej, otwartość w związku zależy też w dużej mierze od jego fazy. "W stanie zakochania każda z osób się kamufluje, ukrywa pewne wady. () Dopiero później zaczynamy mówić o sobie, otwieramy książkę, którą jesteśmy i pozwalamy ją partnerowi czytać. On robi to samo. Ale po jakimś czasie tę książkę częściowo zamykamy i partner musi włożyć pewien wysiłek, żeby więcej się o nas dowiedzieć. Ten wysiłek się jednak opłaca" - stwierdza dr Popiołek.

    Zdaniem dr Ślebarskiej, Polacy coraz częściej ulegają zachodnim trendom i przejmują zachowania z różnych stron świata. Ten wpływ widać m.in. w zachowaniu osób starszych, które w bardzo wyzwolony sposób zaczynają traktować siebie nawzajem. "Notujemy coraz więcej rozwodów w starszym wieku. Coraz więcej związków partnerskich nie kończy się ślubem. Widzimy, że nasze postawy się zmieniają, choć na razie nie są to zmiany radykalne. Wciąż jesteśmy narodem monogamicznym" - podkreśla specjalistka.

    Dr Popiołek zauważa, że choć coraz częściej mówi się o dobrym życiu w pojedynkę, to Polacy chętnie zawierają związki małżeńskie. "Młodzi ludzie lubią przypieczętować swoje relacje. Chociaż dużo jest konkubinatów, to cały czas istnieje chęć, żeby szukać drugiej połówki" - ocenia.

    PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska i Ludwika Tomala 

    krf/ agt/bsz



    Czy wiesz ĹĽe...? (beta)

    Muzyka współczesna – dosłownie: muzyka tworzona współcześnie, dzisiaj. Potocznie jednak sformułowanie to używane jest wobec muzyki skomponowanej w XX wieku, przez muzykologów nazywanej raczej modernistyczną, ewentualnie awangardową, a w powszechnym rozumieniu odbieranej jako „nowoczesna”. Pojęcia te stosowane są wobec sztuki od końca XIX wieku w wyniku narastającego zdezorientowania szerokiej publiczości coraz bardziej indywidualną i coraz częściej zmieniającą się muzyką, której większość publiczności osłuchanej z muzyką XVIII i XIX wieku nie potrafiła zaakceptować. Zasadniczym argumentem podnoszonym przeciwko nowym utworom była (i nadal bywa) ich dysonansowość.

    Związek bez zobowiązań (ang. Casual relationship, Casual dating) - określenie różnego rodzaju aktywności seksualnych, podejmowanych poza ramami klasycznie pojmowanego, bazującego na uczuciu zakochania związku. Wachlarz jego wariantów sięga od jednorazowych kontaktów seksualnych ("przygoda na jedną noc" - ang. One-Night-Stand) do długoterminowych spotkań aranżowanych poza tradycyjnym, romantycznym związkiem dwojga ludzi. Pomiędzy tzw. "skokiem w bok" a tradycyjnym związkiem dwóch osób rozróżnić można strefę relatywnie ciężko definiowalnych form związków, na temat których nie przeprowadzono co prawda jeszcze odpowiednich badań naukowych, ale które są w nowoczesnym społeczeństwie coraz bardziej rozpowszechnione. Te formy związków stanowią swego rodzaju pomost pomiędzy tzw. One-Night-Stand i związkiem miłosnym, przy czym zwrócić należy uwagę na to, że przejścia pomiędzy różnymi odmianami związku są płynne i złożone.

    Wikipedystka:HarikaBardzo lubię mówić, więc z napisaniem kilku słów o sobie też nie powinnam mieć problemu. :) Uwielbiam język angielski i kocham uczyć, z zawodu jestem nauczycielką języka angielskiego, choć obecnie pracuję jako koordynatorka współpracy międzynarodowej. Dużą część mojej pracy stanowią tłumaczenia, których wykonywanie jednocześnie mnie fascynuje i frustruje. W uczenie i wykonywanie tłumaczeń wkładam całe serce (a przynajmniej lwią jego część), chciałabym móc im poświęcać więcej czasu i mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie. Kocham taniec orientalny i, coraz bardziej, pilates. Każdy dzień bez wysiłku fizycznego uważam za niepełny. Uśmiecham się, gdy słyszę muzykę orientalną i reggae. Interesuję się kulturą krajów muzułmańskich. Jest tyle pięknych miejsc, które chciałabym odwiedzić.

    Muzyka współczesna – dosłownie: muzyka tworzona współcześnie, dzisiaj. Potocznie jednak sformułowanie to używane jest wobec muzyki skomponowanej w XX wieku, przez muzykologów nazywanej raczej modernistyczną, ewentualnie awangardową, a w powszechnym rozumieniu odbieranej jako „nowoczesna”. Pojęcia te stosowane są wobec sztuki od końca XIX wieku w wyniku narastającego zdezorientowania szerokiej publiczości coraz bardziej indywidualną i coraz częściej zmieniającą się muzyką, której większość publiczności osłuchanej z muzyką XVIII i XIX wieku nie potrafiła zaakceptować. Zasadniczym argumentem podnoszonym przeciwko nowym utworom była (i nadal bywa) ich dysonansowość.

    Farsa to odmiana komedii, w której łatwowierni, naiwni bohaterowie zostają wciągnięci w serię coraz bardziej nieprawdopodobnych wydarzeń. Dobra farsa to farsa precyzyjnie skonstruowana. W farsach niewiarygodne sytuacje, w które zostają wciągnięci bohaterowie, najczęściej są spowodowane ich wadami takimi jak np. próżność, sprzedajność lub chciwość. Wysiłki podejmowane przez bohaterów w celu wybrnięcia z niewygodnych lub kompromitujących sytuacji prowadzą jedynie do dalszego zapętlenia i jeszcze większej kompromitacji, aż do momentu, w którym w komicznych punktach kulminacyjnych wady zostają odpowiednio upokarzająco i przykładnie ukarane, po czym następuje względnie szczęśliwe zakończenie. Farsy prawie zawsze są poświęcone bezlitosnemu obnażaniu ludzkich słabości, a widzowie się śmieją, ponieważ łatwo mogą sobie wyobrazić siebie w sytuacji, w której to ich słabości zostają tak okrutnie obnażone. Akcja farsy musi od samego początku rozwijać się błyskawicznie i być budowana precyzyjnie. Konstrukcja farsy nie pozostawia miejsca na przypadek. Farsy nazywa się "komediami na haju".

    Dyskusja Wikipedysty:PrzykutaNa jakiś zrobiłem sobie odwik. Jeżeli też wydaje ci się, że coraz częściej puszczają ci nerwy - zachęcam - zrób sobie krótki urlop.

    Język morawski (moravský jazyk) – pojęcie używane w stosunku do odmiany języka czeskiego używanej na Morawach, od XIX wieku coraz częściej uznawanej jednak za samodzielny język. Argumentem przeciw uznaniu osobnego języka morawskiego może być okoliczność, że na Morawach w użyciu funkcjonuje wiele zróżnicowanych gwar, znacznie bardziej od siebie odległych niż gwara z terytorium krainy czeskiej. Coraz częściej podejmowane są jednak próby kodyfikacji narzeczy morawskich i stworzenia z nich jednolitego literackiego języka. Działaniami tymi zajmuje się między innymi Instytut języka morawskiego (Ústav jazyka moravského), powołany do życia w 2006.

    Dodano: 14.02.2011. 00:40  


    Najnowsze