Proponuję zrobić jeden rysunek: przekrój zawierający wysokość ostrosłupa i przekątną podstawy (trójkąt równoramienny, ramiona - krawędzie ostrosłupa, podstawa - przekątna podstawy ostrosłuba). Tam można nanieść kąt

i odcinek, wzdłuż którego mierzymy długość

, wysokość.
Wysokość dzieli przekrój na dwa trójkąty prostokątne. Odcinek

, "górna" połowa wysokości i część krawędzi bocznej tworzą kolejny trójkąt prostokątny, podobny do trójkątów - połówek przekroju. Kąt

mamy między

i "górną" połową wysokości, którą możemy oznaczyć

. Korzystamy z funkcji trygonometrycznych dla tego trójkąta:
A stąd

. Pozostaje wyznaczyć pole podstawy.
Koniec wysokości trójkąta-przekroju dzieli podstawę przekroju na dwie części, oznaczyć je można przez np.

. Tym razem korzystamy z funkcji trygonometrycznych dla trójkąta - połowy przekroju ostrosłupa:
Stąd mamy

, czyli

.
Teraz można narysować podstawę ostrosłupa wraz z przekątną

. Bok tego kwadratu można oznaczyć przez np.

. Wtedy z tw. Pitagorasa mamy:
Stąd

- zauważmy, że jest to już pole podstawy.
Po podstawieniu wyliczonych wielkości do wzoru

otrzymujemy wynik, który napisałaś w pierwszym poście "zjadając"

przy sinusie