Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |19 Gru 2006|, 2006 14:16
Data rejestracji: 20 Wrz 2006 postów: 273
Proponuję zabawę. Wymieniajcie swoich ulubionych filozofów, podając krótką informację, dlaczego właśnie tych/tego cenicie. Nie musi być jeden, jak będzie kilku nie zaszkodzi, tylko, żeby było krótkie chociaż uzasadnienie.
Ja zaczynam od Nietzshego. Za ucieczkę od konwenansów, oryginalność, odwagę, niekonwencjonalną formę przekazu własnych poglądów, czyli przepiękny wprost język+ magiczna atmosfera mroku, która się wokół jego postaci wytworzyła.
Post dodany: |21 Gru 2006|, 2006 07:09
Data rejestracji: 20 Gru 2006 postów: 7
ja lubię Kanta (choć znam go jeszcze słabo) za to że potrafił oderwać się od zastanej, ogólnie przyjętej i na tamte czasy prawie niepodwarzalnej metody, czy nawet kierunku myślenia. Jego filozofia jest trudna, ale mnie bardzo pociąga (problem, bo nie znam niemieckiego, a przekłady to nie to samo). No i lubię go za pychę
Post dodany: |21 Gru 2006|, 2006 14:07
Data rejestracji: 30 Lis 2006 postów: 1550
Nie podam tutaj żadnego stricte filozofa, ale podam kilku przedstawicieli nurtu wolnomyślicieli: Albert Einstein, Thomas Edison, Marie Skłodowska-Curie, Sigmund Freud i najciekawszy z nich Stanisław Ignacy Witkiewicz "Witkacy".
Nie napiszę dlaczego akurat oni. Nie chcę tu opisywać swojego światopoglądu ani przekonań społeczno-religijnych.
wymiennik

Profil PW
»więcej
Opis: Chemik
Wiek: 30 Pomógł: 190 razy
Post dodany: |21 Gru 2006|, 2006 15:03
Data rejestracji: 20 Wrz 2006 postów: 273
Jeżeli brać pod uwagę poglądy na życie to bliski jest mi również J.J.Rousseau.Jego teoria wychowania i nacisk na rolę przyrody w życiu człowieka idealnie komponuje się z moim sposobem na egzystencje w czasach rozwoju, nazbyt szybkiego i gwałtownego, bo wielu ludzi się w nim gubi. Tylko, że u Rousseau nieźle było w teorii, gorzej mu wychodziło w praktyce,podobno.
Post dodany: |8 Mar 2007|, 2007 12:43
Data rejestracji: 03 Lis 2005 postów: 206
Hmm  de gustibus non disputant.
Mentor mojej wędrówki przez bezdroża filozoficznych koncepcji świata i człowieka to najsłynniejszy uczeń pięknego Sokratejskiego umysłu, Platon. Dlaczego ? Cudowna znajomość rzeczywistości matematycznej i podświadoma wiara w powagę pomysłu wiążący świat rzeczywisty z matematyką. Dbałość o każdy wymiar człowieczeństwa swojej osoby (wykształcony, wierzący, wysportowany, wytrwały, wierny). Twórca świetnej koncepcji idei która jest płodna i cenna do dnia dzisiejszego. Twórca pobudzającej do tej pory wyobraźni legendy o Atlantydzie. No i oczywiście za artystyczny styl, kompozycje i formę swoich dialogów . Jednak to tylko krótki przegląd za co Platon zasługuje na uznanie i pamięć.
Post dodany: |20 Mar 2007|, 2007 18:28
Data rejestracji: 09 Mar 2006 postów: 31
Nietzsche, Montaigne...
O Nietzschem już ktoś pisał... Wspaniały styl (zwłaszcza w "Zaratustrze") Przede wszystkim za to, że uczy heroicznego życia
Montaigne lubie za sceptycyzm i pogode ducha
Mogę mieć z Tobą dziecko?

Profil PW
»więcej
Opis: Kosmiczny awanturnik
Post dodany: |11 Gru 2007|, 2007 22:35
Data rejestracji: 11 Gru 2007 postów: 4
Leibniz za stwierdzenie że "Bóg, wszechmogący i wszechmocny, uczynił w akcie tworzenia najlepszy z możliwych światów" oraz za wprowadzenie pojęcia monad, które pomimo swojego ograniczonego postrzegania mają wpływ na wszystko co w ogóle istnieje.
Zatem wszystko, każde wydarzenie, nawet najmniejsze ma swój sens w nieskończonej całości. Najmniejsza zmiana, choćby tylko w naszych myślach, ma wpływ na cały wszechświat.
Post dodany: |11 Gru 2007|, 2007 22:44
Data rejestracji: 11 Cze 2007 postów: 5113
Dylla, a nie jest tak, że Leibniz uważał, że tylko mamy wrażenie, że na wszystko mamy wpływ? Z tego co wiem, twierdził, że tak to odczuwamy, bo wszystko jest tak dobrze ze sobą zsynchronizowane, za pomocą ręki Boga jako zegarmistrza. Ale mogę się mylić  Jak zawsze.
Co do filozofów - Blaise Pascal. Za dojście do pewnego kompromisu między pojmowaniem rozumowym a pojmowaniem za pomocą "serca".
Post dodany: |11 Gru 2007|, 2007 23:30
Data rejestracji: 11 Gru 2007 postów: 4
Mithrandir, nie chodziło o świadomy wpływ na kreowanie rzeczywistości tylko raczej o coś w rodzaju "efektu motyla". Skoro wszystko ze wszystkim jest połączone i potrzebne to i na siebie wpływa.
Teoria monad zakłada, że tylko Bóg jako monada najwyższa wszystko zna i rozumie. Zatem pozostałe monady widzą świat zgodnie z ich możliwościami poznania, czyli w pewnym sensie im się tylko wydaje.
Każda monada odbiera świat indywidualnie.
A z tymi zegarami to chyba jest tak, że chodzą niezależnie od siebie, ale zawsze wskazują ten sam czas.
Post dodany: |12 Gru 2007|, 2007 09:39
Data rejestracji: 03 Lis 2005 postów: 206
Nie wiem czy na miejscu będzie ten komentarz ale nie mogę się powstrzymać
Leibniz ummm wspaniały myśliciel  , już niemówiąc że to on pierwszy, a nie Newton odkrył rachunek różniczkowy między innymi potrzebny był on do monadologii, jednak dzisiejszy świat zachłyśnięty fizyką lubi interpretować fizycznie 'wszytko'.
Ummm Pascal  twórca zrębu rachunku prawdopodobieństwa, poszukiwacz rzeczywistości i pasjonat prawdy, szkoda że przedwczesna śmierć nie pozwoliła mu skończyć zamierzonych celów twórczych.
(Osobista opinia niewiele warta i niemająca cech zaczepki)
Serce rośnie jak widać że powoli filozoficzne upodobania zmieniają kierunek z Nietzshego na wspaniałych XVII-to wiecznych klasyków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|