Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
| Czy morderstwo lub kradzież jest przejawem wolności |
| Tak |
|
17% |
[ 3 ] |
| Nie |
|
52% |
[ 9 ] |
| Nie mam zdania |
|
29% |
[ 5 ] |
|
| Głosowań: 17 |
| Wszystkich Głosów: 17 |
|
|
|
Post dodany: |8 Lut 2009|, 2009 17:54
Data rejestracji: 13 Lut 2008 postów: 333
Zależy, jeśli piszemy w dziale religia, to opierajac się na Chrześcijanstwie, już nie należysz do Siebie, ale do Chrystusa jesteś jego świątynia i samego Siebie krzywdzic Ci nie wolno, a tym bardziej ktokolwiek Ciebie skoro Ty sam ejstes jego światynia, mói nawet "kto sie Ciebie dotknie, jakby się dotknął źrenicy oka mojego".
Kradzież i morderstwo są przejawem wolnego wyboru pomiędzy złym, kradzieżą czy morderstwem, a dobrym braku kradzieży czy nie zabijaniu, bo nie zabijajac nie robisz nic, zabijając łamiesz prawo.
Nikt Ci nie zapłaci za brak pracy, nie zabijajac nic nie robisz, zabijajac popełniasz zły czyn.
Wolna wola jest ograniczana z dnia na dzień coraz bardziej, można życ i być wolnym człowiekiem w świecie który pozornie wydaje się zniewolony, wszystko mi wolno, nie wszytsko jezt pożyteczne.
"zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie."
Fil. 3,14
Post dodany: |11 Lut 2009|, 2009 23:00
Data rejestracji: 03 Wrz 2004 postów: 1063
| Gwahyr napisał/a | Zależy, jeśli piszemy w dziale religia, to opierajac się na Chrześcijanstwie, już nie należysz do Siebie, ale do Chrystusa jesteś jego świątynia i samego Siebie krzywdzic Ci nie wolno, a tym bardziej ktokolwiek Ciebie skoro Ty sam ejstes jego światynia, mói nawet kto sie Ciebie dotknie, jakby się dotknął źrenicy oka mojego.
|
Czyli bez względu na to czy wierzę w Boga czy nie jestem jego niewolnikiem? Zatem wolność nie istnieje skoro należę do Boga. Należąc do kogoś stanowię jego własność, może mi rozkazać cokolwiek zechce, zrobić ze mną cokolwiek chce - gdzie tu wolna wola i możliwość dokonywania własnych decyzji? Zatem czy kościół kłamie mówiąc, że każdy ma wolną wolę? Co to za wolna wola, czyli idąc dalej, co to za wolność skoro do kogoś należę? To się kupy nie trzyma, kolejny przykład mogący świadczyć o niespójności religii.
Post dodany: |12 Lut 2009|, 2009 10:55
Data rejestracji: 13 Lut 2008 postów: 333
No o to chodzi, aby oddac się w niewole Chrystusa
" Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je.
Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?"
Mat. 16,25-26
Mozesz sobie zachować życie, ale wtedy je utracisz, lecz jeśli je oddasz to je odzyskasz.
Wolna wolą tutaj jest to czy je oddasz czy zachowasz. Możesz coś oddac, a ktoś oddaje Ci z procentem, wtedy zyskaleś czy stracileś? W sumie oddałeś.
Sa dwie drogi, szeroka tę która kroczą Ci którzy nie przyjęli woli Boga i wąska, którzy przyjęli drogę Chrystusa.
Masz wolną wole, możesz kraśc, kłamać, zabijać etc. Jak sam widzisz...
Ale czy chcesz to robić to oznacza, ze sumienie zabiera Ci wolną wole? Czasem człowiek nawet sam Siebie ogranicza co jest korzyścią dla niego im bardziej korzystne jest oddać życie Jezusowi?
"zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie."
Fil. 3,14
Post dodany: |20 Lut 2009|, 2009 16:07
Data rejestracji: 15 Lut 2009 postów: 22
Rozumiana jako metafora lub też nie, historia z ogrodu Eden nadaje się do tego wątku jak ulał, gdyż Adam z żoną mieli wybór:
1) jeśc mase tysięcy różnych innych rzeczy, zajmować się milionami, ciekawych wspaniałych spraw
2) zjeść coś z jednego jakiegoś drzewka, z którego wiedzieli że jeść niewolno
Wybierając 1 byliby cały czas doskonali. Wybierając 2 sprzeniewierzyli się Bogu i przestali być jego niewolnikami (na odpowiednie cytaty wskazuje Gawhyr) I jest to odpowiedź na pytanie: | Matt napisał/a | | Czyli bez względu na to czy wierzę w Boga czy nie jestem jego niewolnikiem? |
Możesz stać się "niewolnikiem" ewangelii i kroczyć wąską drogą lub też możesz nim nie być. I już, człoowiek ma zawsze wybór.
| Matt napisał/a | | Zatem jesteśmy wolni do momentu, w którym nasze poczynania zaczynają krzywdzić innych. Wolność może być różnie rozumiana. |
Ze świeckiego punktu widzenia masz rację. Z punktu widzenia Biblijnego jest to jednak całkowicie błędne gdyż obecnie każdy z nas grzeszy, częstokroć krzywdząc innych... metaforycznie więc zrywa każdego dnia jabłuszko z ogrodu Eden. Jednakże każdy zarazem z nas ma możliwość na dobrą drogę powrócić (do pewnego momentu oczywiście , sprawa nie na ten wątek). Tak więc krzywdząc kogoś nie utracił daru dobrej woli. Tak więc to co robisz innym nie ma wpływu na to czy jesteś wolny czy nie.
Wolność to dar od Boga dany każdemu, np aniołom (stąd są upadli aniołowie), np ludziom (dlatego jest tyle zła) Aby kroczyć jednak wąską drogą, częstokroć wybór opcji jest ograniczony, ale to jest zgodne z tablicami Mojżesza z przykazaniami gdzie jest napisane że Jahwe jest Bogiem zazdrosnym, a w niektórych przekładach "Bogiem wymagającym wyłącznego oddania"
Aby zatryumfowało zło, wystarcza obojętność ludzi dobrych
Post dodany: |10 Mar 2009|, 2009 20:17
Data rejestracji: 20 Kwi 2005 postów: 1160
| mamut86 napisał/a | Rozumiana jako metafora lub też nie, historia z ogrodu Eden nadaje się do tego wątku jak ulał, gdyż Adam z żoną mieli wybór:
1) jeśc mase tysięcy różnych innych rzeczy, zajmować się milionami, ciekawych wspaniałych spraw
2) zjeść coś z jednego jakiegoś drzewka, z którego wiedzieli że jeść niewolno
|
Nie nadaje się - bo wybór grzechu nie jest wolnym wyborem. Wolny wybór jest tylko i wyłącznie między dwiema rzeczami dobrymi lub co najwyżej obojętnymi moralnie. Tak jak morderstwo nie jest przejawem wolności.
Celem nauki jest dążenie do Prawdy dla niej samej.
... nierówność jest koniecznym warunkiem postępu.
...religia jest ze wszystkich spraw publicznych najbardziej publiczną.
Feliks Koneczny
Post dodany: |11 Mar 2009|, 2009 12:24
Data rejestracji: 13 Lut 2008 postów: 333
| rww napisał/a | | Nie nadaje się - bo wybór grzechu nie jest wolnym wyborem. Wolny wybór jest tylko i wyłącznie między dwiema rzeczami dobrymi lub co najwyżej obojętnymi moralnie. Tak jak morderstwo nie jest przejawem wolności. |
Jakieś poparcie tej teori sie znajdzie?
"zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie."
Fil. 3,14
Post dodany: |21 Mar 2009|, 2009 23:34
Data rejestracji: 03 Wrz 2004 postów: 1063
| mamut86 napisał/a | | Ze świeckiego punktu widzenia masz rację. Z punktu widzenia Biblijnego jest to jednak całkowicie błędne gdyż obecnie każdy z nas grzeszy, częstokroć krzywdząc innych... metaforycznie więc zrywa każdego dnia jabłuszko z ogrodu Eden. |
Nie przytoczyłeś czegoś co negowałoby wizję moralności, którą wyznaję. Czyniąc innym zło przekraczamy granice naszej wolności "moralnej". Jest jednak wiele grzechów, które pozostają grzechami nawet jeśli dwie strony dobrowolnie się na nie zgadzają.
Ostatnio zmieniony przez Matt |21 Mar 2009|, 2009 23:37, w całości zmieniany 2 razy
Post dodany: |24 Mar 2009|, 2009 21:02
Data rejestracji: 20 Kwi 2005 postów: 1160
| Gwahyr napisał/a | | rww napisał/a | | Nie nadaje się - bo wybór grzechu nie jest wolnym wyborem. Wolny wybór jest tylko i wyłącznie między dwiema rzeczami dobrymi lub co najwyżej obojętnymi moralnie. Tak jak morderstwo nie jest przejawem wolności. |
Jakieś poparcie tej teori sie znajdzie? |
Wynik ankiety na początku wątku wystarczy?
Celem nauki jest dążenie do Prawdy dla niej samej.
... nierówność jest koniecznym warunkiem postępu.
...religia jest ze wszystkich spraw publicznych najbardziej publiczną.
Feliks Koneczny
Post dodany: |24 Mar 2009|, 2009 23:26
| Matt napisał/a | | Wolność to tak na prawdę ciężki temat. Wydaje nam się, że jesteśmy wolnymi ludźmi, ale zawsze coś nas ogranicza i tak na prawdę musi ograniczać. Co? To wybór, do którego każdy ma prawo, a wręcz obowiązek. |
- zgadzam się. Uważam, że Bóg nie daje nam konkretnej, przymuszonej trasy, którą mamy przejść. Przeciwnie - daje nam wolę wyboru i właśnie na tym polega religia. Masz wybór, zawsze dwie strony medalu i tylko od Ciebie zależy, co wybierzesz. Możesz kogoś zabić - tym samym odwracając się od przyjętej religii, lub nie zabijać - wręcz przeciwnie - pomóc i wtedy postępujesz zgodnie z zasadami dekalogu Wybór mamy zawsze, ale ośmielę się napisać, że jest to najprawdopodobniej najtrudniejszy sprawdzian naszej wiary.
Post dodany: |26 Mar 2009|, 2009 19:28
Data rejestracji: 13 Lut 2008 postów: 333
| rww napisał/a | | Gwahyr napisał/a | | rww napisał/a | | Nie nadaje się - bo wybór grzechu nie jest wolnym wyborem. Wolny wybór jest tylko i wyłącznie między dwiema rzeczami dobrymi lub co najwyżej obojętnymi moralnie. Tak jak morderstwo nie jest przejawem wolności. |
Jakieś poparcie tej teori sie znajdzie? |
Wynik ankiety na początku wątku wystarczy? |
Nie wystarczy, bo to naprawdę słaba ankieta ;P. Pare osób klikających czasem byle co nie oznacza ankiety.
W ogóle wolnośc to wybór grzechu badź nie grzechu, dla mnie to jakiś dziwny objaw "wolności". Chociaż zalezy co mozesz miec na mysli.
Jestem wolny, mogę zabić paru ludzi to nie jest zabronione, to jest karane jedynie.
Dla mnie objawem prawdziwej wolności jest wybaczenie krzywd najgorszym zbrodniarzą, ktoś mi cos zrobił czy to psychicznie czy to fizycznie, ale mnie skrzywdził, wybacz takiej osobie to jest objaw wolności.
Niewola to często miłośc, bo miłosc to silne przywiązanie wręcz próba zjednoczenia, jest to dosyc dobrowolny wybór pomimo stereotypów.
Drugim modelem niewoli jest zawiśc, nienawiśc, bo te uczucie łączy ludzi staja się niewolnikami uczuc jakie daża do drugiej osoby, są już zwiazani ze soba bo kiedys wróci pamięć o tej osobie i te silne uczucie, uczucie staje się żywe i staje sie dokładnie tym co zakochana parka tylko na przeciwległą stronę.
Niewolnikiem tak czy inaczej się będzie w pewien sposób, czasem dobrowolny, czasem bezmyslnym, ale sie jest.
Dlatego przywiązywanie się do ludzi, przedmiotów, czegokolwiek w tym świecie kreuje rzeczywistośc zwiazania z czyms jako niewoli.
Teraz jak to zobrazować do kradzieży czy morderstwa?
Nie wiem w sumie czy elementy morderstwa nie są niewolnictwem przypadkiem, bo wydaje mi się, że morderstwo to akt wcześniejszego niewolnictwa wyzwolenia jako narzuceniu sobie innego aktu niewoli, niewoli sumienia.
Kradzież to przywłaszczenie sobie tego, co do mnie nie nalezy, jesteś juz zwiazany z kims bo mas zu niego nieformalny dług, o którym wiesz tylko Ty(prawdopodobnie).
Dobrowolnie oddałes się w niewole jakiegoś długu.
Dochodząc do prostych wniosków, morderstwo to akt dowolnego oddania sie we własną niewole. Kradzież to zgoda na to abyt stać sie dłużnikiem, dług to niewola.
Ja to rozumiem tak jak opisałem.
"zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie."
Fil. 3,14
Ostatnio zmieniony przez Gwahyr |26 Mar 2009|, 2009 19:29, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|