Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |24 Sie 2004|, 2004 02:56
Data rejestracji: 08 Sie 2004 postów: 496
Najpierw bedzie wstep bo to w nocy piszę patrząc na gwiazdy (romantyk chyba jakis).
Weszłem najpierw na Astronomie, ale potem sie skapłem ze cos nie tak, tam konkrety trza podac tak jak w matmie.
Tu trza z innego tematu.Śmiejcie sie.Mam 50 lat.Science Fiction, wszystko kiedyś czytałem.Pare lat temu przestałem, bo zaczęło mnie to nudzić .Z paru względów: za duzo teraz jest bajek typu Batman a to sa naprawdę bajki i dlatego ze nie wychodzą nowosci takie do przmysleń.
Inna sprawa ze powstał teżł Internet.
Mnie interesują inne przemyslenia, może filozoficzne :
>Jesteśmy naprawdę w czarnej dziurze bo nikt nic nie wie i sie nie dowie, bo z niej nie ma wyjscia- tzn ze nie ma nas< - to moja teza, szkoda pisania jak nas nie ma
> Myślę że my tu jeteśmy tylko przejazdem>
to tez moja teza
ja czasami tak siedzę w domu lub obojetnie gdzie to czuje się tak, jakbym w tramwaju jechał i czekał na jakis przystanek!!!!!!!!, obserwuje ludzi i Oni nawet niewiedza ze to chyba tak jest. Niestety nie zdajemy sobie sprawy lecz jedziemy gdzieś!!!
Przeciez MY " nie jestesmy nawet ziarenkiem piasku dla słonia".
Ja zdaje sobie sprawe ze ja mieszkam we Wszechswiecie z duzej litery, ale gdzie jest koniec tego Wrzechswiata?????
Myślę ze nie ma końca!!!
Ja mysle ze tam gdzies het het het uuuuuuuuuuuu daleko są takie same wszechświaty takie jak ten tu i własciwie nie ma rzeczy niemozliwych, prawdopodobnie jest takich ludzi jak ja nieskończona ilość, i to co ja tu piszę to już dawno było napisane, nawet z błedami, albo bedzie napisane........ nie ma rzeczy niemozliwych, nie zdajemy sobie sprawy co będzie, sam jestem ciekawy, szkoda ze nie doczekam żeby sie dowiedzieć, wszyscy nie doczekają. Ale pamietajcie ze to jest tak jak w tej piosence "wszystko to juz było".
Znowu chyba nudze ludzi
Admin daj mi ograniczenia dla pisania
Ale wiecie co? Bym był Billem Wingate to bym se załatwił za tyle kasy co on ma zeby mnie sklonowali. Lecz to nie chodzi o same klonowanie.
A co myslicie, bedzie że ten klon co będzie czuł? On sie bedzie czuł tym Billem?
A co będzie czuł Bill jak on nie bedzie żył?
Gdzies to czytałem w jakiejś powiesci SF o jakims teletransporcie.
Piekne by to było że ja powiedzmy wchodze do budki rodzaju telefonicznej(zamiast dzisiejszych heliktoptrów) , tam mnie to ustrojstwo rozbiera na atomy i wysyła mnie powiedzmy na jakąś odległośc 4000 lat swietlnych i tam w podobnej budce to mnie poskłada.
Teraz jest pytanie? Czy to Ja będę? A moze ktos inny?
Myslicie ze duperele wymyslam?
Zastanówcie sie !!! To samo bedzie z klonem!
Ten Bill sie obudzi ( daje przykład) i kto to wtedy bedzie powiedzmy za 4000 lat? A może śmierć nie ma nic do rzeczy?
Przecież klon to to samo! Ale znowu nie Ja!
Pytanie jest takie czy to będę JA?
I czy takie Ja jest az taki wazne?
Bo Ja tak sam myśle i nie wiem czy to Ja!
Niedlugo takie problemy ludzie będa mieli, a nie Wałese na karku!!!!!
-"Nie zawsze mam rację, ale nigdy się nie mylę."
Post dodany: |2 Lut 2005|, 2005 15:51
Data rejestracji: 11 Sty 2005 postów: 50
Ciekawy z Ciebie myśliciel Leberr i przy okazji romantyk. Oj, kobitki chyba Ciebie lubią i Ty je też.
Post dodany: |2 Lut 2005|, 2005 16:25
Data rejestracji: 11 Sie 2004 postów: 154
leberr czy będzie kiedyś możliwość teleportowania sie z miejsca na inne bardzo odległe miejsce (podobno naukowcom udało się teleportować atom, gdzieś mi się to obiło o uszy) szczerze w to wątpie, według mnie koniec ludzkości zbliża się wielkimi krokami, wystarczy się na chwilę zatrzymać i można zobaczyć że to wszystko zmierza ....do nikąd;
a co do Wszechświata jeśli jest skończony to co jest na końcu? a jeśli jest nieskończony to pewnie żyje w nim miliardy... biliony istot o których niewiemy
__________________________________
"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy."
__________________________________
Post dodany: |5 Lut 2005|, 2005 11:30
Data rejestracji: 08 Sie 2004 postów: 496
-"Nie zawsze mam rację, ale nigdy się nie mylę."
Post dodany: |24 Mar 2005|, 2005 13:08
Data rejestracji: 24 Mar 2005 postów: 1
IMHO. Teleportowac sie bedziemy mogli juz calkiem niedlugo. Oczywiscie, mowiac niedlugo mam na mysli jakies 3-5 pokolen ludzkich. Gdyz dla Wszechswiata to jest ulotna chwila...
A koniec ludzkosci raczej jest jeszcze daleki. To co sie zbliza to jedynie nastepny krok. Tak mi sie wydaje.
Post dodany: |15 Kwi 2005|, 2005 12:13
Data rejestracji: 11 Kwi 2005 postów: 28
na pewno teleportacja ludzi,bedzie 'niedlugo'mozliwa,przeciez dokonano juz pierwszych prob telep.rzeczy i sie udalo,tylko gdzie? hehe
czasem mysle,ze lem i star treki-ludzie je tworzacy(wszystkie odyseje i inne futurologiczne powiesci) to ludzie z przyszlosci a raczej z glowa(jedna czescia) stykajaca sie zapisem naszych dziejow...Zreszta wszystko co futurologiczne w naszej glowie wczesniej czy pozniej staje sie treazniejszoscia techniki...
hmmm,tylko mozliwosci nam technicznych brak,ktos niedawno(na jakiej konfer.naukowej )stwoerdzil,ze wszystko jest mozliwe tylko techniczne jestesmy dal tych odkryc i wynalazkow w sredniowieczu...To chyba wiele tlumaczy, a ja bym tak bardzo chciala juz sie przeniesc w przyszlosc i to sprawdzic czy te nasze idealne twory techniczne nie okazaly sie utopia...Ale wierze i czekam,przeciez tak niedawno klonowanie bylo w sferze marzen...
Profil PW
»więcej
Opis: niemoznosc realnosci
Post dodany: |4 Lis 2005|, 2005 22:15
Data rejestracji: 05 Gru 2004 postów: 464
wiesz co lebber, w sumie wporzadku gosc jestes, szkoda ze komunista.
przyjechalem sobie teraz na studia do nowego miejsca, inni ludzie, iiny swiat. naprawde dopiero teraz zobaczylem w jakim bardzo martwym punkcie sa ludzie. podstawowych kwestii nurtujacych najwiekszych filozofów nie mozna rozwiazac. czyli jak naprawde sie tu pojawilismy, co bylo przed tym calym wielkim wybuchem. niby ze skoro nie bylo przed wielkim wybuchem czasu, to takie rozumowanie nie ma sensu, ale skoro czlowiek nie jest w stanie odpowiedziec co to jest naprawde ten czas absolutny, bo znamy tylko czas wzgledny, to czemu probuje tym jednym pojeciem wytlumaczyc ten problem. zycie po smierci to tez zagadka. wiec my ludzie sobie tak zyjemy w tej klatca jak banda przerostnietych mrowek i zapi***lamy zeby sie czegos dorobic. kazdy sie zgadza na ta nędzną walke w kulcie pieniadza, no bo dla idealistow tu nie ma miejsca, a widokiem kolejnego zebraka na ulicy ktory lubil sobie pomarzyc, nikt specjalnie nie bedzie sie przejmowal. dobrym rozwiazaniem byloby to, ze tak naprawde my jestesmy wszechswiatem, tylko fakt, ze wychowalismy sie w spoleczenstwie bardzo to utrudnia, bo kazdy nam wmawia ze kiedys bylismy bakterią a pozniej bedziemy prochem. ciekawe ilu z Was leżało sobie na trawie i wąchało rumianek, albo polizalo podczas mrozów klamke, bo niby nie wolno. ale czemu nie wolno ? bo zrobie cos co bedzie trwało kilka sekund, chwile zaboli ? biorac pod uwage fakt ze niby nosimy w sobie 4,6 mld lat doswiadczen, bez sensu wydaje sie np. postawienie "+" w rownaniu w ktorym trzeba bylo postawić "-"
I co da klonowanie ? Bedzie stal przede mną facet ktory wyglada tak jak ja? przeciez codziennie widze takiego faceta, tylko ze ten facet widzial tez siebie jak zrobil pierwszego klocka do kibla, albo pocalowal pierwszą dziewczyne. a ten ktoś, nazwijmy go "Ja_beta" co on takiego bedzie reprezentował ? Sklonujemy czlowieka, a dusza? co to w ogole jest ta dusza? nikt sie nie dowie. przynajmniej nie teraz, jak juz bede wiedzial to pewnie zasmieje sie cicho do siebie i powiem "a jednak !" ale czy bede wtedy umial sie jeszcze smiac, albo inaczej, czy bede to nazywal smiechem ? w tym wszystkim choidz moze o to, ze Little Wing Jimiego Hendrixa jest jedyne we wszechswiecie, nawet jesli są "obce cywilizacje" to tam nigdy nie powstalo, nie powstanie i powstaje w tej chwili wlasnie ten utwór. dlaczego? bo to jest czesc naszego filmu, naszego, snu, scenariusza czy do czego mozemy to porównać. nasza historia jest jedna w swoim rodzaju, to jest wlasnie piekne. jesli jest jakas inna cywilzacja i tak jej nie dostrzezemy bo bedą inni i inaczej przystosowani do zycia. oczekują czegos innego od spotkanej cywilizacji. a czego my wlasciwie oczekujemy od innych cywilzacji, ze pozwole sobie po raz kolejny uzyc tego słowa ? moze tez cos maja do ukrycia tak jak i my mamy ? same dobre rzeczy chowamy w srodku czy tez te zle, o ktorych moze nawet nie mamy pojecia, bo nie jestesmy w stanie ich odczytać, a nasz mozg przeciez moze pracowac niezaleznie. w sumie to po co te kompy ? i tak nie ma znich zadnego pozytku  trzym sie cieplo lebber, gdzie kolwiek jestes.
Post dodany: |11 Gru 2005|, 2005 16:27
Panowie leberr i Musahar- z całym szacunkiem- godny pożałowania bałagan myśli podany w pseudofilozoficznym sosie czy pseudonaukowym, brak logiki, niespójność i subiektywizm kogoś, komu nie chce się pracować, żeby podtrzymać ciało, to w zamian może coś napisze i zatruje duszę. Hańba.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|