Polski Serwis Naukowy - OnLine od 1999 roku
RSS
Czwartek, 31 maja 2012
Petronia, Bożysława, Ernestyna, Teodor
 1891: budowa Kolei Transsyberyjskiej
 1970: zagłada miasta Yungay w Peru
 WHO: Dzień bez Papierosa
Nowe publikacje
Post dodany: |3 Kwi 2005|, 2005 21:51
Data rejestracji: 03 Kwi 2005 postów: 13
Taka mała dyskusja na temat wszystkiego i niczego przeprowadzona na GG:
| Cytat | Mikołaj
i czego rżysz łosiu?
Marcin
z ciebie
Mikołaj
O_o
Mikołaj
a co we mnie śmiesznego?
Mikołaj
nie rozumiem
Mikołaj
...
Marcin
wszystko
Mikołaj
czymże jest wszystko?
Mikołaj
wszystko jest niczym...
Marcin
albo tobą
Mikołaj
nie
Mikołaj
nie wszystko jest mną
Mikołaj
ale
Mikołaj
ja jestem wszystkim
Marcin
wszystkim co śmieszne
Mikołaj
wszystkim w ogóle
Marcin
zamieniając 2 litery miejscami utwórz inne wyrażenie z gra półsłówek
Mikołaj
ehh
Mikołaj
i co w związku?
Marcin
utwórz
Marcin
spróbuj
Mikołaj
juz utworzyłem
Marcin
i?
Marcin
co ci wyszło?
Mikołaj
i pytam co w związku?
Marcin
i co ci wyszło?
Mikołaj
wiesz
Marcin
czyli?
Mikołaj
zamieniłem g i s
Marcin
hehehe
Marcin
czyli jednak na to wpadłeś...nie sądziłem że ci się to uda
Mikołaj
od razu to zauważyłem
Mikołaj
to proste
Mikołaj
ale co w związku?
Marcin
nawet bardzo
Marcin
ale jest tego typu masa wyrażeń
Mikołaj
tak
Marcin
oczywiście nie z gry półsłówek
Mikołaj
i co w związku?
Marcin
z innych wyrażeń
Marcin
nic
Marcin
czyli ty
Mikołaj
aha
Mikołaj
wrrrrrrrrr
Mikołaj
właściwie
Mikołaj
skoro wszystko jest niczym
Mikołaj
to nic jest wszystkim
Mikołaj
a ja jestem wszystkim
Marcin
jeśli wszystko jest niczym , a ty jesteś wszystkim to się to zgadza
Mikołaj
ale NIE jestem nikim
Mikołaj
ehh
Mikołaj
ty tego nie zrozumiesz
Marcin
ależ oczywiście że rozumiem
Mikołaj
to takie filozoficzne i niepojęte dla plebsu
Marcin
czyli zgadzasz się ze mną że nie pojmujesz tego
Mikołaj
ja pojmuje
Marcin
ale to jest nie pojęte dla plebsu
Mikołaj
czyli dla ciebie
Mikołaj
pisałem o tobie
Marcin
ależ mylisz się
Mikołaj
ja to rozumiem
Mikołaj
to nawet proste jakby się nad tym zastanowić
Marcin
nie będę wyprowadzał cię z błędu bo to strata czasu
Marcin
ja to wiem
Mikołaj
ależ ja nie jestem w błędzie
Marcin
hahaha
Mikołaj
to ty nie jesteś w stanie zrozumieć dualizmu i jedności 'wszystkiego' i 'niczego'
Mikołaj
wnioskuje to z twoich wypowiedzi
Marcin
ależ wszystko jest pojęciem względnym
Mikołaj
owszem, mogę się mylić ale oceniając ciebie nie siebie
Marcin
dla każdego oznacza ono co innego
Mikołaj
owszem
Marcin
i dla każdego ma ono swoje znaczenie
Marcin
bo to co dla jednego jest wszystkim dla innego jest niczym
Mikołaj
dlatego mówię że mogę się mylić oceniając ciebie bo dla ciebie ta wypowiedź może mieć inne znaczenie
Marcin
więc jest to prosty wywód o względności słów wszystko lub nic
Mikołaj
dlatego te dwa pojęcia choć językowo są przeciwieństwami są jednym i tym samym
Marcin
właśnie
Marcin
w perspektywie ogółu
Marcin
jednostkowo są one rozdzielone znaczeniowo
|
Zgadzacie sie z tym?
Lepsze jutro było wczoraj.
Post dodany: |15 Kwi 2005|, 2005 12:27
Data rejestracji: 11 Kwi 2005 postów: 28
skoro wszystko jest niczym ,a ty jestes niczym to jestes wszystkim a wiec za tym ,ze jestes Bogiem bedac w nas wszystkich ogolnie pojetych jako nic? ...  zartuje
przeciez pojecia znaczeniowe tworzymy sami,wiec obaj macie racje ,trzebaby zaczac i zgodzic sie co rozumiesz TY i On pod pojeciem wszystko...bo TY rozumiesz je jako pojecie ogolnikowe,pewnego rodzaju uniwersalium a on przypisuje temu wage jednostkowa,a wiec blednie pozniej to przypisujac Tobie a On to wartosciujac wg swojego kryterium...
jedno jest pewne---->wszytko jest pewnego rodzaju konwencja...zaloze sie,ze dyskutujac(?) z Wami 3 osoba rozumialaby to jeszcze inaczej...blad jest widoczny na plaszczyznie onotologicznej...Wy dogadujac sie na wyzszej plaszczyznie,pomijajc znaczenie spornej rzeczy,nie ustalajac konwencji,poszliscie dwoma szkolami,i obaj gadaliscie 'sobie a mu zab'
ps jednakze rozmowa ciekawa
Profil PW
»więcej
Opis: niemoznosc realnosci
Post dodany: |15 Kwi 2005|, 2005 15:50
Data rejestracji: 11 Mar 2005 postów: 237
mam być szczery? żałosna, pseudointeligentna rozmowa... zamiast mądrzyć sie mówiać rrzeczy w stylu "wszystko jest niczym" lepiej to czymś poprzyj.
Post dodany: |15 Kwi 2005|, 2005 19:36
Data rejestracji: 03 Kwi 2005 postów: 13
Prosze bardzo. co wg. ciebie jest wszystkim. 'Wszystko' nie istnieje bo musialyby to byc i gwiazdy i planety i czarne dziury i pizza i zupka w proszku i smochod itd. Pozatym nie jestes w stanie ogarnac wszystkiego, bo jest to nieskonczonosc. mozesz powiedziec 'samolot' a on sklada sie z wielu czesci, ktorych wiekszosci nazw pewnie nie znasz. a masz na mysli wszystkie te czesci w odpowiedni sposob polaczone. ale kiedy mowisz 'wszystko', to co wlasciwie masz na mysli? tak wiec 'wszystko' nie istnieje. jest pojeciem uzywanym do okreslenia jakieks duzej grupy przedmiotow, ale zawsze bedzie mozna do listy 'wszystkiego' cos dodac. wiec 'wszystko' nie istenieje. a jesli nie istnieje mozemy to spokojnie nazwac 'niczym'. chociaz 'nic' tez nie istnieje, w kazdym razie nie w naszym wszechswiecie...
Lepsze jutro było wczoraj.
Post dodany: |15 Kwi 2005|, 2005 20:36
Data rejestracji: 07 Kwi 2005 postów: 453
Mikołaj
to takie filozoficzne i niepojęte dla plebsu
to jest najlepsze zdanie
Post dodany: |15 Kwi 2005|, 2005 23:28
Data rejestracji: 11 Mar 2005 postów: 237
| Miki napisał/a | | 'Wszystko' nie istnieje bo musialyby to byc i gwiazdy i planety i czarne dziury i pizza i zupka w proszku i smochod |
gwarantuje ci, że i samochód, i czarne dziury, i pizza, planety, gwiazdy czy nawet zupka w proszku istnieją.
| Miki napisał/a | | Pozatym nie jestes w stanie ogarnac wszystkiego |
nie zaprzeczam.
| Miki napisał/a | | ''samolot' a on sklada sie z wielu czesci, ktorych wiekszosci nazw pewnie nie znasz. |
popraw mnie jeśli cię źle zrozumiałem - wszystko nie istnieje, bo nie znam poszczególnych nazw przedmiotów należących do zbioru wszystkich rzeczy, tak?
| Miki napisał/a | | ale kiedy mowisz 'wszystko', to co wlasciwie masz na mysli? |
mam na myśli całościowy zbiór nieskończonej ilości istniejących podmiotów.
Post dodany: |16 Kwi 2005|, 2005 11:33
Data rejestracji: 03 Kwi 2005 postów: 13
| Mikołaj napisał/a |
gwarantuje ci, że i samochód, i czarne dziury, i pizza, planety, gwiazdy czy nawet zupka w proszku istnieją. |
oczywiscie, ze istnieja, ale to tylko 6 rzeczy. 'wszystkich' rzeczy jest duuuzo wiecej
| Mikołaj napisał/a | | popraw mnie jeśli cię źle zrozumiałem - wszystko nie istnieje, bo nie znam poszczególnych nazw przedmiotów należących do zbioru wszystkich rzeczy, tak? |
nie. wszystko nie istnieje, bo nie jestes w stanie okteslic, czym jest wszystko. przyklad samolotu nie byl zbyt trafny, bo masz na mysli odpowiednio polaczone czesci, i chociaz ich nie znasz, samolot istnieje.
| Mikołaj napisał/a | | mam na myśli całościowy zbiór nieskończonej ilości istniejących podmiotów. |
wlasnie, NIESKONCZONEJ. w matematyce tez jest nieskonczonosc, co oznacza, ze do kazdej liczby mozesz dodac 1 i powstanie jeszcze wieksza. a sama nieskonczonosc nie posiada wartosci. jest okresleniem umownym. wiec jesli masz na mysli zbior nieskonczonej ilosci istniejacych podmiotow, to:
-po pierwsze, zawsze bedzie mozna cos do tego zbioru dodac,
-po drugie, jesli masz na mysli pewien zorganizowany zbior, to powinienes powiedziec 'wszechswiat', bo tak jak z samolotem masz na mysli calosc, a nie poszczegolne elementy. a 'wszystko' okresla wlasnie te elementy, a nie calosc. 'wszystko' wyobrazamy sobie jako calosc, bo to wygodniej niz okreslac kazda czastke wszechswiata osobno.
pozatym zastanow sie, kiedy wlasciwie uzywasz slowa 'wszystko'? np. dyskutujesz z kims i ten ktos ma jakis pomysl, ktory z pewnych powodow ci sie nie spodobal. on pyta co jest zle w jego pomysle odpowiadasz, ze wszystko. jesli masz na mysli nieskonczony zbior... czyli wszechswiat, to interesuje mnie co to byl za pomysl? wycieczka na Marsa?
prawdopodbnie nie podoba ci sie w tym pomysle kazdy jego element, ale wtedy nie podoba ci sie 'caly pomysl' lub 'wszystko W TYM POMYSLE'. i w tej sytuacji mozesz uzyc slowa 'wszystko' ale uzywasz go w odniesieniu do pomyslu, a wiec do czegos nie materialnego(chyba ze zapiszesz sobie pomysl na kartce). tak samo moga cie denerwowac 'wszystkie wypowiedziane przez kogos slowa'. slowa sa niematerialne(poza fala dzwiekowa, ale to obojetne zjawisko i nie powinno cie denerwowac...). natomiast w odniesieniu do swiata materialnego nie mozesz powiedziec, ze 'wszystko cie denerwuje', bo co ci zrobil dlugopis jakiegos Japonczyka? analogicznie nie mozesz powiedziec, ze 'kazdy cie denerwuje', bo co zrobil ci ow biedny Japonczyk, na ktorego m.in sie tak denerwujesz? owszem w domysle moze byc 'denerwuje mnie kazdy murzyn' jesli jestes rasista, lub 'kazdy kto cos ode mnie chce', jesli po prostu jestes w zlym humorze.
ale samodzielnie te slowa nie przedstawiaja zadnego znaczenia.
Lepsze jutro było wczoraj.
Post dodany: |16 Kwi 2005|, 2005 11:34
Data rejestracji: 05 Gru 2004 postów: 464
| Mikołaj napisał/a |
| Miki napisał/a | | ale kiedy mowisz 'wszystko', to co wlasciwie masz na mysli? |
mam na myśli całościowy zbiór nieskończonej ilości istniejących podmiotów. |
to chyba najlepsze podsumowanie
mozna wyliczyć kazdą wartość, tylko ludzie mają za małą moc obliczeniową
[quote="Miki"]
wlasnie, NIESKONCZONEJ. w matematyce tez jest nieskonczonosc, co oznacza, ze do kazdej liczby mozesz dodac 1 i powstanie jeszcze wieksza. a sama nieskonczonosc nie posiada wartosci. jest okresleniem umownym. wiec jesli masz na mysli zbior nieskonczonej ilosci istniejacych podmiotow, to:
-po pierwsze, zawsze bedzie mozna cos do tego zbioru dodac,
nieskonczoność na jakiej opierasz powyższy tekst to nieskonczoność potencjalna." ∞ "
A dyskusja chyba dotyczy continuum
| Cytat |
-po drugie, jesli masz na mysli pewien zorganizowany zbior, to powinienes powiedziec 'wszechswiat', bo tak jak z samolotem masz na mysli calosc, a nie poszczegolne elementy. a 'wszystko' okresla wlasnie te elementy, a nie calosc. 'wszystko' wyobrazamy sobie jako calosc, bo to wygodniej niz okreslac kazda czastke wszechswiata osobno. |
jesli wyobraze sobie zbiór zawierający wszystkie liczby naturalne dodatnie, podzielne przez 2, to znaczy ze powinienem powiedzieć, ze mam namysli zbiór liczb całkowitych ?
samolot wyobrazam sobie jako maszyne latającą, a nie szezląg ze skóry to chyba logiczne ?
a jesli samolot zbudowany jest m.in z 'Fe', to zamiast samolot moge powiedziec samochod - bo tez zbudowany jest m.in. z 'Fe'
dokonales infantylnej nadinterpretacji wynikajacej z heroicznej oborny wlasnego stanowiska
Post dodany: |16 Kwi 2005|, 2005 20:25
Data rejestracji: 03 Kwi 2005 postów: 13
| Musahar napisał/a | a jesli samolot zbudowany jest m.in z 'Fe', to zamiast samolot moge powiedziec samochod - bo tez zbudowany jest m.in. z 'Fe'
|
Fe jest elementem wspólnym, ale nie możesz powiedzieć na samolot samochód, bo jest jednak wiele róznych elementów.
Pozatym nie chce mi się wyprowadzać cię z błędu, szkoda mi na to czasu...
Lepsze jutro było wczoraj.
Post dodany: |17 Kwi 2005|, 2005 11:57
Data rejestracji: 11 Kwi 2005 postów: 28
jak moze byc szkoda czasu na wyprowadzanie z bledu??? przeciez tak oswieceni ludzie powinni tego pragnac...to niedlugo zawod nauczycieli wygasnie,po co ta dzieciarnie czegokolwiek uczyc skoro i tak nic nie zrozumie ...
Profil PW
»więcej
Opis: niemoznosc realnosci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
Dodaj temat do Ulubionych
|
Powered by
phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
|