• Artykuły
  • Forum
  • Ciekawostki
  • Encyklopedia
  • 14. Piknik Naukowy w Warszawie/Eksperci CLOR oswajali promieniowanie

    20.06.2010. 10:18
    opublikowane przez: Redakcja Naukowy.pl

    O tym, jak się monitoruje promieniowanie w Polsce mówili podczas 14. Pikniku Naukowego w Warszawie badacze Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej (CLOR) w Warszawie. Specjaliści przekonywali gości imprezy, że promieniowanie nie jest tak groźne, jak się powszechnie uważa.

    "Badamy wszystko, co może być związane z narażeniem człowieka na promieniowanie. Wśród kontrolowanych przez nas materiałów są surowce budowlane. Wszystkie one są mniej lub bardziej radioaktywne, bo naturalna jest promieniotwórczość pierwiastków, z których są zbudowane, takich jak potas, rad, tor" - powiedział PAP Krzysztof Isajenko, zastępca dyrektora CLOR ( www.clor.waw.pl ), a zarazem kierownik Zakładu Dozymetrii.

    Jak tłumaczył, w Polsce ustanowiono normy, które - w zależności od stopnia promieniotwórczości danego materiału - dopuszczają go do różnego typu zastosowań. Materiały bardziej szkodliwe są przeznaczane na tunele, nasypy kolejowe, drogi. Najczystsze materiały dopuszcza się do budownictwa mieszkaniowego. Często są to te same materiały, jednak jeśli są zbyt radioaktywne, muszą być domieszkowane substancją czystą.

    W 1980 roku CLOR było prekursorem powstania sieci pomiaru materiałów budowlanych, w tej chwili na terenie Polski pod jego patronatem działa sieć ponad 30 laboratoriów, w każdym z nich można wykonać badania materiałów i surowców budowlanych.

    Monitoring instytutu dotyczy nie tylko materiałów przemysłowych, ale również środowiska naturalnego. Na terenie Polski działa 12 stacji, które w sposób ciągły mierzą radioaktywność powietrza. Jak powiedział Isajenko, gdyby na przykład chmura pyłów wulkanicznych, które niedawno paraliżowały Europę, była radioaktywna, stacje z pewnością by to wykryły.

    Dodał, że w każdej stacji znajduje się filtr, przez który przepływa powietrze. Raz w tygodniu ów filtr jest wymieniany i poddawany dokładnemu badaniu w laboratorium.

    Poza tym, nad filtrem znajduje się urządzenie pomiarowe, które w sposób on-line rejestruje skażenia, a informacje na ten temat za pośrednictwem sieci komputerowych są przesyłane do Warszawy. "Jeśli gdzieś następuje skażenie, wiemy o tym dość szybko" - zapewnił wiceszef laboratorium.

    "Sieć nosi nazwę Systemu Wczesnego Ostrzegania o Awariach Jądrowych i Skażeniach Promieniotwórczych, więc trudno go sobie wyobrazić jako działający z tygodniowym opóźnieniem. Wyobraźmy sobie, że wymieniamy filtr, godzinę później wybucha Czarnobyl, a informację mamy tydzień później" - zaznaczył.

    Goście Pikniku pytali pracowników CLOR, dlaczego zajmują się właśnie materiałami radioaktywnymi i czy osoby zatrudnione w ochronie radiologicznej nie boją się szkodliwego wpływy swojej pracy na zdrowie.

    "Promieniotwórczości boją się najbardziej ludzie, którzy się z nią nie stykają. My mamy z tym do czynienia na co dzień i wiemy, że promieniowanie nie jest tak groźne, jak się powszechnie uważa. Ja zawsze powtarzam, że oświata na ten temat jest na poziomie zerowym. Sam swojego czasu studiowałem na wydziale matematyki i fizyki, a przez cały cykl nauczania miałem jedną godzinę fizyki jądrowej. Społeczeństwo na temat promieniowania nie wie nic" - ocenił Isajenko.

    Szybko jednak dodał "ludzie przed 1986 rokiem wiedzieli, że promieniowanie równa się śmierci, a po tym roku wiedzą dwa razy więcej: że to śmierć i awaria w Czarnobylu".

    Na potwierdzenie słów o potrzebie edukacji z dziedziny fizyku jądrowej Isajenko przywołał wyniki badań opinii publicznej na temat lokalizacji energetyki jądrowej w Polsce. Z jego analiz wynikało, że jeszcze 5 lat temu badania OBOP pokazały, że ok. 96 proc. społeczeństwa jest przeciwne elektrowni jądrowej w kraju. Półtora roku później ruszył szeroki program uświadamiający, w który zaangażowane były niemal wszystkie media. Podobne badanie przeprowadzone w 2009 roku pokazało, że 48 proc. społeczeństwa jest przeciw takiej lokalizacji elektrowni, ale 46 proc. jest za.

    "Sytuacja się odwróciła, w tej chwili gminy walczą o to, żeby na ich terenie stanęła pierwsza elektrownia. Oznacza to bowiem finansowanie zarówno z kraju, jak i z zagranicy, a po drugie przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście miejsc pracy. Podejrzewam, że plany rządowe będą takie jak w innych krajach - gmina, na terenie której stanie elektrownia jądrowa ma darmową energię przynajmniej przez jakiś czas" - uświadamiał uczestnikom Pikniku specjalista.

    Isajenko podkreślił, że zainteresowania zatrudnionych w CLOR naukowców nie ograniczają się do kontroli materiałów przemysłowych i monitoringu środowiska pod kątem promieniowania. Jednostka prowadzi również badania naukowe i odnosi na tym polu duże sukcesy.

    "Jesteśmy jedynym laboratorium, które opracowało metodę pozwalającą określić, czy w ciągu ostatnich lat dana osoba była narażona na silne dawki promieniowania. Analizę przeprowadza się na podstawie badania próbek krwi, a właściwie chromosomów" - chwalił Laboratorium.

    Z metody opracowanej przez dr Marię Kowalską z Pracowni Dawek Indywidualnych i Środowiskowych Zakładu Kontroli Dawek i Wzorcowania kilkakrotnie korzystała już prokuratura. Jak wyjaśnił Isajenko, chodziło o drastyczne sprawy, kiedy to pracownik oskarżał zakład pracy o złe zabezpieczenie stanowiska pracy.

    "Pracownik uważał, że otrzymał ogromną dawkę promieniowania. Zachorował, miał powikłania popromienne. Często sprawdzenie, czy to jest prawda bywa niemożliwe w miejscu pracy, ponieważ zakład może już dawno takiej działalności nie prowadzić. My jesteśmy w stanie sprawdzić to nawet po kilku latach" - zapewnił zastępca dyrektora CLOR.

    Dodał, że metoda nie jest jeszcze opatentowana. Badacze wciąż ją rozwijają - zaczęli od najgroźniejszego promieniowania gamma, a projekt zakłada analizy promieniowania rentgenowskiego i innych typów, może nawet promieniowania neutronowego. Naukowcy muszą zbadać zachowanie organizmu i trafność testów. Kiedy uzyskają pełną wiedzę na ten temat, być może zainteresują się ochroną patentową. Na razie powstają na ten temat publikacje wydawane w kraju i za granicą. KOL

    PAP - Nauka w Polsce

    agt/

    Czy wiesz że...? (wersja beta)

    Dodano: 20.06.2010. 10:18  


    Najnowsze