Witam.
Od paru lat mam taki problem.
Otóż kiedy wstane i chce szybko gdzieś pójść, łapie mnie w lewej stopie taki dziwny skurcz który powoduje tak jakby wykrzywianie mi tej nogi i dodatkowo ręki.
Trwa to krótko bo tylko jakieś 5s ale się strasznie boje bo niewiem co to jest.
Początkowo myślałem że to jest po tm zabiegu wycinania wrastającego paznokcia ale raczej nie bo od niedawna to samo zaczyna się pojawiać i w prawej nodze i ręce.
Czy ktoś może wi co to jest??
Czy przyczyną takiego stanu może być platfus bo mam straszne płaskostopie a w dodatku krzywy kręgosłup.
Niewiem czy to jeszcze może mieć jakieś znaczenie ale prowadze troche nie zdrowy tryb snu tzn pod poduszką na której śpie mam jeszcze jedną poduszke i głowe podczas snu mam wysoko, niewiem czy to ma jakieś znaczenie a ja jestem troche taki histeryk i zaraz panikuje.
Dziś wymyśliłem sobie że to może być stwardnienie rozsiane ale niemam takich objawów jak słabe widzenie, widzenie za mgłą, kolory tez wszystkie odrużniam, czucie też mam wszędzie, niemam problemów z nietrzymaniem moczu tylko te chwilowe sztywnienia choć niewiem czy przy SM trwają one tak krótka czy dłużej.
Dodam jeszcze że przed tym skurczem czuje takie jakby napięcie mięśniowe w stopie i jak chce żeby ono szybko mineło to musze podkurczyć palce i przechodzi.
Albo ten skurcz mnie łapie jeszcze wtedy gdy tak szybko mocno i gwałtownie ruszam palcami u nogi.
Najgorsze w tym wszystki jest to że ja ciągle o tym myśle i jak wstaje to sobie myśle że zaraz mnie złapie ten skurcz.
Musze wtedy wstać odczekać ze 2s i moge iść a jak nieraz o tym zapomne i nie myśle to wstaje, ide i nic nie jest ale ja bardzo żadko o tym nie myśle gdyz tak jak powiedziałem jestem strasznie bojącym się o swoje zdrowie.
Dodam jeszcze że dość często trzęsą mi się ręce a dziś rano troche drgała mi powieka ale później przestała.
Pomóżcie, powiedźcie że to nie jest SM

:(:(
To może nie jest takie do końca wykrzywianie straszne ale bardziej takie sztywnienie, napięcie mięśni, nawet niewiem jak to opisać bo to dziwne jest i przechodzi po 5s i jest wszystko ok
Dodam jeszcze że przy tych skurczach nie odczuwam absolutnie żadnego bólu tylko chodzi mi jeszcze przy nich język, też się robi jakiś taki dziwny ale to szybko mija.
Jak o tym ie myśle to wszystko jest ok ale jak przeczytałem o tym SM to aż we mnie wszystko chodzić zaczeło i zaczołem u siebie widzieć objawy tej choroby.
Czy to może być od tego że o tym ciągle myśle jak np wstaje i sobie to poprostu wmawiam??
Może to jest jakaś nerwica?